-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Dumka na cztery serca??? Niestety nie mam żadnego… Mój sokole chmurnooki Pytaj o mnie gór wysokich Pytaj o mnie lasów mądrych I uwolnij mnie Mój sokole, mój przejrzysty Pytaj o mnie nurtów bystrych Pytaj o mnie kwiatów polnych I uwolnij mnie, mój miły... Taki ładny utwór, z którego dostałam imię a nikt dotąd mnie nie szukał, nie pokochał, nie chce… Powoli nie pamiętam jak to się stało, że szukałam swojego domu, jeździłam i szukałam, bezskutecznie. Nie wiem dlaczego pan mnie porzucił w autobusie jak niechciany bagaż, tak pewnie było najprościej, a ja szukałam, szukałam, szukałam, aż w końcu przyprowadzono mnie do schroniska. Nie lubię tego miejsca, choć miseczkę mam pełną i mam gdzie spać. Za to inne psy, które chcą mnie ugryźć, a nawet zagryźć, wszystko przez to, że byłam chora, tego bardzo się boję ale nie potrafię się bronić. Po sterylizacji w sierpniu nie chcą mi się goić rany i przez to moi współtowarzysze niedoli atakują mnie! Teraz znowu dostaję antybiotyk i czekam czy pomoże, ale potrzeba mi domu, czystego posłania i miłości. Mój sokole gdzie mój dom??? Nie zapytałeś o mnie, nie przyszedłeś mnie uwolnić??? Nie chcę się chwalić, ale ludzi mnie lubią i to z wzajemnością. Jestem grzeczna i bardzo lubię głaskanie i kontakt z dwunogami, którzy zresztą zawsze mają dla mnie zawsze coś dobrego w kieszeni, a ja bardzo lubię jeść, wszystko, na pewno nie jestem wybredna. Od jakiegoś czasu chodzę do szkoły, uczę się siadać, podawać łapkę, warować, ładnie chodzić na smyczy, nieskromnie powiem, że są ze mnie zadowoleni! Bardzo lubię zabawę z innymi psami, ale dopóki nie będę zdrowa nie chcą mnie puszczać. Kiedyś, jeszcze nie tak dawno, miałam bardzo gęste, błyszczące futerko. Obecnie sierść wypada mi całymi garściami, moje kolory zrobiły się szarawe ale mam nadzieję, że gdy ktoś mnie pokocha i będę miała dom moje futerko znowu odzyska blask. Mam serce pełne miłości i z łapą na sercu przyrzekam dozgonną miłość temu, kto mnie uwolni i zabierze do siebie! [U]Kontakt w sprawie adopcji:[/U] Bożena: 503-364-290 [email]soboz4@gmail.com[/email] Bogusia: 507-872-082 [email]boguslawa.jedryczek@gmail.com[/email]
-
próbowałam skrócić do opisu na picaso, ale za dużo tekstu, Magda może skrócisz i dodasz swój kontakt na opisie picaso??? taki list do adopcji byłby niezły na ogłoszenia: [QUOTE]Jestem Pimpek - imię nie wiem czemu takie, ale każdy jakieś ma… Do schroniska trafiłem około 12.09.2011 r. Podobno zostałem znaleziony przez ludzi na ulicy. Jestem pełen energii, ale nie więcej niż inne psiaki w moim wieku! Uwielbiam się bawić, a najlepszą zabawą na świecie jest przeciąganie sznurka. O tak! Kocham to! Mam niewiele ponad 1,5 roku. jestem dość sporym psem. Mam 53 cm w kłębie, ale ważę za to nie wiele bo tylko 16 kg. Coś więcej o mnie. A więc jestem mega łakomczuchem. Za parówki potrafię zrobić dosłownie wszystko. Póki co załapałem komendy takie jak: siad, waruj, daj łapę, przybij piątkę. Na spacerach jestem grzeczny - staram się nie ciągnąć na smyczy. Owszem zdarza mi się to od czasu do czasu, ale tylko w momentach, gdy coś mnie bardzo zainteresuje w trawie. Bywam nieznośny, przyznam się wam szczerze. ale jestem jeszcze młody nie mam wyczucia swojej masy i siły. Zdarza mi się zapomnieć i zacznę skakać po ludziach. Wiem, że tak nie wolno, ale ja to robię z miłości! Wybaczcie! Staram się to opanować. Uwielbiam pieszczony, jestem dużą przylepą. Tak mi dobrze, gdy mnie głaszczą, mogę tak leżeć godzinami.... Poi prostu pieszczoch ze mnie. Sierść mam bardzo mięciutką w dotyku, a co najważniejsze łatwą w pielęgnacji. Nie szukam zwady z innymi psami. Lubię się bawić, więc po co niepotrzebnie szukać zaczepki. Jestem typem spokojnym, który nie pcha się w bójki Szczekam rzadko, jedynie w wypadku kiedy inny pies szczeka na mnie. Cóż. nieskromnie powiem że mówią o mnie uroczy… Magdalena Wrzyciel tel. 519824441 mail: [email]zoltir@wp.pl[/email] [/QUOTE]
-
Bardzo mi się podoba portrecik Pimpusia i jego opis!!! Trzeba nie mieć serca żeby się w nim nie zakochać!
-
[QUOTE][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-V3nQCCV5VuU/TpBJ4lFrYxI/AAAAAAABKy8/bifXY99q-PY/s640/PICT0221.JPG[/IMG][/QUOTE] [B]na tym zdjęciu Alice jest podobna do basenji, chyba miała jakiegoś w rodzinie...[/B]
-
Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do swojego weterynarza, oczywiście bez zobaczenia psa trudno jest dawać jakieś diagnozy, przede wszystkim zmiany po sterylizacji (brak zagojenia się ran po szwach) widać już po 3 tygodniach, po prostu Dumka ni była oglądana... Ale nie tak dawno mieli podobny przypadek, z tym że już po 3 tygodniach zorientowali się że coś nie tak, miała identyczne zmiany na brzuszku i nie gojącą się ranę w okolicach pępka, zabieg trzeba było powtórzyć, bo sunia miała uczulenie na nici chirurgiczne, trzeba było ponownie zeszyć innymi nićmi. Mój wet. powiedział, że po paru dniach będzie widać jak Dumka zareagowała na antybiotyki, jeżeli reakcja bezie słaba to powinna mieć powtórną operację i inne nici. Poza tym pytałam się o te jaj rany po pogryzieniach, powiedziano mi że to bardzo częste u psów, że gryzą chorego, po prostu Dumka od dłuższego czasu miała ropę na brzuszku i psy to czuły. Nie wiem co spowodowało, że mama zobaczyła jaj brzuszek, ale dzięki temu mam nadzieję, że Dumka odzyska zdrowie w 100%!
-
Roki ZNALAZŁ DOM w którym energia to zaleta i nikt się go nie wstydzi!
soboz4 replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
w końcu jest w schronisku od szczeniaka to edukację ma zapewnioną w szkole życia, nauczył się i wie, że nic w życiu za darmo... -
ułożę jej jutro nowy tekst, bardzo boli mnie głowa i dziś mógłby być jeszcze gorszy od poprzedniego
-
wiem, będę szukać, zobaczymy jak będzie w czwartek i czy będzie poprawa, Dumka np. nie chudnie, tak jak ma to miejsce w przypadku Odiego, niestety część tych psów powinna szybko trafić do domu
-
to najlepsza opcja, ale poprzedni spacer Zwierzomania tez się psom podobały, Gapcia po Zwierzomanii zrobiła bunt i nie chciała chodzić taka była zmęczona!
-
Dumka wg mnie potrzebuje szybko domku, już nie chodzi o to, ze została pogryziona i wciąż leczy rany, ale dziś okazało się, że ma cały brzuszek zaogniony, a z ran po sterylizacji cieknie ropa (setrylke miała 23 sierpnia...). Pojechała do kliniki i wróciła, dostała antybiotyk, ale może dlatego tak była atakowana przez inne psy, że była chora? Dobrze, że moja mam na spacerze zobaczyła brzuszek Dumki bo taki stan na pewno juz trwa dość długo, biedny psiak, jak bardzo ją to musi boleć, a jest taka pogodna i miziasta mimo to...
-
Dumka wg mnie potrzebuje szybko domku, już nie chodzi o to, ze została pogryziona i wciąż leczy rany, ale dziś okazało się, że ma cały brzuszek zaogniony, a z ran po sterylizacji cieknie ropa (setrylke miała 23 sierpnia...). Pojechała do kliniki i wróciła, dostała antybiotyk, ale może dlatego tak była atakowana przez inne psy, że była chora?
-
Do domu poszły Godzilla (1084/11) z powrotem została zabrana, mam nadzieję że tym razem na stałe i że pani zrozumiała że Godzlilla jest młodziutka i ma prawo ciągnąć na smyczy [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-d8NkCbNba_g/Tl_Ba6NgXMI/AAAAAAABFsA/8-KdBQbkMco/s576/PICT0663.JPG[/IMG] Brysiu (950/11_ [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FKXJb-f_ozw/TogkVcE04sI/AAAAAAABJfw/-xoFcBxsVBM/s800/Custom-name-11704.jpg[/IMG] Misiu (1032/09) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2Bg9lZwys3o/TLdDafQ29SI/AAAAAAAAOJg/ZaXXh43HUPo/s800/PICT0086.JPG[/IMG] Foksiu (1016/11) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1JtgSqELQxM/Tn8LA4SBBnI/AAAAAAABI2M/TDVm2YCGAig/s800/DSC_3712.jpg[/IMG]
-
zapisuję się u Sida
-
Katowice-mały Tymek dwa w jednym.Mixsznupka czy ponka? Szuka DS.
soboz4 replied to Paola06's topic in Już w nowym domu
nie chcę Cie urazić Olu, ale zacznij robić Tymkowi ogłoszenia, bo i tak to sporo czasu trwa zanim ktoś się zgłosi. Poza tynm w umowie adopcyjnej można zaznaczyć o konieczności kastracji, to jednak dodatkowe koszty dla Ciebie. Naprawdę gdy ląduje u nas psiak na dt to praktycznie na drugi dzień robi sie ogłoszenia, bo sam wątek na dogo nie wystarczy, zrób mu wydarzenie na facebooku, mogę Ci wysłać 40 portali ogłoszeniowych, na których zamieścisz Tymka, dobrze by było dodać jeszcze jakieś zdjęcia z domu, pamiętaj że im dłużej jest u Ciebie tym gorzej dla niego, niepotrzebnie się przywiązuje! Może mozna przekonać ich do kastracji, powiedzieć o przeroście prostaty w starszym wieku, Co oznacza pośpiech przy szukaniu, przecież od dt zalezy wyłącznie ilość ogłoszeń, a przy odzewie sprawdzenie domku, -
[quote name='pralinka94']Pamiętam, jak Pani Ania właśnie ostatnio przenosiła Dumkę, juz pod koniec wolontariatu, bo 2 psy z boksu ją pogryzły... i jeszcze nie miała jej biednej gdzie wsadzić, na szczęście Tośka (biała) okazała się wyrozumiała i przyjęła ją bez sprzeciwów... no i od tamtego czasu właśnie ma tą paskudną ranę...[/QUOTE] pewnie dlatego że Tosia to niejadek...
-
[quote name='AgaDe']Co się właściwie stało? Awantura w boksie była?[/QUOTE] nie tylko jedna, za każdym razem gdy była w boksie z innymi psami rzucały się na nią, Dumka jest bardzo żarłoczna i chce wyjadać wszystkim z misek, może to ta przyczyna, nie wiem. W każdym razie towarzystwo zmieniła 3 razy, a wczoraj w końcu była sama w boksie...
-
Rozmawiałam z opiekunką Buńci! jest świetnie! Pani mówi, że Bunia jest wyjątkowo dobrze wychowanym i socjalizowanym psem. Nie ma żadnego problemu z rożnymi środkami lokomocji, pięknie jeździ samochodem, tramwajem, autobusem. Wyciera łapki (tzn. czeka na wytarcie), nie kradnie ze stołu, bardzo ładnie je, uwielbia orzeszki. Gdy Pani wychodzi, wskakuje na kolana jej mężowi i razem czekają na powrót. Jest pieszczochem i na każdym kroku pokazuje swoje przywiązanie.
-
wczoraj wyglądała na bardzo zadowoloną ze spotkania z Anią [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9hdI3C3q6k4/Tpch99-6PII/AAAAAAABLV8/z2heJkaMAsU/s800/PICT0069.jpg[/IMG]
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-MJ-C_Nj7nTk/Tpgv6LqpWyI/AAAAAAAACf8/CvhX78oAj78/s800/DSC00464.JPG[/IMG] ciekawski!
-
Rasti obecnie bary nie mógł trafic lepiej, zreszta łobuz sam o tym wie, bo robi szybkie sik i leci sprintem do domu, niechetnie opuszcza swój dom!!! A ma kogo kochać, w domu jest 6 osób, w tym 3,5 letnia dziewczynka, która od razu ze wzajemnością sie zakochała w rastim! Rasti ładnie ćwiczy, podaje łapkę, kładzie się, robi siad, ładnie je, był u weta i teraz leczy rane, która miał i która bardzo wylizuje. W domu zawsze ktoś jest, ale Rasti jest bardzo grzeczny i cichutki, na razie jeszcze nie szczeknął i nie wiadomo gdzie podziala sie jego zywiołowość, jest delikatny bardzo w stosunku do dziecka i nie mogą sie go nachwalić, bardzo proszą o wizyte poadopcyjną i dalszy kontakt z mani, chca sie nim pochwalić. Rasti ma dwie smyczki, szeleczki i obróżkę, dostał piekne poslanie, wczesniej mieli psa przez 17 lat a to o czym świadczy
-
dzwoniłam parę razy, nikt nie odbiera telefonu...