Jump to content
Dogomania

miki-ostrowiec

Members
  • Posts

    124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by miki-ostrowiec

  1. Czaruś faktycznie troszke trzepał uszami ale myślałam że to normalne.Kurde a ja nawet nie mam jak go wspomuc...:shake:Mam nadzieję że kociaki nie obraża sie na zawesze:shake:I w końcu przejdzie im,
  2. Jak dobże by poszło to jutro Czaruś by pojechal
  3. Goś nie mam numeru do ciebie zadzwoń to ja oddzwonie.Wymyśliłam coś.
  4. Czaruś mam nadzieje że zachowuje sie i nie dokuczasz bardzo;)
  5. iwop a jak Czaruś reaguje na domowników?
  6. Zgredziu życzę aby udało Ci się z kochającym domkiek-rodziną!!!;)Fajny psiak z ciebie
  7. Czaruś nie atakował kotów LOLKI był zainteresowany ale nie gryz.Mam nadzieję że ustabilizuję się sytuacja Czarusia na pozytywną dla niego.;)Jest ogromnym pieszczochem.
  8. LOLKA przesadzasz z tymi słowami że psa niechcemy i nawet telefonu nie odbieramy robiąc Ci łaske.Ja nie mam wyjscia poczytaj sobie co ja pisałam na forum bo denerwuje mnie to że [COLOR=darkred]NIECHCEMY PSA!!![/COLOR][COLOR=black]Kobieto przeciesz ja nie moge tego słuchac już...,To ty mi dawałaś gwarancje na Czarusia że nie ugryzie .Ale ugryz 3 razy Mikołaja i ugryz mojego teścia ja nie wyssałam tego sobie z palca.Rozumiem że kochasz psiaki--Ja tak samo.Ale ja nie poradzę sobie z czarusiem trzeba być specjalistą tak jak powiedziła Goś nie stety ja nie jestem.Miałam w żwyciu psiaki ale nie miłam problemów z wychowaniem ich.Czasami nie wychodz w życiu tak jak zaplanowalismy.W tym przypadku mnie się nie udało.Ja nie twierdze że Czarek nie zasługuje na szanse żeby mieć rodzinę-on zasługuje jak najbardziej ALE NIE PRZY MAŁYCH DZIECIACH!!!Nie traktuj mnie jak intruza bo nie jestem.Ja nie mogę robic nic na siłę.Ale zastanawia mnie myśl iż co będzie kiedy sutuacja się powturzy czy przyznasz mi wtedy racje.Ja osobiscie bardzo lubę Czarusia ale Czaruś nie lubi ani Mikołaja ,tescia.Przeciesz ja nie mogę dziecka odpychac od siebie.Biorąc Czarusia ja miłam zapewnienie że typowy pies rodzinny i tak byłam przekonana,nie pomyślała bym że kiedyś miła bym go oddać.Ale co innego wyszło w praniu.Nikt na siłę nie prubował Czarusia głaskać podejść go.,bo ja wszystkich uprzedzałam żeby nie zmuszali Czarusia do niczego dopuki on sam nie zechce. I tak było.Specjalnie robiłam mu długie spacery żeby odpoczoł ,poczuł się troszke pewniej.Brał dziecko na kolana i wtedy wołałam go żeby przyszed-głaskał synek Czarusia.Dawał jeść itd.Sama bawiłam się znim żeby wiedził ze ma bratnią duszę.NIE WYSZŁO MI ALBO ZA SŁABA JESTEM DO JEGO TEMPERAMĘTU.Ale wieże w to że będzie ktoś i pomoże Czarusiowi.Ja nie umiem bo sama nie czuję sie pewnie przy nim. [/COLOR]
  9. Iwop ja jestem w domu nigdzie się nie ruszam.
  10. [SIZE=4]MIKOŁAJ SPAŁ I DZWINEK BYŁ WYŁĄCZONY.Tak wiem że Czaruś będzie dziś zabrany o 12.[/SIZE]
  11. I tu sie zgadzam Goś słowo DZIECKO- SPANIEL trzeba naprawde rozważnie podejść do tego tematu.Faktycznie szkoda by było gdyby miała by się historja powturzyć,Spaniele to przesympatyczne psiaki ale mają charakter ;)A małe dzieci to są dokuczne i nie każdemu psiakowi moze pasować--dziecko.
  12. Boże dziękuje Wam za te słowa.Normalnie chodzę roztrzęsiona.Wczoraj kiesdy były moje teście to myśleli że coś jest nie tak ze mną i mężem.Myśleli że nie układa się między nami.A to tak naprawde to sytuacja nas przytłacza -tym bardziej że nikt mi nie wierzył w to co pisze.:shake:Naprawde dużo bardzo dużo dla mnie te słowa otuchy znaczą--[COLOR=darkslateblue]DZIĘKUJE[/COLOR][COLOR=black].Ja będe cały czas w kontakcie z wami bo chcę wiedzieć co u Czarusia.Zgadzam się z tym że powinnam sobie wziąść psiaczka z niższym temperametem.Moja kochana sunia ma 7 lat i naprawde jest kochana nigdy przenigdy nie pokazała mi zębów czy mojemu dziecku.I właśnie takiego psiaka jeszcze jednego mogła bym mieć:lol:[/COLOR]
  13. Życzę Czarusiowi jak najlepiej!!!Nie chcę jego krzywdy!!!Sama w życiu nie miłam łatwo i rozumiem tego psiaka.Ale zrozumcie że ja jestem w domu z psem któremu nie ufam,Za każdym ruchem synka ja kontroluję sytuacje czy Czarek znów coś nie wymyśli.To nie jest normalne.Ja w żuciu miałam bezdomne psiaki którym pomagałam .Będąc dzieckiem sama nie mial co na chleb położyć nie mówiąc że zdarzało się że i chleba bakowało.Ale to co miałm w domu to dzieliłam się z tymi zwierzakami.Czarek ma szanse na normalne życie ale nie wydaje mi się żeby uczestniczyły w nim dzieci.Będziecie mogli to sprawdziś.Jest mi przykro bo ja nie wziełam go dla jaj,ALE DLATEGO ŻEBY SYNEK MAIŁ KUMPLA.BO NIE PLANUJEMY WIĘCEJ DZIECI.Tak samo przeciesz ja nie musiłam jechać po niego.Mogłam kupić sobie psiaka na miejscu -jest to znacznie prostrze.Ale ja chciałam uratować psiaka.NIE UDAŁO MI SIĘPRZYKRO NAPRAWDE PRZYKRO:shake::-(:-(
  14. Tak wszystko się zgadza Goś Czaruś miał zostać na prubny okres trwający 1 tydzień.Ale po dzisiejszej akcij ja naprawde jestem przerażona.Kurde ja nie rozumiem czemu jestem taktowana jako intrus czy osoba gołosłowna.Ktoś kiedyś może wzioł psa i oddal bo nie spodobał mu się po jakimś czasie i oddał.A teraz ja ponoszę konsenkwencje za błędy tej osoby.Ja nie kłamie pisząc o tych zajściach z Czarkiem.Lalka wogule nie przyjmuje tego co ja mówię i piszę o Czarusiu.Tu nie chodzi o to aby Czarusia oczernić bo po co? ja kocham psiaki.Zrozumcie że ja niejechałam 1200km jechalismy całą noc i cały dzień.Naprawde nie jest to takie fajne tym bardziej że ja nie jechałam sama ale z dzieckiem 3 letnim.Nie rozumiem zachowania co niektórych osób.Czy ja mam kłamać że wszystko jest ok?przeciesz to nie o to chodzi.Przeciesz gdybym była francowata to oddała bym go do pierszego lepszego schroniska.Ale ja podkreślam że mam szczere intencje i chcę oddać Czarusia żeby mogła go adoptować inna rodzina która będzie umiała wyprowazić go na dobrą droge.Nie stety fakt jest taki że ja nie wierzę Czarusiowi za dużo się wydarzyło jak na tak krótki czas,przeciesz ja prubowałamCzarusia przekupić w ten sposób że dawałam kości Mikołajowi żeby dawał Czarusiowi i faktycznie jadł ale kiedy mikołaj chciał go głaskać to nie podobało mu się.Dlaczego ja niewiem .Nigdy w życiu nie miałam takich sytuacji.Ja dziękuje osobą które stawały na żęsach aby pomuc Czarusiowi aby znalazł się u nas.JA byłam święcie przekonana że będzie tak jak sobie wymażyłam-tym bardziej że dzwoniłlam do pana Marka i chwalił Czarusia.Przeciesz gdyby nie te zajścia to ja nie pisała bym tu bo nie było by takiej potrzeby.Przeciesz ja tyle siedziałam przed kompuerem czekając na wiadomości oCzarusiu,Tyle meili,telefony.I poto żeby zrobić komuś na złość lub Czarusiowi.Nie jestem psychiczną osobą.Ale obiecuje być w kontakcie i jestem bardzo ciekawa jakie będą relacje nowej rodziny z Czarusie.Zastanawiam się co będzie jeśli sytuacja się powturzy.Nikt mi wtedy napewno nie przyzna racji.:shake:
  15. GOŚ dziękuje że rozumiesz mnie i całą tą sytułacje.Powiedz mi proszę kiedy będzie mug ktoś przyjechać po Czarka?Kurde powiem ci że czuję się jak na szpilkach we własnym domku.Porostu boję się Czarusia czy coś mu znów nie odmieni się...Jest mi przykro ale w tym momęcie Czaruś jest cały czas na smyczy.Ale na sto procent jest bardzo dobrze traktowany o to sie niemartw.
  16. Dziś odwiedził mnie teściowa z teściem niestety niespodziewałam się a Czarek znów ugryz i był to Teściu.Nic z tego nie rozumiem przeciesz pan Marek dawał mi gwarancje:shake: na Czarusia.Teras muszę sie przyznać że porostu się go boje nie mam zaufania:-(Jest mi przykro.Nie mogę zatrzymać psa do którego nie mam zaufania.Czarek ugryz teścia w jedną ręke i złapał za drugą przebijajac mu zębami garnitur u rękawa.Nie wiem a co chodzi bo jest rozpiesczany głaskany,całłowany,dbam o jego jedzonko,wychodzi na długie spacery żeby się odpręzył,STARAM SIĘ ZE WSZYSTKICH SIŁ.Dziś nawe myślałam że może jednak zostanie może się zmieni.Nie mogę tak postanowić,jestem zmuszona go naprawde oddać.Miałam szczere chęci i dla niego przejechaliśmy 1200 km.Wybaczcie ale nie podołam takiemu charakterkowi.Nie umiem przezwyciężyć strachu do Czarusia.Goś nie miej mi za złe.Ktoś mi się pytał o pieniądze oddam 10 maja.Nie zdołam w tym momęcie oddać.Wtedy mąż bierze wypłate.Mam nadzieję że Czarś trwfi do osoby z silnym charakterem i poradzi sobie z nim
  17. Acha pije mleko i niema rozwolnienia:lol: zrobiłam mu klusek lanych na mleku ale się zajadał:evil_lol:Jest przefajowy.Ale z przykrością zmuszona jestem oddać go ze względu na Mikołaja:shake:
  18. Przed paroma minutami znów inerweniowałam.Czarusiowi niespodobało się jak Mikołaj przechadzał się obok niego.Widać że jest duży dystans Czarusia do Mikołaja.Piernik ma żołądek bez dna je i je i mało jest mu.Ja lubuję się w kupowaniu kurczkaów dla mojej suni i od kiedy jest Czaruś zapas prawie się mi wyczerpał-nie żałuje mu niech facet odrzywia się pasowało by mu żeby przytył.Ogul nie to [B]OKROPNY PIESZCZOCH Z NIEGO - JESZCZE NIE SPOTKAŁAM SIĘ Z TAK PIESZCZOTLIWYM PSEM:lol:[/B]ALE SKUBANIEC JEST SILNY .Jak zobaczył ptaka to ledwo go utrzymałam;).Goś ja jestem w domu nigdzie nie wychodzę.Nie wiem kto przyjdzie po CZARUSIA ale niech się nie martwi bo ugoszczę go najlepiej jak będe mogła.
  19. Tu nie chodzi żebym ja pozbyła się czarka dla świętego spokoju.:shake:Zdezydowaliśmy że tak będzie najlepiej dla nas i Czarusia.Żeby adoptowała go rodzina gdzie niema malutkich dzieci a wtedy nie będzie żadnego strachu że Czaruś ugryś może.A co by było jak np za 2 miesiace lub puzniej Czaruś by zrobił krzywde mojemu dziecku-ja zmuszona była bym go oddać.Wtedy będzie jeszcze gorzej dla niego i dla nas poniewasz jeszcze bardziej byśmy się zrzyli.Jestem po długiej rozmowie z mężem i zdecydowaliśmy tak jak powiedziałam wczesniej .Dla Czarusia będzie najlepiej z rodzina bez dzieci.Nie chcę go skrzywdzić a tym bardziej dziecka .Jest mi bardzo ciężko ale ja nie poradzę sobie z wychowywaniem Czarusia.Jestem pewna że znajdzie fajną rodzinke bo to przesympatyczny psiak.Moja sunia ma 7 lat i zostawiam ją z moim synkiem bez problemu mimo że Mikołaj jej czasami potrafi dokuczać.Nigdy nie zdażyło mi się zeby pokazała się ze złej strony.Ja nie przekreślam Czarusia porostu MIKOŁAJ i CZARUŚ to dwaj rywale można powiedzieć i mówię szczeże nie poradze sobie.On zasługuje na rodzinę bo jest tego warty !!!:lol:
  20. [b][size=3][color=red]przepraszam-jest mi gŁupio a jeszcze bardziej przykro.[/color][/size][/b]
  21. W tym momęcie JA STAŁAM SIĘ NIE ODPOWIEDZIAŁNA:shake: Nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją nie czuję sie na siłach.Myślę że będzie lepiej jak inna rodzina go adoptuje.To prawda że trzeba umieć mówić językiem psim i rozumować jak one ale ja nie będe oszukiwać-Ja nie nie poradze sobie. Mimo że psy mnie kochają ale ja nigdy nie byłam w takiej sytuacji może dla tego że nie miałam dziecka.Uwiesz mi że zle mi jest z myślą że musze go oddać :shake:Ten pieszczoch jest fajowy i kochany.Ale chyba się starzeje bo przewarz umnie instynkt macierzyński.Ja zawiodłam Czarka i niechcę żeby cierpiał o moją słabą psychikę że nie umiem poradzic sobie z sytuacją.Przyznaję że mało odpowiedzialnie się zachowałam.Ale ja nie przewidziałam takiej sytuacji-kurde ja już sama nie wiem jak wam to wszystko opisać co naprawde czyję:-(Bardzo bardzo chciałam mu pomuc a tu .....Mam nadzieję że wybaczy mi Czaruś i że trafi do kochającej rodziny!!!:loveu:Obiecalam sobie że jusz nigdy nie wezme psa żeby nie cierpiał .Przezemnie:shake:Ale obiecuje pomagać im ile tylko bede mogła na ile będzie mnie stać
  22. [COLOR=red]Podkreślam jest bardzo symatycznym psiakiem i napewno oddanym.Nie jest agresorem że zaras by gryz nie nie.Mozna oddać mu swoje serce a on napewno się zrewanżuje nie jest złośliwą bestją.Pamiętajcie ale nie do dzieci.Jest pieszczochem ale zasdrosnym[/COLOR]
  23. Nie nie ja go nie izoluję bo nie mam serca jest w naszym pokoju ale zdala od Mikołaja .Tyle że za każdym krokiem Synka ja jestem na straży.Jego spanko to kąderka w pokoju więc jest mu wygodnie napewno.Kocham zwierzęta i nie chciała bym skrzywdzić CZARYSIA.Zresztą mam suńke która ma 7 lat i kiedy chę się z nią bawić to ona olewa mnie czy jak chcę jej dać szyneczkę to powącha i odwrca sie tyłkiem.
  24. Dzis rano byłam z nim na spacerze i biegał zemną.Przykro jest mi okropnie.:-(
×
×
  • Create New...