Muszę przynac, że inni właściciele psów potrafią byc okropni - z tym spotykam się na każdym kroku.
Mam na parę tygodni psa, od znajomej (wyjazd :/), i aż mną trzęsię, kiedy wyskakuje na niego rotwailler (jakoś tak się pisze :P) gryzący i warczący, a właścicielka tylko mówi [I]Przywitaj się z pieskiem, przywitaj! [/I]
Ten same zresztą psisko warczało na mnie ostatnio, mimo iż psa przy mnie nie było :/
Należę do osób nieśmiałych, więc nie potrafię zwrócic takiej osobie uwagi. Posyłam tylko "mrożące krew w żyłach spojrzenie" ( :P).
Ale, spotykam także odpowiedzialnych właścicieli, trzymających psy na smyczy i pytających, czy on gryzie, i czy mogą się obchąwac :eviltong: