Jump to content
Dogomania

koosiek

Members
  • Posts

    10277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koosiek

  1. Na razie mogę pomóc tylko z ogłaszaniem psiaków i ze zdjęciami.
  2. [quote name='hovomaniaczka']Wydawalo mi sie ze Samba miala juz dom, wiec dlaczego jest spowrotem u Ciebie? A nie da sie ich leczyc rownoczesnie? W kazdym razie mam nadzieje, ze Samba znajdzie dobry domek i sie wykuruje :)[/quote] Miała iść do nowego domu i nie wyszło. Jeżeli chodzi o leczenie, zobaczymy jakie będą wyniki. Do tej pory oba przyjmowały leki i niewiele to pomagało... Ale może leki były złe, nie te, co potrzeba. No, i czekam na poniedziałkowy telefon.
  3. Nie powiedziałabym, że mało - klatka jest spora i, tak jak napisałam, regularnie wychodzi na spacery. To jednak starszy pies i po dłuższym wyjściu kładzie się tylko i zasypia.
  4. O, a zastanawiałam się, gdzie zniknęła. Tak w ogóle, to ja chciałam ją wziąć na DT, jak Samba pójdzie do adopcji. A Santa jest bardzo fajna, jak widzi człowieka, to popiskuje, żeby ten do niej podszedł. Taka grubiutka przylepa ;)
  5. [quote name='Dogo07'] A chciałam jeszcze zapytać, czy Cygan mieszka sam w boksie czy ma jakieś miłe psie towarzystwo ?[/quote] Cygan mieszka w kontenerku w klatce, ale ma częste spacery. A teraz będzie miał jeszcze częstsze, bo szkoły już nie ma więc w schronisku będę jak tylko będę miała wolna chwilę i mu nie odpuszczę :razz:
  6. Kora nadal biedna w schronisku :-( A to taki kochany psiak, ludzi uwielbia... Ale ten jej wiek, do tego problemy z innymi psami :shake:
  7. Danka, dziękuję za wstawienie Samby na wątek. Jeżeli chodzi o finanse, to Bunia jest pod opieką Fundacji Azylu pod Psim Aniołem, która pokrywa część kosztów (a te, z racji choroby Samby, są niestety spore). OlimpiaK - zaraz wyślę Ci pw. A tak w ogóle, to miałam kolejny telefon w jej sprawie (ale nie od tych, o których pisze Kostek) i w poniedziałek mają dzwonić jeszcze raz, żeby umówić się na spotkanie. Podobno chłopiec (wspominała kobieta coś o komunii, więc ma jakieś dwanaście lat) odkąd zobaczył Sambę na stronie nie może po nocach spać. Niby fajnie, ale ja już takie rzeczy od innych słyszałam i co z tego? No nic, zobaczymy, jak to się rozwinie. A, no i w domu są schody, podobno dzieciak już tak w małej zakochany, że z wnoszeniem nie będzie problemu... Ciekawa jestem tylko, jak długo tego problemu nie będzie, bo sama mieszkam w bloku z antresolą i wiem, co oznacza znosić i wnosić 8-kilogramowego psa kilka razy dziennie, a Sambula wciąż przecież rośnie... Chociaż jest też plus, w ich domu nie ma teraz innego psa. A jeżeli chodzi o zdrowie Samby, to dostaje Nifuroksazyd i na razie jest ok. Ale sprawa wciąż jest aktualna, bo mój pies ma biegunkę - więc nadal się jeszcze coś dzieje. Kupiłam też małej dziś szelki. W sklepie urządziła przedstawienie, nie dała sobie przymierzyć. W domu dostała smakołyk i zero problemu, teraz już spokojnie w szelkach chodzi. To taka mała histeryczka - terrorystka :roll:
  8. Cygan był dzisiaj w lecznicy, zobaczymy, co powie wet. W każdym razie oczyściłyśmy mu te oczka. Miałyśmy go w ogóle przystrzyc, ale głupia maszynka nawaliła :angryy: Poobcinałyśmy mu tylko dredy z ogona i troszkę podcięłyśmy grzywkę. Był też na spacerze w duecie Lady&gentelman, jako ten gentleman oczywiście :mdrmed: Z młodą sunią, przy której nagle ubyło mu kilka lat :razz:
  9. [quote name='mariolka']łiiiiiiiiii łiiiiiiiiiiiiii :cool3: podbno wczoraj byli ludzie zobaczyć Kapsla i drudzy Magnata[/quote] Kapsla? :multi:
  10. Benzio vel Benzyna ;) był dzisiaj na spacerku po łąkach ze swoim kumplem Maksem.
  11. Hop Szakirku na pierwszą po domek!
  12. Niestety, Samba wciąż szuka domu. Rodzina pojechała na Paluch i wzięła stamtąd psa. Dziewczyna niby powiedziała, że popyta znajomych, ale... Coś Sambula szczęścia do ludzi nie ma :shake:
  13. Yuona, dzięki za odwiedzenie wątku! Rodzina była, Sambą zachwyceni :cool1: Wydają się konkretni i w ogóle tacy sympatyczni (a po cichu powiem, że, z tego co słyszałam, prawdopodobnego przyszłego pana Sambuni powinniście znać ze szklanego ekranu :razz:). Jedyna przeszkodą są schody do piwnicy, przez którą psy przechodzą do garażu i na dwór. Mają zobaczyć jeszcze inne szczeniaki z Azylu i zastanowić się... Oby Samba znów nie straciła szansy na dom :roll: No, ale skoro obecność Isadory przynosi szczęście, to może, może...
  14. Lilmo, Anetta, dziękuje za odwiedzenie wątku! [quote name='Kostek']jesli pani ma na imie Paulina a wydaje mi sie ze tak to to bardzo sensowna dziewczyna i mam nadzieje ze cos z tego sie wykluje-trzymam kciuki[/quote] Tak, to ona. Też mi się wydawało, że sensowna, miała fajne podejście do sprawy. Rozmawiałyśmy jeszcze później, pani mieszka w Łomiankach w domu. Miała kiedyś psiaka w typie basseta, więc wie, jakie ograniczenia powodują krótkie łapki i wydłużony kręgosłup małej. Wyraża zgodę na telefony i wizyty poadopcyjne. Dzisiaj po południu przyjedzie do nas zobaczyć małą i zastanowimy się, co dalej. Z tego, co mi powiedział wet wynika, że podejrzewa pasożyty. I ona, i mój pies będą miały badania na obecność. Oba były regularnie odrobaczane, ale wiadomo, nigdy nie można mieć całkowitej pewności, że nic się nie przydarzy. W poniedziałek powinnam mieć wyniki. Na razie jest w miarę spokojnie, tylko Samba raz czy dwa mi bulgotała, ale nic się nie wydarzyło.
  15. Figa: [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4730/p1140972.jpg[/IMG] Sunia jest strasznie zestresowana pobytem w schronisku. W końcu całe życie spędziła w domu, ze swoja ukochaną panią...
  16. Właśnie miałam telefon w sprawie Samby. Rozmowa była krótka, bo jedynie wstępnie umówiłam się z kobietą, która dzwoniła, na jutro, na obejrzenie suni. Samba miała by zastąpić niedawno zmarłego psiaka. Jest tylko jeden problem - w domu jest jeszcze jeden pies... Zobaczymy, co powie wet.
  17. Isadora, Leni, bardzo dziękuję za odwiedzenie wątku. Mam nadzieję, że jeszcze kilka osób tu wpadnie. W domu na razie sytuacja unormowana, od nocnych problemów nie było już żadnych 'przygód', ale te jednodniowe żołądkówki zdarzają się zbyt często. Niestety, nie mogłam pojechać z Ozzy'm do lecznicy, bo albo musiałabym w pojedynkę ciągnąć z nami Sambę, albo zostawić ją samą w domu - co w obecnej sytuacji jest niemożliwe. Teraz sama muszę iść do mojego lekarza, a potem pojechać załatwić sprawy związane z leczeniem Samby i wieczorem pojedziemy z kimś jeszcze do pomocy do lecznicy - chyba, że wcześniej coś się wydarzy. Jak tylko będę coś wiedziała, to napiszę. A Samba leży przygaszona, bo nie może się ze swoim kumplem pobawić :roll: Aha, jeśli chodzi o tytuł, to na razie nic nie zmieniam, bo taki podawałam, gdy wysyłałam wiadomości z prośbą o zajrzenie na wątek.
  18. [U][B]Samba bardzo pilnie poszukuje nowego domu![/B][/U] Dziś o trzeciej w nocy obudził mnie mój pies, wymiotował. Jedziemy do lecznicy jak tylko ją otworzą. Boję się, że to może być leptospiroza, chociaż starałam się pilnować, żeby psiaki nie piły wody z kałuż. W tej chwili muszę izolować go od Samby, żeby ona znów nie zaczęła mieć problemów, bo wychodzi na to, że my je leczymy, a one przerzucają chorobę z jednego na drugie (mój Ozzy jakiś czas temu był w lecznicy z takimi objawami, ale podejrzewano u niego zatrucie; Samba natomiast wymiotowała już drugiego dnia pobytu u nas, ale nie przejęłam się wtedy tym zbytnio, bo to było jednorazowe - mógł to być nawet objaw stresu - dopiero teraz tak się pochorowała). Może to tylko zwykła wirusówka, ale psy nie mogą przebywać razem, jeżeli chcę je wyleczyć. Oddanie Samby spowrotem do schroniska nie wchodzi w grę, ona by tego nie wytrzymała. Dlatego bardzo pilnie szukam jej domu - ale koniecznie bez innych psów! - by ona i mój pies mogli się spokojnie wykurować. Przez jakiś czas mogę się z nimi przemczyć, ale mieszkam w bloku i muszę zamykać jedno w jednym pokoju, drugie w drugim, a to żadna robota, bo psiaki się tylko meczą i na dłuższą metę nie ma to sensu. Na spacery też muszę wychodzić osobno... Proszę o pomoc w szukaniu domu dla Samby, nawet podbijanie tego wątku się liczy. Może ktoś mógłby porobić jeszcze kilka ogłoszeń? Pospamować trochę, żeby wiecej osób zleciało się na ten wątek? Sama zaraz powysyłam wiadomości do jamnikowych ciotek.
  19. No to szukamy dalej... Chociaż fajnie, że Nina dostanie szansę. Śliczna jest, ale przez to oczko pewnie szukałaby domu długo, a tutaj... A co do Samby, to w poprzednim wcieleniu była co najmniej rottweilerem. Ostatnio rzuciła się z zębami (właśnie je wymienia i nie ma co drugiego :mdrmed:) na czernysza, bo ten warknął na mojego psa :evil_lol: EDIT: przeleciałam wątek Ninki i jednak dziewczyna ma wzięcie. Jestem miło zaskoczona :lol:
  20. [quote name='Dogo07']Ja coś przegapiłam ? Sambusia chora ? A tu jeszcze link ,ktoś oferuje domek dla młodej suczki : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/dom-dla-mlodej-sunii-wroclaw-pl-139025/[/URL].[/quote] Samba miała objawy jak przy zatruciu pokarmowym, dostała dwa zastrzyki Biotylu, podaję jej Smectę i Nifuroksazyd (swoją drogą, Samba ma podobne gusta smakowe co ja - Smecta blee, Nifuroksazyd łaskawie weźmie; w końcu znalazłam na nią metodę, mieszam jej najpierw jedno z białym serem, potem drugie i jakoś zjada). [quote name='Erica']Ten [I]ktoś[/I] to ja ;) Zastanawiałam się nad Sambą, ale szukam raczej większego psiaka.[/quote] A na pewno takiego większego jamniczka nie chciałabyś? ;) Bardzo mi zależy, żeby wziął ją ktoś, z kim byłby potem kontakt. Bardzo przywiązałam sie do małej, a po doświadczeniach z poprzednimi domami, które chciały ją adoptować przyszli chętni mogą być pewni, że bez gruntownego wypytania nawet jej nie zobaczą :razz:
  21. Oskar czeka na swojego człowieka: [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9081/oskar.jpg[/IMG] Uwielbia być głaskany, tuli się do krat i nadstawia pychol. Ale wystarczyło, że na chwile odeszłam, a on zaczął gryźć ogon...
  22. Właśnie o to chciałam spytać... :???:
  23. [quote name='Erica']Prawie dobrze? :cool3:[/quote] Momentami jeszcze tak dziwnie 'bulgocze', jakby miała zwymiotować, ale myślę, że to raczej z powodu ciągnięcia na smyczy (zwykle chodzi grzecznie, ale jak coś zobaczy...:roll:), bo to zdarza jej się tylko na spacerach. Dzisiaj lub jutro kupię jej szelki, zobaczymy, jak będzie. Jeżeli się nie poprawi to czeka nas pewnie kolejna wizyta w lecznicy, a póki co bierze leki.
×
×
  • Create New...