a zalatwia sie choc raz na dworze??
jesli tak musicie byc przygotowani by ja mega nagrodzic - jakies miecho czy parowka ;-)
dobrze umyc miejsce gdzie sika woda z octem by zapachu nie bylo!
[quote name='snuszkak']a ja napiszę do urzędu w puszczykowie czy puszcza to w lokalnej gazetce[/QUOTE]
i co? puszczą w puszczy??
jutro drukuje Tytka i rozwieszam!
a może namoczoną karmę będzie jadła?
można też wymieszać karmę z parówką, chlebem z masłem, mięchem itp.
a co do sikania w domu - to Sari załatwia się w konkretnych miejscach, przy Was też czy ucieka w jakiś kąt?
zacznie jeść na pewno jak minie najwiekszy stres..
sikanie w domu tez moze wynikac ze stresu (w sensie - dwor, ulice itp. moga byc stresujace)..
możecie wytrzeć siki w domu czymś, schować to w siatce i na spacerze położyć na trawie do powąchania i obsikania ;-) i tak do zakumania - zazwyczaj działa!
Sauron pozostanie Sauronem.
dajmy im trochę czasu, co?
będzie czas na fotki..
jutro chłopak zostanie na dłużej sam i zobaczymy czy będzie ok!
z tytułem wątku jeszcze chwilę poczekam - tak by nie zapeszyć.
[quote name='supergoga'] Mialam właśnie pytanie,wyslałam ankietę, ale jakos nie mam przekonania po sms-ach ktore otrzymalam.[/QUOTE]
ta sama osoba dzwoniła do mnie - Pan chciał szczeniaka jeszcze dziś ;-)
wieści jeszcze nie ma, damy im 24h i zadzwonimy...
wczoraj Sauron z radością opuścił hotelik, Dorota płakała, a gówniarz cieszyl się, że idzie. taki niewdzięcznik z niego ;-)
mój pies przy zapaleniu pęcherza też wytrzymywał noc, a w dzień posikiwał.. nie wiem czy on ewenement czy tak może być.
mogła też zostać spierdzielona sterylka, lub panna ma stresa jakiegoś! psy nie są złośliwe przecież, no.
też się bardzo cieszę, ale mam też troche obaw!
błagam Was trzymajcie za Saurona i jego nowy dom kciuki - by dali radę! on nie może kolejny raz wrócić!
wszystko prawda :-) nie gniewam sie rzecz jasna!
nie placimy wiec w ogole za hotel lutowy.. poczekamy jednak z 2 tyg. na rozliczenie stanu konta chłopaka..