-
Posts
9091 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ania z poznania
-
Lea - Jack Russell Terrier - już w DS
ania z poznania replied to Oliwia_Zafira's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Suczka jest przeurocza i bardzo kochana:smile: idealna do dzieci ([B]to chyba przez jej córeczki, mogą z nią zrobić wszystko, noszą nawet za głowę a ona się nie buntuje). [/B][/QUOTE][B] KTO [/B]pozwala dzieciom na takie traktowanie [B]żywej [/B]istoty :angryy::angryy:???? Mam nadzieję, że ta rodzina ograniczy się do posiadania piesków pluszowych, bo do innych absolutnie nie dojrzeli. -
[QUOTE][COLOR=black][B]Niestety suczka została wzięta z pseudohodowli,[/B][/COLOR] [B]dlatego boi się nieznanych rzeczy[/B] (ale do ludzi ma pełne zaufanie), ale odrobina socjalizacji i będzie ok. [/QUOTE]No, i wszystko jasne, na wszystko jest wytłumaczenie :angryy::angryy:! Swoich błędów się nie widzi, sorry, [I]jakich błędów, [/I]to przecież pies jest z błędem :shake:. Z moich ostatnich kwiatków, na CK "u nas pieski mieszkają w zagrodzie, mieliśmy wilka ale zdechł w czasie mrozów".......... :shake:
-
[quote name='supergoga']Trzymajcie mnie bo wystrzelę. Właśnie dostalam maila w sprawie wprawdzie nie Lobo, ale drugiej naszej szczeniorki Witki, która mieszka w schronisku w Buku: Dzień Dobry,chciałabym dowiedzedz sie czy ta suczka jest za darmo i czy jezeli bym ja wzieła to czy jakies dostane akcesoria do niej typu miseczke i smycz wraz z pokarmem do psa. prosze o odpowiedz.[/QUOTE] :roflt::roflt:Gosia, zapytaj czy na pewno do tej miseczki i smyczy potrzebuje gratisu w postaci psa??? Kiedyś Alicja dostała zapytanie czy do psa jest kaganiec i jaki :evil_lol:
-
Jestem po wizycie, ode mnie zielone światło :) Ada będzie mieć kochający dom, jej przyszła Pani jest bardzo miłą, ciepłą osobą, z dużą świadomością bezdomności, sterylizacji i ewentualnych "problemów" psa po przejściach. Dwie adoptowane sunie (z ulicy i ze schroniska) są słodkimi, kochanymi istotkami, na pewno przyjmą Adę do stada. Starsza, Tosia, spokojniejsza, delikatniejsza, Koza, czteroletnia, typowy terier, dynamiczna, może wciągnie Adę do zabawy :)
-
Dziewczyny, wstawiłam na CK ale wstawiam i tutaj: [B]Poznań, os. Bajkowe, pani Magda 6036362xy[/B] Pani zadzwoniła w odpowiedzi na ogłoszenie o szczeniaczki, mix jamnika. Przez telefon bardzo fajna, ankieta bardzo fajna, dom bardzo fajny i w tym wszystkim dziecko- [B]KOSZMAR!!!!!!! [/B]Jakby dziecku z ADHD dać litr redbulla, moja wizyta trwała............ [B]12 minut [/B]i zakończyła się po tym jak chłopiec wskoczył na mnie zza fotela, a pani podsumowała to zdaniem "Cyprianku, nie wolno skakać na panią". Na wrzaski, skakanie, nie reagowała w ogóle, widziałam różne dzieci, ale czegoś takiego- jeszcze nie, nawet na filmach. Powiedziałam pani, że nie widzę u nich absolutnie żadnego zwierzęcia, kota, psa, królika, chomika, NIC, to zwierzę nie zostało by staranowane, ono byłoby wgniecione w szpary od podłogi. Po wizycie czułam się tak jakbym została porwana przez tornado a później przez nie wypluta.
-
Dziewczyny, wstawiłam na CK ale wstawiam i tutaj: [B]Poznań, os. Bajkowe, pani Magda 6036362xy[/B] Pani zadzwoniła w odpowiedzi na ogłoszenie o szczeniaczki, mix jamnika. Przez telefon bardzo fajna, ankieta bardzo fajna, dom bardzo fajny i w tym wszystkim dziecko- [B]KOSZMAR!!!!!!! [/B]Jakby dziecku z ADHD dać litr redbulla, moja wizyta trwała............ [B]12 minut [/B]i zakończyła się po tym jak chłopiec wskoczył na mnie zza fotela, a pani podsumowała to zdaniem "Cyprianku, nie wolno skakać na panią". Na wrzaski, skakanie, nie reagowała w ogóle, widziałam różne dzieci, ale czegoś takiego- jeszcze nie, nawet na filmach. Powiedziałam pani, że nie widzę u nich absolutnie żadnego zwierzęcia, kota, psa, królika, chomika, NIC, to zwierzę nie zostało by staranowane, ono byłoby wgniecione w szpary od podłogi. Po wizycie czułam się tak jakbym została porwana przez tornado a później przez nie wypluta.
-
Dziewczyny, wstawiłam na CK ale wstawiam i tutaj: [B]Poznań, os. Bajkowe, pani Magda 6036362xy[/B] Pani zadzwoniła w odpowiedzi na ogłoszenie o szczeniaczki, mix jamnika. Przez telefon bardzo fajna, ankieta bardzo fajna, dom bardzo fajny i w tym wszystkim dziecko- [B]KOSZMAR!!!!!!! [/B]Jakby dziecku z ADHD dać litr redbulla, moja wizyta trwała............ [B]12 minut [/B]i zakończyła się po tym jak chłopiec wskoczył na mnie zza fotela, a pani podsumowała to zdaniem "Cyprianku, nie wolno skakać na panią". Na wrzaski, skakanie, nie reagowała w ogóle, widziałam różne dzieci, ale czegoś takiego- jeszcze nie, nawet na filmach. Powiedziałam pani, że nie widzę u nich absolutnie żadnego zwierzęcia, kota, psa, królika, chomika, NIC, to zwierzę nie zostało by staranowane, ono byłoby wgniecione w szpary od podłogi. Po wizycie czułam się tak jakbym została porwana przez tornado a później przez nie wypluta.
-
Niewidoma Spanielka Choco ...
ania z poznania replied to elik's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poszło ode mnie :). Karmelciu, zmierzysz Choco? To kupiłabym jej szeleczki. -
Mam doła jak Rów Mariański, byłyśmy ze Skarpetką w przytulisku, widziałyśmy maluszki, chudziutkie z wielkimi brzuszkami, matowa sierść...... W pierwszej chwili boją się człowieka, ale już po chwili jak się orientują, że się je głaszcze to tak niesamowicie się cieszą, dotykają noskami twarzy, takie delikatne. I te maleństwa siedzą całymi dniami same, w kanciapie, [B]one powinny być jeszcze z mamą :placz:, [/B]mają tylko [B]pięć tygodni :placz::placz::placz:!!! [/B]Weterynarz je odrobaczył, pcheł nie miały. Ryczę cały wieczór z bezsilności, poruszyły mnie niesamowicie...................:-(
-
Karmelciu, to nie do końca tak. Wiosną, latem spokojnie to ogarniał, wolontariusze wyprowadzają psy, więc do obowiżaków pana Jana należy przede wszystkim sprzątanie. Gdyby robił to codziennie, dwa razy, to miałby do wygarnięcia po 2 kupy z boksu, ile to zajmuje? Nie sprzątane jest od grudnia, robi to raz na trzy tygodnie, bo pojawia się w pracy i zamiast pracować to popija z kumplami w swojej kanciapie! jesteśmy na piątek rano umówione na rozmowę z prezesem zuk-u.
-
Karmelciu, odnośnie warunków w Mosinie, walczymy z tym właśnie, zaraz jedziemy ze Skarpetką do przytuliska. Mogę Cię zaprosić na wątek mosiński, w moim podpisie? Nie będziemy tu spanielkom zaśmiecać ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
ania z poznania replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27052008-101.jpg[/url] Piękna! Uwielbiam mini bulki! -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
ania z poznania replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla']mi tam zapadła w pamięć bullinka mini ;)[/QUOTE] O, bullinka mini? Lubię :)! Niedaleko mnie jest ich hodowla, podziwiam czasami na spacerach. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
ania z poznania replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] wujcio R nie miał serca męczyć szczeniaczków :diabloti:[/QUOTE] Chyba w ogóle Wujcio R dość liberalnie wychowuje :razz:? -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
ania z poznania replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Hanka to może się i pokaże .... ale geny obrażalskie to wątpię ... [/QUOTE] Hania na wystawie już będzie??? To trzymam kciuki i czekam na zdjęcia :). -
Już w swoich domach:) Niechciane, porzucone .
ania z poznania replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='rita60']Śliczny ten maluch,mordka jak u border teriera...dziewczyny jak będzie więcej info,poogłaszam małego.[/QUOTE] Dzięki, Rito za przybycie! -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
ania z poznania replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
W tym tygodniu będziemy wiedzieć :) -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
ania z poznania replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[URL]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/13032012-166.jpg[/URL] Rude vs. Brunetki :diabloti::evil_lol:?? [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/17032012-023.jpg[/url] Matko i córko :crazyeye::diabloti:, Bogusia niewinnego demoralizuje????? -
Kenuś już u Lilu :). Zawiozła go Skarpetka, w drodze był bardzo grzeczny, ładnie jechał, wszystko w porządku, za to u Lilu..... hm.........:roll:, zabrał się za rozbieranie budy :mad:. Podejrzewamy, że miał za mało ruchu w klinice, jednak w przytulisku chodził codziennie na konkretne spacery, młodzież biegała z nim, rzucali kijki, a teraz Kenusia roznosi. NIGDY nie demolował boksu, widać zresztą na zdjęciach, jak miał kijki to też wytrzymywały kilka dni, mam nadzieję, że to chwilowe ADHD i mu przejdzie!