Ok Dora....najpierw jutro wizyta i prześwietlenia ,które zdecydują czy robić operację....a potem zmasowany atak na dogomaniaków w poszukiwaniu pomocy...a oni zawsze pomagają....Ares przecież ma szcześliwy domek a był na skraju TM...Damy radę:)ale musimy nad tym popracować:)