Jump to content
Dogomania

axii

Members
  • Posts

    27
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by axii

  1. Odgrzebuję ten mega stary wątek. Zastanawiam się, czy jest jakaś szansa na odzyskanie zdjęć, które były tu wstawione. Nasza Gerunia zmarła miesiąc temu mając lat 15 i zbieram jej wszystkie zdjęcia. Nie wiem, gdzie mam jej stare fotki, a tu było trochę dodanych
  2. Ciesze sie bardzo z postepow Promyczka. :multi: Wyglada na to, ze jednak wszystko idzie w dobra strone i sa podstawy do optymizmu. Malymi kroczkami IDZIE do przodu...:multi:
  3. ja chetnie pomoge. Tylko napisz na jaka pomoc w tej chwili liczy schronisko? Wydaje mi sie, ze tak na wlasna reke to ja decyzji podejmowac nie moge i szukac DT, jesli nie wiem, na co schronisko wyraza zgode. Z watku Promyka wynika, ze szukamy DT w Katowicach. Czy nadal tak jest? Jesli tak, to poszukiwania np w Koninie, nie maja sensu. Nie przeprowadzalam nigdy zadnej duzej akcji, szczegolnie, ze z odleglosci 2000 km jest to trudne. Nie chce doradzac, bo wiem, ze doradcow nie szukacie. Pomyslalam sobie tylko, ze jesli poszukiwania DT w Katowicach nie daja jak dotad zadnych rezultatow, to moze warto sprobowac czegos innego. Co nie znaczy, ze tak musi byc. Tu nie ja jestem decydentem. Napisz, prosze, w jaki sposob moge pomoc, a chetnie to zrobie
  4. Czyli rozumiem, Marto, ze ty udzialu w tym brac nie chcesz... No coz, szybko sprowadzilas mnie na ziemie.
  5. a moze mozna zrobic taka ogolnopolska akcje (nie tylko w Katowicach) poszukiwania DT dla Promyka? Moze nawet w Koninie lub okolicach bylby ktos, kto moglby sie maluchem zajac. Wtedy oczywiscie ten sam rehabilitant moglby z nim cwiczyc, ale oprocz tego, Promyk bylby caly czas "na oku". Opiekun moglby z nim cwiczyc dodatkowo i oprocz tego kontrolowac postepy. Latwiej wtedy zauwazyc, co ewentualnie jeszcze mozna zrobic, czy da sie pomoc jakos inaczej. Np. cwiczenia w wodzie mozna wykonywac w zwyklej wannie. Ja wiem, ze w schronisku robicie duzo, aby Promykowi pomoc, ale kazdy tez wie, ze opieka nad taka bida w przepelnionym schronisku jest trudna. Dlatego tez uwazam, ze najlepiej dla Promyka by bylo, aby go jak najszybciej ze schronu zabrac
  6. [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/7626/pict0003ia.jpg[/IMG] No i Geri w swoim żywiole - w wodzie :-) [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/1999/pict0006ym.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1782/pict0005w.jpg[/IMG] Uśmiech dla wszystkich [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/6403/pict0007il.jpg[/IMG] Pozdrawiamy :lol:
  7. wrzucam jeszcze kilka zdjęć Zajeczka w domu [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4541/dsc00053vn.jpg[/IMG] Geri [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/7439/dsc00054a.jpg[/IMG] W upale pod drzewkiem najlepiej [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/6012/oooojakprzyjemnie.jpg[/IMG]
  8. taak, one zawsze maja niewinne mordki, gdy mysla, ze zaraz dostana cos do jedzenia :-) Jak sie wraca z zakupow, pierwsze siedza przy lodowce. Juz wiedza, ze zawsze z siatek do lodowki cos trafia i zawsze jest tam jakas kielbaska :-) Zajka potrafi cala glowe do lodowki wsadzic, zanim zdazysz lodowke dobrze otworzyc :evil_lol: Jesli po zakupach nic nie dostana, to pozniej udaja takie biedne i zapomniane pieski, ktore glodem przymieraja. no i jak im czegos nie dac, jak wlepia tak te smutne oczy??? ;)
  9. [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/1498/pict0006bb.jpg[/IMG] Czekamy na jedzonko [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/9415/pict0005ra.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/38/pict0008vk.jpg[/IMG] Musze jeszcze poszukac zdjec Geri w kapieli. Ona uwielbia wode. Kupilismy jej taka "wanienke" i w cieple dni sie tam pluskala. Dla odmiany, Zajka sie wody boi
  10. [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/5736/80152718.jpg[/IMG] Czekam na drapanko [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/374/58513345.jpg[/IMG] W drodze do weterynarza [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1787/pict0004iz.jpg[/IMG]
  11. jasne, ze sa. cos poszukam i wrzuce :-) Dziewczyny sa super! Zadomowily sie u nas na dobre. Pilnuja domu, obcych obszczekuja ile wlezie. Chociaz tak naprawde to taka przykrywka, bo obie sa bardzo kochane i lagodne. Zajka uwielbia jak ja sie drapie. moze tak lezec z mordka na czyis kolanach caly czas i zasypiac przy drapanku :-) Geri jest bardziej szalona i woli takie zwariowane zabawy. Najbardziej cieszymy sie z tego, ze na kazdym kroku widac u niej postepy. nadal nie ufa obcym, ale juz od jakiegos czasu sama podchodzi do gosci. Zazwyczaj gdzies od tylu, zeby zostac niezauwazona, ale to juz duze postepy. Geri najwyrazniej jest "glowa" w tym 2 suniowym stadku :-) dba o Zajke, myje ja itd. To taka mamusia. Po wypadku Zajki nie widac w zasadzie sladu. Tzn uszko juz oczywiscie pozostanie obciete, tak samo, jak widoczna jest blizna na czole. Ale po zachowaniu nie widac, ze miala uraz glowy. Jest bardzo radosna, biega za pileczkami, kradnie nam jedzenie z kuchni i rozrabia jak zawsze :-) Postaram sie szybciutko o jakies zdjecia
  12. Pytanie jest, czy ten DT musi byc w Katowicach, czy nie moze byc w jakims innym miejscu Polski? Tak sie zastanawiam, czy w przypadku Promyka, ktory rehabilitowany jest w schronie, nie byloby dobrym wyjsciem znalezienie DT chociazby w Koninie? Zawsze w domu lepiej niz w schronie
  13. no to czas najwyzszy pomoc Promyczkowi, zeby chlopak mial lepszy nowy start. Nalezy mu sie to. mam nadzieje, ze rehabilitacja bedzie przebiegala pomyslnie i psinka stanie szybko na nogi. Trzymam kciuki!
  14. Zajka i Geri oraz reszta rodzinki grzecznie dziekuja :-)
  15. Nasze sunie okazaly sie byc psami obronnymi! dzisiaj chcialy zjesc pana z energetyki, ktory przyszedl spisac liczniki... Bal sie wejsc, bo obie z takim rozpedem biegly wprost na niego. Zajka od razu rzucila sie do nogawek. Na cale szczescie sa usluchane i wystarczylo, ze mama na nie krzyknela i cofnely sie troche. Ale szczekac nie przestaly. Najezyly sie i tak ujadaly do czasu, az pan sobie poszedl :crazyeye: takie to djablice z nich :evil_lol:
  16. ja to sie ciesze, ze jak na razie, nie obgryzaja kwiatkow w domu :lol: ale nie wiem co bedzie, jak juz wykosza cale podworko :roll:
  17. I jak Zajeczki można nie kochać?? Ona jest po prostu śliczna i bardzo radosna [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6807/1005345i.jpg[/IMG] A tutaj sobie śpimy po kąpieli. [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1463/1005357.jpg[/IMG] Pozujemy ładnie do zdjęcia [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/3478/pict0005dvh.jpg[/IMG]
  18. Sunie są świetne, choć rozrabiają trochę. Gryzą po prostu wszystko, co się da. Jedna i druga. Pogryzły buty, węże ogrodowe, a nawet Geri zabiera się za meble. Czasem w środku nocy zbiera im się na zabawy i szaleją po domu. Ogródek przekopały, zjadły tulipany i obgryzły inne roślinki. No ale poradzimy sobie. Nie można im nie wybaczyć. Są kochane. Są po odrobaczaniu, po kąpieli. Wkleję zdjęcia za moment
  19. no ja właśnie szukałam na forum, ale nie znalazłam nic
  20. Psiny spędzają już dużo czasu w domu. Coraz mniej się boją. Ostatnią noc przespały z nami w pokojach i choć trzeba było wstawać w nocy (ale to głównie do Geri), to były bardzo grzeczne. Rano nie znaleźliśmy żadnych niespodzianek, co mnie bardzo zdziwiło :-o :multi: Rozrabiają, ale nic nie niszczą. No może jedynie w ogródku. Zajka zjada kwiatki i obgryza drzewka, a Geri kopie doły gdzie się da. Dostały tabletki na odrobaczanie, a wczoraj kropelki na pchły i kleszcze. Zajka jest naprawdę bardzo kochana. Nie widziałam wcześniej takiego psiaka. Pozwala, aby wszystko przy niej zrobić. Wczoraj wyjmowaliśmy jej kleszcze, których naliczyłam 6 i ani razu nawet nie próbowała się wyrywać, nie piszczała, nie warczała. Od wczoraj podaje łapę. Nauka trwała tylko 2 dni. Wczoraj byliśmy też z pieskami na spacerze na smyczach (po raz pierwszy) i świetnie sobie poradziły. Czasami chciały chodzić własnymi ścieżkami, ale nie ciągną i nie wyrywają się. Zajka od samego początku czuła się na nowym, jak na swoim terenie. Jest bardzo śmiała. Gorzej z Geri, która wymaga dużej cierpliwości i pracy. Ale dlatego właśnie widać u niej duże postępy. Przychodzi już do mnie, uwielbia głaskanie. Od paru dni wchodzi sama do domu. Od wczoraj kładzie się, gdy do niej podchodzę i daje się podrapać po brzuszku :multi: Psiny są bardzo kochane i cieszę się, że są z nami. Oczywiście jeszcze podrzucę jakieś zdjęcia w międzyczasie. tylko zawsze będę musiała poprosić kogoś o pomoc, aby je dodał, bo nie wiem jak. No chyba, że ktoś mi wytłumaczy
  21. Słuchajcie, chciałabym dodać kilka zdjęć Zajki z nowego domu. Tylko nie wiem jak. Możecie mi podpowiedzieć? Albo może komuś wyślę mailem i je doda?
  22. Lilmo, przestań z tymi ukłonami, bo normalnie mi głupio :roll: :oops: Teraz jest najważniejsze, aby psiakom się u nas dobrze żyło
  23. No więc... Obie sunie są już w domu!!:multi: Byłam u nich dzisiaj w schronie i zabrałam je na dłuuuugi spacer. No a później stwierdziłam, że nie ma na co czekac i już u nas zostały. Zdjęcia jakieś zrobiłam, ale jutro postaram się o więcej. Zajka jest po prostu super! Uwielbia się bawić i zamęcza Geri. Dziewczyna ma niezły charakterek. Otwiera sobie sama drzwi, dzisiaj już próbowała się dostać do garnków na kuchni! Ale szybko się uczy i po dwóch próbach i grożeniu palcem wie, że tak nie wolno. Poza tym jest bardzo usłuchana. Musi się tylko przyzwyczaić do nowych warunków. I panicznie boi się schodów. Geri jest bardzo wystraszona i nieufna. Potrzebuje czasu. Boi się ludzi i do domu dzisiaj w ogóle nie chciała wchodzić. Raz się przełamała ale uciekła, gdy ją tylko zauważyłam. Na pewno potrzebuje więcej czasu, ale myślę, że będzie dobrze, bo jest naprawdę fajnym psiakiem i przy Zajce szybciej dojdzie do siebie. Obie sunie poznały dzisiaj psa sąsiada i wszystkich sąsiadów dookola. myślę, że się szybko zadomowią. Zajka to już podwórko traktuje, jak swój teren. Obszczekuje wszystkich przechodniów. Pod wieczór Geri jej już pomagała w szczekaniu, więc myślę, że obie dziewczyny są na dobrej drodze szybkiej aklimatyzacji.
  24. no znalazla, znalazla :lol: :multi: tylko wprowadzi sie za 2 tygodnie do niego, wiec jeszcze przebywa w schronie
  25. eee tam, bez przesady z tym sercem :roll: Kocham zwierzęta, przede wszystkim psy. I teraz jest okazja, by dwóm pomóc i dać im domek. Dwa lata temu mój ukochany pies przeszedł za TM. Był z nami 14 lat. Potrzebowałam trochę czasu, bo jak wiedzie strata przyjaciela boli. Teraz zdecydowaliśmy się na dwa pieski, bo są też do tego lepsze warunki. Dam znać oczywiście, gdy już obie będą w nowym domku. Na pewno będą potrzebowały trochę czasu, ale gdy się już oswoją, będzie im się podobało :loveu::loveu::loveu: pozdrawiam wszystkich, którzy walczyli o domek dla Zajki:multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...