-
Posts
5503 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Piromanka
-
I jak po wizycie??
-
Kapsel po ponad 3 latach w hotelu ma swój dom.
Piromanka replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Pod koniec sierpnia wracam z urlopu, więc może wystawię jakiś bazarek. Oby udało się trochę uzbierać. Czy pod konie sierpnia nie będzie za późno? -
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
Piromanka replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No oby tak dalej! Nerowi się poszczęściło! Ależ ja się cieszę, jak wariatka! -
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
Piromanka replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Kurcze, może wystawiłabym coś jeszcze na bazarku, tylko że we wtorek wyjeżdżam na urlop na około 9-10 dni.... -
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
Piromanka replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ojejejej! :klacz::klacz: Ale zaj..ście! -
Ale fajny murzynek :loveu:
-
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
Piromanka replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
No dokładnie. Niech idiotka idzie na policję zgłosić skalecznie... Buaaahahahaha.... Wyśmieją ją. -
Śliczny pies jak Prosiaczek wyrwany śmierci PILNIE POTRZEBNY DT!!
Piromanka replied to paros's topic in Już w nowym domu
Zastanawiałam się na wzięciem prosiaka, ale obawiam się, że to niemozliwe. Właśnie ze względu na jego agresję. Mam w domu oprócz psa, staruszka, 8 biegających wolno po pokoju szczurów. Mógłby je pozagryzać A do tego dopuścić nie mogę. Gdzie dokladnie jest teraz Prosiak? Wiem, że pod "opieką" p. Joanny, ale gdzie dokładnie? U niej w domu? Czy gdzie? Co się z nim dzieje? -
Ja bym tej babie nie dała już ani grosza. Zaistnienie takiech okoliczności jak "straty moralne" może zasądzić tylko sąd. Nie można samemu sobie zarządzić, że się odniosło "straty moralne" i to wyrażone w konkretnej kwocie pieniężnej. Baba zauważyła, że jesteś przestraszona i skłonna do ugody i chce Cię ewidentnie naciągnąć. Niech zakładan sprawę w sądzie. Z powództwa cywilnego - bo innej opcji nie ma. Wątpię, żeby za 140 zł chciało jej się włóczyć po sądach. I w przypadku przegranej, pokrywać koszty sądowe. Bardzo duże.
-
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
Piromanka replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem napisałam na temat wizyty prawie esej... Jak próbowałam zatwierdzić wiadomość, to okazało się że jestem już wylogowana :angryy: A więc tak. Państwo chcący adoptować Rexa byli przygotowani na moją wizytę i czekali. Bardzo mili ludzie. Małżeństwo jak na moje oko około 60 lat. Bardzo zadbani, energiczni i żywiołowi ludzie (niech świadczy o tym fakt, ze korzystają z internetu i portali społecznościowych). Bardzo dużo mówli o ich poprzednim psie, który nie żyje. Miał ponad 15 lat. Przeszedł operacje na okrężnicy, która popękała i kupa "wychodziła bokami". Pod koniec życia prawie nie mógł chodzić, jeść, był w bardzo kiepskim stanie. Ostatecznie został poddany eutanazji. W przypadku ich wyjazdów, jeśli nie mogle wziąć psa, korzystali z hotelu pod Warszawą. Państwo mieszkają w kamienicy, bardzo wysokie i przestronne mieszkanie. Niedaleko ich mieszkania, na ul. Lindleya jest park. Państwo wybrali Rexa, bo im się spodobał :loveu:. Ot, taki prozaiczny powód :lol: Zostali poinformowani o tym, że Rex muiał zapalenie stawów i płuc, że trzeba uważać na jego żebra i nie podnosić w ten sposób. Że muszą wylazać dużo cierpliwości i zrozumienia dla niego. Pytali, czy powinni kontynuować leczenie Rexa, jak często chodzić z nim na wizyty kontrolne do weta. Wiedzą o pogryzieni przez Rexa tamtej kobiety. Skwitowali tę sytuację w ten sposób, że kobieta musiała wykonać bardzo gwałtowne ruchy, a Rex się przestraszył i zareagował agresją, co trzeba mu wybaczyć, bo jest psem po cięzkich przejściach, Nie wystraszyło ich to w ogóle. Wiedzą, że muszą wychodzić z nim absolutnie na smyczy oraz w kagańcu. Pytali, czy posłanie w postaci wiklinowego kosza wysłanego kocem będzie dla Rexa dobre. Pytali, do jakiego jedzenia jest przyzwyczajony. Powiedziałam im absolutnie wszystko o Rexie. Mimo tego, Państwo się nie zrazili i nadal są zdecydowani adoptować Rexa. czekają na niego w sobotę. Decyzja należy do dorobelli, ale ja myślę, że warto im dać szansę. Dać szansę Rexowi na dom do końca życia. -
Zdjęcia, zdjęcia !!
-
Jestem umówiona z tą Panią na dzisiaj na 18.00 Trzymajcie kciuki dziewczyny. Oby się Rexowi udało.
-
Śliczny pies jak Prosiaczek wyrwany śmierci PILNIE POTRZEBNY DT!!
Piromanka replied to paros's topic in Już w nowym domu
Dziwna sprawa z ta Panią Joanną. Niby fundacja, niby dobre serca, niby szukają psom domów, ale jak przyjdzie co do czego to utrudniają adopcję. :crazyeye:Jeśli jest wymarzony dom dla psa, to jaką rolę gra odległość? Co to za durny argument w ogóle...? :roll: Ciężko sie nie denerwować wchodząc na wątek Prosiaka ostatnio... :angryy: -
Już w DOMKU :)Wrzeszczący smoluch w DS Zbieramy na dług 21,86 zł
Piromanka replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Mieszkam w Warszawie. Co prawda nigdy nie przeprowadzałam wizyty przedadopcyjnej, ale po udzieleniu kilku wskazówek przez bardziej doświadczonych mogłabym to zrobić. -
Mam koleżankę, która jest weterynarzem. Na początku pracy miala opory, kiedy ludzie przychodzili ze zdrowymi pasmi w sile wieku do uśpienia. I odmawiała. Ale po kilku latach praktyki, już tak nie robi. Powiedziała mi kiedyś: "jak nie uśpisz takim ludziom psa, to go przywiążą do drzewa w lesie. I umrze w cierpieniu. Dlatego usypiam".
-
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
Piromanka replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może warto jeszcze poczekać na ten telefon. Jak to się mówi: "co nagle to po diable". -
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
Piromanka replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mocno trzymam kciuki. Oby się udało! Musi się udać!