Jump to content
Dogomania

a.piurek

Members
  • Posts

    4990
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by a.piurek

  1. [quote name='Isadora7']A po co jej miejsce? Może w kuchni siedzieć :evil_lol:[/QUOTE] Ha ha ha... Mam dwa łóżeczka, tylko to nie załatwia w niczym sprawy, ponieważ gdzie złożę głowe tam od ręki zjawiają się potfory. Myślę, że gdybym zdecydowała się spać w kuchni, psy też podjęłyby taką decyzję. Może z wyjąktiem Kici, bo to księżniczka, która kocha spanko w pościeli.
  2. [quote name='yunona']Ciekawe gdzie jest miejsce dla Ciebie ;) [URL]http://img825.imageshack.us/img825/6483/dsc06241640.jpg[/URL] A to , że nie chciała jechać do weta i wysiąść to nic dziwnego, z powrotem wsiadłaby bez problemu :)[/QUOTE] Wiesz, Coco z radością wysiada tylko pod własnym domkiem. A co do miejsca na łóżeczku... Jakoś się mieścimy, co prawda wieczorne negocjacje, kto zajmie najlepsze miejsce zajmują nam trochę czasu, ale dajemy radę (za pozwoleniem psiaków jeszcze śpię w łóżeczku).
  3. Od dziś Shani ma nowy przydomek - kłapacz. Bylismy dziś na kontroli po sterylce, z raną pooperacyjną wsio ok, następna kontrol w najbliższą sobotę. Dlaczego kłapacz... Gabinet weterynaryjny jest od mojego domu ok 5km, co dla psa po sterylce jest odległościa trochę za dużą by iść na łapkach. I tu zaczynają się schody... Zapakowanie Shani do auta graniczy z cudem, jednak nic to, w stosunku do kombinacji, które trzeba poczynić by ją z auta wyciągnąc. Dzis po 20 minutach walki i kłapania ząbkami Shani w powietrzu, udało mi się wziąc w końcu psa na ręce i wsadzić do auta. Natomiast pod przychodnią... Nie wiem, czy ktos z Was próbował wyciągnąć na siłę psa z tylnej półki Renault CLIO - zastanawiałam się czy mnie jasny sz... trafi czy może wcześniej zejdę na zawał. A ona przywarła do półki i każda próba wzięcia na ręce była skazana na porażkę, a nie chciałam jej zrobić krzywdy. Jak już się udało, panna na mnie patrzyła z dziwnym zapytaniem w swoich ślicznych łypkach: "ale o co chodzi" Normalnie z bezśliności gotowałam się równo i dokładnie... U Pani Wet była grzeczna (pewnie podeszła do tematu: a co mi tam...), po czym znów groziła nam minimum pół godzinna akcja wsadzanie psa do auta. Ponieważ wczoraj zajęło nam to tylko 40 minut, więc dziś prosto ze stołu na moich rękach została zaniesiona do auta, dzieki czemu wróclismy do domu z całkiem przyzwoitym czasem. Dziś też dostała nowe szelki (poprzednie albo Emiś albo Kicia zdjęły z niej przegryzając w okolicy podbrzusza i nie robiąc przy tym Shani żadnej krzywdy). Teraz śpi z pyszczkiem wtulonym w łapki i wygląda na szczęśliwą.
  4. [quote name='majqa']Teraz jest wybitnie interesująco. Jadę na resztce z upsa, w całej okolicy światłość padła. :-( Szlag, zwłaszcza, że muszę z dziadziem Faksem biegać, bo po sterydzie, bo znów po [I]zjeździe[/I], do tego okazało się, że nad paluszkiem tej biedniejszej nóżki jest mała przetoka z przesączem z torebki stawowej więc dodatkowo trzeba kręcić z opatrunkami i pilnowaniem, bo opatrunki zdejmuje i chce... zjadać. :-( Jakiś czas temu, nie wiem, jakim cudem, stawiam na ściągnięcie z półki (i to ściągnięciem szmat czasu wstecz, czyli, co w ogóle mnie zdumiewa, kiedy był w tym ciężkim, padaczkowym stanie), zwymiotował bandażem... :-( Jesteśmy również po EKG kontrolnym... klęska, blok za blokiem. :-( Karmimy się strzykawką z przeplotką zmiksowanym jedzonkiem z miseczki. Boże, daj mi siłę, bo... Co wzywam doktora, że to chyba... i trzeba pomóc mu... no wiecie... to następuje bujnięcie w dobrą stronę, jak się cieszę, że już jest w miarę stabilizacja to Faksio ma spad. Jestem kłębkiem nerwów. :shake: Jakby było mało wszystkie psy nakręcone cieczką Gabi. Z tego to powodu nie mogę się opędzić od Cacka, zresztą nie tylko ja. Mania też ma przechlapane. :roll: A sama Gabi, z każdym dniem na coraz większych wariackich obrotach.[/QUOTE] Matku... Czy to aby na pewno zdarza się jednego dnia jednej osobie? Przecież tym, co u Ciebie w tak zwanym jednym dniu mogłabyś podzielić "wieeeele" osób. Jak Ty nie siwiejesz???
  5. [quote name='Smyku']Jak Ty to ogarniasz ? Oczy masz chyba na palikach . Przekazałaś Mamie te różne takie :loveu:[/QUOTE] Oczy na palikach i do tego dookoła głowy, bo nigdy nie wiadomo z której strony następi coś "interesującego".
  6. [quote name='marzenKa']kwalifikacje mam, tą stronkę też znalazłam, niestety jako jedyną-więcej nie udało mi się nic znaleźć. Nie za bardzo też wszystko rozumiem co tam powinnam zaznaczyć na tej stronce z ubezpieczeniem.... (w ogóle się na tym nie znam, ciemna ze mnie massa:))[/QUOTE] To ubezpieczenie jest tak zwanym DIRECT, czyli zawieranym on line osobiście przez net - klikając kolejne rubryki dojjdziesz do zawarcia polisy. Jestem w tej chwili na uropie, ale obiecuję Tobie, że w poniedziałek lub we wtorek zobaczę kto jeszcze ma w swoim portfelu OC dogoterapeuty.
  7. No właśnie, jak biedna Czesia sobie radzi z tymi dwoma zbójami?
  8. [quote name='Isadora7']O wreszcie Piurkowa wzieła się sie do roboty i zaczęła robić foty :) Mała jest przefajna.[/QUOTE] O Ty... Pisałam, że nabyłam droga kupna aparat fotograficzny i że się w materii zdjęć poprawię :)
  9. [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/6483/dsc06241640.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/6693/dsc06242640.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6893/dsc06245640.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5884/dsc06252640.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/5272/dsc06207640.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/9787/dsc06231640.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/2186/dsc06232640.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/5531/dsc06235640.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/8899/dsc06237640.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/2861/dsc06199640.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/8568/dsc06201640.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/8363/dsc06202640.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5366/dsc06203640.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8476/dsc06204640.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/7417/dsc06254640.jpg[/IMG] [IMG]http://img547.imageshack.us/img547/791/dsc06257640.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/6904/dsc06258640.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2062/dsc06259640.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5884/dsc06252640.jpg[/IMG]
  13. [quote name='jaanka']To dobrze, zawsze sie boję sterylek . Ale niezła jest jak miała siłę na demolkę . Szczęście że to szczebelki a ząbki albo żeberka . [B]Jak będziesz chciała ją ogłaszać to pomogę[/B] . Tylko potrzebuję tekstu i zdjęć .[/QUOTE] Jesteś kochana, tego mi najbardziej trzeba, co do zdjęć i tekstu dogadamy się.
  14. Coco już po sterylce... Uff, wszystko się udało, bez komplikacji. W gabinecie była grzeczna, została zbadana i zważona (waży tylko 22,600) i poczekałam aż zaśnie. Chyba, że zdemolowanie klatki u weta można by zaliczyć jako komplikację. A to się Shani po wybudzeniu udało - próba wyjścia z zamkniętej klatki pozbawiła ją (klatkę rzecz jasna) 3 rurek. Wiem też na bank, że Coco jest starsza niż ocenialiśmy to na początku, ma minimum 10 lat. Teraz leży koło mnie na łóżeczku w ślicznym zielonym fartuszku i wierci się niemiłosiernie - chyba z powodu szwów, które ją ciągną. Mamy też nowe zdjęcia, więc pewnie się tu pojawią.
  15. [quote name='Bgra']przy mojej trudnej Stefance...posmarowałam drewniane meble maścią kamforową:diabloti:POMOGŁo![/QUOTE] Ocet, CIF i parę innych rzeczy próbowałam, maści kamforowej jeszcze nie. Tylko, że meble stoją na wolnym powietrzu, więc na ile to wystarczy...
  16. Poza tym, że umarłam, to naprawdę wzruszyłam się.
  17. [quote name='Diuna B.']A u mnie działa. Jak się tylko dołek pojawi,to robimy z tego kibelek,zasypujemy i .....jest spokój W ten sposob po roku miejsce do kopania im się skończyło i przestały kopać :evil_lol:[/QUOTE] Sprawdzałam działa przez tydzień, a potem robi sie wesoło jak takie "udekorowane" nosy i łapy pchają się do łózka. Po prostu temat kopania odpuściłam - zasypuję codzinnie nowe doły i dołki. Mam pytanie czy zna ktoś skuteczny sposób na to jak zapobiec obgryzaniu mebli ogrodowych - drewnianych i lakierowanych? Pryskanie ich chemią nie pomaga, oblewanie wywarem (chyba był z pokrzyw) też nie pomaga. A mi czasem ręce opadają.
  18. [quote name='majqa']No proszę, jak sobie jeszcze poczytam to od razu zrobi mi się lepiej! :-) Już odżywam!!! :-)[/QUOTE] Jak dasz mi słowo że nikomu nie pokażesz, to prześlę Tobie zdjęcia mojej podłogi w kuchni i mebli, albo jak kto woli, tego co z nich zostało. O kurtce za 1.500zł przywiezionej z Paryża i pożartej na Ament nie wspomnę.
  19. [quote name='Isadora7']A ja myslałam ze Gandziowe puzzle ze zgrzewki papieru, którego kawałki się przez miesiąc znajduje to masakra[/QUOTE] Pochwal się gandziową rolką papieru toaletowego pracowicie zmienionego w kuleczki o średnicy 2 mm, lub paczką chusteczek higienicznych załatwionych podobnie.
  20. [quote name='Izabela124.']Ostatnio widziałam w TV fajny sposób na to, ale nie wiem czy u każdego psa zadziała. Tam pokazywali ten sposób na szczeniaki. Otóż kupujemy kilka balonów, napełniamy je trochę powietrzem i zasypujemy ziemią w miejscu gdzie pies najczęściej kopie. Gdy pies zacznie kopać, balonik pęknie, zrobi hałas i pies drugi raz w tym miejscu nie powinien kopać[/QUOTE] Działa na 10 minut, po czym strach mija i kopanko trwa w najlepsze - zdjęcia dowodowe gdzieś mam.
  21. Podobno wielkie arcydzieło i dobro narodowe to "Bitwa pod Grunwaldem" - a przy tym tapczanie to "Pan Pikuś". Może chcą udowodnić, że niemożliwe nie istnieje. Chlip chlip... płaczę razem z Tobą.
  22. [quote name='marzenKa']Przejrzalam watek, ale nie zauwazylam pytania odnosnie ubezpieczenia jezeli pracuje sie z psem, chodzi mi tu glownie o dogoterapie? Dzwonilam do kilku ubezpieczycieli, niestety nikt nic nie wie, a zawod dogoterapeuta/kynoterapeuta zostal wpisany w klasyfikacje zawodow i istnieje obok hipoterapeuty i muzykoterapeuty. Wiec zastanawaim sie czy jakies Towarzystwo Ubezpieczeniowe zaoferuje dogoterapeutom ubezpieczenie OC? Czy może ktoś z Was cos wie jak mozna sie ubezpieczyć - OC dogoterapoeuty?[/QUOTE] Nie znalazłaś nic na ten temat, ponieważ wątek ten zgodnie z tytułem miał za główny cel wskazanie, jak zabezpieczyć się przed konskwencjami szkód spowodowanych przez naszych pupili. Poza tym nikt do tej pory nie pytał. Oczywiście, że istnieje OC dogoterapeuty, jednak trzeba pamiętać, że podstawą zawarcia ubezpieczenia i ponoszenia przez Ubezpieczyciela odpowiedzialności, jest posiadanie odpowiednich kwalifikacji popartych dokumentami. Pogrzeb w wujku google a znajdziesz kilka ofert, np tu [URL]http://www.ubezpieczenia.med.pl/[/URL]
  23. [CENTER] [COLOR=#663399][B][SIZE=5][FONT=comic sans ms]W Dniu Psich Zaduszek pamiętamy o wszystkich naszych psiakach za TM[/FONT][/SIZE][/B][/COLOR][IMG]http://www.zlotagrota.poznan.pl/brok%20gify/34.gif[/IMG] [COLOR=#4b0082][SIZE=4][FONT=comic sans ms][B]...A kiedy się pożegnać trzeba I Psu czas iść do Psiego Nieba To niedaleko Pies wyrusza Przecież przy Tobie jest Psie Niebo Z Tobą zostaje Jego Dusza...[/B][/FONT][/SIZE][/COLOR] [/CENTER]
  24. Przytulaśne.. Izuś Twoje potfffory ostatnio przechodżą w swoich czynach wszelkie pojęcie psiego zbójowania...
×
×
  • Create New...