[quote name='Ziunia']Nie wiem czy powinnam pisać, ale w końcu to info ogólnodostępne.. Siostra mamy szczeniaczków z Sopotu choruje na dysplazję :-( także nie wiem, czy można polecić..
Czasem niestety sympatyczny hodowca to nie wszystko..:-([/quote]
Jako zainteresowana bezposrednio tematem pozwole sobie wkleic :
[COLOR=blue]dr wet. Jan Siembieda
Katedra i Klinika Chirurgii Wydziału Weterynaryjnego
Akademii Rolniczej we Wrocławiu[/COLOR]
[B]Dysplazja stawów biodrowych-[/B]
ile genetyki, a ile zaniedbań właściciela psa
Dysplazja stawów biodrowych jest schorzeniem ciągle wzbudzającym duże zainteresowanie hodowców nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Jest ono chorobą genetycznie uwarunkowaną, to znaczy, że [B]Pies rodzi się z prawidłowymi stawami biodrowymi i dopiero zadziałanie czynników genetycznych i środowiskowych powoduje rozwój choroby.[/B]
Budowa normalnego stawu biodrowego wymaga ścisłej zgodności główki kości udowej i panewki miednicy. Kiedy rozwija się dysplazja, to nie ma tej zgodności i w wyniku braku odpowiedniego nacisku panewka miednicy ulega spłyceniu, a główka kości udowej spłaszczeniu. Wcześniej zachodzą zmiany w tkankach miękkich stawu biodrowego: torebka stawowa ulega nadciągnięciu, a wiązadło obłe, przytrzymujące główkę kości udowej, przerostowi. Poza tym w stawie biodrowym obserwujesię zwiększoną objętość płynu miazgowego i ogniskowo zostaje zniszczona chrząstka na główce i panewce. Powyższe zmiany prowadzą do tzw. "Luźnego stawu", główka kości udowej przemieszcza się w kierunku górnej krawędzi panewki pozostając w pozycji nadwichnięcia. W ciężkich przypadkach dochodzi do zwichnięcia, stąd dawna nazwa choroby: [I]wrodzone zwichnięcie stawów biodrowych.[/I] Te nieprawidłowo wykształcone elementy stawów powodują niewłaściwe ich obciążenie, zmiany w postawie kończyn tylnych, a z czasem rozwijają się wtórne zmiany zwyrodnieniowe, które często prowadzą do zaburzenia narządu ruchu, objawiając się widoczną kulawizną.
Wykrycie tej choroby powoduje wyeliminowanie psa z hodowli, co często wiąże się ze stratą cennego skądinąd zwierzęcia hodowlanego. [B]Jest to choroba dziedziczna i rozwojowa.[/B] Badania nad dziedzicznością dysplazji wykazały, że jest ona chorobą poligeniczną, a liczba genów warunkujących jej powstanie nie jest określona. Dysplazja występuje głównie u psów ras dużych, szybko rosnących i wcześnie osiągających dużą masę ciała. Rozwojowi schorzenia sprzyjają również słabo rozwinięte mięśnie miednicy, nadmiar estrogenów, nieprawidłowe ustawienie kości udowej do panewki, zmiany chorobowe mięśnia grzbieniowego. Rozwojowi dysplazji spzryja nadmiar ruchu i powtarzające się obciążenia tylnych kończyn psów w wieku do 9 miesięcy w okresie rozwoju i wzrostu kości długich. Niektórzy uważają, że bardzo częste występowanie dysplazji u owczarków niemieckich jest wynikiem zmiany typu konstrukyjnego z prostej linii kręgosłupa na opadającą i wybitnie zaznaczone ukątowanie kończyn tylnych, które w istotny sposób wpływa na zwiększenie ruchów główki kości udowej w panewce miedniczej. wprawdzie teza powyższa nie potwierdza się w pełni, gdyż dysplazja występuje również u psów innych ras, o budowie zbliżonej do kwadratowej, lecz nie ulega wątpliwości, że kierunek hodowlany owczarków niemieckich sprzyja łatwemu pogłębianiu się stopnia zaawansowania procesu w przypadku nawet nieznacznej dysplazji.
Pierwsze objawy dysplazji obserwuje się u psów w wieku 5-8 miesięcy. Objawiają się one brakiem chęci poruszania się, zabawy, niechęcią do skoków, zmianami w sposobie biegania (galop lub krótkie skoki). Jest to związane z bólem w stawie biodrowym, będącym następstwem luźnego stawu. U dorosłych psów, powyżej jednego roku, ból powoduje wtórne zmiany zwyrodnieniowe prowadzące często do zaniku mięśni uda, szczególnie dobrze widoczne przy dysplazji obejmującej jeden staw biodrowy. Zdarza się i tak, że radiologicznie ciężka postać dysplazji nie daje objawów klinicznych, co często u hodowców wzbudza nieufność co do wyniku badania radiologicznego. Wielu autorów dowodzi, że tylko u okoko 20% psów z dysplazją występują kliniczne uchwytne, lecz różnopostaciowe objawy. Rozpoznanie dysplazji stawów biodrowych następuje po wykonaniu zdjęcia rentgenowskiego psa uspokojonego farmakologicznie w ułożeniu brzuszno-grzbietowym miednicy z wyciągniętymi równolegle ku tyłowi kończynami tylnymi. W polsce obowiązuje kwalifikacja ustalona na sesji naukowej, która odbyła się w grudniu 1986 roku w Gdańsku. Ustalono wówczas, że w momencie ostatecznej oceny psy muszą mieć ukończone 15 miesięcy życia, a klasyfikacja jest następująca:
A1-normalne stawy biodrowe
A2-prawie normalne stawy biodrowe
B-podejrzenie dysplazji
C1-dysplazja nieznaczna (lekka)
C2-dysplazja umiarkowana (średnia)
C3-dysplazja ciężka.
W pracowni radiologicznej Katedry i Kliniki Chirurgii Wydziału Weterynaryjnego AR we Wrocławiu dzięki prężnosci wrocławskiego Oddziały ZKwP (sekcji owczarka niemieckiego) zaczęto po raz pierwszy w Polsce wykonywać badania w kierunku dysplazji biodrowej owczarków niemieckich w 1984r. Badania przeprowadzano grupowo (6 do 12 owczarków dziennie) wyłącznie na podstawie skierowania ze Związku kynologicznego. Wyniki tych badań opublikowałem w Medycynie Weterynaryjnej 1988r. pt. "Występowanie dysplazji biodrowej u owczarków niemieckich w południowo-zachodniej Polsce". Skoro przyjęto, że dysplazja uwarunkowana jest przynajmniej częściowo genetycznie, to logicznym tego skutkiem było podjęcie selekcji hodowlanej, która miałaby doprowadzić do wyeliminowania tej wady w poszczególnych rasach. Po raz pierwszy próba ta została podjęta w znanym ośrodku hodowli psów policyjnych i wojskowych w Szwecji (chyba w żadnym innym kraju nie ma jest ona oparta na tak solidnych podstawach naukowych - tradycja ta utrzymuje się do dzisiaj). Regularne prześwietlanie hodowanych tam owczarków niemieckich rozpoczęto tam już w końcu lat pięćdziesiątych.
Stopniowe badania w kierunku dysplazji jako warunku zakwalifikowania do hodowli wprowadzone były i w innych krajach, zawsze najpierw dla owczarków niemieckich.
A co ze skutecznościa selekcji?
Pierwsze dane były nadzwyczaj optymistyczne. W ówczesnej NRD, gdzie selekcja była bardzo rygorystyczna podawano, że u owczarków niemieckich w latach 1968-1975 liczba psów z ciężką dysplazją zmalała z 13 do 2%, a wolnych od dysplazji wzrosła z 56 do 88%. Inne wyniki były jednak nieco skromniejsze. Tak na przykład zachodnioniemiecki Klub Hovowarta, po przeprowadzeniu w 1965r. zasady, że przynajmniej jedno z rodziców musi być wolne od dysplazji, uzyskał (do roku 1972) zmniejszenie liczby przypadków średniej i ciężkiej dysplazji z 26 do 16%. W Szwajcarii, mimo że Klub Owczarka Niemieckiego dopuszczał do hodowli tylko psy wolne od dysplazji i z wynikiem "podejrzane", to rezultaty tej polityki hodowlanej nie były imponujące. W okresie od 1965 do 1973 uzyskano spadek liczby psów o średniej i ciężkiej dysplazji z 43 do 30%.
Piętnastoletnie obserwacjie w Szwecji doprowadziły autorów do wniosku, że istotną poprawę uzyskano tylko pod jednym warunkiem - zmniejszenia się liczby psów dotkniętych dysplazją w stopniu najcięższym.
Wracając do skuteczności selekcji to wydaje się, że jest ona skuteczna tylko do pewnego stopnia. W pierwszym okresie po wprowadzeniu potrafi zmniejszyć się częstość występowania, zwłaszcza ciężkich przypadków. Jednak po osiągnięciu pewnej poprawy dalszy postęp jest, jeśli nie niemożliwy, to w każdym razie bardzo powolny. Trudno więc spodziewać się, że dysplazja biodrowa zostanie wyeliminowana.
Co z tego wszystkiego wynika dla przeciętnego hodowcy? Z pewnością byłoby nierozsądne hodowanie z rodziców ze stwierdzoną ewidentną dysplazją. Istnieje wówczas spore ryzyko, że u szczeniąt rozwinąć się może ciężka dysplazja, która przysparza psu cierpień, nowym właścicielom zmartwień. Z drudiej strony nie można oczekiwać, że wykorzystywanie w hodowli zwierząt wolnych od dysplazji daje absolutną gwarancję, że szczenięta będą zdrowe.
[B]A cała historia dysplazji poucza, że do prób korygowania natury nie nalęzy podchodzić z przeświadczeniem o szybkim i efektowny sukcesie.[/B]
Na rozwój dysplazji mają również wpływ warunki mikro i makrośrodowiskowa, w tym sposób żywienia i użytkowania, głównie psów młodych w wieku do jednego roku życia i tu ma duże pole do działania hodowca.
Reasumując należy powiedzieć, że właściciel, który nabył młodego, zdrowego 2-miesięcznego psa nie ma żadnego wpływu pod względem genetycznym na wystąpienie dysplazji biodrowej. [B]Natomiast ma duży wpływ na prawidłowe odżywianie psa zapewniając mu podstawowe składniki budulcowe jak białko, tłuszcz, węglowodany, makro i mikroelementy zawarte w karmach granulowanych. Prawidłowy ruch, tak aby nie przeforsować narządu ruchu i to do jednego roku życia, co ma istotny wpływ na prawidłową budowę stawów biodrowych.[/B]
[COLOR=blue]Kwartalnik Klubu Rasy
Owczarek Niemiecki
jesień/zima 1996[/COLOR]
PS. Artykuł ma już nieco lat i nastąpiły pewne zmiany w klasyfikacji stopnia dysplazji - teraz obowiązuje A, B i C.
To, ze siostra Beti ma dysplazje, to absolutnie nie przesadza o tym iz maluchy tez beda obciazone. Matka i ojciec, babcia i dziadek i dalsze linie byly wolne od dysplazji...takze maluchy nie sa obciazone dziedzicznie.Pozdrawiam Asia