Jump to content
Dogomania

Aleksandra Bytom

Members
  • Posts

    1813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra Bytom

  1. wiesz to jest lekarka z zakładu medycyny pracy,miała mi po prostu wpisać zdolność do pracy bądź niezdolność,z moją chorobą czasem ciężko mi z psami wyjść czy do sklepu a co dopiero pracować,ja mam na to wszystkie dokumenty,moja choroba jest zdiagnozowana i ona nie miała prawa się wymądrzać na ten temat bo żaden z niej pulmunolog ani laryngolog,u mnie już ze słuchu wiadomo że jest coś nie tak bo ja nie robie pełn3ego wdechu,poza tym oddycham bardzo głośno i słychać przy tym taki charakterystyczny świst,nigdy jeszcze żadnen lekarz od 2006 roku nie stwierdził że jestem zdrowa,ja nie musze nic pierwsza mówić,sami dopytują czy nie mam problemów z astmą albo krtanią,ufff nadal mnie nerwy trzymają...
  2. jasne że paranoja bo nikt mi nie będzie mówił że jestem zdrowa jak praktycznie od 2006 roku ciągle po szpitalach się włócze,nie pisząc już o tym że kilka razy zaliczyłam OIOM i według lekarzy umierałam,nie pamiętam już nawet jak normalnie się oddycha a tu prosze,zdrowa! bioenegoterapeutka jakaś czy coś??? a tak z weselszych tematów to rana smyka już wygojona i pięknie zarasta, smyk wesoły,ostatnio biegamy sobie troche (dużo mnie to kosztuje ale biegamy):evil_lol: wczoraj dostały oba kudłatki kości wędzone a Danterkowi ten kikutek ogonka tak fajnie latał :loveu:
  3. [quote name='kach']o witam teraz pani to pisze a czemu pani sie nie powstrzymała jak mnie pani opisywala jaka to ja jestem zła jak by mi pchły nie dac..teraz??uwielbiacie ploty to plotkujcie ale prawde do grazyny mam zal bo sama wie co mówiła i jak było a teraz pisze do mnie jaka to ja nie jestem zapomniała jak pouczała mnie co do elki..róbcie co robicie ale nie oceniajcie nie znając..grazyna jest wielkim człowiekiem ale pozwoliła no oskarzenie mnie o psa i ona wie ze ja nie poleciłam domu a jej wolontariuszki psa przewiozły sprawa zostanie wyjasniona napewno ja juz nie bede mieszała jak to pani okresliła ale ZACZNIJCIE OPINIOWAC SWOJE POSTEPOWANIA A PÓZNIEJ OCENIAJCIE INNYCH[/QUOTE] teraz pisze? zachowujesz się jak gwiazda,najpierw leci do faktu i brudy wyciąga a potem pretensje ma,nie chce mi się z Tobą pisać ani czytać o Twoim życiu bo mnie to zwyczajnie nie interesuje,to jest wątek psa,jak masz coś do napisania w jego temacie to pisz a nie urządzaj tu sobie prywaty
  4. kach a może już dość publicznego prania Twoich brudów,może my tu wszyscy nie chcemy tego wiedzieć,może z tą Elżunią spotkajcie się w realu i tam sobie wyjaśniajcie?
  5. andziu on jest strasznie podobny do tej cholery mojej siostry,oby miał inny charakter,trzymam za niego kciuki bo to piękny pies
  6. a wiesz co ja tak się zastanawiam czy nie złozyć skargi na tą lekarke w przychodni w której pracuje,no tak mnie krowa potraktowała,wyszła z gabinetu na cały korytarz puściła tekst "skoro pani ma tyle doświadczenia medycznego w wieku 25 lat czy coś w tym stylu" ja z dzieckiem za ręke ,wkurwiona,a ta pieprzy głupoty,cała poczekalnia ludzi,wszyscy się gapią!a wiecie czym ją wkurzyłam ? nie chciałam oddać za darmo książeczki sanepidowskiej która 10 min wcześniej kupiłam w tej przychodni za własne pieniądze,pani kazała ją oddać bo według niej komuś innemu się bardziej przyda!!!!!
  7. o nie drogie panie,dalmatyńczyk jest dmuchany i sobie lata to tu to tam a kurdelek to najprawdziwszy pies na baterie czyli pies idealny :evil_lol: straszny miałam dziś poranek,trafiłam na taką krowe lekarke która wmawiała mi że ja jestem zdrowa i oszukuje,nie mam płetwy krtaniowej ani astmy,co tam że miałam przy sobie wypisy ze szpitala i wyniki badań,nawet na to nie spojrzała a swoją diagnoze wzieła z tąd że... TERAZ UWAGA: [U]NIE KASZLAŁAM!!! [/U]no myślałam że mnie trafi!!! jak widać lekarze z kilku szpitali się mylą,tomograf komputerowy się myli,usg krtani i tchawicy to dupa a pani konował z przychodni pracy jest alfą i omegą i nieodkrytym pewnie talentem medycznym skoro wydaje diagnozy bez badania,palcem mnie nawet nie dotkneła,nos miała w komputerze
  8. KŁOPOT? moja znajoma ze sklepu ma bigla i też Kłopot się nazywa ale ja z bytomia jestem to pewnie nie ten sam :)
  9. zazdroszcze moja młoda zaczeła przesypiać całą noc jak miała jakoś niecałe 2 lata,tak to budziła się ze 2 razy w nocy a jak była młodsza to nawet co godzine :diabloti:,jak sobie przypomne to zmęczenie... normalnie padałam na pysk :evil_lol:
  10. Patka ma racje,matka dziecka nie zgniecie,to taki instynkt jest,nawet w tv oglądałam że kobieta śpiąc z niemowlakiem przyjmuje pewną pozycje tzn.obraca się w strone dziecka i zgina nogę w kolanie i rozkłada ręke tak że bobas jest ograniczony (dziecko jest pomiędzy nogą a ręką i ma dużo luzu) i nie może wędrować połóżku w górę i w dół,tak się śmiałam jak to zobaczyłam bo ja faktycznie tak się w nocy układałam,a spanie z dzieckiem jak się piersią karmi jest super wygodne bo czasem młoda przez sen jadła i nie budziła się w nocy,każdy ma inne doświadczenie,ja karmienie bardzo miło wspominam :)
  11. zapisze się na wątek suńki,spojrzenie tych oczy jest straszne i nie chce mi wyjść z głowy,na razie tylko podrzucam
  12. mój też a suczek w domu brak,buźka,mykam spać
  13. ja jestem i zaglądam ale teraz już czas spać,musze z młodą wstać przed 6 bo u lekarza mam być o 6.40. wielka buźka :*
  14. to może ustawke se zrobimy hehe puścimy te młotki i zobaczymy co z tego wyjdzie hehe :evil_lol:
  15. [quote name='gameta']mój pies by zeżarł Wasze psy :/ ma traumę poschroniskową - ponad cztery lata kiblował :([/QUOTE] mój CTR na to samo cierpi,nienawidzi wszystkich równo,toleruje tylko swojego kumpla Pazura ale młody chował się przy dużym od szczenięcia,niestety Danter wpoił młodemu swoje zasady i nauczył że każdy pies to wróg i tępić trzeba :shake:
  16. z moimi psami to była by makabra,cholery są uparte i nieokrzesane
  17. ja karmiłam moją młodą 2 lata i to z zębami potwierdzam ale moja młoda mnie gryzła jak już była starsza,dodam że złośliwie to robiła :evil_lol:
  18. to trzymam kciuki i czekam na rozwój wydarzeń :)
  19. a jak trafiłaś na ogłoszenie tego kota? zgadzasz się na wizyte przedadopcyjną bo na dogo zwierzęta trafiają trafiają do nowych domów właśnie po takich wizytach
  20. missh a gdzie dokładnie we wrocławiu mieszkasz?
  21. wiesz co mnie to tak ruszyło bo moja sunia też odeszła na moich rękach,od kilku dni wymiotowała i jeździliśmy z nią do weta,na początku niby zatrucie,dostawała leki ale nie pomagało,wetka zrobiła w piątek badania krwi i wyszły tragicznie,Otaku miała żółtaczkę,coś tam z wątrobą itd,w sobote rano był z nią mój brat u wetki podali jej kroplówki,leki i było okey,wieczorem pies położył się koło łazienki i nie mógł wstać,dzwoniłam po wszystkich gabinetach wet,nikt nie odbierał,to była sobota wieczór,byłam już tak zdesperowana że nawet na straż miejską dzwoniłam żeby nam pomogli,podali nam numery do następnych lecznic,to wszystko trwało może 20 minut,miałam,kase,miałam transport a nie miałam gdzie psa zawieźć,moja Otaczka,moje słoneczko odeszło w naszym domku,na swoim ukochanym dywaniku,była bardzo spokojna. Dlatego wkurza mnie jak czytam że ktoś nie uspał chorego psa bo nie miał kasy i pozwolił mu cierpieć. Sorki ale aż się popłakałam ;( ja nie mogłam mojemu psu pomóc...
×
×
  • Create New...