-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PapryczkaChili
-
[Warszawa] Julka - zabrali jej dzieci, pobili, wyrzucili...
PapryczkaChili replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Gdzie można przesłać pieniądze dla Julki? -
[quote name='malawaszka']może by mu podać Advocate? na nużeńca, świeżbowca i od razu działa na pasożyty wewnętrzne ale powiem Wam, że lepiej jak to nużeniec niż problemy hormonalne - bo wyleczyć nużeńca łatwiej maluszku będzie dobrze!!! :calus:[/QUOTE] jeszcze tylko wtrącę, że też kiedyś przerabiałam nużeńca i faktycznie Advokat jest super, raz dwa i było po zarazie, a wcześniej różne nacierania toksycznymi substancjami przerabiałyśmy... także ogólnie polecam :cool3: to znaczy polecem Advokata, bo nużeńca to wcale nikomu... może poza kobitą i jej podobnym, którzy oddają takie słodkie psiaki...
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
zauważyłam ;) ale w sumie nie ma rodowodu, nie ma pewności co do rasy.... rozesłałam link znajomym, ale Świnoujście to strasznie daleko ode mnie, nawet nie ma jak zobaczyć psiaka. -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='Pastylka']W Świnoujskim schronisku jest grzywacz wedlug informacji czeka na odbior wlasciciela ale on tam czeka juz od sierpnia jest mozliwosc ze to juz nieaktualne ale moze ktos sprawdzi [url=http://sioz.pl/Details.aspx?BID=1&IDG=1&pageIndex=&pageSize=&Page=24]System Informacji o Zwierzętach[/url][/QUOTE] jest napisane, że mieszaniec... ale z tego, co widać, to chyba nagusek :cool3: -
Mi się też tak wydaje, jak Bianka mówi...u niej był kochanym psiakiem. Fakt, że pewnie sam sobie wybiera właścicieli i oni muszą z nim pracować, ale to nie jest jakiś tresowany na walki amstaff, żeby z niego ludzi nie było :cool3: bał się i stąd te ugryzienia... ile razy on miejsce zmieniał i ilu ludzi??? jak tylko się przywiązał, to go zabierano dalej. każdy człowiek w takiej sytuacji zachowywałby się dziwnie i nieufnie, a nawet agresywnie, a co dopiero psiaczek, któremu nie można wytłumaczyć :shake: nie dajmy się zwariować, to normalny piesek, który potrzebuje czasu, zeby zaufać i zrozumieć, że nic złego mu nie grozi i tyle tylko musi nowy właściciel wiedzieć. czas i miłość zrobią z niego wspaniałego kochającego towarzysza :loveu: bo że taki całuśny jest to już kilka razy pokazał i u Bianki i jak przy rozstaniu chciał przegryźć siatkę... gdybym tylko mogła psiak byłby już u mnie, poprostu zakochałam się :loveu:
-
strasznie mnie te oczka ujęły za serce.... gdybym tylko mogła, już jutro bym po niego jechała :-( :-( :-( ale nie ma jak... :shake: piesek jest wspaniały, wygląda cudnie, nic tylko kochać :loveu: a że ma charakterek to co??? ja swojego miałam od szczeniaka i kilka razy dała mi krwawo popalić - w końcu się dogadałyśmy kto tu rządzi. z psiakiem trzeba pracować, ułożyć go, a co dopiero takiego, który tyle przeszedł. W Biance rozpoznał 'swojego człowieka' i z całego serca życzę, żeby takiego znalazł do końca życia, bo to będzie cudny psiak, tylko musi mieć swojego pana!!!!! wysłałam link do swoich wszystkich znajomych, oni wyślą do swoich, tyle mogę zrobić... i trzymam bardzo mocno kciuki, mam nadzieję, że się uda... trochę szkoda, że on tak daleko jest, że nie można przyjechać i zobaczyć psiaka na żywo... dziewczyny, mam sugestię, bo ten wątek jest bardzo obszerny, napiszcie może w tytule na jakich stronach są zdjęcia Majkiego, będzie łatwiej potencjalnym osobom zobaczyć, bo teraz jest już 60 stron... chyba nie na moje nerwy jest czytanie dogomanii... żal serce ściska :-(
-
Artagasamazisowe grzywki :Tasmina, Tonic i Jagódka
PapryczkaChili replied to miniaga's topic in Galeria
eh, zawsze ciężko się dograć z terminami :-( ale możemy się kilka razy spotkać :cool3: -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='Ilka21']biedactwo ale ten tekst mnie rozwalił "[I]Osobiście jednak uwazam że mozna kochac psy rasowe ale niekonecznie meczyc je hodowlami rozpłodowymi czy wystawami, dlatego tez nigdy nie ubiegałam sie o rodowód dla niej."[/I][/QUOTE] .... lol :angryy: :crazyeye: ważne to sobie wszysto jakoś wytłumaczyć, tylko to jest już wprowadzanie w błąd.... biedny psiak, widać że właścicielka nie ma pojęcia o wychowywaniu psiaków, oby tylko dobrego nowego właściciela znalazła. -
[quote name='resuruss']Quando vel Siwy: w zeszłym roku adoptowany ze schroniska dla psow w Lublinie. Grzywacz z doskonałym rodowodem,ktory udało mi sie odzyskac w Zwiazku Kynologicznym. Delikatny,bardzo uczuciowy i wdzieczny za to ,ze go uratowałam.Straszny całusnik i przylepa [url]http://img133.imageshack.us/img133/2042/dscf3216go2.jpg[/url] [/quote] jestem w szoku, że takie psy wogóle trafiają do schroniska, z rodowodem, takie rasy.... :angryy: :shake: dobrze, że trafił do Ciebie :loveu: wygląda poprostu obłędnie, zresztą tak jak pozostałe psiaki. Dopiero teraz zobaczyłam te zdjęcia, bo na forum grzywek jestem od niedawna i staram się nie zaśmiecać wątków, ale poprostu musiałam napisać, bo to jest niewiarygodne. Teraz chcę grzywka, jako drugiego pieska i szczerze myślałam o tym, zeby był ze schroniska. Ale mam już jedną suczkę i też kupiłam ją bez rodowodu... dużo czytałam, byłyśmy na szkoleniu w ramach psiego przedszkola i dzisiaj mam kochanego ułożonego pieska, ale bardzo się boję problemów, jakie mogą mnie spotkać biorąć pieska ze schroniska i za nic nie chciałabym wprowadzić do stada psiaka i unieszczęśliwić tego nowego i tego, którego już mam... podziwiam Cię więc bardzo mocno :multi:
-
Artagasamazisowe grzywki :Tasmina, Tonic i Jagódka
PapryczkaChili replied to miniaga's topic in Galeria
A więc wszystkiego najlepszego :lol::new-bday: :new-bday: Mi niestety najbardziej pasują weekendy, w pracy jestem 9-17 (w najlepszym wypadku, bo bywa, że dłużej... :angryy:) więc może w takim razie wstępnie przyszły weekend, a bliżej piątku potwierdzimy, że wszyscy będą mogli :razz: -
Artagasamazisowe grzywki :Tasmina, Tonic i Jagódka
PapryczkaChili replied to miniaga's topic in Galeria
[quote name='miniaga']Las bielański zaprasza. Proponowałabym godzinny ranne, bo wówczas najmniej obcych psów. To teraz czekamy tylko na ładną pogodę.[/QUOTE] jeśli godziny poranne, to może niedziela??? bo w tygodniu pracuję, więc nie dam rady :placz: z tego, co widzę, niedziela ma być ładna i bez deszczu :cool3: -
Artagasamazisowe grzywki :Tasmina, Tonic i Jagódka
PapryczkaChili replied to miniaga's topic in Galeria
[quote name='*anusia&ajlu*']ja mieszkam blisko bielan na targówku to może wszystkie byśmy się kiedyś umówiły w lasku to byśmy nasze niewyżyte stworzenia wybiegały moja byłaby bardzo zadowolona a ja jeszcze bardziej bo takie ślicznosci nie codziennie mozna miziac:loveu: moj to taki gryzak i łazik nie umie siedziec i sie psytulac tylko zabawa jej w glowie:lol: :evil_lol: ja jestem jak najbardziej za tym pomysłem :cool3::lol: chociaż dla mnie to wyprawa przez całe wielkie miasto, ale mam nadzieję, że spotkanie uda się i to w niedługim czasie :lol: również jestem strasznie ciekawa tych Artagamazisowych grzywaczków :loveu: zwłaszcza, że już mówiłam Miniadze, że planuję takiego pp i mam w tym spotkaniu konkretny cel :cool3: -
Artagasamazisowe grzywki :Tasmina, Tonic i Jagódka
PapryczkaChili replied to miniaga's topic in Galeria
Nie ma problemu, też wolę spacerki, gdy nie pada mi na głowę deszcz, ale mając długowłosego psa mokre futro traktuję jako dodatek do jesiennych spacerków :roll: :lol: a w lasku bielańskim byłam raz, co prawda to kawał drogi ode mnie, ale faktycznie jest gdzie pobiegać ;) :multi: Psiaki cud-malina, mogę to ciągle powtarzać :cool3: i widać, że dobrze im w takiej wesołej gromadce :loveu: -
Artagasamazisowe grzywki :Tasmina, Tonic i Jagódka
PapryczkaChili replied to miniaga's topic in Galeria
Ja już Ci pisałam, że wszystkie Twoje pieski to cudeńka, wyglądają poprostu fenomenalnie :loveu::loveu::loveu: Maluszek jest totalnie puci puci :loveu::cool3: ps. mam nadzieję, że uda nam się spotkać, bo bardzo chciałabym te cudeńka zobaczyć na żywo :cool3::lol: w zamian udostępnię swoją małą wariatkę do pomiziania podczas spacerku, skoro lubisz 'charakterki' :cool3: -
Poprostu super zdjęcia, zarówno pozowane w ciuszkach - KAPITALNE!!!! nie wiem, jak Ty to robisz, ja mam jednego psa i prędzej on mnie wykończy przy takiej sesji niż złapię takie pozy :crazyeye: :lol: ale moja ma ADHD :cool3: a te w biegu - poprostu mistrzostwo!!!! świetnie wygląda takie latające futro i tylko zęby i oczy z niego wystają :loveu: :lol:
-
[quote name='Juta']Urodzeni mordercy ;):roflt::roflt::roflt: [url]http://img134.imageshack.us/img134/6558/grzibmfb3.jpg[/url] [/quote] nie mam pojęcia, gdzie nogi, nosy, uszy..... czarna plama :lol: :crazyeye::lol:
-
[quote name='maga18']w grzywkach tez tak jest, wiec socjalizacja od malego o podstawa! bardzo duzo jest przestraszonych grzywaczy, ktore boją sie własnego cienia - miej to na uwadze przy wyborze hodowli i małego grzywka, bo jak wiesz źle zsocjalizowany pies to kłopot na całe życie[/QUOTE] właśnie dlatego zaczęłam czytać to forum i ogólnie szukać informacji na temat hodowlii. moja Mimi jest psem bez rodowodu, poprostu bardzo długo szukałam pieska u hodowcy i byłam załamana ludźmi, do jakich trafiałam, choć pieski miały papiery. i jak zobaczyłam Mimi to poprostu zakochałam się w sekundzie. jednak pierwsze dwa miesiące byłam praktycznie cały czas z nią, miałam dużo czasu na dobre wychowanie, ponadto zapisałyśmy się do psiego przedszkola. efekt jest taki, że mam cudownego psiaka, który wszystko rozumie, chodzi bez smyczy, jest otwartym, towarzyskim psiakiem z ADHD :)))) i teraz kolejny piesek, a właściwie suczka, musi być bardzo przemyślana, żeby nie zapsuć tego, co już osiągnęłam, żeby się super dogadały i tworzyły razem zgraną parkę :loveu: na razie czytam, czytam i pytam... ale na grzywkę się już zdecydowałam, więc teraz powoli zaczynam się rozglądać za odpowiednią suczką :)))
-
[quote name='paniMysza']ja przed zakupem marcela niewiele wiedziałam o ich charakterze. teraz moge powiedziec, ze to najlepsza rasa z jaką miałam do czynienia :D[/QUOTE] ja dorzucę jeszcze shih tzu :cool3: ale z tymi psami to dużo jest kwestią wychowania. dwa psy tej samej rasy a mogą być zupełnie inne. i nie chodzi tylko indywidualny charakter, ale właśnie o to, jak były socjalizowane... ja mam shih tzu: otwarty, bezpośredni, dzięki Mimi znam wszystkich sąsiadów, ochronę i mnóstwo osób z pobliskich bloków, bo nie dość, ze pluszowy misiek zwraca uwagę, to ona wszystkich zaczepia, przywita się rano, pożegna wieczorem... i reaguje na wszystkie komenty, chociaż czasem faktycznie udaje głuchą :roll: ale to jest kochane w niej. moje koleżanki mają strachliwe shihtzaki, które jak tylko coś się dzieje biegną na rączki. dlatego stawiam na wychowanie i układanie psa :mad: :lol:
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
faktycznie wygląda na maleństwo...:loveu: -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='& Gloria &']Piękna mini grzywka w bydgoskim schronie!!!!! 100% grzywacz chiński:placz: mały został wrzucony na teren schroniska przez płot:-( Zanim pracownicy schroniska wypatrzyli to małe stworzonko mięło około 18 godzin:crazyeye: Przerażony czeka na swojego pana w klatce :( Grzywka ma około 4 lata. Zdjęcia dodam za 30 min. Piesio jest mniejszy od yorka:crazyeye::placz:[/QUOTE] :crazyeye: :placz: straszne... mam psa dopiero rok czasu, a nie wyobrażam sobie dnia bez niego... straszne, ludzie są okrutni do bólu -
[quote name='AnkaW']pod warunkiem że nie szkoda ci futra suni :evil_lol::evil_lol: bo z tym może być już gorzej :cool3:[/QUOTE] Ona sobie raczej nie da :roll: skubana ma głowę dookoła ciała i jak patrzę na jej zabawy z psiakami, to nie raz jest to jedna wielka plątanina kończyn i futra :crazyeye: :lol: a poza tym ja ją obcinam, bo to nie jest kanapowy piesek, tylko energiczna bomba i włosy wyczesane nie wytrzymują u niej dłużej niż 10 minut :roll:
-
[quote name='nomu']zgadzam się w zupełności, mój lubi chodzić w gości, do każdego podleci z machającym ogonem.:loveu: nie wiem czy to przez mlody wiek, ale tak nowe komendy lapie w mig:crazyeye: Może biegać, biegać i biegać. Ostatnio gonił się z innym szczeniakiem w jego wieku (8miesiecy) I tamten psiak po paru kółkach wymiękł:roll: Bardzo się bałam tego, że jest to równoznaczne z demolowaniem czy szczekaniem, piszczeniem gdy zostanie sam w domu, ale nie jest pod tym względem bardzo grzeczny:) Ostatnio jego nową zabawką jest kamień leżący na ziemi do podtrzymywania drzwi. SZczeka na niego drapie itp:lol: To nie. Każdy kto powie "jaki adny piesek" piskliwym glosem, to on poprostu kocha :P głuchnie jeśli chodzi o komende "do mnie", ale myśle, że to sprawa złego wychowania z mojej strony:oops:[/QUOTE] Mam shih tzu (juz to wcześniej na forum pisałam) i ten opis całkowicie pasuje do mojej suni. Twój post utwierdza mnie, że wybór grzywacza jako drugiego psiaka w domu jest bardzo dobrym rozwiązaniem i że oba pieski się dogadają :roll: :loveu:
-
[quote name='AnkaW']A ja tylko dodam że są psami o wiele zdrowszymi i odporniejszymi od shi tzu /czy jak to się pisze/ na osiedlu sa dwa takie i właściciele maja ciągle problemy z przeziębieniami, zapaleniami gardla, alergiami pokarmowymi itp. Być może hodowcy tej rasy zaprzeczą ale ja to piszę na podstawie rozmów z właścicielami tych slicznych piesków.[/QUOTE] e tam, ja mam shih tzu i zaręczam, że choroby to bardzo bardzo rzadka sprawa. na początku jak trochę panikowałam i się nie znałam, to z każdym psiknięciem biegłam do lekarza, ale shih tzu poprostu psikają :lol::cool3: a teraz szukam informacji o grzywaczu, bo myślę, że dla mojej suni drugi grzywek będzie super rozwiązaniem, a z tego, co czytam, charakterami powinny się cudownie dogadać :loveu: