Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. W nocy Suzi jadła jeszcze 3 razy, zakończyła o 3 nad ranem, żeby potem poprosić o śniadanko o 6 rano, ale już śniadanko nie zjadła całe, chyba wreszcie już się zaspokoił... nocna sesja zdjęciowa [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-WKZaQbPWwbs/TtcUbJCEflI/AAAAAAABWb4/zUSck-Szb3E/s640/P1040439.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-I8O4KvLrRz8/TtcUVGTHDrI/AAAAAAABWbk/x11gGXR-8aA/s640/P1040430.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-wfQe9T6pOt0/TtcUit8e8II/AAAAAAABWcQ/HR36QKnu2EI/s640/P1040449.JPG[/IMG] miejsce do spania wybrała sobie oryginalne, na skrzyni z rzeczami Roksi i Igi, a na wierzchu moje ubrania... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-_QfauEkTcV0/TtcUoAd7OyI/AAAAAAABWck/OKxwH2n2GMw/s640/P1040454.JPG[/IMG]
  2. wiem Magda, wcale tak tego nie odebrałam, jestem tylko potwornie zmęczona, dziś miałam radę osiedla i przyjęcie założeń, robiłam je pilotażowo jako jedyne osiedle w nowym programie przez 3 miesiące, na dodatek szczenięta, a teraz stan Suzi, chyba nie mam siły płakać, choć mam wielką ochotę
  3. Mam tylko jedną małą refleksję, potwory wcale nie wyglądają jak potwory i robią całkiem sympatyczne wrażenie czasami, jak je rozpoznać niestety nie wiem...
  4. na szczepienie mam jechać do schroniska w dzień otwarty, na karmienie mnie stać, bardzo dziękuję, odchucham Suzi, gorzej ze spokojem i socjalizacją bo jestem długo w pracy, to nie najlepsza opieka dla szczeniaczka
  5. z moich obserwacji wynika, że niewiele jej dawali, cały czas się prosi o jedzenie a nie mogę dać jej więcej, jest bardzo szczupła Jej wielkość to połowa Bazylka Atmosfera między Suzi a Roksią się nieco poprawia, Roskia zaczęła zaczepiać ją do zabawy, ale Suzi boi się gwałtownych ruchów i klaskania, które moje odczytują jako sygnał do zabawy. Niestety te 3 tygodnie spowodowały, że Suzi boi się klaskania, będę z nią ćwiczyć bo powoli uczy się, że nie ma co się bać. Na razie pobawiła sie ogonkiem Igi, która nie była zachwycona, ładnie bawi się z Marcinem, poszczekuje zabawnie, powoli zaczyna być mniej przerażona. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-UPzdNhapqWM/TtaQPW5eGPI/AAAAAAABWbA/YL7lx1jNXLc/s640/P1040416.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-U4r40xGbLZw/TtaQRlT5V2I/AAAAAAABWbI/3s7R0rdp-wA/s640/P1040428.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-mAHqqikwGEY/TtaQUM0sOmI/AAAAAAABWbQ/IxKUJNlW2ks/s640/P1040423.JPG[/IMG]
  6. Niestety miłości pomiędzy Roksią a Suzi nie ma, nie to co z Sezamkiem, od początku Roksia faworyzowała Sezamka, na Suzi cały czas warczy i napada, i to całkiem na serio...
  7. jest strasznie wygłodzona, dostała sporo białego sera z miodem, suchej karmy dla szczeniąt, kawałek mięsa i wciąż jest głodna, ale więcej nie mogę jej dać, zjadła więcej niż moje za jednym razem...
  8. [url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/8TygodniSuziWDomuTymczasowym#[/url] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MGny4KnEYoc/TtZ_UvsuNbI/AAAAAAABWZw/Fp2r2wDpEgU/s640/P1040386.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-B6D9vraxKB8/TtZ_Vvd7XVI/AAAAAAABWZ0/3Vq9EZXwuE8/s640/P1040387.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-3HkQX1rWhp0/TtZ_Z5k3H-I/AAAAAAABWaE/2sqfHebfFI4/s640/P1040395.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2t9vNIpc5CI/TtZ_cPpj7II/AAAAAAABWaQ/9rmEZjvhGQ0/s640/P1040397.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-s-vwAI27TKE/TtZ_jGek6oI/AAAAAAABWas/DVjgpmbqOgs/s640/P1040408.JPG[/IMG]
  9. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-tx0H5LlauVE/TtZ_l_w4s7I/AAAAAAABWa4/6puKvEFQNz4/s640/P1040412.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-sKzXxmmLv3U/TtZ_lWhgiGI/AAAAAAABWa0/2xKVuhCRDBU/s640/P1040411.JPG[/IMG]
  10. za chwilę dam zdjęcia aktualne Suzi, jestem totalnie załamana i wyrzucam sobie, że od razu jej nie odebrałam, choć rozmawiałam z nimi i wydawało się na pozór wszystko w porządku. Po pierwsze Suzi jest wychudzona z grubej kluseczki zaczęły jej sterczeć żebra, rzuciła się na jedzenie jakby nie jadła tydzień Miała założoną obrożę przeciwpchelną, która wbijała się jej w szyję, bardzo trudno było ja zdjąć bo była zabezpieczona plastykowymi klipsami na stałe, jeszcze moment zaczęłaby wrastać w ciało podałam ich na czarne kwiatki, ale o tym jeszcze wówczas nie wiedziałam zdjęcia za chwilę wgram
  11. udostępnię na czarne kwiatki, choć gdy pójdą do pierwszego lepszego schroniska nikt nie sprawdzi czy zaszczepili psa
  12. [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=167500516682677[/url] udostępniajcie proszę!
  13. [url]http://tablica.pl/oferta/8-tygodniowa-suzi-szuka-domu-w-ktorym-bedzie-kochana-IDvHqT.html[/url] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/19161415_8_tygodniowa_suzi_szuka_domu_w_ktorym.html[/url] [url]http://katowice.olx.pl/item_page.php?Id=285148538&ts=1322596929[/url] Następne dopiero jak zrobię zdjęcia, jutro akurat mam przyjęcie założeń i nasiadówkę na posiedzeniu z Radą Osiedla do 21:00...
  14. Wykrakałam i na swoje życzenie spowodowałam, że jutro Suzi wróci do mnie. Zacznę od początku, w zeszłym roku miałam niemiłą przygodę ze szczeniakiem, który zmarł na nosówkę z powodu braku szczepień. Ludzie obiecywali góry złota dla psa, a jak przyszła pora na szczepienie nie zrobili tego a zaczęli wychodzić z sunią, to była 3 tygodniowa suczka, którą córka karmiła bo nie przeżyła by jeszcze w schronisku. Teraz staram się uważać i nękam każdego adoptującego i musi mi pokazać dowód szczepienia. Dzwoniłam kilka razy do opiekunów Suzi, opowiadali o niej dość ciepło, ale za każdym razem dowiadywałam się, że szczepienie jutro, w niedzielę powiedzieli mi że w poniedziałek, gdy zadzwoniłam usłyszałam, że nie byli. Napisałam maila, w którym określiłam że jeżeli do piątku nie zaszczepią Suzi to ją odbieram i dziś zadzwonili do mnie, że mam ją sobie zabrać. Jestem trochę podłamana jej powrotem i wstawaniem o 4 rano, ale z drugiej strony lepiej teraz niż później, chyba zrobię punkt w adopcjach, nie wydaję psów ludziom poniżej 30 lat... Na dodatek akurat w sobotę sprzątnęliśmy deseczki zabezpieczające kable w pokoju, mąż się znowu nagada jak będzie musiał je przynieść z piwnicy, aż nie chce mi się o tym myśleć... W każdym razie mąż jutro jedzie po nią, chcieli ją przywieźć autobusem rano, ale jesteśmy w pracy, poza tym bałam się, że będą ją prowadzić po chodniku, a ona jeszcze nie ma żadnych szczepień... [url]http://www.dogomania.pl/threads/216297-8-tygodniowa-Suzi-wróciła-z-adopcji/page11[/url]
  15. Kasiu jesteś genialna! Bardzo mi się podoba Twój kombinezon! Na dodatek czerwony, Bazylek wygląda ślicznie!
  16. Wykrakałam i na swoje życzenie spowodowałam, że jutro Suzi wróci do mnie. Zacznę od początku, w zeszłym roku miałam niemiłą przygodę ze szczeniakiem, który zmarł na nosówkę z powodu braku szczepień. Ludzie obiecywali góry złota dla psa, a jak przyszła pora na szczepienie nie zrobili tego a zaczęli wychodzić z sunią, to była 3 tygodniowa suczka, którą córka karmiła bo nie przeżyła by jeszcze w schronisku. Teraz staram się uważać i nękam każdego adoptującego i musi mi pokazać dowód szczepienia. Dzwoniłam kilka razy do opiekunów Suzi, opowiadali o niej dość ciepło, ale za każdym razem dowiadywałam się, że szczepienie jutro, w niedzielę powiedzieli mi że w poniedziałek, gdy zadzwoniłam usłyszałam, że nie byli. Napisałam maila, w którym określiłam że jeżeli do piątku nie zaszczepią Suzi to ją odbieram i dziś zadzwonili do mnie, że mam ją sobie zabrać. Jestem trochę podłamana jej powrotem i wstawaniem o 4 rano, ale z drugiej strony lepiej teraz niż później, chyba zrobię punkt w adopcjach, nie wydaję psów ludziom poniżej 30 lat... Na dodatek akurat w sobotę sprzątnęliśmy deseczki zabezpieczające kable w pokoju, mąż się znowu nagada jak będzie musiał je przynieść z piwnicy, aż nie chce mi się o tym myśleć... W każdym razie mąż jutro jedzie po nią, chcieli ją przywieźć autobusem rano, ale jesteśmy w pracy, poza tym bałam się, że będą ją prowadzić po chodniku, a ona jeszcze nie ma żadnych szczepień...
  17. kiedyś mnie uczono, że jak pies poczuje zapach krwi i zagryzania zwierząt to nie da się tego oduczyć, mieliśmy kiedyś psa, który zagryzał króliki, zawsze znalazł sposób by dorwać się do klatek i podusić wszystkie, byłam wtedy dzieckiem, teraz poglądy się zmieniły, ale jak dla mnie to jest ryzyko :p
  18. ja stawiałam na 15 kg w przyszłości, mój małżonek i Magda na minimum 20 kg ale jeszcze nie wiadomo ile w przyszłości, choć patrząc na zdjęcia Bazylka, to może być i 40????
  19. nie wiem, powiedziano mi, że w poniedziałek ma być zabrany raczej myślałam, że ma być adoptowany i ktoś go zarezerwował
  20. koty chyba mogą być, przynajmniej nie miałam żadnej o nich informacji, ale kury wszystkie podusiła, początkowo dusiła po 1, ale jak przypięli ją na łańcuch, z którego potem się zerwała udusiła wszystkie jakie były w obejściu...
  21. chyba boi się skrzydlatej konkurencji... To była przyczyna dla której została przypięta na łańcuch, a potem oddana z powrotem do schroniska...
  22. Trzeba pamiętać o tym, że kur w obecności Kruczki być nie może
  23. [quote name='saphira18'] [/I]soboz dzięki za zdjęcia:) Co do ciąży urojonej... Bożena mówiłaś coś może pani Ani? - ja na to nie wpadłam, bo nie orientuje się w tym... :( Jak nic nie mówiłaś to napisze do pani Ani żeby wet ją zobaczył. do schroniska trafiła miesiąc temu[/QUOTE] Nic nie mówiłam, bo wpadłam na to dopiero jak zobaczyła zdjęcie Shy w kupce liści, Gaja ma identyczne...
  24. zapisuję Ritę
×
×
  • Create New...