Jump to content
Dogomania

maugo

Members
  • Posts

    153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maugo

  1. A co do Nefrondy - super że czuję się coraz lepiej i pokłony dla Pani Małgosi za opiekę nad nią :Rose::Rose::Rose: Zawsze sa miłe wszelkie wyrzay uznania ale czuję się zażenowana :oops:
  2. Florida, zamieściłaś ten materiał, obejrzałam go z wielkim zainteresowaniem i jestem wstrząśnięta. Najbardzije mnie wkurza to, że w zasadzie los zwierząt nie jest obojętny niewielkiej grupie zapaleńców i pomyleńców . Jednak cała rzecz w tym, że okrucieństwo wobec zwierząt i ich nie szananowanie ma bezpośrednie przełożenie na kontakty wsród ludzi. I ten kto znęca sie nad zwierzakiem, obojętnie jakim, będzie się znęcał nad ludźmi. Jestem ciekawa ile żabek albo małych kotków umęczyło to ścierwo z Łodzi, które jedenastoletnie dziecko zdzieliło kijem bejsbolowym?
  3. Obrasta w piórka, no i siły ma coraz więcej. W kuchni kradnie co jej wpqadnie do pyska. Wystarczy, że się na chwilke odwrócę. Najbardziej lubi kraśc suchy chleb i kocie jedzonko. Potrzebne mi są oczy dookoła głowy :roll:
  4. [quote name='florida_blue']pewnie , że jest :) Nefronda ma poziom hormonu tarczycy w normie. maugo - które wyniki są mało czytelne ? musimy zrobić jakaś szerzej zakrojoną akcję na Nefre - bo konto świeci pustkami, wiatr świszcze i gwiżdze :roll:[/quote] Te zeskanowane, jak wydrukowałam to są mało czytelne. Tło jest ciemne. To, że konto jej jest puste nie jest równoznaczne z tym, iż ja nie będę się nią zajmować. Przychodzi do niej Pani Trenerka, karmę ma taką jaką powinna mieć, [COLOR=Indigo]troszczę się o nią tak jak o wszystkie moje zwierzaki, i jednocześnie wdrażam pewne reguły, by nie czuła się puszczona samopas. Ona dopiero u mnie poznaje co to znaczy dotyk ręki, ciepłe słowo, spacer, dostęp do miseczki z wodą i jedzeniem, kontakt z innymi ludźmi. [COLOR=Black] Szczerze powiedziawszy praca z Panią Trenerką i dla mnie jest ważna, ponieważ zwróciła moją uwagę na błędy jakie popełniam w kontakcie z psem tak doświadczonym przez los jak Nefronda. Wytłumaczyła mi co oznaczają pewne jej zachowania, a dla mnie są to bardzo cenne uwagi. Pragnę też dodać, że Pani Trenerka robi to dla sunieczki, i NIE BIERZE pieniędzy za swą pracę. Już mówiłam, że mam szczęście do ludzi :lol: [/COLOR][/COLOR]
  5. Wymyślają sobie z Zuzą najgorszymi słowami, wśród których "cham" należy do najcięższych :lol:. Deszczu nie lubi. Dzisiaj pada deszcz i nie bardzo chciało jej sie być na spacerku. I tak ogólnie na dworzu dzisiaj nie jest ciekawie dla piesków. Mozna sie tylko uszargać a tego żadna z moich panienek nie lubi.
  6. Droga Czarna Ando, Nefronda z którą Ty spacerujesz, a Nefronda z którą spaceruję ja, to dwa różne psy :evil_lol:. :lol::lol:
  7. Witam wszystkich. Nie piszę czesto bo nie mam na to czasu. Sunieczka miewa sie coraz lepiej. Jest pielęgnowana zgodnie z zaleceniami lekarza. A dzisiaj została wykąpana, przyszły dwie cioteczki Gagata i Czarna Anda i wspólnymi siłami wsadziłysmy psinkę do wanny. Nawet specjalnie nie protestowała, a teraz odpoczywa na swej kanapie :lol:, panienka lubi wygodę. Apetyt jej dopisuje. Meszek sierściuchowy robi sie coraz bardziej wyrazisty. Skóra juz nie jest taka okropnie sucha i gorąca.
  8. [quote name='florida_blue']a my dostaniemy zdjecia od czarnej andy czy nie :>?[/quote] Florida, dzisiaj u mnie będą Pani Prezes i Przyjaciel Koni, może one zrobią zdjęcia i umieszczą, bo o mnie już wiesz, że nie umiem tego robić. A Czarna Anda była u mnie we czwartek, ale zdjęć nie robiła. Chciałam powiedzieć, że reaguje już na nowe imię. Pasuje do niej :lol: Głosno ogłasza wszystkim swe istnienie. pozdrawiam maugo
  9. Muszę sie wtrącić bo mam kilka starych kotów już niezbyt sprawnych.
  10. [quote name='__Lara']Rzeczywiście to imię jest strasznie długie i do tego dziwne. Tym bardziej jak na niego nie reaguje. Tylko na jakie? Maugo, masz jakiś już pomysł?[/quote] chcę ją nazwać ONDA czyli Fala, bo ona pięknie sie rusza, po prostu płynie :lol: A do wojen kocio-psich dochodzi - rządzicielka ci ona jest, dzisiaj dostała od kota po nosie, i moja interwencja zapobiegła gorszym obrażeniom. Ona chyba chce je sobie podporządkować, a koty sie nie dają.
  11. [quote name='florida_blue']w koncu to OWCZAREK (prawie, ale jednak ;))[/quote] moim zdaniem to owczarek całą gębą :lol:, ma piekną sylwetkę i tak cudownie się rusza. jak już będzie w pełnej krasie to na wszystkich zachwyci. Chcę jej zmienic imę na krótsze. Na swoje i tak nie reaguje.
  12. temperowanie psa słabo mi wychodzi i ona tym doskonale wie :oops:
  13. Pani doktor była wczoraj i stwierdziła, że sunia wygląda lepiej tylko potrzebuje silnej ręki, i bycia jedynym psem. Jest bardzo zaborcza i zazdrosna o moją czeredę. Ciagle chce być głaskana i przytulana. A ja nie moge nikogo wyrózniać, bo się obraża czereda albo ona.
  14. dziewczynka coraz lepiej chodzi na smyczy. Juz tak nie ciągnie, że ja nawet dość silna ledwo ją utrzymywałam. :lol:
  15. [quote name='Martali']Czy ktoś dał znać na owczarka? Nie, chyba nikt.. . i co czuła zamknięta w piwnicy tego BYDLAKA, którego człowiekiem nazwać nie można. [B]Kto zrobi banerek BIEDULKI?[/B][/quote] Dziewczyny BYDŁO nie jest tak okrutne i okropnie mnie denerwuje jak chce się podkreślić, że za czyn straszny jest zawsze odniesienie do zwierząt, takie jak właśnie "bydlak", "świnia", "zezwierzęcenie obyczajów" a to tylko ta istota na dwóch nogach, którą jest człowiek jest w stanie czynić takie straszne zło, ja myślę iz takie indywiduum można nazywać "ŚCIERWO", taka właśnie nazwa mu sie nalezy
  16. Jeszcze jedna rzecz ona nie reaguje na swoje imię, chyba nikt jej tak nie wołał :cool3:
  17. Serwusik . Rzeczywiście obiecałam sprawozdanie z ostatnich dni. Nefretka ma się coraz lepiej. Pilnuje mnie jak osobisty body gard, chodzi za mną jak pies i wszystkich tych co się do mnie chcą zbliżyć obszczekuje z całą mocą. Zaczyna pokazywać rogi. Jest z niej wielka sprytula. Wspina się na stół i na blat w kuchni by dotrzeć do kocich misek. Apetyt jej dopisuje, ale już nie pochłania takich wielkich ilości i zaczynam jej ograniczać jedzenie z 3 do 2 razy dziennie. Z lekami też musze kombinować, bo nie przyjmuje ich już tak chętnie jak na początku. Czasem zdarza jej się nabrudzić. Dzisiaj rano znalazłam prezenty na podłodze, konsystencji prawidłowej. Uwielbia chodzić na spacery i, tak jak już wspominałam, robi coraz dalsze wycieczki, ale z wielką radością wraca do domu. W niedzielę zaskoczyła mnie i moich gości jak zlazła z kanapy plecami i udała się na obchód żebraczy wszystkich biesiadników. Nic nie wskórała bo uprzedziłam, że Nefretka jest na specjalnej diecie. I tak ogólnie idzie ku dobremu. Jeden z moich sąsiadów, który ją widziałam w ubiegły piątek przyszedł zobaczyć jak się sunia miewa i stwierdził, że widać iż jej tu dobrze. Sunia już nie śmierdzi dzięki zaleconym wcierkom, a spod warstwy tego odpadającego brudu wyłaniają się włoski, taki delikatny puszek. We czwartek do mnie przyjdzie Czarna Anda, a może i Przyjaciel Koni się wybierze, kto wie.
  18. Sama nie wierzę w to co się dzieje. Sunia dalej głos. Chodzi wszędzie tam gdzie ja jestem. Moje szczekadła już coraz mniej ja obszczekują. przyszła do mnie siostra i teraz sunia jej asystuje w kuchni, jak wiadomo jest to miejsce w domu najbardziej interesujące, może coś się dostanie :lol: . Na spacerach zwiększa obszar poznawania, i szuka drogi do domu. Poddaje sie ładnie zabiegom pielęgnacyjnym bo jej to przynosi ulgę. Spada z niej cały ten obrzydliwy brud i przestaje tak okropnie brzydko pachnieć, jak było na samym początku. Staram się ją oduczyć wskakiwania na łóżko, ale kiepsko mi to idzie:oops:. I tu widać cały moje braki, ale z pomocą Waszą nauczę się i tego. Zmykam, bo mam dziś gosci na obiedzie i coopa roboty przede mną.
  19. [quote name='czarna anda'] bede dzisiaj okolo 21 jesli jeszcze o tej porze nie spisz bo wpadne na chwilke do kolezanki bo ma dzsiaj urodziny potem szybko do ciebie przywioze to o czym rozmawialysmy =- szelki i inne ;) ja do późna pracuję więc zabaluj. :smile:
  20. Sunia uwielbia wprost moje łóżko, tam właśnie się zagnieździła. Stwierdziła, że kanapa owszem fajna rzecz ale łózko cioci to jest to :lol:. Znowu byłyśmy na spacerze, wysikała się i wykasztaniła, i tym razem poszła kawałek dalej. Zrobiła trochę oglądu okolicy i wróciła do domu na (chciałąm napisać swoje miejsce) moje łóżko. I gdzie ja będę spała? :roll:
  21. Serwusik. Noc przebiegła spokojnie. Malutka spałą na swoim posłanku. rano po karmieniu wyszła na spacer a tak naprawdę na siusiu, bo natychmiast wróciła do domu. Chce pomagać otwierać z klucza bo skakała na klamkę. Szczekadłą moje jeszcze ją obszczekują a ona, jak prawdziwa dama, im nie odpowiada, tylko na znak protestu wpakowała się na łóżko bym im pokazać, że zawsze to może zrobić. Je bez problemu i pije dużo wody. zdjęć nie mam, bo jak pisałam wcześniej żaden ze mnie fotograf. Byłam z kotem u lekarza, pani doktor zaleciła antybiotyk, a Duduchna dodatkowo dostał kroplówkę, ale on, staruszeczek mój, ma bardzo wysoki mocznik i kreatyninę, i mamy tak codziennie na nią chodzić. Borysowi dzisiaj pani doktor wyjęła wenflon po operacji, stan jego bardzo się poprawia, doktór powiadziała, że skoro juz minął tydzień od zabiegu to rokowanie jest tylko dobre i będzie żył. pozdrawiam maugo
  22. [quote name='xxxx52']maugo-ale zapytanie nic nie kosztuje;)[/quote] oczywiście, że kto pyta nie błądzi, ale jak na razie będę robiła to co zalecił lekarz, który ją widział i badał. Nie mam wiedzy medycznej ani doświadczenia w pracy z tak bardzo chorymi zwierzakami. Bo sam fakt, że zwierzęta w moim domu były od zawsze nie znaczy, że jestem znawcą. Dbam o ich higienę i zdrowie i trzymam się tego co mówi mi lekarz. On wie lepiej ode mnie, ale tez jest faktem, że jeśli tylko coś mnie w zaleceniach nie przekonuje to idę na konsultacje do innego weta. Jak do tej pory miałam szczęście, zawsze znajduję lekarzy oddanych sprawie. :lol: Może w trakcie następnej wizyty wet stwierdzi, że stan suni tak sie poprawił, iż można zmienić lek na ten sugerowany przez Ciebie :lol:
  23. nie wiem, jak na razie stosuję się do zaleceń Redline. Zresztą oni kontynuują leczenie wdrożone w Częstochowie.
  24. wiadomości z ostatniej chwili. Musiałam wyjśc z domu i trochę z dusza na ramieniu zostawiałam cała czerede samopas. Ale jak wróciłam po 2 godz. niczego złego nie stwierdziłam. Wzięłam psy na spacer, lecz osobno, najpierw moje dwa szczekacze a potem Nefre. Wyszła trochę opornie, ale potem była bardzo ożywiona i jednocześnie zaniepokojona, po zrobieniu siku i kupy natychmiast wróciła do domu i wparowała na swe posłanie. Leki podałam jej w karmie, zjadła bez problemu. Są wyniki z kliniki suka waży 17 kg. ale moim zdaniem jest to pomyłka ponieważ byłam przy ważeniiu i w odczycie było 27,400 i na taką wagę ustalono dawkowanie leków. wklejam orzeczenie lekarskie [CENTER][CENTER]ORZECZENIE LEKARSKIE[/CENTER] [/CENTER] [U]OPIS ZWIERZĘCIA:[/U] GATUNEK: pies RASA: mieszaniec PŁEĆ: samica UMASZCZENIE: trudno zidentyfikować WIEK: orientacyjnie 4 lata WAGA: 17 kg Sunia dotarła do kliniki ogólnie osłabiona i wyniszczona. Stwierdziliśmy zmiany skórne obejmujące 80% powierzchni skóry. Skóra wysuszona, łuszcząca się i zrogowaciała, głęboko zmieniona. W zeskrobinach w badaniu mikroskopowym pasożytów nie stwierdzono. Oczywiście nie można wykluczyć obecności pasożytów zewnętrznych, bądź ewentualnej wcześniejszej ich działalności , która mogła doprowadzić do takiego stanu skóry. Należy brać pod uwagę nużeńca, bądź świerzba skórnego. Również nie można wykluczyć trwającej bardzo długo alergii pokarmowej. Tylko kilku tygodniowa dieta hipoalergiczna mogłaby dać odpowiedź. Wyniki krwi są nienaganne. wynik badania mykologicznego dostępny będzie dopiero za 7 dni. [U]Zalecenia:[/U] dieta hipoalergiczna Royal Canin Hypoalergenic przez minimum 6 tygodni, antybiotykoterapia Cefaleksyna 600mg 2 razy dziennie, Kerabol 15 -20 kropli dziennie, Preventic , Ivomec injekcja podskórna 1 raz w tygodniu przez 7 tygodni, Rumen tabs 4 tabl. dziennie. Pozdrawiam maugo
  25. Nefretka już w domku. Podróż przebiegła bardzo dobrze. Rozpoznała i mnie i samochód. Do domu weszła bez większych problemów, aczkolwiek po schodach nie bardzo lubi chodzić. Teraz zwiedza dom i umiejscowiła się na kanapie. Zjadła chrupki zalecone przez lekarza. Z kliniki mają mi przesłać wyniki badań. Dobrze reaguje na me kociaki. Sunie ją trochę obszczekują, ale niedlugo się przyzwyczają bo to przyjacielskie damulki, tylko trochę zazdrosne
×
×
  • Create New...