Najbardziej martwi mnie to, że 1 maja mam wystawe w Dobrym Miescie, a 3 w Łodzi. Wprawdzie w domu pozostaje córka w zastępstwie, ale ja jeszcze żadnego porodu nie ominęłam (a bylo juz tego trochę). Zawsze wydaje mi sie, że to jest ten pierwszy. :loveu: