Jump to content
Dogomania

marra

Members
  • Posts

    5037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marra

  1. [quote name='pa-ttti']czy ja wiem, to zależy od Twojego sumienia:) raczej nikt kto trzyma kundelki na łańcuchu, na polu, nie zgłosi na policję ich zaginięcia. prędzej zastąpi te psy innymi, i problem nie zniknie, pojawią się natomiast kolejne psiaki na tym polu.....Może zostaw jakąś karteczkę przyczepioną na górze budy czy coś, z pytaniem czy te psy są mu naprawdę niezbędne bo jak nie to możesz je zabrać...nie strasz go absolutnie, żadną strażą dla zwierząt, ani nie praw o tym że psa się nie trzyma na łańcuchu itp, nie wiadomo co to za człowiek, może się wkurzyć a wtedy nie wiadomo co z psiakami zrobi...[/QUOTE] Może nie na policję no ale od razu będzie wiedział że to ja je zabrałam...sama nie wiem już jak tu ugryźć, może masz racje. A jeżeli chodzi o sumienie to raczej nic mu w tej sytuacji nie grozi ;)
  2. [quote name='pa-ttti']marra, piszesz że psy mają wodę-ktoś ją musi wlewać. jeśli nie w ciągu dnia, to późnym wieczorem albo bardzo wczesnym rankiem. jakby tak "przykoczować" to by w końcu dało radę trafić na właściciela. albo może zostawić mu jakąś kartkę z pytaniem, czy coś takiego...no nie wiem.[/QUOTE] Ale ja tam jestem góra 2 razy w tygodniu, nie mogę tam stać i koczować bo jak już tam jadę to mam jakieś zajęcia, więc zrobie co mam zrobić a potem lece szybko do tych psów, wygłaskam, wymiziam, doleje świerzej wody i wracam. A co w sytuacji kiedy właściciel uprze się że psy mają się bardzo dobrze i w żadnym wypadku nie zamierza ich oddawać...zostawimy je tak ? bo jak wtedy zdecyduje się żeby je zwyczajnie ukraść to od razu mogę się zgłosić na policję...
  3. [quote name='pa-ttti']czy ja dobrze zrozumiałam, chcesz zabrać te psy bez uprzedniego skontaktowania się z właścicielem? przecież psy są czyjeś, nie są bezdomne. pole też jest pewnie czyjeś, to tak jakbyś weszła komus na posesję i zabrała psy, bo Ci się warunki nie podobają. nie mówię oczywiście że te psy mają dobre warunki, ale tak się po prostu nie robi. należałoby wyeliminować przyczynę, a nie skutek. jak zabierzesz psy, to właściciel pomyśle że je ktoś ukradł albo uciekły, i weźmie kolejne do "pilnowania pola". i co, będziesz tak zabierać kolejne i kolejne psy? bez sensu. należałoby dowiedzieć się kto jest właścicielem, i porozmawiać z nim-przetłumaczyć co i jak. może zabierze psy z pola, a może uzna że w sumie niepotrzebne mu są, wtedy je zabierzesz i będzie przynajmniej pewność że na ich miejsce nie pojawią się kolejne.[/QUOTE] Masz racje...i to mnie najbardziej demotywuje, że będą następne...i tak się nie robi bo to zwykła kradzież...szczerze w to wątpie że ktoś mi powie czyje to psy i pole, tam każdy jest do mnie nastawiony anty, walnięta wariatka co wszystkim zabiera psy...
  4. Dlatego mój psiak zamykany jest w kojcu tylko jak ktoś przyjdzie i się boi, bądź jak ktoś ejst z dzieckiem :) I właśnie o to chodzi, zawsze można pójśc na kompromis :)
  5. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
  6. [quote name='kitek152']Dziewczynki, nie smutajcie :) Lisio przesyła całuski :)[/QUOTE] No i wszystko jasne :D
  7. Rudzik ty mały rudzielcu szczęściarzu oby Ci było w życiu jak w psim raju !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D:D:D
  8. [quote name='Księżniczka112']Ja tego nie rozumiem powinnaś się cieszyć,ze Lisek znalazł DOBRY I KOCHAJĄCY dom i rodzine na którą może polegać :multi::multi: Lepiej trawic nie mógł ;)[/QUOTE] Własnie chodzi o to że ja też tego nie rozumie hihihi, ale broń Boże nie marudzę. Ma najwspanialszy na świecie dom !!!!!!!!!!! w dodatku bliziutko, czasem go widuję ;) ok już nie narzekam :P
  9. [quote name='Kalva']Witamy Cię serdecznie:) tak, jest zamieszanie - wszyscy chcą pomóc i dużo jest emocji;) Bardzo dziekujemy w imieniu Bobiego za deklarację, naprawdę to wiele, to jest o krok bliżej do domu, zdrowia, może nawet jeszcze pewnego dnia Bobi coś zobaczy? Rozumiem, ze deklaracja na hotelik stała?[/QUOTE] Stała stała ;) trzymam kciukasy za niego, może DS się trafi :D może by mu wykupić jakiś pakiecik ogłoszeniowy ?
  10. Macie racje z tymi kwiatkami czy trawnikami, choć przyznam że moi rodzice plus babcia uwielbiają kwiaty i jest ich wszędzie pełno, łącznie z iglakami itp. babcia coś tam czasem ponarzeka że pies posikał i że po co on cały dzień spuszczony ale wie że i tak nie "wygra" w związku z tym szybko daje sobie spokój. Moja sunia obrała sobie miejsce w kwiatkach do wygrzewania tyłka w słońcu :) i wszyscy już na to machli ręką, w tym miejscu już nawet nic nie rośnie tylko ejst taka dziura :D Czasami rodzice pokrzyczą jak Dżok złamie ogonem kwiatka ale przeciez to nie żadna tragedia, uważam że wszystko można śmiało pogodzić. xxxx52 mam tez taki przypadek w rodzinie gdzie właśnie jest takie podejście jak napisałaś o tej wszawicy ;) mnie to bawi poprostu, dzieci chowane w sterylnych warunkach, broń Boże jak się przewrócą i pobrudzą i dotkną psa, a pies w domu to jakieś fanaberie(babcia tez tak myśli ale ona jest starej daty więc można jej wybaczyć) albo jak babcia wejdzie akurat do mojego pokoju i pies na łóżku !!! Wzywa wszystkich Świętych żeby mnie nawrócili :D Jeżeli chodzi o psy na łańcuchu to ja osobiście nie mogę tego faktu znieść, podchodzę do takiego psa i poprostu rycze bo co innego mi pozostało. Już dwa łańcuchowe łobuzy zabrałam, mieszkają teraz w domach, są kochane i przytulane ;) ale żeby nie było tak kolorowo to znowu napotkałam dwa psy uwiązane w szczerym polu, same, przy budzie w pełnym słońcu !!!! jak to mówią miejscowi, taki pies pilnuje pola przed dzikami...dla tednego z nich nawet poszukuję DT żeby je wkońcu zabrać. Zapraszam na wątek może ktoś chce zajrzeć ;) http://www.dogomania.pl/threads/207711-Potrzebny-DT-dla-psa-uwiązanego-na-łańcuchu-w-szczerym-polu...?p=16897767#post16897767
  11. [quote name='phase']Też chciałam napisać, że lepiej ogłoszenia już o domy stałe, ale chociażby o dom tymczasowy, chyba, że szybciuchno znajdzie się ktoś kto weźmie psiaka na DT...[/QUOTE] W takim razie będziemy ogłaszac o DS jak tylko będą foki :)
  12. No tak na lepszej jakosci zdjęcia musimy jeszcze "chwilkę" poczekać.
  13. Co do budy mojego Dżoka to dodam tylko że posiada wszystkie gabaryty o których napisałaś, czyli deski w podłodze (kretyństwem byłoby zrobienie podłogi z betonu) styropian na ścianach i słomy w zimie tyle że ledwo wchodzi plus zasłonka na wejście :) a na gigantyczne mrozy idzie do pustego mieszkania które mamy, taka "graciarnia" powiedzmy ale jest tam czystko i schludnie:) W związku z powyższym nie uważam że każdy pies podwórkowy MUSI mieć okropne życie. Aczkolwiek zgadzam sie z Tobą że czasami pies podwórkowy jest bardziej nieszczęśliwy niż pies blokowy bo każdy uważa że jest na ogródku to przecież ma raj na ziemi a tak jak mówisz nie ma tego kontaktu z człowiekiem który jest najważniejszy. Jednak "nie psiarz" tego nie zrozumie. Ja swojego oprócz spacerów pakuje do auta i jeździmy do lasu albo na wieś gdzie ja jadę w teren na koniu a Dżok idzie obok nas. Mam też małą suczkę w domu ale ona z kolei raczej nie wychodzi na spacery ze względu na chore łapki, ma 12 lat. Dżok tez nie ejst pierwszej młodości bo ma 10 a trzyma się jak szczyl w dodatku z ADHD ;) więc buda napewno nie zniszczyła mu życia :)
  14. Witajcie, troszkę tu zamieszanie ale mam nadzieje że powoli wszystko zacznie się klarować co do tego małego śleputka bo mi się serducho kraje :( Szkoda że nie moge mu podarować DT, mam za duży teren dla psiaka co nie widzi, to byłaby dla niego krzywda, pozatym ciągle dostawałby lanie od mojej suki, pies który widzi świadomie do niej nie podejdzie a on biedaczek niebędzie widział. Trzymam za niego kciuki mocno mocno!!!! :) no i najważniejsze, odemnie 20 zł na hotelik ;)
  15. A ja oglądam fotki Lusi i myślę sobie : "Boziu a ona dalej taka malutka" a tu zdjęcie końcowe mnie powaliło :D:D:D Kurde bydle z niej :D a myslałam że Marley jest największy, bardzo mnie ciekawiło jak wygląda Lusia i wygląda pięknie !! ;) Zulę bardzo często widuję na spacerach, szalejot z niej niesamowity i bezczelnie obszczekała mojego konia !!!! :D haha pocieszna jest bardzo, mój pies się z nią nie bawi raczej ale przeważnie męczy Goldenkę Vanilię naszej znajomej ;)
  16. A ja mam paczkę dla nich z ciuchami ale nie mogę się zebrac żeby im wysłać ;/
  17. [quote name='Ingrid44']Uwielbiam czytac o Lisku. Nie dosc ze samam slodycz to jeszcze taki madry psiulek.[/QUOTE] jakoś mi się smutno zrobiło jak to przeczytałam :( że nie u mnie :( chyba jeszcze serducho mi się nie zaleczyło ;)
  18. [quote name='majka12741']Marra jakbyś jednak mogła prześlij zdjęcia i tekst do ogłoszeń do Catangel a mnie dane do przelewu. Maluchy powinny iść już do nowych domków a takich niestety nadal nie widać, a ja juz nie daję rady z całą piątką więc jednak dajmy te ogłoszenia może akurat coś pomogą.[/QUOTE] Właśnie miałam pisac aporopo tego, wczoraj rozmawiałam z Formicą na ten temat i zgadza się żeby ogłoszenia poszły w świat w związku z tym działamy, tylko musisz mi te fotki przesłać na maila bo ja ich z pracy nie widzę a mogłabym już teraz wszystko powysyłać bo wieczorem nie będzie mnie w domu. EDIT: widzę już zdjęcia bo jestem w domu i jestem w szoku totalnym jak te maluchy śmignęły do góry a jakie one piękne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! poprostu brak słów:D wróżę dla nich szybciutko domki, takie pięknoty !!!
  19. Ale ogłoszenia o DT ? czy DS ? Wiem że fotki średnio atrakcyjne napewno będą lepsze, najdalej w weekend. Lili chciałam wejśc w Twój banerek ale nie da się (może i lepiej bo znowu łańcuch :()
  20. Hooooooooooop :)
  21. Rozawiałam wczoraj z Kasią i sprawa ma się następująco. Jak napisałam wcześniej Maciek znalazł dom, trzy kociaki które były na akcji, dwa kociaki i mamusia zostają w DT na zawsze :) było kilka telefonów w sprawie szczeniaków ale każdy z nich kończył się tak samo czyli że nie zgadzają się na sterylkę w związku z tym sami wiecie, Frida, April i Prima nadal szukają domu, robią już rozgardiasz na ogródku Formicy i podgryzają Nataniela :D To tyle jeżeli chodzi o adopcje dzięki akcji.
  22. Hmmm troche tabu i trochę nie, ja oczywiście zabrałabym naszego psiaka do domu najlepiej pod kołderkę ale mieszkam z rodzicami a oni się nie zgadzają więc trzeba pójśc na kompromis. Jendak nie uważam żeby Dżokowi było źle tym bardziej że kojec służy mu właściwie do spania bo cały dzień i noc jest otwarty więc chodzi gdzie chce, solidna murowana buda, codzienny kontakt z człowiekiem, właściwie z każdym po kolei, spacery...ciąglę spotykam się za to z opinią że po co wychodzę z psem podwórkowym na spacer ?? przecież ma ogród...to dopiero zacofanie !
  23. Wyżły nie mają odpowiedniej sierści na budę...widać to gołym okiem. xxxx52 mam wrażenie czytając Twoje posty że nikomu nie oddałabyś psa...ja też mam psa w kojcu i budzie i co ?
×
×
  • Create New...