Jump to content
Dogomania

bebcik

Members
  • Posts

    2518
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bebcik

  1. jejku, nareszcie, taka dobra nowina :)
  2. Kiki jest w drodze do domku. Trochę mi przykro i smutno. Cicho jakoś w domu.. nikt mnie rano za nos nie podgryzał.. nikt nie biega... ech...
  3. to naprawde dziwne, taki cudny pies i domku nie ma... :( jejku, sama mam ochotę na niego :) bo uwielbiam buldogi ale moja sunia chyba nie za bardzo byłaby zachwycona. Typowa jedynaczka, dominująca :( nawet szczeniorki które były u mnie na dt nie od razu zaakceptowała.
  4. jejku, dziewczyny, wiadomo cos o Fussie? Boje sie najgorszego bo ta morbitalowa wetka jest (delikatnie nazywając) nieprzewidywalna
  5. słodki i aż dziwne że domku nie ma... :(
  6. Kikulina jest cała i zdrowa i niczym się nie przejmuje :) a domek , jeżeli ma się znaleźć, znajdzie się :) a ludzie i ich zachowanie- decyzje nieprzemyślane.. ee tam..
  7. Nie ma co się na ludzi złościć, to oczywiste że świeżo wybudowany dom chcą miec jak najdłużej w super formie. Mają złe skojarzenia ze szczeniakami i psami w domu bo ich kuzyn miał psa demolkę i podejrzewają że wszystkie psy takie są. Młody pan był bardzo smutny i poprosił o możliwość spotkań z Kikuliną. Widać było że jest mu przykro. Wczoraj ojciec się zgadzał, matka też a dziś już zmiana postawy. Tak bywa. Dobrze że powiadomili a nie zostawili sobie na podwórku, w kojcu , przy budzie, na łańcuchu bo trudniej byłoby już psa odbierać i szkoda byłoby sunieczki. Ale na pewno jeszcze znajdziemy fajny domek
  8. domek był fajny. Kiki wraca bo ojciec młodzieńca nie zgodził się na psa w świeżo pobudowanym domu. Matka wczoraj akceptowała decyzję syna. Przed południem podpisałam umowę i Kikulina pojechała. Godzina minęła i telefon od matki że jednak mąż nie zgadza się. Trochę to takie zamotane. Nie widziałam wczoraj ojca ale rozmawiałam z matką... no cóż, typowe małżeństwo ;) nie ustalają wspólnie :P Kiki zaraz będzie u mnie z powrotem i poszukiwania domku trwają.. a już miałam inne plany ( [url]http://www.dogomania.pl/threads/143941-szczeniaki-z-Kruszewa-potrzebne-dt!?p=15048865#post15048865[/url] )
  9. o losie... tyle szczeniorków.. :(
  10. No ale ten ostatni telefon był w porządku. domek fajny :) ludzie fajni :) i sunia fajna :) ostatnia noc u mnie :( nie zostawiłam od razu bo musimy się pożegnać :( ee tam... cieszę się ale... smutno mi... jakaś taka niedogodzona jestem :)
  11. oj dropsik, Dropsik, taki fajny pies jesteś i domki cię nie widzą :(
  12. uszko tylko od czasu do czasu klapnięte jest :)
  13. A jaie madre oczki ma :) to po mnie :P
  14. [quote name='ageralion']Nienawidze tego watku :placz:[/QUOTE] ja też :( i z lękiem tu zaglądam :(
  15. Asor, ty to przebiegła jesteś :) no i dobrze :) trzeba walczyć z xxxx (niecenzuralne słowo podlega autocenzurze :) )
  16. O losie.. kolejna bieda :( trzeba ją wyciągać jak najszybciej.. ale gdzie? i skąd kasa? ja jestem w wakacje bez grosza i do siebie wziąć nie mogę bo mam szczeniorka na dt a moja rezydentka jest trudna w kontaktach z psami w domu. I brakuje mi pomysłu ale wierze w dogo i wiem że coś wymyslimy :)
  17. Boshe..Ty widzisz i nie grzmisz??? jak można do takiego stanu psa doprowadzić... 10 kg to chyba same kości :(
  18. tak ,kanapowiec, to typowy Ast :)
  19. Piekny pies i te blizny to teraz tylko uroku twardziela mu dodają.. Pitek, ile ty przeszłes to tylko sam wiesz :(
  20. I jeszcze raz przepraszam za zaległosci i proszę o przypominanie mi gdy się zagapię :) skacz do góry Dropsik,
  21. no własnie, az serce sciska gdy widzi sie tak szczęśliwego psa :) doczekał się domku i aby tak dalej cudownie było :)
  22. No nic, skoro nie umiem wstawiać zdjęc to troche popiszę. Jest upalnie, psy spokojnie sobie spią w dzień, ale noca odzywają i uskuteczniaja szaleństwa. Kiki jest zadziorna do Buni i ciagle namawia ją na zabawę. Bieganina i walki psów :) Wczoraj nowy trick wymysliła- uciekając przed Bunią, wpada w poślizg i na plasko wjeżdża pd łózko :) Bunia za nią i tak kilka razy. Pełna energii jest ale upał daje się nawet jej we znaki. Nie chce jeść więc ukradkiem podkarmiam ją parówkami albo płatkami kukurydzianym z jogurtem aby nie wyschła na wiórek. Pije za to sporo i juz ma swoje miejsca "siusialne" czyli to co miało być jej legowiskiem :) i na chodniczku :) nie zawsze zdążę wyjść z nią na dwór bo to zawsze jest wyprawa z Bunią też. Nie mogę wyjść tylko z Kiki bo zazdrośnica denerwuje się i szczeka. Mimo że bawią się razem i nawet czasem mała może wejść na kanapę i posiedzieć z nami to jednak porządek w stadzie musi być. Kiki może swobodnie pić wodę z miski ale jedzenie to już inna sprawa. Bunia tak się teraz wyczuliła że każde zamknięcie drzwi do kuchni słyszy i od razu przybiega skontrolować co to dają w kuchni. Ale jakoś sobie radzimy. Kiki nie głoduje :) Teraz jesteśmy same bo rezydentka wyszła na spacer z córką to możemy czas na jedzenie wykorzystać :) No i na dwórek ;) Kiki pilnuje się mnie i nie odbiega za daleko. Przy nodze, na smyczy, chodzi ładnie ale to tylko z powodu wrodzonej inteligencji a nie nauki :) Bystra dziewczynka jest bardzo i tak potrafi popatrzeć się tymi swoimi oczkami jakby wszystko rozumiała co do niej mówię a że mówię dużo i często sama siebie nie pojmuję to znaczy że jest super mądra :) Ponieważ niedługo wyjeżdżam na 10 dni już zakupiłam suchą karmę i trochę puszek żeby biedaki nie głodowały jak mnie nie będzie :) lecę na spacer
×
×
  • Create New...