[quote name='Alojzyna']Nie zawsze odwracanie uwagi od naszych nóg czy rąk daje rezultat. Albo czekanie, że z tego wyrośnie.
Szczeniaka od początku trzeba uczyć, że człowieka nie wolno gryźć. Niestety czasami trzeba się uciec do radykalnych metod.
Staffiki są "czułe" na nasze nastroje. Moje 6-tygodniowe szczeniaki doskonale wyczuwają kiedy mówię do nich pieszczotliwie, a kiedy "stawiam je pod ścianą" :evil_lol:
Jak szczeniak złapie cię zębami to natychmiast złap go za skórę na karku, lekko podnieś, nawet potrząśnij i głośno krzyknij "FE". Daj mu odczuć, że się jesteś zła.
Inna metoda, bardziej radykalna, to klaps. Nie za mocny ale dany w momencie, gdy szczeniak łapie zębami i wypowiedziane przy tym Fe! daje natychmiastowy rezultat.
Zrób takie ćwiczenie - baw się ze szczeniakiem rękami dając mu możliwość chwytania zębami. Gdy chwyci zbyt mocno - zareaguj. Oddaj mu - klepnij go w pyszczek, krzyknij Fe! To ma być radykalne - by szczeniak na chwilę przysiadł. Wtedy znów zacznij go głaskać. Jak zacznie łapać zębami - powtórz karę. Postępuj tak aż do chwili gdy podstawioną pod nos rękę zacznie lizać. Wtedy go nagródź (wystarczy, że zaczniesz czule do niego mówić lub dasz mu jego ulubioną zabawkę).
U mnie to działa. Jest to najszybsza i najskuteczniejsza metoda oduczania złych nawyków. Oduczam w ten sposób gryzienia po rękach, łapania za palce przy karmieniu z ręku. Staffika należy od początku uczyć delikatności w stosunku do człowieka. Zwłaszcza gdy maluch ma obcować z małymi dziećmi.[/quote]
A czy takie klapsy nie beda czasem karą cielesna ,i szczeniak sie zniecheci do mojej osoby,A co powiesz na time outy ,bo wczesniej zle je stosowalem ,przeczytalem pewien artykuł :
Idealny "time out" musi spelniac kilka kryteriow:
[B]1.[/B] Musi rzeczywiscie byc dla psa negatywna konsekwencja, bo inaczej pies nie bedzie mial? zadnej motywacji do unikania go w przyszlosci. "Ignorowanie" psa kiedy ten dalej gryzie Twoja noge, podnoszenie dziecka kiedy pies podskakuje do gory starajac sie zlapac Twoje ubranie, zamkniecie psa w lazience gdzie milo spedzi czas szatkujac papier toaletowy i jedzac mydlo, wyjscie z pokoju tylko po to, by pozwolic psu zaatakowac inna osobe - sa przykladami "time-out", ktore nie zadzialaja. Koniecznie trzeba korzystac z pustego pokoju, kojca lub klatki. Pomysl z klatka nie podoba sie wielu osobom, ktore zostaly nauczone aby nie kojarzyc klatki z karami, aby pies nie zaczal nienawidziec klatki. To jest niepotrzebnie sztywne podejscie. Kara jest zabranie mozliwosci interakcji, nie klatka jako taka. Gdybys bawila sie z psem w jego kojcu, silujac sie, przytulajac albo dajac mu kosc do gryzienia a pies przesadzilby z uzyciem szczek, wtedy jako konsekwencji mozna uzyc wyrzucenia go Z kojca. Czy pies skojarzylby bycie POZA kojcem z kara? Sa pewne powazne bledy logiczne w mysleniu "nigdy nie wkladaj psa do klatki za kare". Co wazniejsze, w ten sposob mozesz wyrezyserowac sytuacje, w ktorej wyraznie zabierasz psu mozliwosc interakcji z Toba i w ogole jakiejkolwiek zabawy. Sposoby osiagniecia tego sa przedmiotem dyskusji.
[B]2.[/B] "Time- out" musi byc wyraznie zasygnalizowany. Nie wazne jak technicznie bedziesz stosowal "time-out" zawsze bedzie jakies opoznienie miedzy wykroczeniem psa a konsekwencja jego zachowania. Aby wyostrzyc skojarzenie, dasz psu jakis wyrazny sygnal, ze jego zabawa stala sie zbyt ostra, dokladnie w tym momencie, w ktorym to nastapi. Typowymi "zaznaczeniami" sa "Auuu!", "Szkoda", "Koniec z toba!" [ :-) ]. Pies nauczy sie, przez czesto powtarzane skojarzenie, ze to zaznaczenie przewiduje "time out" i slowo pomoze nam oznaczyc dokladny moment, w ktorym pies zrobil cos zle.
[B]3.[/B] Musimy wyznaczyc wyrazny i osiagalny standard. Typowym problemem z "time-outs" jest brak wyraznej granicy, ktorej psu nie wolno przekroczyc. Zwykle, ludzie decyduja sie na "time-out" kiedy straca juz cierpliwosc zamiast jako reakcji na pewna sile nacisku szczek. Jezeli zabawa bedzie konczyc sie przy pewnym nacisku szczek, ktory innym razem byl tolerowany, postepy beda bardzo wolne albo nie bedzie ich w ogole. Time-out nie polega na informowaniu psa, ze jestesmy zezloszczeni; polega na wytyczeniu na piasku obiektywnej linii. Informacja dla psa jest taka, ze po X-stopniowym zacisnieciu szczek na czlowieku, ludzie natychmiast koncza interakcje. To daje psu wyrazny wybor. Po zakonczeniu dwuminutowego "time-out", wznow interkcje z psem bez jakiegokolwiek obrazania sie. Jezeli powtorzy swoje zachowanie, dostanie nastepny "time-out". Jezeli zrobi tak kilka razy z rzedu, zastanow sie nad wprowadzeniem czerwonej kartki za faule i zakonczeniem zabawy na ten dzienIdealny "time out" musi spelniac kilka kryteriow:
[B]1.[/B] Musi rzeczywiscie byc dla psa negatywna konsekwencja, bo inaczej pies nie bedzie mial? zadnej motywacji do unikania go w przyszlosci. "Ignorowanie" psa kiedy ten dalej gryzie Twoja noge, podnoszenie dziecka kiedy pies podskakuje do gory starajac sie zlapac Twoje ubranie, zamkniecie psa w lazience gdzie milo spedzi czas szatkujac papier toaletowy i jedzac mydlo, wyjscie z pokoju tylko po to, by pozwolic psu zaatakowac inna osobe - sa przykladami "time-out", ktore nie zadzialaja. Koniecznie trzeba korzystac z pustego pokoju, kojca lub klatki. Pomysl z klatka nie podoba sie wielu osobom, ktore zostaly nauczone aby nie kojarzyc klatki z karami, aby pies nie zaczal nienawidziec klatki. To jest niepotrzebnie sztywne podejscie. Kara jest zabranie mozliwosci interakcji, nie klatka jako taka. Gdybys bawila sie z psem w jego kojcu, silujac sie, przytulajac albo dajac mu kosc do gryzienia a pies przesadzilby z uzyciem szczek, wtedy jako konsekwencji mozna uzyc wyrzucenia go Z kojca. Czy pies skojarzylby bycie POZA kojcem z kara? Sa pewne powazne bledy logiczne w mysleniu "nigdy nie wkladaj psa do klatki za kare". Co wazniejsze, w ten sposob mozesz wyrezyserowac sytuacje, w ktorej wyraznie zabierasz psu mozliwosc interakcji z Toba i w ogole jakiejkolwiek zabawy. Sposoby osiagniecia tego sa przedmiotem dyskusji.
[B]2.[/B] "Time- out" musi byc wyraznie zasygnalizowany. Nie wazne jak technicznie bedziesz stosowal "time-out" zawsze bedzie jakies opoznienie miedzy wykroczeniem psa a konsekwencja jego zachowania. Aby wyostrzyc skojarzenie, dasz psu jakis wyrazny sygnal, ze jego zabawa stala sie zbyt ostra, dokladnie w tym momencie, w ktorym to nastapi. Typowymi "zaznaczeniami" sa "Auuu!", "Szkoda", "Koniec z toba!" [ :-) ]. Pies nauczy sie, przez czesto powtarzane skojarzenie, ze to zaznaczenie przewiduje "time out" i slowo pomoze nam oznaczyc dokladny moment, w ktorym pies zrobil cos zle.
[B]3.[/B] Musimy wyznaczyc wyrazny i osiagalny standard. Typowym problemem z "time-outs" jest brak wyraznej granicy, ktorej psu nie wolno przekroczyc. Zwykle, ludzie decyduja sie na "time-out" kiedy straca juz cierpliwosc zamiast jako reakcji na pewna sile nacisku szczek. Jezeli zabawa bedzie konczyc sie przy pewnym nacisku szczek, ktory innym razem byl tolerowany, postepy beda bardzo wolne albo nie bedzie ich w ogole. Time-out nie polega na informowaniu psa, ze jestesmy zezloszczeni; polega na wytyczeniu na piasku obiektywnej linii. Informacja dla psa jest taka, ze po X-stopniowym zacisnieciu szczek na czlowieku, ludzie natychmiast koncza interakcje. To daje psu wyrazny wybor. Po zakonczeniu dwuminutowego "time-out", wznow interkcje z psem bez jakiegokolwiek obrazania sie. Jezeli powtorzy swoje zachowanie, dostanie nastepny "time-out". Jezeli zrobi tak kilka razy z rzedu, zastanow sie nad wprowadzeniem czerwonej kartki za faule i zakonczeniem zabawy na ten dzien
Wyczyscielm lazienke z wszystkiego nie ma nic ze pies jak wchodzi nie ma sie czyms zajac i zkazdym razem gdy gryzie odrazu tam laduje ,powiem ze wczoraj zaczelo dzialac ,jak robilem wszystko dokladnie.Jaka jest wasza opinia.