Jump to content
Dogomania

koosiek

Members
  • Posts

    10277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koosiek

  1. Choinek :( Kolejny po Wojtusiu, którego próbowałam ogłaszać... I cały czas odkładałam na "po bazarku" :(
  2. Nie wiem, czy aktywował, ale większość ogłoszeń tego nie potrzebuje.
  3. [quote name='AgusiaP']No właśnie nawet nie wiemy czy były jakieś telefony:shake::shake::shake: [/QUOTE] Były trzy telefony, ale nic ciekawego - zresztą Taubi chyba już je opisał na wątku :(
  4. Kochany, kochany, a z ogłoszeń NIKT się nie odezwał :(
  5. Prawdę mówiąc ona mi bardziej przypomina ONka niż wilczaka... Czekam na lepsze fotki ;)
  6. Cieszę się, że przyjaciele wyrwali się w końcu zza schroniskowych krat :)
  7. A w jakiej miejscowości ten dom?
  8. [quote name='mariolka']kontakt do azylu. Nie do mnie, ani Kostek ;) 502-385-252 i 501-258-303[/QUOTE] Tak, tylko miał być do kogoś, kto będzie uprzedzony, że w tekście nie ma info o padaczce.
  9. Za nieco ponad dwa tygodnie minie pół roku od zaginięcia Anioła :(
  10. Byłam wczoraj z Saturnem na festynie, domu niet, ale chociaż wiem o nim trochę więcej. Przede wszystkim - zero agresji. Razem z moim tatą mogliśmy brać go na ręce (no, ciężko było :eviltong: ), żeby włożyć go do samochodu - nic, chociaż mnie widział wcześniej raz, mojego taty nie znał w ogóle. Do psów był albo obojętny, albo przyjazny - bardzo polubił się z sunią, która razem z nim pojechała na festyn. Bez problemu chodził w tłumie, ludzie go głaskali, także dzieci - cały czas był spokojny. W samochodzie na początku był nieco zestresowany, ale nie było bardzo źle i po jakimś czasie się uspokoił. Na smyczy momentami ciągnie, a jest duży i ciężki, więc to pewien problem. Trochę bał się wystrzałów - szarpał się i próbował uciec, ale skracałam wtedy smycz, przytrzymywałam go, głaskałam i po krótkiej chwili wyciszał się. I tu mam pytanie do [B]Bumel[/B] i [B]Mariolki [/B]- nie wiecie, jak on w azylu zachowywał się w czasie burzy lub sylwestra?
  11. A wiecie może, czy w schronie są jeszcze Rajan, Kosia, Grota, "labki" i Trawis? I co z Fredkiem, chyba był nim ktoś zainteresowany - nie zdecydował się?
  12. W azylu jest teraz Biszkopt junior ;) Bardzo podobny, tylko młodziutki, ma z dwa miesiące? I jego brat, mini Asti.
  13. Brutus siedzi teraz z jakąś nową suczką, która ustawia go równo... Ale jest jakby odważniejszy, niby odskakiwał i szczekał, ale momentami podchodził do siatki i obwąchiwał moją rękę, prawie dał się kilka razy pogłaskać - a jestem dla niego właściwie obcą osobą, więc z kimś znajomym byłoby pewnie lepiej. Mam nadzieję, że Brutus trafi do tego domu, za długo już czeka...
  14. [quote name='Abrakadabra']Ps.Koosiek - zdradź tajemnicę. Na czym stanęło z tym DT dla Twojego podopiecznego?[/QUOTE] Tak jakby była zgoda... Ale, co dalej - nie wiem. Na wątku azylowym jest link do jego wątku, możesz zerknąć ;) Jest jakiś odzew z nowych ogłoszeń Mailo?
  15. Oprócz Saturna i Princesski była jeszcze Wistucha, bardzo sympatyczna suńka. Świetnie dogadywała się z Saturnem - może, jak już Algida pójdzie do domu, będą mogli siedzieć razem?
  16. Ale Grażka śliczna :loveu: Miałam kiedyś bardzo podobnego jednodniowego tymczasa.
  17. Świetne wieści :) Czyli już nadaje się do adopcji?
  18. [quote]Hej, jestem Johny... Niczyj Johny. Ale może niedługo będę Twój? Opowiem Ci trochę o sobie... [SIZE=2][FONT=Verdana]Chyba nigdy nie miałem prawdziwego domu. Nie pamiętam, co było zanim jacyś dobrzy ludzie zabrali mnie z nory, w której się chowałem - samotny, przerażony, głody i zmarznięty. Byłem wtedy bardzo malutki – miałem niewiele ponad miesiąc. [/FONT][/SIZE][SIZE=2][FONT=Verdana]Trafiłem do Azylu pod Psim Aniołem. Tu nie jest tak źle – jest dużo miłych ludzi i mam psich kumpli, z którymi mogę się bawić. Czasem muszę na nich warknąć, bo niektórym wydaje się, że jak jestem nieduży, to mogą mną rządzić. Nie ma mowy! To ja jestem szefem. Każdy z nich szybko zaczyna to rozumieć i wtedy jest fajnie – aż do czasu, gdy przyjadą jacyś obcy ludzie i go zabiorą... [/FONT][/SIZE][SIZE=2][FONT=Verdana]Czasami się zastanawiam, co dzieje się z tymi kolegami, którzy odjeżdżają ze schroniska. Podobno trafiają do „Domów”. Słyszałem, że w Domu mieszkają z tobą ludzie, którzy są tylko twoi, zawsze o tobie pamiętają, głaszczą i kochają! I tak sobie myślę… Jeśli to prawda… To chyba to jest moje jedyne marzenie – mieć Dom! Jeżeli więc chcesz, bym przestał być niczyj... Bym był Twoim Johny'm... Zadzwoń: lub napisz: . Może czekam właśnie na Ciebie?[/FONT][/SIZE][/quote][SIZE=2][FONT=Verdana] Na kogo w końcu ma być kontakt? [/FONT][/SIZE]
  19. Jej, Brutus, Arnold... Kciuki mi od zaciskania odpadną :eviltong:
  20. [quote name='MyrkurDagur']Miałam jeden telefon. Dzwonił jakiś pan z Warszawy z informacją, że podobny psiak kręcił się przez pewien czas koło jego bloku. Ale powiedział też, że zabrał go na jakiś czas do domu... co mnie zmartwiło... Nie mógł go jednak trzymać długo, więc psiak wrócił na ulicę. Obiecał dać mi znać jeśli się pojawi ponownie...[/QUOTE] No to bardzo inteligentny facet...
×
×
  • Create New...