ssylwia
Members-
Posts
163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ssylwia
-
miłego spaceru ucałuj swoją sunię w ten długaśny pyszczek ;) mój pogonił kota siknął pod drzewkiem i biegiem do domu ;) tak teraz wygląda spacerek :)
-
[B]gayka[/B] on nie wytrzyma bo za suchym jedzneiem nie przepada dlatego zjada ok 40g rano i to jest wszystko a czasami zabieram bo zostawia :/ zrobilam mu malutkie porcje mieska wołowego i będę dawać z warzywami (porcje mniejsze niż zwykle) ja już nie wiem co robić z tą parówką ;) taka pogoda to i spacer dłuższy odpada :shake:
-
on na samym suchym nie wytrzyma :/ hmm a może w takim razie zrezygnuje w ogóle z porannego jedzenia i będzie dostawać tylko mięsko z warzywami? :roll: [URL]http://img197.imageshack.us/img197/583/img0617lv.jpg[/URL] [URL]http://img36.imageshack.us/img36/9241/img0619f.jpg[/URL] to mój piesek obecnie - niestety nie potrafie wstawić tych zdjęć w formie zdjęć stąd link :)
-
jest super ;) mój mógłby tak wyglądać ;) ahhh jednak z niego grubas jest ;) niestety nie umiem wstawić fotki w postaci linka :roll: ahhh do royala to ja swojego nie przekonam :/ daje mu purine pro plan i zobaczymy :)
-
wg mnie miastowi są gorsi w tym względzie bo jeżeli piesek się znudzi to zostawia się go w lesie, na jakiejś łące czy polu w "najlepszym" wypadku w schornisku a taki maistowy pies nie jest przystosowany do takiego stanu rzeczy- nie radzi sobie pada latwa ofiara innych psów żyjących "luzem" w sensie mających swój dom ale chodzących wszędzie ;) na wsiach też się takie zdarzają poza psiakami na łancuchu :shake:
-
no właśnie ta pogoda paskudna :/ mój się deszczu boi a śnieg to już w ogóle poza tym zaraz się trzęsie :) a latem jak upały są to też odpada bo boje się że mu serce nie wytrzyma takich długich spacerów więc zostaje tylko wczesna jesień i wiosna :) co do karmy to ja daje na śniadanie dosłonie kilka gram karmy może ok 30-40 (powinnam ok 150 dzienna dawka) a na obiado-kolacje mięsko i warzywa czasami serek chudy biały.... :) no i tak od kilku dni póki co ;) i w domu przy stole mam codziennie koncert bo mój "dziaduje" jak ktoś coś je a domownicy mówią mi że psa katuje :) a jaką karmą karmisz? jakąś Light?
-
[B]kleo[/B] też się nad tym zastanawiam :) mojej babci wiejski pies całe życie(20 lat) dostawał kości drobiowe - nawet te "igiełki" nic mu nie było :) a mleko dla niego to rarytasem było :) ahhh te nieszczęsne łańcuchy i to w dodatku zimą jest udręka dla takiego psa :/ nie mam pojęcia jak wpłynąć na ludzi ale myśle że należy zacząć od dziecka dzieciakom tłumaczyć że to dla psa jest złe.... ciężko zmienić stare przyzwyczajenia ale można w dzieciakach "obudzić" jakąś wrażliwość. Nie wiem może jakaś edukacja szkolna... w końcu szkoła powinna czegoś uczyć ;)
-
Odnowię temat ;) jak odchudzić jamnika - prawie 13 latek :) nie jest strasznie gruby ale jednak wg mnie jednak za dużo ;) niestety nie umiem zdjęcia wstawić tutaj :/
-
o kurcze ;) ale świetne :) aż się japa sama śmieje :) buuu ja chcę takiego maluszka :D
-
mój jamnor prawie 13 lat i od samego początku lata na 4 piętro po schodach 4 razy dziennie :) - jest tylko znoszony a wchodzi sam :) a znoszony jest dlatego że robi strasnzie dużo hałasu jak zbiega po schodach ;) póki co nic mu nie jest(odpukać) oby jak najdłużej. Ale musze wprowadzić jakieś dodatkowe odchudzanie :)
-
na pewno nie każdy zna dokładną date urodzin psiaka ale jest masa piesków które są już na tej wsi bardzo długo :) hmm może to świeże powietrze tak na nich działa? :) może to życie w środkowisku bardziej naturalnym? oczywiście ryzyko potracenia przez samochód jest duże tak samo jak i ryzyko pogryzienia czy też zagryzienia. Niedawno widizałam pieski które sama "wychowałam" a w zasadzie zajmowałam się przez wakacje dobre 10 lat temu :) urodizły się pod schodami nikt się nimi nie przejmował, nie karmił bo ich właściciel że tak powiem wolał sobie wypić ... :) a żyją u innych właścicieli i mają się dobrze :cool3:
-
Nie wiedziałam za bardzo gdzie umieścić ten temat więc jeśli pisze nie w tym wątku to przepraszam :) Ostatnio zastananwiałam się nad wiejskimi pieskami - stało się to po wizycie u babci na wsi. Otóż zauważyłam że pieski wiejskie dożywają bardzo długich lat pomimo iż weterynarz przyjeżdza raz w roku na szczepienie przeciw wściekliźnie. ich właściciele rzadko chodzą ze swoimi pupilami na wizyty gdy coś jest nie tak z psiakiem często nawet nie wiedzą czy coś mu dolega- bo niby jak skoro piesek jest praktycznie cały czas na dworzu. Nie są szczepione na nosówke i inne choroby, regularnie odrobaczane, nie mają czyszcoznych zębów, nie dostają karm które polecane są przez wetów - jedzą to co zostanie a mimo to żyją długo. Skąd ten fenomen takiego psiaka? Oczywiście nie mówie tutaj że każdy właściciel psa wiejskiego tak postępuje :) ale akurat na wsi w której mieszka moja babcia większość ludzi nie odwiedza z psem regularnie weta i postepuje tak jak napisałam wyżej :) rozmawiałam z kilkoma osobami pytając o wiek psa i jak o niego dbają usłyszałam odpowiedzi " Pani kochana ten pies ma już ponad 15 lat a szczepie go tylko na wścieklizne" :) mojej babci piesek w typie owzarka niemieckiego dożył prawie 20 lat i też weterynarza widział tylko na szczepieniu :) do samego końca wspinał się po ogrodzeniu i uciekał ;) takie moje przeyślenia w czym tkwi fenomen takich piesków ;)
-
[B]Promyczek [/B]zgadzam się należy się skupić na wyłudzeniu i szantażu a nie na tym że ta Pani drażniła psa. Na prawdę nie możemy przełożenia siatki traktować jako świadomego "zamachu" na psa. Wyszukiwanie kolejnych artykułów świadczących o winie tej Pani jest wg mnie niepoważne - bo to pies ugryzł kobiete a nie kobieta psa i to jest fakt.
-
gameta ale ja przeczytalam watek - i dla mnie sprawa jest jasna :) ugryzl kobiete pies który szedł na smyczy pani machnela siatka pies sie wystraszyl i bach za lydke... Kobieta pocuzla że moze pozwolic sobie na wiecej i podsuwa co jakis czas nowe recepty i z początku posunela się do szantażu.... Fakt jest taki że pies byl pod opieką własciciela i to wlascicel odpowiada za psa... za chwil;e dojdzie do tego że zgarbiona starsza kobieta będzie przechiodziła obok psa a ten sie na nią rzuci bo pomysli że ta chce go zaatakować bo pies tak reaguje na taką postawe. Bądźmy odpowiedzialnymi wlascielami psów.
-
[B]dorobella [/B]a czy Ty masz potwierdzenie tego że wpłaciłas jej takie a takie sumy? Czy po prostu dawałaś w rączke 60 zł i inne sumy? Bo jeśli w rączke to ona może się wszystkiego wyprzeć jeśli masz pokwitowania to super. Na Twoim miejscu dawno złożyłabym zawiadomienie do prokuratury o wyłudzenie a przede wszystkim o szantaż bo z tego co pamiętam powiedziała że nie zgłosi na policje [B]jesli [/B]jej zapłacisz. To jest zdecydowanie szantaż a następne próby podsuwania Ci rachunków itp są po prostu wyłudzeniem. Nie wiem nad czym Ty się zastanawiasz jeszcze. Fakt jest taki że kobieta została ugryziona przez psa, który był pod Twoją opieką czy ta pani wykonała ruch siatką czy też nie czy przechodziła za blisko czy szła dziwnie.... to nie ma znaczenia została ugryziona i Ty ponosisz za to odpowiedzialność. Tej Pani jak najbardziej należy się zwrot za leki, spodnie (oczywiscie po przedstawieniu odpowiednich faktur) jeśli tego nie przedstawi a co chwile przychodzi z nowymi rachunkami z apteki bo wykupiła 5 opakowań witaminy C to jest to wyłudzenie - zbieraj rachunki i koniecznie żadaj pokwitowań za wszystkie wydatki które ponosisz względem tej Pani.
-
jeżeli lekarz uzna że dla pacjenta dana metoda jest bezpieczniejsza czy też skuteczniejsza to jak najbardziej nie można tego podciągnąć pod wyłudzenie. To lekarz decyduje i ponosi odpowiedizalność za zdrowie pacjenta- jeżeli pacjent nie sprzeciwia się droższej metodzie to jest jak najbardziej ok. kwestia droższych i tanszych preparatów.... to jest tak samo jak z psim Frontlinem i Fiprexem oba preparaty różniące się ceną zawierające ten sam składnik.... i dużo opini np. na Fiprex moj pies ma ucuzlenie ale Frontilne jest świetny albo Frontline jest beznadzienjny ale Fiprex super chwale sobie.... tak samo z ludzkimi preparatami :) jeden jest skuteczny ale jego odpowiednik czy też preparat innej firmy o podobnym składzie źle na nas działa np jest nam niedobrze- stosowania droższych preparatów z dostępnych na rynku pod wyłudzenie wg mnie nie podlega.
-
nie zgodzę się- nagrywanie jest naruszeniem dobr osobistych i lamie zasady wspolzycia społecznego - naruszenie dóbr osobistych cięzko udowodnić ale w takim przypadku jeżeli dowód został wykorzystany w posepowaniu karnym oznacza że istnieje czyli nie podważamy kwestii jego istnienia :) uważam że w takiej sytuacji gdyby istniał taki dowód pani pogryziona mogłaby wygrać taką sprawę. :) a swoją droga jeśli było przypuszczenie że pies może się nerowo zachowac bo jest po przejściach to niestety ale w tym wypadku wina leży po stronie właściciela bo pies nie miał np kagańca.... ta kobieta mogła tego nie wiedzieć że pies jest nerwowy.
-
nagranie takiej rozmowy jest naruszeniem dóbr osobistych z art. 23 (chyba nie pamiętam dokładnie albo 24 KC)
-
[B]PATIULA [/B]ja się zgadzam z tym że dowód pozyskany w celu wyjaśnienia jakiejs sprawy jest jak najbardziej pożadany ale.... jeżeli pogryziona kobitka byłaby na tyle wredna(a myśle że mogłaby być) nie zawahałaby się założyć sprawy cywilnej która mogłaby się różnie dla nas skończyć i wtedy nie skońcxzyłoby się tylko na mandacie czy naganie dla właściciela psa(a szczerze myśle że tak to się skończy chociaż mam nadzieje że się pomyle :) )
-
nie radziłabym nagrywac spotkań gdyż wchodzimy tutaj w legalność pozyskanego dowodu- w postepowaniu karnym częściej jest taki dowód rozpatrywany( gdzie można pominąć prawa konstytucyjne- też nie zawsze i szczerze uważam że w tej sprawie gdzie wchodziłaby kwestia a art. 78KW ten dowód niewiele by wniósł do sprawy ) w postępowaniu cywilnym sa takie dowody rzadziej dopuszczalne a wręcz moga sie obrócić przeciwko nam )wchodizmy nie tylko w przepisy prawne ale także w zasady współzycia spolecznego).
-
jeżeli masz czas chodzić po sądach a baba jest ewidentnie wredna to złożyłabym takie pismo do prokuratury tzn dotyczace szantazu i wyłudzenia pieniędzy :) widać że ta pani jest gotowa żadac więcej pieniędzy - czyli co znalazła sobie dodatkowe źrodlo dofinansowania?
-
[B]dorobella[/B] jeżeli ta pani mowi cos takiego " że mam jej dać pieniądze to nie zgłosi na policji i nie będę miała kłopotów - skwitowałam, że może zgłaszać" może powinnaś zgłosić sprawę osobiście na policje ponieważ jest to szantaż i próba wyłudzneia pieniędzy.
-
zgadzam się z powyższymi postami pod ten artykuł nie można podciągnąć przechodzenia obok psa i przekładnaie siatki z ręki do ręki. Ten art mówi rtaczej o bezpośrednin zachowaniu osoby obcej w stosunku do psa czyli np próba głaskania, krzyk, strasznie psa,świadome machanie nogami w jego kierunku... takie zachowanie człowieka może zostac odebrane jako atak na zwierzę i w tym wypadku będzie się ono bronić- normalne. Ta pani, która została ugryziona nie zrobiła nic co mogłoby świadczyć o możliwości pociągnięcia jej do odpowiedizalności z tego art.
-
odrośnie :) jakieś 2 lata temu mój jamnik też stracił piąty pazur- odrósł ładnie :) a teraz wczoraj stracił jeden z tych "normalnych" :) i póki co troszke kuleje ale oczyściłam wszystko i jest chyba ok :) niestety jak się kończy pogoń za kotem :roll:
-
na kleszcze przed wyjściem na spacer do lasu czy łąki polecam Ixoder :) działa do 12 godizn przeciw kleszczom i innemu robactwu bo odstrasza - dodatkowo stosuje frontline mój pies przez ponad 12 lat nie miał ani jednego kleszcza (oby tak dalej :) )