19martusia86
Members-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by 19martusia86
-
Popytam. Może ktoś chętny się znajdzie. Słodkie robaczki.
-
Pieski znalazły już domy :)
-
[quote name='JOMA']I co słychać ? - ruszyło się coś w sprawie adopcji ?[/QUOTE] Witam ponownie, ze względu na nadchodzące święta i chrzciny które odbędą się w moim domu cierpię na chroniczny brak czasu. Pieski są nadal do adopcji. Z przyczyn oczywistych zależy nam na dobrym domu. Maluchy otwierają oczka i ciekawość wypycha je w świat :) jeszcze trochę i zaczną rozrabiać na całego :)
-
I jeszcze dwie foty... [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/6002/dscn6677nk.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/5291/dscn6678nk.jpg[/IMG]
-
Maluchy.... [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9503/dscn6664nk.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/9558/dscn6676nk.jpg[/IMG]
-
I jeszcze dwa zdjęcia: [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/6477/obraz072nk.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/8240/obraz230nk.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img297.imageshack.us/img297/4919/obraz071nk.jpg[/IMG] Mama szczeniaków.
-
Dwa zostają u siostry i to właśnie dla nich są potencjalne domy, potencjalne bo wiadomo, że przygarnięcie pieska trzeba przemyśleć. Pozostała 4 została uśpiona. Wkleję dziś zdjęcia mamy z dwójką pozostałą w razie gdyby jednak opcja z domem nie wypaliła to jest szansa, że ktoś się zainteresuje maluszkami.
-
Dwa pieski zostaną z mamą. Po południu okazało się, że sunia jeszcze dwa maleństwa miała ukryte, czyli urodziła 6 szczeniąt. Z racji tego, że jest to piesek średniej wielkości dla jej bezpieczeństwa i z tajniaka przed dziećmi (postanowili powiedzieć dzieciom, że sunia nie dała rady wykarmić tylu maluchów) szwagier pojechał z czwórką maluchów do weta. Na obydwa szczeniaki są już potencjalni chętni, wiec prawdopodobnie nie trzeba będzie robić poszukiwań na szeroką skalę. Po południu wkleję zdjęcie bo jadę tam osobiście. Są plusy takiego obrotu sprawy-siostra zdecydowana na sterylizację.
-
[quote name='Blood']ps. A mozna cos wiecej o wygladzie suczki i jak moga wygladac pieski??? Teraz juz trzeba poprostu dzialac....[/QUOTE] Czekam na zdjęcie suczki bo mam tylko jej fotkę jak była szczeniakiem. Jak tylko djdzie to wkleję. [quote name='marlenka'][/B] No tak ... nie sprawmy dzieciom przykrości , a psy ?????? Chcesz zaserwowac psom życie w schronisku , na ulicy ??? Będziesz sprawdzac za rok czy suczki które oddałaś nie maja szczeniaków ?? Przecież jest mit że każda sunia powinna miec choć raz szczenięta , i nie bedziemy robic przykrosci dzieciom ... zostawimy wszyskie . Powodzenia życze ... My tu staramy sie ratować psy , a Wy nie robic przykrości dzieciom , przepraszam ale mi sie już słbo robi jak czytam te wszystkie słodkie posty[/QUOTE] To nie są słodkie posty. Też staram się ratować zwierzęta , odpuść sobie i mnie nie krytykuj. Wytłumacz 10 latkowi, że lepiej pieski uśpić bo świat jest zły, ludzie też są beznadziejni więc je zabijmy bo przecież na pewno nie znajdzie się żaden dobry człowiek który mógłby je przygarnąć. Sory, ale zwątpiłam w Twoje dobre serce! [quote name='Justyna81']dokładnie tak, w jednym z programów nt wychowania psów ostanio uświadamiali włascicieli, którzy chcieli rozmnażac swojego psa. Zrobili prostą symulację , wg której wyszło,że z jednego niewykastrowanego psa, któremu pozwala się na rozmnażanie w ciągu 6 lat teoretycznie moze narodzić się nawet 70 000 psów. To jest przerażające! i jak tu nie ma być bezdomności i tyle nieszczęścia tych nic niewinnych zwierzątek.[/QUOTE] Szkoda tylko, że sami weterynarze w tej kwestii nie są zgodni-sama pomyśl kogo byś posłuchała-laika, który tylko na temat sterylek czyta, czy bądź co bądź człowieka w tym względzie wyedukowanego? [quote name='Blood']Dokladnie o to chodzi ...czasem trzeba wybrac mniesze zlo jesli chca zostawic psy ze wzgledu na dzieci to niech je tez wychowuja lub placa na utrzymanie....wszystkim podobaja sie psy kiedy sa male a potem???...... Bezmyslnosc ludzka nie zna granic;([/QUOTE] Być może dla Ciebie mniejszym złem jest zabicie. ja głęboko wierze, że uda się jednak znaleźć maluchom dobry dom. Jeśli tak się nie stanie to najwyżej pieski zostaną z mamą. Być może ciężko to sobie wyobrazić, ale to pierwsze rozmnożenie zwierzaka w naszej rodzinie. Jak dotąd świetnie udawało się psy upilnować. Każdy zwierzak był z nami do swojej naturalnej śmierci, miał opiekę weta i wszystko to czego potrzebował, każdemu może zdarzyć się wypadek. [quote name='marlenka']A potem będziemy żebrac ludzi o pieniądze na wyciągnięcie tych psów ze schronisk do hoteli , dziewczyny to jest jak walka z wiatrakami serio . Tu wydajesz do adopcji 1 psa a już na jego miejsce sa 4 szczeniaki , jesli tak dalej będzie to my robimy syzyfowa pracę . Bo ktos nie chce przykrosci dzieciom robić - to nie sa zabawki !!!!!!!!!!!!!!!! Wiem że dzieci sie na poczatku zachwycają jak zwierze jest malutkie . Stąd później psy znajduja sie na ulicach , w lasach w najlepszym przypadku w schroniskach ( pisze w najlepszym bo czasami lepsze to niz przywiazanie psa do drzewa w lesie i jeszcze w kagańcu ) Ja napewno nie pomoge szukac domków dla szczyli , sa psy skrzywdzone całe zycie lub więszka połowe spędzaja w bólu i cierpieniu , im najpierw trzeba pomóc , a skoro Martusia( raczej jej siostra) podjęła świadoma decyzję ze piesków nie uspią niech im szukają domków na własną rękę .[/QUOTE] Bądź łaskawa nie nazywać mnie szczylem. Nie znasz mnie a co za tym idzie nie daje Ci to prawa do obwieszania mnie wszelkiego rodzaju epitetami. I masz rację może lepiej szukać pieskom domów na własną rękę niż wysłuchiwać opinii osób wszystko wiedzących, znających cię na wylot, takich którzy i tak wiedzą, że za chwilę sukę rozmnożysz jeszcze raz... cóż jestem zła, bo trzymam w domu yorka po przejściach, który nigdy nie będzie prawidłowo chodził a kota który miał cukrzyce nie udało mi się uratować pomimo dużych nakładów finansowych. [quote name='Blood']tak to fakty tylko tych akurat nie brakuje i jeszcze dlugo nawet jesli bylby taki obowiazek to by nie brakowalo sama mam teraz 4 kundelki w tym 1 niewidoma i 2 male suczki na tymczasie przeraza mnie przepelnienie schronisk a ludzie czesto ciesza sie ze sa male pieski ale nikt nie mysli co z nimi bedzie dalej np bo dzieci sie ciesza to niech sie urodza dla mnie to jest chore bo jesli nie beda mialy szczescia o przezyja pieklo w schronisku;( O tym juz nikt nie mysli;( ?? Mam psa to go pilnuje ..suczki mam wszystkie po sterylce a pies nie wychodzi nigdzie sam tylko po ogrodzie biega bez nadzoru gdzie nie ma szans wejsc inna suka.... Gdzie odpwiedzialnosc;([/QUOTE] Teoretycznie do mojej siostry ogrodu nie powinien wejść żaden pies. Jak widać nasze teorie czasem szlag trafia...
-
Gdybym to ja weszła i zobaczyła taki post pewnie też bym tak zareagowała i szczerze powiedziawszy nie oczekiwałam pochwał :) Zwłaszcza, że sama mam "yorka" z niekontrolowanego chowu przygarniętego jak był już na skraju i nie było wiadomo, czy będzie szansa go uratować. Pewnie gdyby nie to, że pieska posiadam to sama bym jednego przygarnęła. Niestety blokowe warunki nie pozwalają mi na posiadanie małego zoo :)
-
[quote name='Justyna81']ok, nie odbieraj mojej wypowiedzi personalnie, po prostu przykra refleksja do sytuacji, która zaistniała[/QUOTE] Nie odbieram odpowiedzi personalnie :) po prostu różnie w życiu jest. Ja sama uważam, że w jakiś sposób powinno się uregulować kwestie rozmnażania zwierząt. Sory za post pod postem. Rozum mi odebrało i zapomniałam o multicytacie :oops:
-
[quote name='Blood']Zgadzam sie powinien byc obowiazek sterylizacji psow nierasowych aby nie bylo wiecej niechcianych pieskow;([/QUOTE] Po części się zgadzam. Ale też nie każdy chce mieć pieska rasowego-zdarzają się wielbiciele temperamentnych (i często niesamowicie inteligentnych) wielorasowców.
-
JOMA właściciele też szukają domków. Niestety problemy ze sterylką w większości wypadków wynikają z tego, że nawet lekarze weterynarii czasami sugerują, że nie powinno się jej robić suce która nie była szczenna... Bardzo dużo mitów narosło wokół sterylizacji. Zapewniam, że nie chodzi tu o aspekt finansowy. Zadeklarowałam się sama, że dam ogłoszenie na dogomanii bo mam tu konto i wiem, że wchodzi tu wiele osób którym los zwierząt nie jest obojętny a poczta pantoflowa może sprawić, że znajdzie się ktoś kto chętnie przygarnie kundelka. Mimo wszystko ludziom łatwiej przychodzi przygarnięcie pieska od kogoś (choćby najzwyklejszego kundelka) niż ze schroniska (gdzie często można trafić na pieska w typie rasy). Mamy głęboką nadzieję, że znajdziemy dla piesków porządnych właścicieli. Uśpienie szczeniaków nie wchodzi w grę z racji tego, że siostra ma dzieci, które całą sprawą są mocno podekscytowane i nie sądzę, że ktokolwiek chciałby im sprawiać taką przykrość.
-
[B]Justyna81[/B] masz rację, ale nie powinno się każdego brać pod jedną kreskę. Mama szczeniąt nie jest moim pieskiem, więc nie miałam wpływu na to, żeby została wysterylizowana (choć wspominałam o tym) teraz jak ciąża stała się faktem, sterylka jest też jedynym rozwiązaniem, żeby w przyszłości nie było takich niespodzianek. [B]JOMA[/B]-dzięki za sugestie, zaraz dopiszę.
-
Właśnie dzisiaj przyszły na świat (więc do odbioru najwcześniej za 6 tygodni) dwie suczki i dwa pieski. Maleństwa szukają domu, więc jeśli szukasz jakiegoś pieszczoszka dla siebie być może jest to okazja dla Ciebie :) Pieski do oddania za darmo,(po podpisaniu umowy adopcyjnej) jak tylko przejrzą na oczy i mama dopuści do nich kogoś z aparatem to wkleję zdjęcie. Mama jest pieskiem stróżującym, ma świetny charakter. O tacie niestety nie mogę nic napisać-jak można się domyślić był to mezalians z jakimś przygodnym przybłędą :oops:. A że suczka jeszcze nie wysterylizowana to wyszło jak wyszło. Nie pozostaje nic innego jak znaleźć im dom w którym będą miały dobrze.
-
Z ciekawości pytam-ile taki zabieg kosztuje? Moja też ma problem z kłami, ale pracujemy nad nimi i zaczęły się ruszać (ach to codzienne przeciąganie ścierki :D ) ale nie wiem jaka jest kwestia z trzonowcami, wizytę mamy za miesiąc, więc jestem ciekawa jak to ewentualnie wygląda kosztowo.
-
Pomóc nie pomogę. Ja moją malutką czeszę codziennie odkąd jest u nas. Nie jest zachwycona raczej traktuje to jako zabawę i podgryza mnie, ale nie warczy. W tej chwili ma 5 miesięcy, ale myślę, że z każdym dniem będzie lepiej. To już taki rytuał wieczorny jest po powrocie z ostatniego spaceru-bardzo dokładne czesanie, przemywanie oczek, zaglądanie pod ogon, zaglądanie w zęby, a z rana czesanie kucyka. Myślę, ze problemem w wypadku Twojego psa są kołtuny-boli ją jak ja czeszesz.
-
Pielęgnacja yorka i codzienne czynności przy nim
19martusia86 replied to martyska's topic in Pielęgnacja
[quote name='tofikyork']Z tym wycieraniem pupci to przesada...:shake: Ale co do skrzydełek to można czasem ugotować swojemu yorkowi...:) Ja akurat gotuję mu skrzydełka w niedzielę a w pozostałe dni dostaje swoją karmę, której niestty nie lubi:roll:[/quote] Ja tyłek wycierałam w wypadku rzadkiej kupki. Po zabraniu jej z hodowli gdzie podobno była na gotowanym jedzeniu (ryż, kurczak, marchewka) po podaniu tej samego rodzaju pożywienia okazało się, że psina ma okropną biegunkę... teraz na royalu kupki mają normalną konsystencję więc tyłka nie wycieram. Ja akurat nie popieram podawania mięsa z kurczaka, bo jest to chyba w najgorszy możliwy sposób "produkowane" mięso. Niestety moja malutka po każdym podaniu mięsa strasznie smrodzi :) i ma oczywiście biegunkę... ale swoją karmę lubi więc nie ma problemu. -
Pielęgnacja yorka i codzienne czynności przy nim
19martusia86 replied to martyska's topic in Pielęgnacja
[quote name='rufus295']Musisz poczekać do trzeciego szczepienia, po nim jeszcze dwa tygodnie i można wychodzić, czyli około 3 miesiące. Wcześniej wyjść możesz ale z psem na rękach.[/quote] Cóż, moja bida dobrze, że w ogóle poszczepiona była bo już o tym by była izolowana niestety nie pomyślano. No, ale hodowla w komórce mówi sama za siebie. Na szczęście suńka rośnie zdrowo i nic jej nie jest. Chociaż gdybym jej nie zabrała to pewnie inaczej by się skończyło. -
Pielęgnacja yorka i codzienne czynności przy nim
19martusia86 replied to martyska's topic in Pielęgnacja
[quote name='Princess_York']Pedeegrel jest karmą nie dobrą bo nie ma tam dosyć dużo mięsa a np. w royal canin czy eukanuba jest wystarczająco dużo ;) Szczeniak czy dorosły karma ta sama ale szczeniakowi kilka razzy dziennie po troszeczku np. 5x dziennie a york je tak 80g dziennie.dorosłemu 2-3 posiłki dziennie w średnich porcjach. We wszystkich sklepach nawet w takim Realu czy Auchanie musi być dla niemowląt i nie taką za 2-3 zł tylko lepiej za 6-7zł :lol:[/quote] Moja mała ma akurat cały czas jedzonko w misce. Zjada tyle ile potrzebuje, na pewno nie przejada się. Co do Pedeegree (jak to się pisze ???) to już lepiej psu samemu gotować- nie oszukujmy się, ale cena tej karmy-nie dość, że niska znacznie przewyższa jej jakość! -
Pielęgnacja yorka i codzienne czynności przy nim
19martusia86 replied to martyska's topic in Pielęgnacja
Moja Lola ma 5 miesięcy. Jest psiakiem uratowanym z pseudo hodowli. Szczerze powiedziawszy myślałam, że znacznie więcej pracy mnie czeka przy niej. Wiadomo każdy pies ma jakieś wymagania. Czeszę ją raz dziennie. Raz w tygodniu czyszczę uszka. Kąpię raz na dwa tygodnie. Przycinam włoski przy odbycie i przy psikadle :) Bo wielkich bataliach z jedzeniem gotowanym (ryż, mięsko, marchewka) i luźnych kupach przerzuciłam ją na chrupki Royala i wreszcie ma klocka normalnego. Teraz wybieramy się na pierwsze strzyżenie :) Na pewno nie będzie mieć długich włosków dla jej i mojej wygody. Wolę żeby hasała w trawie, czasem wskoczyła w błoto-grunt żeby była szczęśliwa-bo jak piesek szczęśliwy to i właściciel szczęśliwy. A co do latania ciagłego po wetach to uważam, że latanie z każdym katarkiem nie jest normalne. Grunt to psa obserwować i łączyć fakty-jeśli coś mu jest to zuważymy po tym jak pies się zachowuje. -
Do tej pory czytałam, że można obcinać. Szukając jakiejś fryzurki trafiłam gdzieś na taką informację, tyle tylko, że w natłoku stron nie kojarzę gdzie te rewelacje były.
-
Moja Lola ma 5 miesięcy. Chciałabym ją na lato obciąć z pominięciem głowy (tylko uszy ostrzyc) i teraz zastanawiam się czy w taki sposób obcięta nie będzie dziwnie wyglądać. Zależy mi na tym, żeby zostawić jej kucyka i dłuższe włosy na pyszczku bo wreszcie nie ma problemu z łzawiącymi oczami. Z drugiej strony chcę ją obciąć bo już jest bidulce bardzo gorąco i większość czasu spędza na płytkach w łazience, po drugie dużo biega po trawie, więc znosi pełno charpęci we włosach. Na jakiejś stronie czytałam, że do roku nie powinno się Yorka obcinać tylko należy poprzestać na czesaniu. Jestem w kropce bo sama nie wiem co i jak. Doradźcie.
-
Moja Lolita też ma uszka klapnięte nie tyle przez chrząstkę bo uszka unosi (5 miesięcy i idą jej właśnie zęby) tylko dlatego, że nie wyobrażam sobie kwestii klejenia. Jeśli jej staną same z siebie to ok. Czyszczę jej uszy chusteczkami dla niemowląt do pupy :) Tak samo czyściłam bokserowi które miał znaczną skłonność do zapalenia uszu. Po chusteczkach o niebo lepiej. Na temat wyrywania mam podobne zdanie jak Galaxy.