Irenko trzymaj sie moooocno,coz mozna napisac....Moj Brycz odszedl po 13 latach,wiem co to za bol...ale z czasem sie zmniejszy....
A Ty Patosku badz zdrow,wiem,ze nawalilam na caaaalej linii...ale zawsze mysle o Tobie.
Mizianko za uszyskami .
Caly czas mi wstyd....ale nie wszystko zalezy od jednego czlowieka:(