Jump to content
Dogomania

Ghanima

Members
  • Posts

    1181
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ghanima

  1. Barry, ciotka wyjeżdża na kilka dni, mam nadzieję, że ktoś zajrzy do ciebie... Gdyby nie :placz: to przesyłam buziaki na zapas :loveu::loveu::loveu:
  2. o matko, to już w tę niedzielę??? Poryczę się zaraz...trochę będzie to głupio wyglądać, bo w robocie jestem, ale co tam... Anetek 100, jak to super się wszystko złożyło, Jeżyczek vel. Baleron (mnie się to imię podobało :evil_lol:) będzie miał takiego fajowskiego psiego kumpla i kumpelę, że hej. No i Pańcię ;) Ale zdajesz sobie sprawę, że my w niedziele będziemy siedzieć z nosami w kompie i czekać na zdjęcia :evil_lol: Tylko żeby podróz dobrze minęła psiulkowi, taka droga dla niego, dziadeczka zasiedziałego w schronie to będzie szok... Kciuki trzymac trzeba.
  3. [quote name='Erazm']Ireno,dziekujemy za jasny i klarowny wpis, jak i za podanie namiarow. Teraz kazdy zainteresowany bedzie mogl sie skontaktowac z Toba i nie bedzie spekulacji na watku. UlV wymiziaj Itulca i napisz co u Was[/quote] Popieram, zwłaszcza w kwestii miziania :loveu:
  4. Wpadłam do galerii, superaśnaaaaa :loveu: Nico ma pozy zupełnie jak mój jamnior, mój też już poważny pan, bo ma 12 lat - a jaki maruda się zrobił :loveu: Starszy piesek jest super, oczywiście, problemy zdrowotne się pojawiają, ale nic mi nie zastąpi tych mruczankowych rozmów z Foxerkiem moim, no i młodszy piesek tak focha nie strzeli :evil_lol:
  5. No to wpadłaś - teraz będziemy chcieli jeszcze nagrania :evil_lol: Nie masz pojęcia, ile nam sprawiasz radości. Mnie normalnie łezka się w oku kręci ze szczęścia, co jest, niestety, rzadkie na dogo. Na Jeżyka trafiłam przypadkiem, ale zapadł mi w serce strasznie, jak widzę - Tobie też :loveu: Oby tylko z transportem było wszystko dobrze...
  6. Anetek 100, ale Ty wiesz, w co się pakujesz? W zdjęcia i dłuuuugaśne relacje dla nas :evil_lol:
  7. Matko i córko! Antek 100 - jesteś chyba aniołem! Jeżykowym na pewno ;) Ja mogę zasponsorować paliwo dla tego szofera wyborowego na trasie Gliwice - Warszawa - może to będzie jakaś zachęta?
  8. A pieniążki są? Czy coś podesłać?
  9. We wtorek o poranku buzi i mizianko :loveu:
  10. [quote name='MyrkurDagur']Co tu taka cisza ??? ********* Czy moje pieniążki dla Sarenki dotarły ???[/quote] Bo Kosu na urlopie ;)
  11. Będziemy miały "syndrom pustego gniazda", tylko z 30 lat przed czasem:evil_lol:
  12. [quote name='majqa']Polecam melisę lub panaceum Izy Małysz. ;)[/quote] Meliska to nam może nie wystarczyć... A Diunie to chyba będzie trzeba kroplówkę z melisy zaaplikowac...
  13. [quote name='sleepingbyday']cześć dziewczyny. widziałam, ze zaczęło iskrzyć, choć nie rozumiem, dlaczego, ale to tam drobiazg. za to bardzo sie ciesze, ze na spokojnie iti pojedzie z diuną do niemiec, że na spokojnie załatwimy sprawę. dlaczego? a to dlatego, z ewszystcy byśmy z nerw umarli, jakby to sie na chybcika odbyło. a poza tym - ciesze się, ze itek ma duże szanse na dom. jasny promień nadziei, czego więcej chcieć?[/quote] SBD - ja też o tym myślę w kategoriach szansy dla Itulca - czyli jesteśmy już dwie :evil_lol: Ale z nerwów i tak pewnie będziemy umierać, niestety, tego nie da się uniknąć... Jakieś ziółka trzeba chyba zacząc pić???
  14. Cioteczki, co tak cicho u Itka??? Rozumiem, że to przez tak zwany długi weekend? :razz: Pokazywać się, Ciotki, żeby Itkowi nie było smutno :evil_lol:
  15. Dzieńdoberek, Barry. Zaczynamy nowy tydzień, pieseczku :loveu:
  16. [quote name='ulvhedinn'] A, wczoraj chłopaki mieli strraszną przygodę z groźną myszą :evil_lol: Mianowicie mam myszy. Białe. Odjęte "od ust" wężowi... no i coś źle domknełam klatke i Farcik uciekł, po czym postanowił sie okopać w wielkiej donicy z fikusem... a moje wielce odważne psy (Itek i Dex) darły dzioby na uciekiniera, ale żaden nie odważył sie podejść. Kiedy weszłam do nich, Deks, osmielony obecnoscią człowieka podbiegł, zajrzał do doniczki... w tym momencie mysz wyjrzała... i dalmat w jedną sekundę był w swojej klatce :evil_lol: ..myszor został odłowiony i wpakowany do swojego apartamentu, a psiska odetchneły z ulgą.[/quote] O kurka, ale to brytany :evil_lol: wiecie, strasznie mnie cieszą takie wieści o tym, że Itek sobie dokazuje po psiejsku, tak prawie normalnie... wiem, wiem, prawie robi wielką różnice, ale jednak. To dodaje siły.
  17. cioteczkui, a co u Itiego słychać? CZy jest z nami Ulv, żeby coś skrobnąć? ;)
  18. Witam wszystkich na wątku. Od razu z pretensjami - Baleron brzydki??? :mad: Ciotki, jak znajdzie się hotelik to ja się dokładam do kosztów, połowę na siebie mogę wziąć, ile by tam nie było - a co tam, najwyżej fryzjera nie będzie przez pół roku ;) Ja mogę straszyć na ulicy, byleby Baleronik ze schronu wyszedł!
  19. Tydzień nam się skończył, Barry, mam nadzieję, że był dla ciebie miły, pieseczku, szkoda, ze nie przyniósł ludzia... może następny przyniesie?
  20. Ohm.., i już po akcji. Czuje się lekko skołowana, ale dobrze, że zyskamy więcej czasu.
  21. Zrobiło się gorąco!!! Diuna już pewnie tego nie przeczyta, ale jestem za tym, żeby Itek jechał - chociaż pisze to zaryczana, przyznam się... Gdybym mogła jakoś pomóc - piszcie, prosze. Kiedyś deklarowałam, ze w razie wyjazdu Itulca mogę dorzucić się do kosztów transportu - gdyby była taka potrzeba, to podtrzymuje deklarację. Itulec, piesku, a ty sobie spokojnie w domku u Ulv siedzisz...
  22. Jak dobrze usłyszeć wieści od Barry'ego - dzięki Agatko
  23. No, Barry, juz środek tygodnia, czas szybko leci, ale ciotka o tobie pamięta i obiecane buziaki śle :loveu:
  24. [quote name='ulvhedinn']W tej chwili Itkowa nadzieja dotyczy, jak sądzę, wymiziania i smakołyka przed snem, może krótkiej zabawy pluszowym psiakiem ;) ...a od martwienia się są ciotki :diabloti:[/quote] Kochani, wchodzę na wątek i nie poznaję go... Rozumiem niepokój, rozumiem poddenerwowanie, zmartwienie itp. bo sytuacja Itka nigdy nie wyglądała różowo, a zwłaszcza teraz, gdy wiemy już, z jakimi problemami zdrowotnymi trzeba się liczyć i borykać każdego dnia. Mam jednak wrażenie, ze właśnie teraz, gdy pojawiła się szansa dla Itulca, co prawda, nie taka, jaka w pełni by nas cieszyła, ale zawsze, zaczynamy zbiorowo popadać w depresję, zaczynają pojawiać się jakies pretensje, niejasności, doszukiwanie sie podtekstów itp. Zapewne w większosci to efekt zmęczenia i obaw, ale apeluję: nie róbmy sobie tego! Zobaczcie, całkiem duzo udało się zrobić: mamy juz diagnozę, wózeczek, Iti się rehabilituje - z różnymi trudnościami, ale jednak, i, co najważniejsze - nie siedzi w misce... Nie myślcie, proszę, że jestem niepoprawną optymistką, bo tak nie jest, ja po prostu staram się myśleć w kategoriach tego, co jeszcze możemy zrobić a nie w takich, że z Itkiem trzeba się już żegnać :shake: Pewnie teraz pomyłsicie sobie, ze mi tak łatwo mówic, bo to nie ja muszę Itka wyprowadzać, wyciskać siuśków itp. No cóż, to prawda. Staram sie pomagac w inny sposób i równiez czuję się odpowiedzialna, dlatego poczułam, że powinnam napisać parę słów od siebie - tytułem apelu a nie przygany. Ulv ma rację, Itek ma korzystać z życia, ile sie da, a my się mamy martwić - w sensie zastanawiać, a nie dołować ;) Chociaz poważne badania dowodzą, że człowiek z obniżonym nastrojem jest bardziej twórczy, to pokazują też, że jest mniej skłonny do działania...
×
×
  • Create New...