Jump to content
Dogomania

Anka60

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anka60

  1. Ojej, i jeszcze podziękowania za banerek i za wszystkie chęci pomocy. Wszystkim bardzo dziękuję.
  2. Dawno nie pisałam, ale Kajtek to niestety nie jedyny mój kłopot. Rysowały się wizje domku dla Kajtusia i już myślałam, że sie uda, ale... Niestety psiak nadal przebywa u mojej mamy. Nawet się przyzwyczajają do siebie. Mama czuje się lepiej, więc jakoś dajemy radę. Na spacery wychodzi z nim kto może w danej chwili, a Kajtek nie marudzi i nadal myśli tylko o zabawie. Dziękuję wszystkim, którzy okazali zaiteresowanie losem tego uroczego rudzielca. Dzięki za podnoszenie i słowa pocieszenia. I najważniejsza informacja - Kajtek przeprowadza się jutro do nowego domu. Bedzie miał opiekuna, samotnego miłego Pana, który mieszka w małym domku z ogródkiem. Pan polubił Kajtka od razu, ale bez wzajemności. Odwiedzamy więc przyszłego opiekuna, żeby się pokochali z wzajemnością. I wszystko wskazuje na to, że razem będzie im dobrze. Oni potrzebują siebie i na pewno wszystko szczęśliwie się ułoży.
  3. Póki co pies będzie mieszkał sam. Proszę jaki szczęściarz, ma własne mieszkanie. :-(:-(:-(
  4. [quote name='Agata69']Zdaje się, że oferowałam pomoc przy zrobieniu profesjonalnych zdjęć....[/quote] Pomoc w robieniu zdjęć ??? - pierwsze słyszę. Prosiłam o każdą pomoc, także poklepanie po ramieniu. I każda pomoc się przyda. No cóż faktycznie pierwszy raz w życiu szukam dla psa domu, nie robię tego zawodowo. Ale znacznie bardziej potrzebna jest dobra rada niż krytyka czy kpina. A czas na znalezienie choćby miejsca na przechowanie psa właśnie się kończy.
  5. Nie bijcie się tak mocno, nie przepychajcie. Kajtek spokojnie czeka.
  6. [SIZE=3]Więc komu, komu. No bijcie się, kto pierwszy ?![/SIZE] :evil_lol:[SIZE=3] :evil_lol: :evil_lol:[/SIZE]
  7. Niestety nadal nie mamy gdzie przechować Kajtka. Czas płynie nieubłaganie, a my coraz bardziej się martwimy. Miejsca, które wskazują nam znajomi nie nadają się dla niego. No i szkoda psa, jego charakteru. Jest nadal taki beztroski. Adoptowany teraz nie będzie sprawiał żadnych problemów. Stres, niedola zmienią jego pozytywne nastawienie do ludzi. Chcemy mu tego zaoszczędzić. [SIZE=4][COLOR=red]No kto chce psa szczęśliwego, ufnego, bez smutnej przeszłości, młodego, wesołego szczeniaka z piłką w zębach, którego można bez przeszkód nauczyć wszystkiego, w tym miłości do nowego opiekuna ? [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]Ludzie, takie rozkoszne zwierzątko nie trafia się często.[/COLOR][/SIZE]
  8. 33 godziny. Szansa na domek zbladła. Ktoś chciał dla swojej mamy, ona się ucieszyła, ale nie chciała przybysza przed świętami. Ale ten ktoś wyjechał za granicę. Kontaktu do swojej mamy nie zostawił. Ma dzwonić, ale nie wiadomo kiedy. Ach, a podobno duży ogród i kobieta z sercem otwartym na psią miłość i mięciutki materacyk przy łóżku opiekunki i... i chyba nic z tego. I ten czas...
  9. Eeech, szkoda gadać. [IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/ruudybann.jpg[/IMG]
  10. Musiałam trochę też popracować i spadliśmy, oj niziutko spadliśmy. Choć cioteczki podbijały nieco w górę, dzięki. [IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/rudybann.jpg[/IMG]
  11. jak ten czas leci, a domku nie ma.:shake: [IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/ruudybann.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/rudybann.jpg[/IMG] :-( :-( :-(
  13. Dziękujemy, bardzo, bardzo. [IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/rudybann.jpg[/IMG][IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/ruudybann.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/rudybann.jpg[/IMG][IMG]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/bannery/ruudybann.jpg[/IMG] Ojej !!!!!!!! Dziękujemy !!!!!!!!!!!
  15. [quote name='Anka60']W moim mieszkaniu nie ma drzwi, ba, ścian niewiele. Wszyscy pracują, więc brak nadzoru. Moje koty są adoptowane. Jeden z nich po przejściach, na widok psa wpada w totalną panikę. A teraz to ja zaczynam panikować.[/quote] To tak dla porządku.
  16. [quote name='betka-sp']a twoje kocie az tak na niego syczą...może w ramach podbramkowej sytuacji pare dni byś go jeszcze przetrzymała :roll::roll::roll:[/quote] W moim mieszkaniu nie ma drzwi, ba, ścian niewiele. Wszyscy pracują, więc brak nadzoru. Moje koty są adoptowane. Jeden z nich po przejściach, na widok psa wpada w totalną panikę. A teraz to ja zaczynam panikować.
  17. To jest piękny, zdrowy pies. Ani pobity, ani poraniony, ani nie porzucony. Kupiony bezmyślnie i stojący dopiero na progu wszystkich psich nieszczęść. Jeśli ktoś się zdecyduje na adopcję Kajtka, to dowieziemy go w dowolne miejsce.
  18. Cała rodzina już szuka miejsca dla Kajtka, bez rezultatu. Chcą go zabrać do siebie jacyś ludzie, ale wydaje mi się, że to nie jest dobre miejsce dla psa. Dowiedziałam się, że chodują i sprzedają psy, uff ciarki mi przeszły. A może źle ich osądzam, już nie wiem.
  19. Jeszcze 43 godziny. Potem moja mama idzie do szpitala, a Kajtuś nie ma gdzie zostać. Kto przygarnie uroczego, odchowanego psiaka ? :-(
  20. :placz::placz::placz::placz::placz: :placz::placz::placz::placz::placz:
×
×
  • Create New...