-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pinkmoon
-
A potem się dziwić, skąd asty mają opinię psów dla debili... Jak to można czasami cudownego psa zmarnować, myślę że dla Gastona to nawet lepiej że trafił na domowy odpowiedzialny tymczas gdzie będzie miał szansę na szukanie najlepszego, kochającego domu, niż miałby wrócić do roli wzbudzania respektu dla swojego "groźnego" właściciela.
-
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
pinkmoon replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Super! A ja czekam na foty w ubrankach malej modnisi :D -
"Co wy robicie z moimi drzwiami", czyli ile serca mamy dla psów...
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Wisienka jest przemiła, skąd w krzywdzonych psa tyle zaufania i miłości do ludzi... -
Mądrala Misiek.Dziadek był collakiem.MA DOM
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Brązia, ile ten przystojniak ma wzrostu? Jak nie mierzyłaś w cm to powiedz w skali kolanowej :D -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
pinkmoon replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Myślicie że ktoś mógł Fiodora jakimś cudem ocenić na 10 miesięcy? [url]http://www.dogomania.pl/threads/177357-ZNALEZIONO-Pitbull-Szczecin?p=13860942#post13860942[/url] -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
pinkmoon replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Co do Lęborka jeszcze, to psy stamtąd zdarza się że trafiają do nas lub do Gdyni, np. astek Troll przybłąkał się w jednej z wiosek pod Lęborkiem i potem został przewieziony do Dąbrówki. -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
pinkmoon replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
"[COLOR=black]1 stycznia znaleziono w lesie amstaffa, rudo-biały, jest ranny, pilnie szukamy właściciela. Na szyi ma czerwoną obrożę z ćwiekami." Tylko że to Lębork. 300 km w 8 dni? Ale... cuda się zdarzają, i nieprawdopodobne historie tak samo... [/COLOR] -
Boże, zdjęcia straszne... te biedne łapeczki... :placz: A może jakaś konsultacja z innym wetem, nawet z zagranicy? Może porozsyłać zdjęcia, opis choroby i wyniki badań? Może znajdzie się jakiś lekarz który potraktuje to jako zagadkę do rozwiązania, bo wejdzie mu na ambicję że tylu wetów nie dało rady? znalazłam jeden adres, gdzie weterynarze chyba z USA wymieniają się ciekawymi przypadkami, może napisać do nich? http://vetpath.wordpress.com/about/
-
Klęska urodzaju, już 30 szczeniaków w schronisku! Zaadoptowane
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj do domu pojechała Doda :diabloti: czarna sunia z przepukliną. [IMG]http://www.dynamic.schronisko-dabrowka.pl/psy/srednie_1262121251.jpg[/IMG] :) -
Ostatni dzwonek dla nich - PSIA RODZINA W POTRZEBIE!
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Jak dla mnie ok będzie każdy domek, nieważne jak z daleka, jeśli ludzie osobiście przyjadą po psa. Raz że po co obarczać się dodatkowym kosztem, dwa - postawa "proszę mi dowieźć" też coś mówi o ludziach. Jeśli nie mają auta, niech przyjadą pociągiem, ze szczeniakiem podróż da się przeżyć. -
Klęska urodzaju, już 30 szczeniaków w schronisku! Zaadoptowane
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Bambus fajne imię, na pewno wykorzystamy :diabloti: Jest jeszcze parę psiakow do nazwania. -
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
pinkmoon replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo teraz buldożki francuskie będzie hodować, jak widać... -
Klęska urodzaju, już 30 szczeniaków w schronisku! Zaadoptowane
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Toby! :loveu: (albo Tobi, zależy jak wolisz zapisać :D ) -
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Jutro będzie wesoło, odwiedza nas ciotka Kana, a może i Litterka :) Wreszcie więcej psów powychodzi! A przy okazji w planach jest ogarnięcie 3 nowych amstaffów. -
Greven - wdzianko które ma sunia u Okamii, przysłała Fiks - odziedziczone po jej weście ;) więc pytanie możesz skierować do niej.
-
AST NERO po 9 miesiącach znalazł swój własny domek :)
pinkmoon replied to doddy's topic in Już w nowym domu
To jakaś koszmarna paranoja, im większe mrozy tym więcej wyniszczonych chudzin 'wychodzi' na światło dzienne... masakra! -
Chciałam zapytać, dlaczego ja przyciągam owczarki??? Dzisiaj wieczorem wracałam jakgdyby nigdy nic z zajęć (studiuję w Gdańsku), i kiedy przechodziłam przez parking, podleciał do mnie duży, owczarkowaty pies (z mordy identiko jak dąbrówkowy Jumper: [url]http://images40.fotosik.pl/198/dbe9c674c4480e2bmed.jpg[/url] ) Ja głupia i naiwna, myślałam że ktoś jest z nim na spacerze (tam często chodzą ludzie z psami), więc zagadałam do niego, on się rozmerdał... no i klapa. Pies super, tylko właściciela brak. A kundel jeden się do mnie przykleił. Z początku trzymał się na odległość paru metrów ale pilnował czy gdzieś nie odchodzę, a potem już bezczelnie, z nosem przy moich nogach, krok w krok gdzie ja tam i on. Po oczach widać że nieufny, więc nie próbowałam go głaskać, ale ogon chodził. Stoję jak głupia na tym parkingu, pies tańczy dookoła mnie, w końcu usiadł sobie wpatrzony we mnie... Od ludzi przechodzących obok już pierwsze oburzone wrzaski "pani zapnie tego psa na smycz". A czas mijał... wypełniony dzwonieniem po różnych znajomych dogomaniaczkach i nie tylko, niestety nikt nie mógł pomóc. A ja stałam jak sierotka z psem, który reagował na każde moje słowo tak, jak nigdy żaden z moich własnych! Potem już zaczęłam go pilnować, żeby nie poleciał gdzieś na ulicę - i takiego podążaina za dopiero co spotkanym człowiekiem, nie widziałam u żadnego psa. W którymś momencie wyrwał w stronę jezdni za przechodzącym psem, wystarczyło że gwizdnęłam raz, a w sekundę zawrócił i przywarował mi pod nogami! Oczywiście schronisko gdańskie miało mnie i psa w dupie... bo "na dyżurze tylko jeden pracownik i może przyjechać za 3 godziny", dziękuję bardzo za taką pomoc. Cóż było robić :( do domu daleko, nie miałam nawet głupiej smyczy czy sznurka żeby jakąś pętelkę zrobić. W końcu ściągnęłam straż miejską, pies bez problemu dał się zapiąć i wskoczył do samochodu, pojechał na Promyk koniec końców. Odkąd go znalazłam do przyjazdu Straży upłynęło około 2 godzin, cały czas miałam nadzieje że przybiegnie ktoś komu pies się zerwał na spacerze i uciekł... Niestety nie mam żadnego zdjęcia niuńka :/ mam nadzieję że znajdzie się ktoś kto jeździ do tamtego schroniska i zobaczy, co u mojej znajdy :(
-
Amnezja - właśnie dzisiaj znalazłam jedną chętną na szczeniaka sunię owczarkowatą, już się zmartwiłam bo akurat u nas w schronisku nie ma teraz takich, same malizny... a tu proszę :) podam jej namiary do Ciebie i podeślę zdjęcia, może coś z tego wyjdzie.