Jump to content
Dogomania

lika1771

Members
  • Posts

    11199
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lika1771

  1. Nie ukrywam,ze teraz bedzie ciezko,ale Aszka dostanie swoja deklaracje.
  2. Nastawi jej dysk i kregi wroca na miejsce bez operacji.Dziewczyny ja juz sama nie wiem boje sie operacj bo straszne koszty,rehabilitacja pobyt suni na ten okres gdzie?Kto sie tego podejmie?No i nie ma pewnosci ja juz mysle o wozku dla niej....
  3. Ja tez nie mialam pojecia,ze sa i to tacy od psow.Napisala do mnie dziewczyna ktorej pies przeszedl podobna operacje i gdyby wiedziala,ze tak to wyglada nigdy by sie na operacje nie zdecydowala.To ona napisala mi o kreglarzu czekam na namiary.
  4. Dziekuje bardzo szukam teraz kregarza znacie jakiegos?
  5. Badanie trwa od 1,5h do 2h, koszt to 600zł-800zł.Nie wiem od czego zalezy ta rozpietosc cenowa.
  6. Ja mam 100zl,bo kupilam karme dla psiakow i jeszcze jest 250zl u Lobari
  7. Czy mozesz mi dac namiary na tego kręgarza.Chyba przechwalilam z Gaja gorzej....
  8. Z Gaja gorzej ....chyba sie nie uda na samych zastrzykach.Myslalam dzisiaj caly dzien co robic postanowilam,ze zrobie jej rezonans i mysle o kręgarzu.
  9. Sens zycia [url]http://demotywatory.pl/3877981/Sens-zycia[/url]
  10. Cioteczki szukam kręgarza czy mozecie jakiegos polecic?
  11. Cioteczki szukam kręgarza czy mozecie jakiegos polecic?
  12. Piesio bardzo kiepsko stoi finansowo.Na koncie ma 66,10zl.
  13. [quote name='zadra']W schronisku jest od niedawna,jesli jeszcze jest.Sunia to maleństwo,ok 4kg nie więcej.[/QUOTE]Wstawilam tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229883-DT-dla-bardzo-małej-suczki[/url]
  14. Mozecie cos powiedziec o tej suczce?[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg694/scaled.php?server=694&filename=p1120364h.jpg&res=landing[/IMG]
  15. [quote name='ceris']Napisałam na wątku podesłanym przez Beatkę. Może ktoś się odezwie?Byłam też dzisiaj w schronisku, do którego trafiają psy z naszej gminy. Pan mnie nie wpuścił do środka, ale był bardzo miły w trakcie rozmowy. Nie wiem, czy pamiętacie, ale zgłaszałam w naszym urzędzie sprawę tych bezdomnych psów. Później po perypetiach ze zdobyciem numeru telefonu, zadzwoniłam i dowiedziałam się, że zlecenie odłowu mieli, ale psów na miejscu nie znaleźli. Psy są ciągle na mojej głowie. Zatem dzisiaj byłam osobiście z pytaniem co mam zrobić. Powiedziano mi, że jeśli zawiozę je tam sama, to płatność za dobę będzie wyższa niż z polecenia gminy. W związku z tym mogłabym iść jeszcze raz do urzędu, a ci zleciliby ponowny odłów. Tylko czy nie pęknie mi serce wiedząc, że zabierają dwa psiury, do których się przywiązałam, a one obdarzyły zaufaniem? :-(No i nie znam się na robieniu wydarzeń na fb :shake:[/QUOTE]Dlaczego Pan Cie nie wpuscil?Platnosc wyzsza-nie rozumiem?
  16. [quote name='ataner']mi tez nic nie wspomniał, dopiero jak sama zaczełam interesować się tymi schorzeniami i szukałam na własną rękę wszelkiej pomocy przeszukując wszelkie informacje, to przy kolejnej wizycie u weta zapytałam się o rehabilitacje czy by mu sie przydały to stwierdził że oczywiście że tak. Nie wiem czemu nie informują o wszystkich możliwościach przecież każdy z nas dopóki nie zetknie się z jakąś chorobą to nie wie co i jak.[/QUOTE]Tak tylko moja sunia nie miala operacji, moze dlatego?
  17. Nie wiem mi wet nic nie mowil o rehabilitacji, ma tylko ograniczyc ruch do minimum na okolo 3-4 tyg.
  18. We wtorek z Alma bylam u weta porozmawiac,ze leczenie nie przynosi efektu,ze sie meczy.W srode miala byc uspiona,wieczorem nie chodzila....Rano okolo 6 zerwalam sie na rowne nogi,myslalam o najgorszym....wchodze patrze,a Alma siedzi zawolalam stanela i podeszla.Bylysmy z wetka w szoku, Alma bierze zastrzyki i sterydy walczy bardzo....
  19. [quote name='ataner']Cześć, ja mam owczarka niemieckiego i miesiąc temu przeszedł operacje kręgosłupa, miał pęknięcie i wysunięcie dysku powiedziano mi że liczą się godziny i szybko trzeba zrobić operację więc nie zastanawiając się od razu go oddałam na stół ale teraz powiem szczerze, że drugi raz nie podjęłabym tak szybkiej decyzji. Gdy odebrałam go po operacji był w gorszym stanie niż przed, byłam załamana a lekarze z którymi się później konsultowałam dawali mu bardzo małe szanse. Teraz jest już dużo lepiej, oddaje sam mocz zaczyna podnosić tyłek i próbuje przebierać łapkami, ale to wyłącznie dzięki rehabilitacjom na które jeździmy codziennie. Moim zdaniem operacja jest ostatecznością jak wykorzystasz wszystkie możliwe warianty leczenia. Ja robiłam operacje w Grudziądzu, koszt jest 4000 zł ale nie polecam tej kliniki, lekarz może i ma dużą wiedzę ale jest nastawiony na kasę a to niestety dobrze nie wróży dla zwierząt. To co mogę podpowiedzieć to rezonans magnetyczny robią w klinice w Gdańsku i może warto pomyśleć o kręgarzu z tego co się zorientowałam po fakcie facet ma bardzo dobre opinie i wyciągnął nie jednego zwierzaka z takimi urazami, po operacji możesz już o nim zapomnieć.[/QUOTE]Dziekuje bardzo za odpowiedz.Narazie po drugiej turze zastrzykow i witamin chodzi,chociaz tyl lata.Ma ograniczony ruch zobaczymy....Gdzie najblizej jest na pomorzu kregarz?
  20. Alma jest po wypadku ledwo chodzila teraz lezy robi pod siebie i wyje z bolu bez lekow.
  21. [quote name='bakusiowa']20-go czerwca wpłaciłam 30 zł.[/QUOTE]Nie ma Twojej wplaty....
  22. Wiecie co jest najgorsze...musze uspic psa ktory reaguje,patrzy na mnie i nie wiem czy to jego czas ...
  23. [quote name='a_niusia']a czy naprawde uwazasz, ze kazdy ma czas i ochote wychowywac cudze bachory?[/QUOTE]Chodzi mi o zrozumienie i troche dobrej woli nic nie musisz robic na sile...
  24. [quote name='a_niusia']ale mnie to nie obchodzi, czego jakies dziecko sobie zyczy.kiedys jadlam sobie lody, a jakis dzieciak zaczal sie na mnie gapic i drzec gebe-mialam mu dac polizac?:))))))dzieci sie pilnuje, pyta sie, czy moga cos poglaskac a przede wszystkim nie robi sie z siebie cymbala i nie bluzga pod nosem, kiedy ktos nie pozwala dziecku zbratac sie ze swoim psem.[/QUOTE]Czy to wina dziecka czy rodzicow? Moze jakbys wytlumaczyla to moze by cos dotarlo...Czasami jezeli powie to ktos obcy bardziej dotrze do dziecka niz majaca gdzies zachowanie matka....
  25. [quote name='LadyS']Zbrodnia nie, ale to nie znaczy, że każdy ma ulegać. Tak samo nie życzyłabym sobie dotykania mojego dziecka/TŻta/kota/torebki czy czego tam, bo ktoś w domu ma/nie ma/ma inne/chce mieć takie i chciałby dotknąć. A już zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie zachodzenie mi drogi czy zatrzymywanie mnie, gdy ktoś widzi, ze owszem, idę z psem, ale nie tempem spacerowym, tylko marszem, przed siebie, nie zatrzymując się na trawnikach i trzymając psa krótko, albo jeszcze mając psa i np. torby/walizki/zakupy czy co tam.[/QUOTE]Takie sytuacje sa nie do przyjecia,ale czy sie dziwisz,ze dziecko chce poglaskac yorka? Sama jak widze szczeniaka to z checia bym go poglaskala, chyba kazdy tak ma...Tylko my dorosli potrafimy sie powstrzymac dzieci niekoniecznie.
×
×
  • Create New...