Patrzac na ,,nasza sunie'' bo tak ją będziemy zawsze tytułowac dziekuje jakiejs opatrznosci ze ja zabrałam z tego parku a ona tak beztrosko biegała zupełnie nie przejmujac sie tym, ze własnie ktos ja celowo zgubił czy moze sama zwiała .I nasze rozstanie z nia łzy straszne i ciagła niepewnosc gdzie i do kogo pojdzie .Ale gdzies daleko dwoje wspaniałych ludzi dało jej to co moglo najlepszego DOM MILOSC i CIEPLO :loveu: