-
Posts
4990 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by a.piurek
-
[FONT=Verdana][quote name='Joan od Wolanda']a.piurek - dziękujemy za tę wykładnię. Więc jednak Sąd powinien brać pod uwagę również zachowanie poszkodowanej w sprawie dorobelli... cyt:"Wykroczenie a art.78 można jednak popełnić nie tylko umyślnie, ale także nieumyślnie, jeżeli sprawca nie przewiduje, ze w wyniku jego zachowania zwierzę stanie się niebezpieczne,[B] aczkolwiek powinien i może to przewidzieć”.[/B][/QUOTE] Jest mi przykro to pisac ale trudno w ten paragraf włozyć przełożenie reklamówki z jednej reki do drugiej. Nie wycinajmy z komentarza tego co nam pasuje. Płoszenie [/FONT][FONT=Verdana]to tyle, co spowodowanie straszeniem ucieczki zwierzęcia, wzbudzenie popłochu wśród zwierząt. Sprawca może płoszyć czy drażnić głośnym zachowaniem, gestami, krzykami, rzucając w zwierze przedmiotami, kłując je patykami, tworząc nadmierny hałas, podpalając gazety krzewy itp. W sytuacji, o której mówimy, jedyne co można Pani (teoretycznie oczywiście) przypisać (jesli w ogóle) to płoszenie. Przepraszam, według mojej wiedzy, to się nie uda.[/FONT]
-
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
a.piurek replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
Pani Tereso życzę Pani zdrowych spokojnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia. -
[FONT=Verdana][SIZE=2]W związku z tym, że zdarza się iż do pogryzienia kogoś przez naszego psa dochodzi na skutek, jego przestraszenia się, czy też wręcz na skutek drażnienia go lub płoszenia przez poszkodowanego (pogryzionego) może się komuś przydać wykładnia art 78KW mówiącego dokładnie o takiej sytuacji. Poniżej cytuję art 78KW oraz komentarz go niego z pracy zbiorowej pod redakcją Marka Mozgawy: [B]art. 78 KW[/B] [B]Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany[/B][/SIZE][/FONT][SIZE=2] [/SIZE] [FONT=Verdana][SIZE=2]. [/SIZE][/FONT] [LIST] [*][FONT=Verdana][SIZE=2]Analogicznie jak w przypadku wykroczenia z art. 77, przedmiotem ochrony jest szeroko rozumiane bezpieczeństwo ludzi i mienia, które może być zagrożone przez nieostrożne trzymanie zwierzęcia; tu również nie można trącić z pola widzenia bezpieczeństwa innych zwierząt, którym może zostać wyrządzona krzywda.[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Verdana][SIZE=2]Ustawa nie precyzuje o jaki rodzaj zwierząt chodzi. Tak jak w przypadku wykroczenia z art. 77, należy uznać iż w grę wchodzą zarówno zwierzęta domowe, jak i gospodarskie, wolno żyjące (tzn dzikie), wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych i specjalnych, utrzymywane w ogrodach zoologicznych, a nawet obce faunie rodzimej. A zatem płoszyć czy drażnić można zwierze gospodarskie (np. konia czy krowę), domowe (np. psa), cyrkowe (np. lwa czy małpę), dziko żyjące (np. żubra), mieszkające w zoo (np. lwa czy tygrysa), obce rodzimej faunie, a przetrzymywane przez kogoś prywatnie (np. węża czy legwana).[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Verdana][SIZE=2]Znamię czasownikowe zostało określone jako [B]drażnienie[/B] lub [B]płoszenie[/B] zwierząt, jednak ustawa nie wyjaśnia co oznaczają te zachowania. Zgodnie z potocznym ich rozumieniem należy przyjąć, iż płoszenie to tyle, co spowodowanie straszeniem ucieczki zwierzęcia, wzbudzenie popłochu wśród zwierząt. Drażnić to tyle, co działać na zmysły zwierzęcia, pobudzając je do reakcji, niepokoić zwierzę. Sprawca może płoszyć czy drażnić głośnym zachowaniem, gestami, krzykami, rzucając w zwierze przedmiotami, kłując je patykami, tworząc nadmierny hałas, podpalając gazety krzewy itp.[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Verdana][SIZE=2]……. ( nie dotyczy sprawy)[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Verdana][SIZE=2]Warunkiem odpowiedzialności z art. 78 jest to, aby na skutek zachowania sprawcy (wyrażającym się w drażnieniu lub płoszeniu) zwierzę stało się [B]niebezpieczne. [/B]Niebezpieczny znaczy tyle, co grożący czymś, mogący spowodować coś złego. Należy sądzić iż chodzi o zagrożenie dla ludzi (których zwierzę może np. pogryźć poturbować), innych zwierząt czy nawet mienia (które może zostać przez spłoszone czy rozdrażnione zwierzęta zniszczone). Jeśli na skutek drażnienia czy płoszenia zwierzęcia nie staje się ono niebezpieczne (np. jest tak przestraszone, iż w ogóle nie reaguje), otwarta jest droga do ukarania sprawcy za znęcanie się nad zwierzęciem (stosownie do art. 35 ustawy o ochronie zwierząt).[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Verdana][SIZE=2]Niezależnie od odpowiedzialności za wykroczenie z art. 78 sprawca może odpowiadać za skutki, jakie spłoszone czy rozdrażnione zwierzę może spowodować ( niszczenie mienia, uszczerbek na zdrowiu, narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu itd.).[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Verdana][SIZE=2]Wykroczenie z art. 78 ma charakter powszechny (ogólnosprawczy). Gdy chodzi o stronę podmiotową, to należy stwierdzić, że drażnienie możliwe jest tylko umyślnie ( z uwagi na intencjalność zachowania sprawcy), zaś płoszenie zarówno umyślnie jak i nieumyślnie. Według Radeckiego: „ Wykroczenie a art.78 można jednak popełnić nie tylko umyślnie, ale także nieumyślnie, jeżeli sprawca nie przewiduje, ze w wyniku jego zachowania zwierzę stanie się niebezpieczne, aczkolwiek powinien i może to przewidzieć”.[/SIZE][/FONT] [/LIST]
-
Biegaj szczęśliwy Kacperku za Tęczowym Mostem
-
Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa
a.piurek replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Cudowne wieści... Czyli do adopcji został tylko Glutek, który jest w Bajkib -
[quote name='zuzlikowa']...niestety-przyjmując do siebie psiaka stajemy na cenzurowanym i zostajemy jedynymi zobowiązanymi do myślenia[B] za psa i...innych ludzi![/B][/QUOTE] Dziękuję za ten wpis Droga zuzlikowa - pod Twoją wpowiedzią podpisuję się w 100%.
-
[quote name='orzemek75']Niestety nie wiem gdzie Pani Asia mieszka. Ale jak nikt inny nie zgłosi się po sunię to napewno będzie ta adopcja monitorowana. Więc suniu do góry..[/QUOTE] Myślę, że to w którym miejscu Malborka P. Joasia mieszka nie ma znaczenia (akurat już to wiem). Istotne w tym wszystkim jest to że kolejny raz P. Joasia pokazuje że nie dorosła jeszcze do pewnych decyzji, w tym do decyzji o adopcji psa. Smutne ale prawdziwe...
-
[quote name='dorobella']Prawo stworzono po to, żeby nam ułatwić życie. Wszystko zależy od tego na jakiego człowieka się trafi. isabelle30 [B]proś o przesunięcie się, bo chcesz z windy wyjść , a przecież najpierw się wychodzi [/B]- o czym Polacy dość często zapominają . Jechałam z synem dwoma autobusami na wizytę poadopcyjną do bernardyna, ubrudził nas oślinił... dla nas nie było problemu... [/QUOTE] Dorobello bezwzględnie masz rację, w każdym konflikcie są jednak dwie strony. I nie wierzę, że ktokolwiek mający małe dziecko chciałby żeby by drzwi windy były otwierane przez kogokolwiek cytuję "zamaszyście i z hukiem". Dziecko - mały człowiek ma popartą prawem bezwględną gwarancję, że nic mu się nie stanie. ani ze strony dorosłych ani też ze strony ich pupili. Dlatego to my dorośli musimy mysleć i przewidywać pewne zachowania zarówno dzieci jak i naszych czterołapnych podopiecznych. I zamiast się unosić i wpadać na "genialne pomysły", [B]naprawdę warto prosić, choćby codziennie aż do skutku[/B]. Agresja nic tu nie da...
-
[quote name='ggoska']A czy orientuje się ktoś czy są ubezpieczenia oc, które obejmują ewentualne szkody wyrządzone przez psy ale w innym zakresie niż pogryzienia czy zniszczenia rzeczy? Chodzi mi bardziej o straty moralne i zdrowotne. Mam problem z sąsiadką, która notorycznie zarzuca nam, że przez nasze psy ona choruje bo nie ma spokoju w domu. Straszy nas sądem, gada, że wystąpi o odszkodowanie. Wiem, że nie ma żadnych podstaw i ma po prostu urojenia, ale czytając o tym oc tak pomyślałam, że może spałabym spokojniej ubezpieczając psy , jeśli jest jakieś ubezpieczenie, które by objęło takie szkody.[/QUOTE] Ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej obejmuje rekompensaty za wszelkie szkody spowodowane przez naszych podopiecznych róznież tzw straty moralne i zdrowotne (oczywiście poza mandatami). Podam przykład duży pies pogryzł trzy letnia dziewczynkę, powodując u niej uraz i lękowe zahamowanie normalnego rozwoju. Ubezpieczyciel w ramach zadośćuczynienia oprócz wypłaty określonej kwoty wprost (było to 5.000zł) zapłacił za całą terapię dziewczynki. Mając OC plus przestrzegając OWU (smycz kaganiec) możemy spać spokojnie.
-
[quote name='isabelle30']bardzo dziekuje za bardzo obszerny opis, wszystkie przytoczone paragrafy.ale nijak sie one maja do opisanej przeze mnie sytuacji....[B]wychodzac z windy mam prawo miejsca i przestrzeni abym wyjsc z niej mogla. moj pies takze[/B]. o ile ktos stoi tak ze bardziej gwaltowne otwarcie nieszczesnych drzwi rozkwasi mu twarz wine ponosi on sam, a nie ja. i bardzo podoba mi sie stwierdzenie o dpowiedzialnosci materialnej....czyli jezeli osoba jest bogata to kazdy biedniejszy moze sie podstawiac dowolnie a potem zadac zadoscuczynienia. chyba jednak prawo w tym kraju (malo doskonale) nie przewiduje zezwolenia na takie akcje. tak jak powiedzialam [B]od dzis otwieram drzwi z hukiem ilekroc ktos tam bedzie stac. mysle ze ludzie sami beda uciekac spod drzwi nauczeni siniakiem tu i owdzie.[/B] stal z twarza przyklejona do drzwi to dostal.[/QUOTE] Twoje wpisy rozwalają mnie... To, czy przepisy prawa sie nam podobaja czy nie, nie ma żadnego znaczenia. Starożytni mawiali: [B]"Dura lex, sed lex" [/B]– twarde prawo, ale prawo. I ani jego nieznajomośc ani nasz prywatny stosunek do niego, nie zwalnia nikogo z jego przestrzegania. Piszesz o swoich prawach - cytuję: "wychodzac z windy mam prawo miejsca i przestrzeni abym wyjsc z niej mogla. mój pies takze". A do czego mają prawo Twoi sąsiedzi??? Otwieraj "wszelkie drzwi" dosłownie i w przenosni jak chcesz - wiedz tylko, że wiąże sie to z odpowiedzialnością. Wiesz, jak czytam takie wpisy dziekuję opatrzności że mieszkam w domku i nikt nie "otwiera mi przed nosem drzwi z hukiem" (...) "o ile ktos stoi tak ze bardziej gwaltowne otwarcie nieszczesnych drzwi rozkwasi mu twarz wine ponosi on sam, a nie ja." (... ) i ostatni cytat: "stal z twarza przyklejona do drzwi to dostal". Nieprawdopodobne, żebyś nie wiedziała, ze wszystkie bez wyjątku dzieci oczakujące na windę stoją pod jej drzwiami z przyklejonymi doń nosami. (Dlatego gratuluję Bożonarodzeniowego, pełnego Miłości pomysłu) Ponieważ dyskusja staje się przynamniej radosna, jest to moja ostatnia odpowiedź na Twój wpis. Pozdrawiam
-
[FONT=Verdana][SIZE=2]Isabello33 napisałaś, że przeczytałaś uważnie wszystkie wpisy na tym wątku... Nie potrafię zrozumieć dlaczego właściciele psów w ten sposób podchodzą do tak poważnego tematu. Dlatego też, nie wdając się w żadną polemikę polecam Tobie ten wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/148015-UBEZPIECZENIA-czyli-jak-uniknAE-AE-rekompensowania-szkA-d-wyrzAE-dzonych-przez-psa-czy-kota[/url] Ponadto może podana poniżej wykładnia prawa pozwoli Ci zrozumieć kwestię odpowiedzialności za psa w tej materii: [B]Zasady odpowiedzialności cywilnej[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Odpowiedzialność cywilna, którą powoduje czyn niedozwolony, nosi nazwę odpowiedzialności deliktowej. Jest to odpowiedzialność za czyny niedozwolone i jest innym rodzajem odpowiedzialności aniżeli szkoda, która powstała z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Odpowiedzialność deliktowa powstaje na zasadzie: [B]winy, ryzyka, zasad współżycia społecznego.[/B] Za zwierzęta jest odpowiedzialność na zasadzie [B]winy lub zasad współżycia społecznego.[/B] [B]Odpowiedzialność na zasadzie winy[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Mimo że ustawa Kodeks cywilny nie określa pojęcia winy, to w nauce prawa przyjmuje się jej charakter obiektywny i subiektywny. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Wina subiektywna oparta jest na niewłaściwym stosunku sprawcy do swego czynu – o stopniu winy decyduje stopień świadomości i złej woli sprawcy. Dlatego wyróżnia się [B]winę umyślną i winę nieumyślną.[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Z [B]winą umyślną [/B]mamy do czynienia wówczas, gdy sprawca ma świadomość skutków swego postępowania, przewiduje jego wystąpienie i celowo dąży do jego wywołania lub godzi się ze skutkiem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][B]Wina nieumyślna[/B] jest wówczas, gdy sprawca przewiduje możliwość wystąpienia szkody, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że skutku takiego nie wywoła, albo gdy możliwości wystąpienia szkody nie przewiduje, chociaż mógł i powinien ją przewidzieć.[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [B]Odpowiedzialność na zasadzie współżycia społecznego[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Posiadacz zwierzęcia lub osoba się nim posługująca odpowiada na zasadach współżycia społecznego, art. 431 k.c. § 1. ”Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy." § 2. "Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego”. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Odpowiedzialność z art. 431 k.c. jest, gdy zwierzę wyrządza szkodę z własnego popędu, w wyniku samoistnego, niezależnego od człowieka zachowania się. Jeżeli zwierzę jest tylko narzędziem człowieka, a więc gdy jest przez niego prowadzone, w zaprzęgu, jeździe konnej, to odpowiedzialność za szkody wyrządzone zachowaniem się zwierzęcia opiera się na zasadach ogólnych, czyli art. 415 k.c. „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia” . [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Obowiązek naprawienia szkody przez sprawcę może zostać w niektórych określonych przypadkach ograniczony, może to wynikać ze względu na przyczynienie się do powstania lub zwiększenia szkody przez poszkodowanego, art. 362 k.c. „Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron” lub ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę, art. 440 k.c. „W stosunkach między osobami fizycznymi zakres obowiązku naprawienia szkody może być stosownie do okoliczności ograniczony, jeżeli ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę wymagają takiego ograniczenia zasady współżycia społecznego”. [B]Szkoda na osobie[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Szkoda na osobie może mieć charakter majątkowy i niemajątkowy. Art. 444. § 1. "W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu." § 2. "Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty." [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] § 3. "Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa." Szkody na osobie o charakterze majątkowym mogą dotyczyć np. kosztów leczenia. Natomiast szkody o charakterze niemajątkowym, które nazywane są także krzywdą moralną, polegają na cierpieniach fizycznych. Naprawienie szkody majątkowej nazywa się odszkodowaniem, a szkody niemajątkowej zadośćuczynieniem, art. 445 k.c. §1.” W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę." [B]Szkoda majątkowa[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Szkoda majątkowa to uszczerbek, jakiego doznaje majątek poszkodowanego. Szkoda w znaczeniu prawnym jest to tylko taki uszczerbek majątkowy, za który ktoś ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Zakres odszkodowania jest określony przez art. 361 § 2 k.c. „W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono”. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Naprawienie szkody następuje według wyboru poszkodowanego, art. 363 § 1 k.c. „Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu”. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Przedstawione powyżej zasady odpowiedzialności cywilnej, zagadnienie szkody osobowej i majątkowej odnoszą się do całej sfery odpowiedzialności cywilnej, a nie tylko do odpowiedzialności za psy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Niezależnie od odpowiedzialności cywilnej, ponoszona jest także odpowiedzialność karna i administracyjna, moralna. [B]Odpowiedzialność karna[/B] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]W przypadku odpowiedzialności karnej za zwierzęta, zastosowanie mają przepisy karne zawarte w ustawie o ochronie zwierząt, szczególnie art. 37a, ust. 1 „Kto prowadzi hodowlę lub utrzymuje psa rasy uznawanej za agresywną bez wymaganego zezwolenia, podlega karze aresztu albo grzywny. Ust. 2. „W razie ukarania za wykroczenie, o którym mowa w ust. 1., można orzec przepadek zwierzęcia”. Zapisy ustawy Kodeks wykroczeń art. 77. i 78, odpowiednio: „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany; Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Z kodeksu karnego mogą mieć zastosowanie zapisy z rozdziału „przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu”, szczególnie art. 155, 156. § 1, 157, 158, 159, 160. I Tobie też zyczę Wesołych świąt... [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='isabelle30']czyli mam psa uspic bo nie jestem w stanie wyjsc z windy zeby sama komus nie podeptac nog.... bo nie jestem w stanie wziac go na rece co zreszta i tak nic nie da, bo wtedy jego pysk bedzie na wysokosci czyjejs twarzy. albo placic jakiemus naciagaczowi, bo on ma prawa, ja nie mam praw, przestalam je miec w momencie kiedy kupilam psa.... a moze to ja powinnam zaczac naciagac sasiadow za kazde podarte rajstopy i otarcie spowodowane czyjas siaka z zakupami...bo trzeba stac dokladnie w drzwiach windy... albo juz wiem! bede otwierac te drzwi z kopa! wtedy taka osoba dostanie z byka, i odrzuci ja na sciane. ja wtedy bede bez winy, moj pies o nikogo sie nie otrze - zapewnie bezpieczenstwo takiej osobie, a przeciez ja nie musze wiedziec ze drzwi od windy sie akurat obluzowaly. Dorobella, przeczytalam kazdy post bardzo uwaznie. popelnilas blad pierwszego dnia. trzeba bylo rozmawiac z ta baba w obecnosci swiadka, przeprosic i powiedziec ze owszem pokryjesz koszty po otrzymaniu orzeczenia lekarskiego oraz uzasadnieniu ze leczenie jest niezbedne, na podstawie faktur. zaplacilabys wtedy tylko koszt mandatu.jezeli potrzebna ci jakas pomoc finansowa czy inna to pisz na priv, na tyle na ile moge, pomoge. tez jestem samotna matka i znam twoj bol... a.piurek, w naszym przypadku ani myslenie moje ani myslenie mojego psa nie ochroni nikogo przed dotknieciem psa o ile ten ktos nie posiada wlasnego rozumu i nie potrafi zrobic kroku w bok.... twoja wypowiedz wlasciwie upewnila mnie o jedynej skutecznosci otwierania tych cholernych drzwi z rozmachem.... jak widac cale mnostwo funkcjonuje na jednej szarej komorce i to nie swojej a pozyczonej (jakies 20% moich sasiadow - juz raz wzywali policje bo jestem nieodpowiedzialna matka i sprowadzilam do domu duzego groznego psa , panowie polichjanci pryjechali i zpytali patrzac na Brutusa gzdie ten drugi grozny i duzy pies. zaprosilam ich do pokoju dziecinnego i pokazalam caly rzad groznych psow, niektore nawe duze i pluszowymi zebami). pobawili sie z Brutkiem, milo zesmy sobie porozmawiali przy herbatce przez godzine. douczyli mnie jak byc milym dla sasiadow w majestacie prawa i poszli....zostawiajac nr telefonu[/QUOTE] Ponieważ jest Wigilia poddaję się...
-
[quote name='isabelle30']dzieki. czytam temat i zaczynam byc wrecz zafascynowana.... i z lekka przerazona. Mam placic majatek za spodnie warte dyche bo z lumpeksu? mam placic za straty moralne bo ktos sie boi i swoje fobie pielegnuje zamiast sie ich pozbywac? mam placic za siniaki bo ktos nie potrafi zrobic kroku w bok umozliwiajac wyjscie osobie z windy (prawde mowiac idac bez psa tez mam problem z wyjsciem z windy bo niecierpie sie ocierac o ludzi)?????[/QUOTE] Przerażona to ja zaczynam być czytając Twój wpis... Odpowiedź na Twoje pytania jest jedna -[B] Tak masz płacić,[/B] ponieważ zgodnie z KC każdy ma zagwarantowaną pewność że w obecności cudzego psa nic mu się nie stanie. Za psa odpowiada człowiek, za psa też człowiek powinien myśleć. Powinien...
-
[quote name='isabelle30']a czy moge prosic link do owego artykulu? pomrocznosc jasna na mnie padla i nie moge go znalezc...Zdrowych i Pogodnych Świąt![/QUOTE] Bardzo proszę: [url]http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6221,moj-pies-kogos-ugryzl.html[/url]
-
Tym, Których kochamy i tym którzy są na dnie naszych serc, Tym których nie znamy i; których dopiero spotkamy na drogach naszego życia. Wszystkim życzymy pełnej Miłości Wigilii z barszczem, z grzybami i z karpiem; i z gościem co niesie szczęście I niech się snuje kolęda.Niech jej dźwięki roznoszą Radość z Narodzenia Maleńkiej Miłości. A w Nowym Dobrym Roku Pokoju Ducha na każdy dzień i niech marzenia spełniają się...
-
ślicznie dziękujemy i pięknie się pycholkami uśmiechamy - każdy swoim. I o zdjęcia nieśmiało prosimy
-
[quote name='zuzlikowa']Jaka jest ostatecznie wymowa tego artykułu?Jaka myśl przewodnia?[/QUOTE] Cały ten artykuł jest w necie na stronie miesięcznika w numerze grudniowym. Natomiast komentarz do KC z którego korzystam na co dzień jest pracą zbiorową pod redakcją Marka Mozgawy
-
Szarusia,chora,wyrzucona jak śmiec -ma juz DOM
a.piurek replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Jednak chyba wszystkie psiaki z oddziału Sosnowieckiego mają nabyte ADHD, chyba taki ich urok... -
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
a.piurek replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='BajkaB']A ja przypominam ciągle i stale:PILNIE potrzebny tymczas dla Amiśka.Pozostało juz niewiele czasu! Kochani pomóżcie!!! -
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
a.piurek replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
Super!!! Pani Tereso jak czytam Pani wpis to mi się przypominają pierwsze dni Emisia w moim domku. I też nie miał czasu zająć się chorą łapką, za to za mną chodził wszędzie z toaletą włącznie. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
a.piurek replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też nie kupuję Tygodnika Powszechnego, choć zupełnie z innych względów. Belo to jak traktujemy naszych "braci mniejszych" jest miarą naszego człowieczeństwa nie katolicyzmu. Jestem człowiekiem wierzącym i boli mnie tak częsta "jazda na katolików" na dogomanii. Uważam, że najpierw i przede wszystkim trzeba być Człowiekiem, a dopiero później ewentualnie katolikiem, protestantem bądź niewierzącym. Mizianko za uszkiem Moonku. -
Podhalanka Zorza szuka odpowiedzialnego domu stałego
a.piurek replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Jak sunia bezpiecznie dojechała do Jamora? -
>>>Patyczek - psie dziecko wyrwane z koszmaru<<<POZNAŃ
a.piurek replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Patyczku pokaż się pięknoto -
Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa
a.piurek replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kate1979']Może ten pan któremu posłałam fotki ,maluszków któregoś weźmie wspomniał,że chce szczeniaczka więc mu zaproponowałam maluszki po Neli juyro da mi znać wieczorem. Tylko on jest z Gdyni nie wiem w razie czego jak by było z odbiorem malucha gdyby wybrał któregoś.[/QUOTE] Poradzimy jakoś, tylko trzeba by kogoś poprosic o sprawdzenie tego domku