Jump to content
Dogomania

ihabe

Members
  • Posts

    6192
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ihabe

  1. Randa, padam do nóg kochana:loveu::loveu::loveu::loveu:
  2. ja na razie nie mogę się dołożyć:-( Obiecałam Spajkiemu tam też są potrzebne deklaracje.
  3. Brawo:loveu::loveu::loveu: Dziękujuemy wujaszku i ciociu :loveu::loveu: Malutka jeszcze tylko kilka dni i znajdziesz już spokój w hoteliku:loveu::loveu: a najważniejsze zobaczy Cie wet:loveu:
  4. [quote name='Renata5']Goniu kochana,ja już byłam wcześniej na wątku Czarusia,tylko nic nie pisałam.Zawsze zaglądam do ślepaczków,bo odkąd mam Antosia,to mam do nich szczególny sentyment:loveu:[/quote] ktoś kto raz pokochał i został pokochany przez ślepaczka już nigdy nie przejdzie obojętnie koło takiego psiaka:loveu::loveu::loveu:
  5. Wujaszek jest wytrenowany przez ciotuchnę i wie jak postepowac z takimi maskotakami, prawda?:loveu::loveu:
  6. Kochanie moje, już wpisane:loveu::loveu::loveu::loveu:
  7. no jasne, dawaj kochana:loveu::loveu::loveu: Zrobisz zdjęcia? Czy wolisz nie:loveu::loveu:
  8. Siedze i ryczę:-(:-(:-( Gęsia skórka ale taka miła :loveu: Ja i tak jednak uważam, że wszystko ma początek od Morii i kilku innych domków, że jest takie miejsce, gdzie możemy przywieźć takie bidy i że Moria i inni dedykują im wszystko:loveu::loveu::loveu::loveu: Też bym tak chciała, oj też. Ale życie napisało mi inny scenariusz:diabloti: Jak pomyślę ile Moria to wkłada to aż mi się robi ciepło. Pomóżmy jej !! Kwota 300 zł za miesiąc z wyżywieniem? Do tego smakołyki, posłania:loveu: Moria nie powie nam i nie podwyższy czynszu, o nie:loveu: Co chwilę ktoś podrzuca im kotki itp...... Zróbmy dziewczyny jakiś bazarek albo coś:loveu: Co Wy na to?
  9. To nie jest Twoje skromne zdanie:loveu: Masz ogromna wiedzę o psach i wiesz jak z nimi postępować i całe szczęście:loveu: Bądźmy odważne i powiedzmy to szczerze i otwarcie: tak bardzo chciałyśmy , żeby to właśnie ten domek był tym prawdziwym domkiem, że zupełnie nas zamroczyło. Wizyty przedadopcyjne? Czasami warto dołożyć trochę i zawieźć psa osobiście. Może wtedy to by się nie stało? Ale za to przy najbliższej okazji coś innego by przeszkodziło itd. Stop gdybaniu:mad::mad: Co by było:mad::mad:
  10. Maleńka trzymaj się i zaufaj ciotkom :loveu::loveu::loveu:
  11. Red jak wiem, Państwo czytają wątek i dobrze, może się zastanowią nad tym co zrobili. Ty widzisz szlachetny czyn ja zaś jako bardzo już dojrzała osoba widzę szczeniactwo. Jak mozna się zdecydować zabrac psa, o którym jak teraz słyszymy tak mało wiedzieli, tak daleko? No jak? Czy to było przemyślane? Czy przygotowali się do tego? Tak nie można postępować, to nie jest zabawka lecz chory pies skrzywdzony przez los. Czaruś miał szansę u Morii na normalne życie, być może znalazłby się ktoś odpowiedni , któremu Czaruś mógłby zaufać. Teraz to już prawie nie możliwe, gdyż dałysmy Morii dwa psiaki i będzie miała dość latania na początku przy nich, wet, leczenie.... Szkoda, szkoda....
  12. [quote name='bela51']Matko swięta, to niedobrze.:shake: Ale czy zwykłe badanie co wykaze? Chyba potrzebna byłaby tomografia głowy, a to pewnie kosztowny zabieg. Nie mam pojecia, gdzie takie badanie robią. A gdzie z nim jedziesz?[/quote] Nie mamy kasy na tomografię, jadę do Dabrowy Górniczej do dr Klorygi, to dobry fachowiec i powie mi czy pies ma szansę:-(:-(:-( Najgorsze jest to, że ugryzł bardzo ale to bardzo mocno w kilku miejscach to był atak:-(:-(
  13. Nie oby tylko przyniesie szczęście!!!!:loveu::loveu::loveu:
  14. ja juz też wolę sie nie odzywać ale aż się krew gotuje:angryy: a zarazem płakać się chce bo w sumie to ten maluch nie jest niczemu winny :-(:-(:-( Najgorsze jest to, że nie dano mu szansy, kurcze mój Pixelek też się miotał, gryzł, walczył ale wiedziałam, że chcę mu pomóc i ...... po pewnym czasie staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi Pixel i ja:loveu: od gryzienia i warczenia do...... [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/pixel/IMG_6767.jpg[/IMG]
  15. Jaki on fajniasty, taki dostojny mały miś:loveu::loveu: A Kładeczka to damcia, leży sobie i patrzy:loveu::loveu: Buziaki dla wszystkich :loveu::loveu:
  16. Śledzik dostał szansę na godną starość, niezależnie jak długo będzie trwała. Na miłość i spokój:loveu::loveu: Biedak nie był leczony, zapewne będzie potrzebował Vet medin a jesli tak to musimy mu go podawć, chociaż na dzień kosztuje to 5 zł ale warto:loveu::loveu: ( zapewniam, ze nie mam żadnych kontaktów z firmą farmaceutyczną zajmująca się sprzedażą Vet medinu, to jak byście pomyślały, że agituję bo mam zyski:evil_lol::evil_lol::evil_lol::loveu:) Śledziku odpoczywaj, znalazłeś się pod skrzydłami Anioła , którego imię to Moria i jej rodzina:loveu::loveu::loveu:
  17. Pies niewidomy zachowuje się zupełnie inaczej niż zwykły pies i trzeba naprawdę wiele wysiłku ze strony człowieka aby piesek poznał i zaakceptował nowe otoczenie. Red chciałaś dobrze i nie zrobiłaś nic złego. Pani Monika wiedziała na co się decyduje a dlaczego go oddała to już wie tylko ona i niech tak pozostanie.
  18. [quote name='monia79']..słów brakuje mi czytając te Wasze posty... tak naprawdę nic o tym biedaku nie wiecie, nawet nie chciało się nikomu ruszyć żeby choć spróbować się nim zainteresować...spróbować choć wyjść z nim do ludzi a nie tak bestiaslko trzymać psa w izolatce od LUTEGO i oczekiwać że co pies rzuci sie na szyję nowym opiekunom ... po tym co przeszedł.... opamietajcie się ....piesek jest wrakiem psychicznym i żadna z WAS WOJOWNICZEK tego nie potrafiła zobaczyć ... trzeba mu otuchy i pracy z nim nacodzień żeby mógł komukolwiek zaufać... a nie rzucać tak psa na głęboką wodę ... a nuż się uda ... WSZYSTKIE TRZYMACIE KCIUKI ... smiech... a która z WAS ruszyła się żeby mu coś pomóc. To co wczoraj przeżyłam to jeden wielki KOSZMAR !!!!!!!!!! nie liczę WAM TYCH PONAD 1100 KM KTÓRE ZROBIŁAM DO DZIŚ DO 8:00 bo to nic w porównaniu z tym co TEN BIEDNY PIES musiał czuć ... i znosił to z taką pokorą - a co go spotkało .... schronisko na powrót o 4 rano ...bo nie wiedział co go czeka ... po wyjściu z izolatki chwila na łące ... zapakowali mnie do samochodu ... a co miałem potem robić... nie wiem jakie są zamiary tych ludzi ... najpierw dają mi posłanie i otuchę a teraz chcą wyrwać z tego nowego kojca /samochodu/ ... nie wiem co mam robić - bo nikt mnie tego nie nauczył - więc szczerzę zęby, warczę i gryzę ...zostawcie mnie w spokoju chcę tu zostać ... oto co czuł pies ... WOLONTARIUSZKI - chcecie pomagać to się same weźcie do pracy i pomóżcie tym zwierzakom zachować ich "człowieczeństwo" chocby 1 jednostce ale niech nie czuje się samotna w schronisku to i łatwiej znajdzie opiekuna ..a nie tak trzymać psa w izolatce bez codziennego kontaku z człowiekiem a potem wymagać od niego nie wiem co ... NAPRAWDĘ SERCA NIE MACIE !!!!!!!!!!!!!![/quote] Chyba jest Pani jednak zbyt niesprawiedliwa i chce usprawiedliwić ten niewypał. To co Pani pisze z jednej strony jest prawdą ale pokazuje to Pani w krzywym zwierciadle. Jakie informacje były Pani potrzebne aby podjąć decyzje o przyjeździe i chęci adopcji psa? Wina jest rozłożona ale proszę nie obrażać tych dziewczyn, gdyż robią wiele dobrego a skoro Pani jest taka obyta z tematem to trzeba było dać te rady przed przyjazdem. Przykro czytać pani posta zwłaszcza , że to Pani go oddała i nie dała mu szansy. Gdybyśmy i my tak robili to wszystkie psy zostałyby w schronie. To Pani nie ma serca i odwagi aby pomóc psu. Lepiej oddać bez próby. Dla mnie jest to niewybaczalne:angryy:
  19. Poddaję się, znowu pogryzł i to podobno z agresją:-( Nie wiem co sie dzieje i to jest najgorsze. Dobrze, ze nie odmawiałam u Dragonka miejsca bo chyba jednak bedziemy musieli go zabrać. :-(:-(:-(:-( Ale jest naprawdę źle. Rozmawiała już i z Babcią i dziadkiem i z wetem. Jutro Miki jedzie do weta na obserwację. Pies wpadł w szał, w amok. Nie został sprowokowany do niczego. Juz od kilku tygodni coraz częściej szczerzył zęby bez powodu, teraz zaczął intesywnie drapać ranę. Cały czas się boję, że Miki jednak doznał urazu głowy i teraz może coś uciska.... Nie wiem co robić.... może wizyta u weta jutro coś wyjaśni. Na razie powiedziałam, żeby go odizolowali i traktowali jak powietrze, to dla niego też powinna byc kara, ale może się mylę...
  20. Trzymam kciuki i proszę :loveu::loveu::loveu:
  21. [quote name='IKA & SONIA']ICK też pomyślałam o maluchach, one szybko znajdują domy, a z drugiej strony są bardziej zagrożone w schronie niż dorosły psiaki.[/quote] Tylko , że taki maluch już teraz może być zarobaczony i zapchlony i może nie przeżyć. Każdy dzień w schronie to dla niego uczenie się złych nawykków itd.
  22. [quote name='Ada-jeje']ihabe konto znajdziesz jak klikniesz w nasze logo, ktroe mamy w podpisie, IKA & SONIA i ja.[/quote] oki i dopisek dla Jacka :loveu:
  23. Ada-jeje super akcja:loveu::loveu::loveu: Jesteście wielkie:loveu::loveu: Dajcie nr konta dla Jacka:loveu:
  24. no to mamy: Terier Walijski pilnie potrzebuje pomocy, pomóż (741362306) - Aukcje internetowe Allegro uwagi mile widziane, zawsze można zedytować :loveu::loveu:
×
×
  • Create New...