-
Posts
4990 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by a.piurek
-
[quote name='AnnaA']Trochę mi głupio, bo to ja prosiłam o pomoc dla właściciela,[B] a własciciel okazał się.[/B] . . . . . . . Trzymam kciuki, żeby psiak dostał szybko właściwego własciciela![/QUOTE] :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
-
[quote name='Sajnox'] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/1162/foto1759.jpg[/IMG] [/QUOTE] Cudne zdjęcie
-
[B]Watek został założony wczoraj[/B] Wpis Darka dziś z 17.26 [quote name='swin']Zostawiłem Pani Magdzie wyprawkę, pogłaskała go po łebku, jako, że ciekawski jest szybko samodzielnie spenetrował jej mieszkanie, ja odszedłem nie słysząc żadnego żałosnego wycia - nie zdążyłem o tym szczęściu w biedzie napisać do Was wszystkich - wysłałem optymistycznego mejla do Magdy Mru, ale i tak wszystko już wiecie. Dzisiaj dostałem telefon, że nic nie jest O.K. [B]Pies miauczy niemożliwie - tęskni. Noc i dzień[/B] - znam go jest wytrwały, ale nie nałem go tej strony zupełnie. Pani Magda, mimo całej swojej życzliwości, musi kiedyś spać - rozumiem ją. Chciała dobrze. Wracamy do punktu wyjścia, a nawet nie - już oddałem klucze... Informację o tym szaleństwie dostałem w trakcie rozmowy o pracę, więc nie wiem jak wypadła - ergo:[B] nie mam forsy na hotel.[/B] [B]Plakatów i bannerków mogę robić ile każecie[/B], jestem grafikiem, tylko, proszę, poradźcie coś.Darek[/QUOTE] Wpis Darka dziś 23.44 [quote name='swin'] Jest tak:[B] p.Magda, u której przyszłość Przekręta jawiła się w barwach różowych raczej zadzwoniła do mnie z tekstem, że nie wyobraża sobie dzisiejszej nocy razem z nim.[/B] Skrobał w drzwi, więc wypuściła go na klatkę, hałasował, więc wypuściła go na zewnątrz. Natychmiast pokonałem Wisłe i kawałek miasta. Wiedziałem, że go znajdę i znalazłem - niedaleko jej domu, głupi nigdy nie był. Ledwo go poznałem. Jak mógł nie być zestresowany jeśli "na dzień dobry" zafundowała mu kąpiel (teraz śmierdzi szamponem) i strzyżenie!!! Teraz nie ma już kity, uszy ostrzyżone "na jeża"!!! Jakby trafił do wojska - łaźnia i fryzjer zamiast ciepłych słów i głaskania. Pierwszej nocy! Wariatka! [B]Dlatego nie będzie więcej zdjęć.[/B] Oczywiście zabrałem go od niej.[/QUOTE] To ja poproszę instrukcję obsługi, bo ja blondynka jestem
-
Przekręt... Dziwne imię dla psa. Ale dziwnych rzeczy i spraw jest tu nieco więcej. Czytam ten wątek od początku i przyznam się że coraz mniej rozumiem, za to coraz więcej we mnie niepokoju i wątpliwości. Darku nie potrafię tego dokładnie wyjaśnić, ale: prawie Cię nie ma na wątku, nie odpowiadasz na pytania, nie do końca wiadomo (przynajmniej od Ciebie) w jakim mieście jesteś, a jedyne zdjęcie psiaka jakie jest, jest komputerowo obrobione ( bo obydwa zdjęcia to z plakatu i to wklejone przez isadorę to tak naprawdę 1 zdjęcie). I jeszcze cokolwiek dziwna Twoja postawa w kwestii finansów - gdyby pies był u Ciebie, tak jak do tej pory utrzymywałbyś go, natomiast nagle oprócz zmiany miejsca mieszkania, zmienia się wszystko i na hotelik póki co zagadywany przez kogoś nie zadeklarowałeś nawet przysłowiowej złotówki. Jak wspomniałam na początku dziwne to wszystko i mam nadzieję, że to nie prima aprilisowy żart, bo do pierwszego kwietnia jeszcze trochę czasu.
-
Mogę zamieszkać na tym wątku, zupełnie nie miałam świadomości że one są tak cudowne. Dzięki Ci isadoro. Zakochana i zauroczona leżę... [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/2841/obraz018r.jpg[/IMG]
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
a.piurek replied to Ewkaa's topic in Organizacje
[quote name='aisaK'][FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]Dowodów to ty nie masz, wiec wszystko wiem, widocznie osoby czytające ten wątek SA na tyle głupie, żeby słuchac i potwierdzac co piszesz, mimo braków jakich kolwiek dowodów. Czcze gadanie. Ja mogę napisac, że spałam z prezydentem i może mi uwierza, to swiadczy tylko o poziomie, o niczym wiecej. Pisz wiec dalej…bo to lubisz. [/FONT] [FONT=Calibri]Dobermann Nothilfe nie ma złej reputacji, wam wspólczuje…nie tłumacze tego, bo mi się nie chce, ale sami inteligenci tu są, wiec niech sobie przetłumacza. Zaczynam słuchac życzliwych mi ludzi i już na ten bez sensowny wątek nie wejde, szkoda czasu. Piszcie sobie dalej…bez dowodów. O tej reputacji to moge jedynie się smiac, wellington, ty wiesz dlaczego…szkoda, że nie poczytam dalej tych bzdur co piszecie, ale wypisuje się z Dogo, mam dosc nienormalnosci niektórych tu bytujących[/FONT][/FONT] Otwórz oczy, a zobaczysz prawdę, otwórz serce, a może dostrzeżesz, że taka a nie inna opinia o Dobermann Nothilfe nie jest bezpodstawna. Jest jednak coś za co Ci dziękuję - za to, że zgodnie z Twoimi słowami jestem nienormalna, bo ta nienormalność to komplement. Jednak nie podyskutujemy już o tym, ponieważ się pożegnałaś. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Ty zając dobrze wiesz do kogo -[B] do WAS :mad::mad::mad: [/B] -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
To tym razem ja strzelam focha gigantusa:mad::mad::mad: Nie dość że w pracy i w życiu codziennym mam 100 tysięcy wersji swego nazwiska to jeszcze tutaj.:-(:-(:-( -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Teutonka'] Luśka chciała powąchać i została opiurkowana po psiemu (upss.... ochrzaniona.... sorry... a.piurek...:loveu:) :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: -
..............................
-
[IMG]http://img693.imageshack.us/img693/5275/obraz217a.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9311/obraz212l.jpg[/IMG] Leżę i już dziś nie wstanę. Te uchole
-
[quote name='evelynka']Może "sprawca" bał się że ubezpieczalnia zerwie z nim umowę bądź będzie go ciągnęła do odpowiedzialności.[/QUOTE] Myślę, że w tym co napisałaś jest dużo prawdy. Lęki te wynikają z kompletnego niezrozumienia idei ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Właśnie po to jest ono zawierane by w sytuacji szkody, nie lękać się o własny portfel. Tylko w jednej sytuacji polisa po zdarzeniu może wygasnąć - jest to ta, w której cała suma gwarancyjna zostanie wyczerpana. Nasz ubezpieczyciel nigdy nie będzie nas pociągał do odpowiedzialności za zdarzenie szkodowe wobec osób trzecich (obcych) bo właśnie to ON i polisa OC jest gwarantem naszego spokoju. Owszem, w kolejnym roku ubezpieczyciel z powodu szkody oraz wypłaconych roszczeń podwyższy poszkodowanemu składkę, ale jeśli składka za ubezpieczeni kształtuje się na poziomie kilkudziesięciu złotych to nawet zwyżka składki o 100% nie powinna w efekcie końcowym przekroczyć 100zł. I to stwierdzam na podstawie własnego doświadczenia szkodowego (przed szkodą płaciłam 35 zł, w następnym roku 75zł, zaś w kolejnym wróciłam do 35zł)
-
Melduje się, na razie po prostu jestem
-
W związku z tym, że w ostatnim czasie ogrom psich tragedii zagościł na dogo nieco zaniedbałam ten wątek. Chciałabym dziś opisać od początku do końca zdarzenie, które spotkało TZ jednej z dogomaniaczek. Ów człowiek na co dzień jest właścicielem dobrze prosperującej firmy. W piekny słoneczny majowy dzień jechał na rowerze ścieżką rowerową znajdującą się w parku miejskim miasta xxxx. Nie wiadomo czy pogwizdywał czy też nie, jednak, później probówano to potwierdzić lub podważyć na wszelkie sposoby. Nagle z boku (od tyłu) roweru podbiegł do niego duży pies, skacząc na niego i powodując przewrócenie się roweru. Pies miał założony kaganiec, dzięki czemu nie pogryzł poszkodowanego. Jednak ten upadając z roweru i z rowerem uderzył całym ciałem w stojącą nieopodal ławeczkę i stracił przytomność. Wezwane przez sprawcę Pogotowie odwiozło go do szpitala, gdzie okazało się że ma obrzęk i wstrząśnienie mózgu (mimo kasku), złamanie prawej ręki (składana operacyjnie) oraz połamanie kilku żeber. Leczenie plus rehabilitacja trwały około 7 miesięcy. Sprawca (tak będę nazywała dalej właściciela psa) posiadał polisę OC w Towarzystwie XXX. Jednak kiedy poszkodowany złożył dokumenty u ubezpieczyciela sprawcy, ten stwierdził, że poszkodowany jest sam sobie winny, ponieważ na psa zagwizdał, prowokując go do ataku. Istotne dla sprawy jest to że taki zapis znalazł sie w dokumentach wypełnionych dla ubezpieczyciela przez sprawcę. W związku z tym pierwsza decyzja ubezpieczyciela brzmiała: przyczynienie się po stronie poszkodowanego w 50% do powstania szkody i wypłata połowy roszczenia. Co ważne roszczenie to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Poszkodowany zdecydował się wziąć prawnika i pójść ze sprawcą (a przez to z jego ubezpieczycielem) do sądu. Tam podstawową kwestia do rozstrzygnięcia była ta: czy; nawet jeśliby poszkodowany jadąc na rowerze pogwizdywał, to czy może być to uznane jako prowokowanie oraz czy pies biegający po parku w kagańcu, jest dostatecznie zabezpieczony. Trwało to około pół roku, jednak całe należne odszkodowanie oraz zadośćuczynienie zostało przyznane poszkodowanemu. Wysoki sąd podał w uzasadnieniu wyroku następujące kwestie: 1. Pogwizdywanie podaczas jazdy na rowerze nie moze być uznawane jako prowokowanie psa, tym bardziej że poszkodowany psa nie widział przed momentem ataku. 2. Pies został uznany jako nieodpowiednio zabezpieczony (mimo założonego kagańca), albowiem widząc zbliżającego się rowerzystę właściciel psa powinien zwierzę przywołać do siebie i założyć mu smycz. To co mnie najbardziej zadziwiło w tej sprawie, to zmiana postawy sprawcy - w pierwszym momencie poczuł się winny, zadzwonił po pogotowie itp. natomiast po kilku dniach jak ochłonął, zmienił postawę uznając pokrzywdzonego samego sobie winnym, mimo posiadania polisy odpowiedzialności cywilnej.
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Cudnie, po prostu cudnie. Teutonko czy myślałaś już, żeby Albinka wrzucić na metamorfozy. Wiem, że wiele osób czyta regularnie ten wątek. -
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
a.piurek replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Karolinaa']Dogomania potwierdza jedynie to, co widzę na tzw. "własnym podwórku". [B]Ten rok jest pierwszym rokiem, w którym 1% mojego podatku napewno nie trafi do żadnej organizacji prozwierzęcej.[/B] Tą konkluzją kończe swój udział w tej pseudoduskusji, więc nie silcie się na roposty ;)[/QUOTE] I wszystko w tym temacie... Dyskutować nie zamierzam, nie dorastam. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Teutonka']Się nie znasz! Ślubna wiśnióweczka jest mniamyszna![/QUOTE] Wiem, że się nie znam.... Ale to co lubię i ja i isadora to wszelkie myszowate. Jak isadora zgadza się przyjąć nalewkę, to chyba naprawdę trzeba z lecytynka do Niej jechać. Oso z batonikami było by gorzej ale wierzę w siebie. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Osa']Śmiejcie się...Kurna... Zaraz ja strzelę focha.. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie znam rokitnikowej a wiśniową TAK - a tu Isadora chce mi ją capnąć...:placz:[/QUOTE] Oso ja jako że chitrusek nie jestem oddaję Tobie wszelką nalewkę od Teutonki. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Osa']Ale słodziak Cudny jest:multi: Ale matko jedyna to dobrze czy żle bo już sama nie wiem...:-o Trzymam się wersji że to OKi... :evil_lol: A Luśka arcy odważna dziewczynka .. Bojuch mały...:evil_lol:[/QUOTE] Oso dobrze i dobrze będzie to naprawdę domek pełen miłości -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Kolejny FOCH-GIGANT to ewidentny mobbing i dyskryminacja osoby nieco starszej. Takie wypominanie lecytynek to trzeba zgłosić do Helsinek.[/QUOTE] Dobrze przepraszam mocno NIECO (czy na pewno nieco?) STARSZĄ PANIĄ, rzeczywiście zbrakło mi pokory wobec wieku. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Strzelam FOCHEM-GIGANTEM. Dlaczego nie wiedziałam o tym wątku????[/QUOTE] Cóż skleroza nie choroba, wyleczyć się jej nie da. A zamiast na whiski muszę się chyba z isadorą umówić na lecytynkę.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Teutonka'][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/9254/pekinas.jpg[/IMG] Wrzaskoń w całej okazałości!!![/QUOTE] Niezły jest, a jak po pierwszej dobie w nowym domku? -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
a.piurek replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
No tak... Zakapiorek sąsiad dzięki Teutonce zostaje na zawsze w naszym mieście. Poszedł był z Teutonką na chwilę w gości do serdecznych znajomych, przed jutrzejszym wyjazdem do KŚ i.... Zakochał się w Pani domu a ona w nim. Będzie mieszkał w domku pełnym miłości (z 1 koteckiem) w naszym pięknym grodzie do końca swoich dni. Tak więc teraz będą ( mam nadzieję) podwójne relacje z pewnego radosnego psiego osiedla. -
[URL="http://img689.imageshack.us/my.php?image=szalestwo1.jpg"][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/2289/szalestwo1.jpg[/IMG][/URL] To naprawdę było istne szaleństwo, cudne zresztą