witam..mamy 5 tygodniowego szczeniaczka ON i mamy problem.otoz zaczelo sie od tego ze szczenie urodzilo sie z nienaturalnie wykrzywionymi tylnymi lapkami tak jak w strzalke ale do gory...dalismy jej szanse z nadzieja ze jak zacznie chodzic to sie wszystko wyprostuje:cool1:i tak bylo,ale..ok 10 dni temu kiedy wrocilam ze spaceru z dziecmi zobaczylam ze szczeniak ma przekrzywiona glowke w lewa strone..nie chodzila jeszcze dobrze wiec przy kazdej probie wstania przewracala sie,nie kreci sie w kolko,nie przekrecaja jej sie oczy ale glowka tylko zgieta w bok i nogi tyle sie rozjezdzaly..bylismy u weta dostala sterydy i antybiotyki...sterydy przez 4 dni brala a antybiotyk w zastrzyku ma do dzis przez jeszcze 5 dni..poprawa jako taka jest bo zaczela chodzic, choc niezdarnie jej to wychodzi..zrobilismy przeswietlenie ale nie wykazalo zadnych zapalen wewnetrznych ani zmian.o tomografi nie mysle nawet...chyba ze bym mieszkala w polsce....sunia na poczatku tego ataku byla niespokojna,ospala,a teraz to maly wulkan energii,lecz bardzo niezdarny..nie wiemy co to mozze wada genetyczna,porazenie mozgowe czy cos innego..nie wiemy co robic,weterynarze rozkladaja rece,czy ukrucic jej cierpienia,czy co?prosze o pomoc....niunia widac ma checi do zycia,ale to ma byc pies pracujacy.....