-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
ubranko wygląda nieźle, ciotka soboz na głowę upadła i od miesiąca bawi się odchowywaniem szczeniaków, jak już jednej gromadki się pozbyła (wyadoptowała...) to braciszek załatwił następnego, nie ma jak miłość braterska i pilnowanie żeby zanadto siostrzyczka się nie nudziła...
-
[url]http://www.facebook.com/event.php?eid=115305915248894[/url] udostępniajcie bardzo proszę!
-
Witaj Ruloniku!!! Maść do łapek to podstawa przy posolonych chodnikach... Fraczek, który ma Roksia jest bardzo wygodny, jutro zrobię zdjęcia nie przesuwa się, nie przemaka, można w nim biegać
-
Bardzo dziękuję!
-
wątek Miśka - gorąco zapraszam [url]http://www.dogomania.pl/threads/217650-7-miesięczny-szczeniak-umierający-z-głodu-na-oczach-ludzi?p=17990890&posted=1#post17990890[/url]
-
[quote name='kimiji']jestem :) [B]soboz[/B] jak ułożysz tekst to daj mi znać, zrobię wtedy allegro :)[/QUOTE] Aleś Ty szybka!!! Jak błyskawica, z allegro na razie poczekajmy, Misiek musi trochę dojść do siebie, na razie każda zmiana w jego życiu mogłaby mu zaszkodzić, jeżeli ktoś będzie chętny na adopcję, musi trochę poczekać na Misiaczka...
-
Zdjęcia ze spaceru na Muchowcu [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6ORqQYq4t8Q/Tr6dDpIRPqI/AAAAAAABTlM/pn5ctI4AYYw/s800/P1030888.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-x-NECShH2kk/Tr6dEqahTWI/AAAAAAABTlQ/pp3nKUjyNk4/s800/P1030889.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jGDVZg0QHvY/Tr6dGg5VDkI/AAAAAAABTlY/xNXPQgf3118/s800/P1030906.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-E9ccTPvy3v0/Tr6dIEkT9VI/AAAAAAABTlg/hiym72Cd_DQ/s800/P1030908.JPG[/IMG]
-
Zdjęcia Miśka z mojej wizyty z Ruficzkiem, znalezionym kolegą Miśka [url]https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/DwaRufusyIMisiek[/url] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-PWoPmxn5WAA/Tr5n10OYpTI/AAAAAAAAMDg/N_K5UbShlN0/s800/P1030714.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-6nnpbWNrj7c/Tr5n-1dQ-BI/AAAAAAAAMEE/FV90u2ZcldI/s800/P1030727.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-ZwphkMuhm3M/Tr5oObLYJAI/AAAAAAAAMFE/fsOXREmg1Lc/s800/P1030762.JPG[/img]
-
Było już ciemno i mgliście, gdy brat zauważył dwa psy, błąkające się samotnie przy drodze. Jakie było jego zdumienie gdy odkrył, że oba to przeurocze szczeniaki, mały 2-2,5 miesięczny i starszy 6-7 miesięczny... Małego łatwo było złapać i zabezpieczyć w samochodzie, gorzej ze starszym, nie przyszedł na wołanie i bart musiał go szukać. Pies jednak był już na tyle słaby, że nie uciekł daleko, położył się w rowie i nie miał siły wstać. Brat zapytał ludzi w pobliżu czy znają te psy, okazało się że była jeszcze suczka, prawdopodobnie matka małego ale zmarła z głodu. Brat kupił od razu w sklepie obok parówkę i dał starszemu, który łapczywie ją pochłonął, ale jego żołądek już źle pracował i zaraz wszystko zwrócił. Oba psiaki pojechały do weta. młodszy przyjechał do mnie (akurat w poniedziałek wydała do adopcji ostatniego tymczasowicza...), drugi pojechał do brata, a raczej do mamy, która zajęła się chudziątkiem. Starszy został nazwany Misiek, mało imponujące imię, ale reagował na nie. W psie można dopatrzyć się małego podobieństwa do border coli, ale jest niesamowicie wychudzony. Ma bardzo wystające kości miednicy, zapadnięte boki, bardzo rzadką i pokrytą łupieżem sierść. Misiek miał też tabuny pcheł, dwukrotne zakrapianie kroplami ektopar nic nie dało, dalej bytowały na biednym psie, dopiero środek podany u weta. poskutkował. Na razie Misiek ma problemy trawienne, które jednak powoli ustępują, zbyt długo głodował i żołądek nie chce już tak pracować jak powinien. Je bardzo często ale w bardzo małych ilościach, musi przytyć przynajmniej 5 kg, na razie wygląda karykaturalnie z dużą głową, grubymi długimi łapami, szeroką papą i szyją chudszą od moich jamników, o obwodzie tułowia nie wspomnę... Dziś już nie ma biegunki ani wymiotów, ale załatwiał się bardzo często na spacerze parę razy... W pierwszy dzień Misiek nie wiedział po co się wychodzi na spacer, ale teraz już w ciągu dnia nie zdarzają mu się wpadki, jedynie po nocy był malutka... Misiek na razie nie jest karcony, mimo to bardzo szybko sobie przyswaja dobre maniery, jedynie za jedzeniem gotów nauczyć się fruwać i są problemy z jedzeniem kotów, które Misiek wszędzie wypatrzy i dosięgnie, nawet gdy jest bardzo wysoko... Kuchnia na razie jest zamknięta dla Miśka, gdyż zdarzyło mu się zrzucić garnek, na szczęscie ziemniaki były już zimne i nic mu się nie stało. Wczoraj, gdy był u mnie w gościnie sam poczęstował się ciastem z blatu kuchennego, jak również wytropił pudełko z jedzeniem dla kotów przygotowane dla kota córki. Misiek nie jest za to karcony, był bliski śmierci głodowej jeszcze parę dni temu i myślę, że jak będzie syty to łatwiej będzie go nauczyć, że tak nie wolno. To niesamowicie pojętny pies, dziś na spacerze za 3 razem nauczył się komendy "siad", wczoraj zaczął reagować na "nie wolno" jak załatwi się na dworze jest chwalony i leci po chrupkę w nagrodę, sam wyczaił że to się opłaca... Był na długim spacerze na Muchowcu i prowadzony był na 20 metrowej taśmie, za każdym razem przylatywał na wołanie, oczywiście miał w zamian nagrodę!!! Jedyne co na spacerze mu przeszkadza to inne psy, gdy się do nas zbliżają to Misiek szczeka. Misiek jest teraz z dwoma kotami i dogiem argentyńskim, zostaje sam zamknięty w pokoju bez innych zwierząt, mimo to jest bardzo grzeczny i idzie spać, nie szczeka, nie demoluje i mam nadzieję, że tak mu zostanie. Kontakt w sprawie adopcji: 507-872-082 [email]boguslawa.jedryczek@gmail.com[/email] [url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Misiek7Miesiecy12Kg50CmWKEbie[/url] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-zPKG8LPywcc/Tr0zsceK8vI/AAAAAAABTRg/GreeUc_MgdA/s576/PICT0012.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-KMI20Te2zr0/Tr02qxpMluI/AAAAAAABTUg/-4pwlXkY0Zk/s800/P1030699.JPG[/img] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Rqv0YCO38W8/Tr5qqnWtL_I/AAAAAAABTjk/g0bQk4qaBIM/s800/P1030859.JPG[/IMG]
-
Dziękuję Jasza, ale nie przesadzaj, a przede wszystkim główna zasługa jest po stronie mojego brata. Nie wiem czy miałabym odwagę zabrać Miśka, Rufiego na pewno, ale Misiek nie wyglądał najlepiej i pewnie bym się bała i wezwała schronisko, a brat zaniósł go do samochodu (Misiek nie miał już siły chodzić, dlatego nie uciekał). Misiek nie ma szans na razie przeżyć w schronisku, zresztą brat powiedział, że dopóki dom się nie znajdzie i to taki zaakceptowany przez niego to na pewno nie trafi do schroniska. W tym stanie kaszel kenelowy by go zabił, no i trzeba go bardzo często karmić malutkimi porcjami, dostaje też sporo leków i odżywek. zdjęcia z wizyty, ty m razem Rufi był u Miśka, u swojego imiennika kocura Rufusa, kota Kacpra (schował się) i Gajeczki (doga argentyńskiego - wyjechała z bratem)... [url]https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/DwaRufusyIMisiek[/url] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-PWoPmxn5WAA/Tr5n10OYpTI/AAAAAAAAMDg/N_K5UbShlN0/s800/P1030714.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-6nnpbWNrj7c/Tr5n-1dQ-BI/AAAAAAAAMEE/FV90u2ZcldI/s800/P1030727.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-ZwphkMuhm3M/Tr5oObLYJAI/AAAAAAAAMFE/fsOXREmg1Lc/s800/P1030762.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-9Ajtg2q88Jg/Tr5obqlyEHI/AAAAAAAAMF8/7lwoFGkcWUo/s800/P1030783.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-EXfkgWZRPmI/Tr5otbzaWGI/AAAAAAAAMHM/VYkmgacKB9s/s800/P1030840.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-cTwmiHAXOQo/Tr5o_eQErrI/AAAAAAAAMIY/s9F7ZfnQ-HQ/s800/P1030880.JPG[/img]
-
Na kolanach u córki [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-hkRbeT9CsY0/Tr0xnxV_k0I/AAAAAAABTQI/Q_el37ZwK6Y/s800/P1030635.JPG[/IMG] Mizianki,mizianki aż w końcu zasnął [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-xd2zebqOUJw/Tr0xyZ-vL0I/AAAAAAABTQs/VyNeyMJzdsc/s800/P1030625.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-TLswV0IVbr0/Tr0xzRRzzBI/AAAAAAABTQw/JHTbef93Ckc/s800/P1030628.JPG[/IMG] A tak spał wieczorem (bardzo oczywiście też lubi budę od Roksi, ale boi się jej zębów - oczywiście Roksi nie budy....) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-RhokRWPbWnw/Tr4ePJLoGGI/AAAAAAABTgQ/suM3mmd4NIY/s800/P1030709.JPG[/IMG]
-
Wciąż nie mogę się nadziwić, że część ludzi pisze o adopcję stawiając warunki dowozu, szczepień itp. dlaczego myślą że jak znaleziony to na gwałt szuka się domu i da się obojętnie komu. Każdemu odpisuję, że zastrzegam sobie prawo wyboru najlepszego domu i musi spełnić moje warunki, mimo to wciąż mam głupie maile, na których podstawie pająka bym do adopcji nie oddała (nie cierpię pająków...) A Rufi zmienia się z godziny na godzinę, teraz wesoło biega po mieszkaniu, wszystkich zaczepia i podgryza. Przestał się bać odgłosów lodówki, zmywarki, czy ekspresu do kawy, wie już do czego służą psie posłania, a trochę ich w domu jest... Jedyne co to nie potrafi dojść do ładu z rezydentką Roksią, która niczym nie pozwala mu się bawić, cokolwiek sobie weźmie do zabawy to Roksia robi szybki napad na niego i odbiera zabawkę... Słodziaczek z niego, rozumie juz komendę "nie wolno" co jest bardzo istotne bo mocno podgryza w czasie zabawy, gdyby mógł bawić się zabawkami pewnie by podgryzał zabawki, ale moja hetera Roksia nie pozwala...
-
[quote name='kiyoshi']Popatrzcie na jego oczy!! Hipnotyzuje! Piękny, piękny, piękny!![/QUOTE] To prawda, oczy ma niezwykłe, a spojrzenie hipnotyzujące!
-
ok, fajnie, to dobrze że decyzja będzie przemyślana!
-
łapy ma bardzo duże, tak samo jak kości miednicy, po prostu powinien być większy o jakieś 10 cm, o wadze nie wspomnę, może teraz to nadgoni??? Wet ocenił go na 6 - 7 miesięcy, ma jeszcze lekko niezborne ruchy, aż dziw że sam przeżył, teraz w nocy mrozy, obawiam się że nie przeżył by już ani dnia dłużej. Rufi pewnie też, albo by zamarzł, albo wpadł pod samochód, albo by go lisy czy inne zwierzęta zjadły...
-
Dziś odwiedził nas Misiek, zrobiłam mu dziś zdjęcia. Ma wyczesaną trochę sierść, ale bardzo źle się go czesze, ma same kości i bardzo wystające kości miednicy, mam wrażenie że wyczesuję kości a nie sierść. Poszliśmy dziś z Miśkiem na spacer, bardzo chce zwiedzać po drodze wszystkie śmietniki i kosze jakie spotka. Z pozytywnych informacji, nie załatwia się już w domu, wytrzymuje i załatwia się na dworze. Nie goni kotów, ale zjada im jedzenie, dla kociego jadełka gotów nauczyć sie fruwać. Trzeba zamykać kuchnię, bo zdarzyło mu się zrzucić garnek, kradnie jedzenie z blatów. Na razie absolutnie nikt go za to nie karci, zamykana jest po prostu kuchnia. Pies z głodu nie stał na łapach, więc to że szuka jedzenia jest normalne, niestety nie może jeść do syta, na razie żołądek i jelita nie pracują normalnie. Cały czas jest pod opieką weterynarza. Nawet z pchłami był problem, dwie dawki ektoparu pod rząd nie wystarczyły, weterynarz musiał podać silniejszy środek. Ma teraz w sierści mnóstwo padłych owadów, ale wykąpać można go dopiero za parę dni. Na razie może tego nie widać, ale to będzie naprawdę piękny pies, jest bardzo w typie border coli, tylko jest w stanie krańcowego wycieńczenia. Pysk ma piękny, tylko zupełnie wielkością nie pasuje do tułowia, tak wychudzonego psa nie spotkałam, w chwili gdy brat go zabrał nie potrafił stać na łapach, dopiero gdy zjadł i napił się zaczął chodzić jego album ze zdjęciami [url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Misiek7Miesiecy12Kg50CmWKEbie[/url] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-zPKG8LPywcc/Tr0zsceK8vI/AAAAAAABTRg/GreeUc_MgdA/s576/PICT0012.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-KMI20Te2zr0/Tr02qxpMluI/AAAAAAABTUg/-4pwlXkY0Zk/s800/P1030699.JPG[/img]
-
Tymek - kudłaty MIKRO pisiak już W SWOIM DOMKU!
soboz4 replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
witaj Tymku! -
Rodzina raczej nie wypali, choć bardzo sympatyczni, ale chcą odebrać Rufiego dopiero po 10 grudnia, boję się żeby za bardzo się nie przyzwyczaił do tego czasu
-
ten maluch pozwala mi spać, poprzednie wstawały przed świtem...
-
niestety, ludzie to nie był dobry kierunek w ewolucji...