-
Posts
210 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rafantynka
-
Od czasu napisania pierwszego mojego postu , ataku lub jego chęci nie było. Te zachowania pojawiały się w momencie dawania im np. jabłka , mała już czekała na nie a starszą wołałam na jabłuszko , no i wtedy mała dawała czadu. Innym razem mówiłam coś do starszej i wzięłam ją na ręce , młoda chciała zaatakować starszą . Tak jak już pisałam , zaczęło tak się dziać po cieczce , wcześniej tego nie było. Charaktery mają totalnie różne , młodsza to złośnik i wariat a starsza filozofka przytulańska . Warczenia , gdy któraś jest u mnie na kolanach nie ma . Młoda zwykle była niejadkiem , nigdy nie zjadała do końca , teraz miska pusta (szok!). No a starszej namawiać nie trzeba . Może , jak jej ta burza hormonów przejdzie , to wszystko wróci do normy . Ona nigdy do odważnych nie należała , ma swoje lęki no. boi się kubła z mopem , lub kabli . Skąd jej się to wzięło nie wiem , kubła +mop zaczęła bać się od niedawna . Uprzedzając pytanie odpowiadam , nikt jej z kablem , mopem i wiadrem nie ganiał , do kubła nie wpadła , mopem nie dostała ;), prąd jej nie popieścił .
-
Z pewnością młoda jest trochę rozpieszczona :oops: , sama ją wykarmiłam strzykawką i mam jakieś matczyne instynkty ;) .
-
Sądzę , ze zasady są ustalone . Wiedzą co im wolno a czego nie . Zajęcia są typowo zabawowe z piłką rzucanie , przynieś zostaw , połóż tu ( np. na krześle ). Słowo "nie", "fe"," nie rusz", "zostaw" itp. znają i wykonują. Problem pojawił się dopiero teraz i właśnie nie wiem dlaczego . Sądzę , że w jednym przypadku mogłam popełnić błąd , mianowicie jak młoda była szczeniakiem starsza na nią burczała i wyganiała np. z legowiska , lub wyjadała jej jedzenie z miski wtedy ja się wtrącałam i mówiłam , że nie wolno . Problemu do tej pory nie było już żadnego. Sunie mają swoje miski i wiedzą która jest czyja , nikt nikomu nie wyjada , śpią zwykle razem (nie w łóżku). Dlatego pytam , czy w momencie gdy młoda przybiera pozycję atakującą i to robi , czy mam interweniować ? Ponieważ w tym momencie jak mówię "spokój" , " niewolno" to w tym przypadku niestety nie skutkuje . Szczekać przestaje na cyknięcie ustami , lecz teraz tylko na chwilę .
-
Dodam jeszcze , że młoda miała cieczkę we wrześniu . Wydaje mi się , że po niej nastąpiły zmiany w jej charakterze .
-
Witajcie , mam kłopot i nie wiem jak go rozwiązać . Mam dwie sunie york , matkę i córę. Córka skończyła dwa lata . Ostatnio zaczęło jej coś odbijać. Szczeka na każdy szmer dochodzący z klatki schodowej , na dźwięki z oglądanego filmu , w ogóle na byle co dziamie . Druga sprawa to zaczęła terroryzować swoją matkę ! Nie wiem czy jest o mnie zazdrosna , czy tak po prostu terroryzuje . Największy problem jest jak daję im jeść , przekąskę lub jak biorę starszą na ręce . Gnojek pewnie chce dominować , nie wiem jak to rozwiązać . Wczoraj starsza nic przez nią nie jadła , dodam że młodsza należy do niejadków (a może należała). Wcześniej były między nimi spięcia , ale rzadko i zaraz się "godziły". Wczoraj mała dawała czadu 3 razy , jak dawałam im jabłko , jedzenie i przy wzięciu starszej na ręce. Czy jak mają spięcie powinnam ingerować ? W ogóle co mam robić , jest to dla mnie nowa sytuacja.
-
Ja zrezygnowałam z 1sta , karmię karmą trainer kaczka z ryżem . Suńki jedzą chętnie , niejadek w końcu przytył 1-2 kupki dziennie :) . Po przetestowaniu kilku karm , puki co zostaję przy trainerze . Pozdrawiam.
-
Jak sprawdzić domowo , czy pies jest przygłuchy ??
-
Chętnie zamówię z kimś na pół łososiową . Jedną psicę mam wybredną pod koniec wora kręci nosem i muszę zmieniać , więc 12 kg. to za dużo a 1,5kg się nie opłaca.
-
ODRADZAM Krzysztofa Sarnowskiego, lecznica SARA W BYDGOSZCZY!!!!
rafantynka replied to AlexRothaar's topic in Weterynarze
Nie rozumiem , czemu atakujecie AlexRothaar , czytajcie co pisze ze zrozumieniem . Weterynarz , który prowadził jej psa zmarł , nie żyje . Jej szczury leczy inny weterynarz !! Skoro wypowiada się na forum , to znaczy , że bardzo , ale to bardzo przejmuje się życiem swoich pupili . Weterynarze są różni , jedni dla kasy inni z powołania , miłości do zwierząt ,lecz tych drugich jest niewielu . -
Jak byłam 2 lata temu na Podlasiu , frontline niestety nie uśmiercił kleszcza ! W tym roku byliśmy nad morzem , sunie miały po 2 kleszcze , ale ukatrupione. Zastosowałam u nich mix : fiprex + kiltix . Pozdrawiam
-
Bardzo dobrą karmą jest fish4dog , a na stawy arthroflex .
-
Ja zastosowałam krople fiprex + obroża kiltix . Zadziałało .
-
Na dwóch moich suniach znalazłam po dwa trupy . Puki co tego się będę trzymała :)
-
Ja połączyłam fiprex i kiltix . Działa ! Byliśmy na urlopie i znalazłam dwa kleszcze , ususzone :D
-
Willa octavia Rozewie , ale w sezonie jest drożej i z dużymi psami nie przyjmują . Napisz do nich i się dowiedz .
-
Byliśmy w Rozewiu , warunki super ! Dom przy lesie na polanie . Pokój z łazienką i balkonem koszt 30 zł. od osoby , 50 zł. za 2 psy za 10 dni. Było super !!
-
Wróciliśmy, psiaki spisały się na medal , torba transportowa 1 klasa !! Jeśli chodzi o kleszcze , w przed dzień wyjazdu znalazłam na każdej po dwa . U młodszej jeden łaził śnięty , jeden wkręcony, u starszej jeden na kudełkach i jeden wkręcony. Prócz tego łażącego pozostałe były nieżywe ( ususzone ) . Wnioskuję więc , że fiprex + obroża kiltix działają ! :D
-
To była strona biura ochrony środowiska .
-
Teraz już i mnie.
-
Jak to ? Mi się otwiera :)
-
Brzuszki masuj w przeciwną stronę do wskazówek zegara troszkę uciskając , nie mizjając. Może mleko jest zbyt gęste i dlatego są zaparcia. Swoje psiorki karmiłam w pozycji bardziej pionowej , aby za dużo nie wpadło do dzióbka ;). Termofor niech będzie cały czas , mały sam od niego odejdzie jak mu będzie za ciepło .
-
chudnie, nie ma siły, niedoczynność tarczycy i inne - wet. w-wa
rafantynka replied to mis-mis's topic in Endokrynologia
Paweł Rabiega :) -
chudnie, nie ma siły, niedoczynność tarczycy i inne - wet. w-wa
rafantynka replied to mis-mis's topic in Endokrynologia
Ja polecam dr. Rabiegę , mnie również został polecony :) ul. Związku Walki Młodych 1 tel. 022-641 65 50, 0-501-794-132 -
Jadę za Chłapowo , też podróż mnie przeraża , ale damy radę :)
-
Uffff, wszystko powoli zaczyna być przygotowane . Jeszcze tylko czekam na przesyłki z transporterem , wkrętami , linkami. Apteczka zaopatrzona , psy ostrzyżone , zakroplone fiprexem. Teraz muszę pomyśleć o sobie , bo wyjazd tuż , tuż :D