Witam,
ja też ma problem z moim psem. Kupiłam moją suczkę dwa miesiące temu. Miała wtedy sześć miesięcy. Od początku była bardzo nieufna i bojaźliwa. Teraz ma osiem miesięcy i zatolerowała jedynie nas - domowników i naszą starszą sukczkę (rok+osiem miesięcy). Wychodzenie z nią na spacery jest ogromną męczarnią, gdyż panicznie boi się ludzi. Nie ma możliwości by obca osoba mogła ją pogłaskać lub zbliżyć się do nas na odległość 10 metrów. Wyrywa się wtedy i chce uciekać. Hodowca tłumaczył mi, że ona porzebuje czasu, bo została późno zabrana ze swojego stada. Mamy więc nadzieję, ze z czasem zaufa sobie i nabierze odwagi. Dodam, że bez smyczy biega codziennie i nigdy nie zdażyło się by nie przyszła na zawołanie (biegają razem po polach z moją starszą suczką). Chciałabym niedługo zaczą uczyć małą chodzenia przed rowerem, by w przyszłości mogła ciągnąć, ale ona gdy widzi nadchodzącą osobę próbuje jek najszybciej uciekać. Martwię się trochę, że na pierwszą wystawę pódzie po skończeniu roku, jeśli w ogóle przełamie się i zaufa samej sobie.
Co mozna zrobić? Unikać ludzi, czy brać ją na siłe, tam gdzie ludzi jest dużo? Jak pomóc jej pokonać strach?