Jump to content
Dogomania

kasencja

Members
  • Posts

    84
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasencja

  1. [quote name='psiama']Wszystko będzie dobrze, wiem i tyle :p[/quote] nie ma innego wyjścia:evil_lol:
  2. Poprosiłam, żeby wet jeszcze raz go obejrzał i przynajmniej jakieś krople przepisał...Może on na przykład ma tam jakiś stan zapalny... Poza tym ma straszny łupież :cry: I jak dla mnie nie przytył za bardzo...Wogóle to miałam ochotę wsadzić go do samochodu i stamtąd zabrać prosto do dobrego weta...Tylko co bym z nim zrobiła na czas wyjazdu! :cry: Na szczęście Tofek jest psychicznie w dobrej formie...Pytanie tylko jak długo...Boję się, żeby nie stało się z nim to samo co z Pucelkiem... Tofek to taka wielka przytulana, siedliśmy sobie pod drzewkiem, psiak zjadł 6 wielkich parówek, poprzytulaliśmy się, faaaajnie było...Tak bardzo mi żal, że jeszcze ponad 2 tygodnie psina musi tam siedzieć, ale pocieszam się myslą, że jeszcze niedawno przebywał w 100 razy gorszych warunkach... Aaaa kierowniczka mi powiedziała, że wiozła Tofka na kastrację razem z suczka, która miała cieczkę i nasz Tofek był bardzo chętny do krycia!!! :bad: Suczka "pseudohodowców" chyba mu się nie podobała... Zdjęcia przesyłam Basi i proszę o wklejenie :tak:
  3. Dzięki Basiu...Szukałam trochę, ale nie znalazłam lekarza stricte od oczek...A Fabisz ma super opinie...Pewnie do niego wybierzemy się z Tofkiem... Mój synuś mnie dzisiaj bardzo wzruszył, bo opowiadałam mu o Tofku, że jadę do niego i że niedługo będzie z nami mieszkał, a Bartek na to: Mamijka, a kupiłaś już dla pieska Tofka koszyk, żeby miał gdzie spać? Kochane dziecię, też już się nie może doczekać...Nie mówi nigdy "Tofek" tylko "Piesek Tofek":eviltong: Prześmieszny jest...
  4. OOO!!! U Fabisza leczyłam swoją sunię-owczarka niemieckiego...To było jak jeszcze pracował z Czogałą w tej starej lecznicy na Brynowie...Faktycznie fajny lekarz, tylko czy od oczek...?
  5. [quote name='Basia i Barni']zdecydowanie poszłabym jeszcze do innego weta -dobrego-bo oczy to ważna rzecz , on miał te oczka w ropie to chyba nie uroda ? z jakami czy bez bedzie kochany i jutro go wycałuj ,a bedzie jutro chodzić? czy tylko w legowisku sobie posiedziecie ?[/quote] Wizyta u innego lekarza nie podlega wogóle wątpliwości...Tylko pomóżcie mi jakiegoś dobrego znaleźć... Jutro się okaże jak Tofek będzie się czuł...Albo będzie malutki spacerek, albo tylko przytulanko na legowisku:loveu:
  6. Tofek jest już po kastracji! Taką decyzję podjęto dzisiaj podczas wizyty weta...Jeżeli chodzi o oczka to wet powiedział, że nic się z nimi nie da zrobić :confused: Cóż, jak już Tofek będzie u nas to wezmę go na konsultację do innego weterynarza, zobaczymy co powie. Moim zdaniem oczka są do skorygowania, bo psiak źle widzi przez te obwisłe powieki...Ale może ja się nie znam... Jutro jadę do rekonwalescenta...Spacerku nie będzie długiego, ale posiedzę przy nim i pokarmię smakołykami :tak: I oczywiście zrobię fotki!!! Czy ktoś zna dobrego specjalistę od psich oczek ze Śląska???
  7. [quote name='Basia i Barni']Kasiu niestety nikt odpowiedni , Pucel zaczyna walczyć o miłość. To pies z którym trzeba obchodzic sie delikatnie ,ale stanowczo nie każdy to potrafi . BY umiejętnie potrafił się z nim zając , by miał cierpliwość , by kochał mocno[/quote] Doskonale to rozumiem...On za wiele przeszedł by mógł iść do pierwszego, lepszego domu...:-( Musi mieć domek wyjątkowy i to szybko...Tylko jak to zrobić??? Cóż, trzymam kciuki mocno za dobry domek dla Pucelka...
  8. Rany on jest taki piękny!!! Gdyby Tofek na mnie nie czekał to zaraz bym go wzięła...Tylko pewnie z kotem byłby problem...:-( A jak to jest? Wogóle nikt nie jest nim zainteresowany czy zgłaszają się ludzie, ale nie odpowiedni...?
  9. Foto naturalnie będą, relacja z odwiedzin też:multi: A dzisiaj po południu będę wiedziała co powiedział wet i kiedy operacyjki...
  10. [quote name='Basia i Barni']Nad Puclem trzeba jeszcze popracować , poniewAż broni miski z jedzeniem[/quote] Wcale się mu nie dziwię...Tak długo był głodny i pewnie musiał walczyć o każdy kąsek...Ale Pucelek to mądra psina i na pewno szybko zrozumie, że teraz już nikt mu nie będzie skąpił jedzonka;)
  11. [quote name='psiama'] PS. Może ja Was kiedyś napotkam na jakimś katowickim spacerku ? :razz:.[/quote] Ha!!! Jest to całkiem możliwe...Możemy się nawet na takowy spacerek umówić:-) Jak już Tofek będzie u nas oczywiście czyli po 7.05...To już mniej niż miesiąc!!!:multi:
  12. [quote name='Basia i Barni']koniecznie ,bo trzeba by już było płacić , bazarek kończy się za dwa dni[/quote] Basiu napisałam do Ciebie w tej sprawie na prv na labradorach...Do Tofka jadę w czwartek...Wszystko u niego dobrze-rozmawiałam właśnie z Magdą z hoteliku:-] Jutro przychodzi wet i ustali kiedy operacja...
  13. [quote name='Basia i Barni']Kasiu kiedy jedziecie do TOfka ;)[/quote] Jeszcze nie wiem dokładnie:-( Tzn. Na pewno w tym tygodniu, tylko nie wiem w który dzień. Jutro będę dzwonić do Magdy i dowiem się kiedy Tofek będzie miał operację...Jak tylko będę wiedziała kiedy to oczywiście od razu dam znać...:cool3:
  14. :razz:Czy Pucelek jest wykastrowany? Mam nadzieję, że po tym nowym Allegro zainteresuje się nim ktoś normalny, kto psiaka potrzebuje po to, żeby go kochać...Pucel na to zasługuje... Co znaczy, że na koty reaguje entuzjastycznie-chciałby je pogonić w celu zabawy czy może w celu potarmoszenia? ;) Pewnie w celu potramoszenia dla zabawy:evil_lol: Czekam z niecierpliwością na zdjęcia...:multi:
  15. RANY!!! On jest BOSKI:evil_lol: Kto by pomyślał, że tak szybko wydobrzeje-fizycznie i psychicznie:multi: Świetny psiak...Gdyby Tofek na mnie nie czekał, to nie zastanawiałabym się ani chwili i brałabym Pucla do siebie...Doem mu trzeba wybrać bardzo starannie...Dla WYJĄTKOWEGO psiaka musi być WYJĄTKOWY domek;)
  16. Część oczywiście ja zapłacę...Ale jeszcze będzie trzeba zapacić za leczenie na pewno...Troszkę się tego uzbiera...Zobaczymy ile i wtedy będziemy kombinować...Jakoś sobie poradzimy;)
  17. [quote name='Basia i Barni']Właściciele Tofka mają już gwarantowaną kontrolę weterynaryjną . to jest już załatwione . Czekamy na efekty wizyty . Tematu nie można było olać ,bo to ,że kupiłam go za 150 zł nie znaczy,że na jego miejsce nie trafi kolejny pies -jest to nawet pewniejsze niż podatki . Dlatego sprawa jest w toku :mad:[/quote] To bardzo dobrze...Ci ludzie powinni mieć zakaz posiadania zwierząt!!! :shake:
  18. [B]bico-[/B]masz rację, poproszę o zrobienie zdjęcia...Nie zaszkodzi... [B]basia[/B]-ja wogóe staram się nie myśleć o tym, co ten psiak musiał przeżyć w swoim nie długim przecież, życiu...Płakać mi się chce jak sobie wyobrażam go za tymi kratami w ciemniej stodole...Najchętniej to bym tych ludzi-pseudohodowców też na rok w czymś takim zamknęła...:angryy: Nie ma co ukrywać Basiu, że uratowałaś psinie życie...Bo on by już długo nie pożył w tych warunkach, bez jedzenia i picia...:-( Całe szczęscie że jest już bezpieczny:multi: Tylko najgorsze bo tam inne psiaki jeszcze zostały...
  19. [quote name='Basia i Barni']przejmujący widok , ja chce by już był z wami a tu jeszcze miesiąc :oops: ale Pewnie już czeka na następne odwiedziny , pewnie mu tam szeptałaś ,że znów przyjedziesz :cool3:[/quote] Pewnie, że mu szeptałam...I opowiadałam o naszym domku...Jeżeli o mnie chodzi to mogłabym go zabrać choćby dzisiaj...Ale ta kwarantanna, operacja, nasz wyjazd...Niestety musimy wszyscy poczekać...:angryy:
  20. [quote name='Basia i Barni']kASIA PEWNIE JUZ WRÓCIŁA -więc czekamy na wieści jak tam wizyta u synka sie udała :loveu:[/quote] TAK!!! Właśnie wróciłam...Dzisiaj jechałam sama i trochę pobłądziłam ale w końcu trafiłam do Tofka...Super było...Był spacerek, jedzonko parówek, zawiozlam mu wór Eukanuby...I bawiliśmy się piłeczką!!! Tofek z radości że przyjechałam tak skakał, że naderwał sobie pazurek i leciała mu krewka:placz: Ale na szczęście to nic poważnego...Na wszelki wypadek Pani wetka go obejrzy jak przyjdzie wieczorem... Jak dla mnie to troszkę przytył i taki bardziej zabawowy jest...Szybko łapie o co chodzi...Jak bawiliśmy się piłką to ładnie aportował i przynosił mi pod nogi żeby mu znowu rzucić...Chciał się też szarpać z piłą...Tzn. Ja ciągnęłam w jedną a on w drugą...Ale bardzo delikatnie to robił...Kochana psiana...Dał się pooglądać ze wszystkich stron...Do uszek mu zajrzałam-ok wszystko, potarmosiłam i poprzytulałam... Martwi mnie tylko to, że ciągle ma słabe tylne nogi i się tak trochę zatacza...Mam nadzieję, że to nic poważnego, tylko kwestia nabrania masy mięśniowej... Poza tym Tofek to cud psiak i już reaguje na "Tofek":multi: Zdjęcia zaraz prześlę Basi...
  21. Do Tofka jadę rano, ok 10, więc po południu będą zdjęcia i relacja:evil_lol:
  22. [quote name='psiama']Na marginesie muszę stwierdzić ze zdjęć, że bardzo zadbane miejsce, w którym Brutus przeczekuje :p. To jest hotel, schron, coś innego ? [/quote] Psiama dzięki za miłe słowa!!! Tofek...Bo zmieniliśmy mu imię...Na Brutus i tak nie reaguje...Jest w takim hoteliku, ma boks z wybiegiem i raz dziennie spacer...Nie jest źle... Jutro do niego znowu jadę, więc będzie kolejna relacja i nowe zdjęcia!!!:multi:
  23. [quote name='dana']Jak jego oczka ?[/quote] No oczka ma biedne, dolne powieki mu tak wiszą i przez to źle widzi, ale wetka która go oglądała powiedziała, że to się da zoperować i jest dobrej myśli...Jak byliśmy z nim na spacerku, to te oczka mu na słońcu bardzo łzawiły...Myślę, że to też z powodu tego, że on przecież w ciemnościach ciągle siedział...Generalnie jak się go podytuczy i naprawi oczka to będzie bomba!!!:multi:
  24. [quote name='Basia i Barni']no i przyznaj się czy skradł ci buziaka ? albo ty jemu ? :loveu:[/quote] :oops:Były buziaczki a jak!!! Najwięcej na pożegnanie:laugh2_2::laugh2_2:
  25. Mam pytanie: Czy po kastracji psiak musi być w jakiś specjalny sposób odżywiany? Tofik nie był kastrowany więc nie wiem...A słyszałam, że takie pieski mają tendencję do tycia...I czy w jakiś sposób zmienia się charakter psiaka po takim zabiegu? :oops:
×
×
  • Create New...