Jump to content
Dogomania

Lucyna

Members
  • Posts

    10722
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna

  1. zapytam, lecz wątpię, aby się zdecydowała ... za bardzo przeżywa sytuację z Moriskiem i wiem, że tak na prawdę teraz nie może sobie na to pozwolić ... :roll:
  2. bardzo, bardzo dziękujemy za wieści ... myślimy o Was cieplutko :kciuki::kciuki::kciuki:
  3. Nie jest łatwo, Natalia szczerze pokochała chłopaczka, mieszka sama, rodzinka daleko, nie ma komu wypłakać się w rękaw. Wiem, że przeżywa to tysiąc razy bardziej niż ja, jest z nim związana emocjonalnie. Wie również, że nie ma innej opcji, Morisek musi mieć ludzia przy sobie ... Wiecie dobrze jak to jest wydać tymczasa do DS, Mori był u nie 4 miesiące :roll: miała nadzieję, że zostanie na zawsze :shake: Myślę, że Raselek szybko zaakceptuje nowy domek, ale początki zawsze są trudne ... :p
  4. ale cudnie, ale cudnie ... :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi:
  5. Marisek wyjeżdża właśnie do DS ... trzymamy kciuki za Was Aniu ... :loveu:
  6. Dzięki Pokerku za wpłatę, pani Izie również wielkie dzięki :loveu: Po doliczeniu tych wpłat i mojej deklaracji pozostaje na koncie Nero [COLOR=red][I][B]349 zł[/B][/I][/COLOR] W lutym damy radę :cool3: ale marzec widzę cienko ... będę musiała przypomnieć niektórym o Nero. Jeszcze jak był poza hotelikiem, Olga7 słała do mnie na priv prośby, aby mu pomóc ... a teraz jak widać zapomniała o nim kompletnie ... ma zaległe wpłaty i na wątku się nie pojawia. Czasami zastanawiam się, gdzie jest najbliższe jakieś w miarę dobre schronisko ... :shake: tak na wszelki wypadek :angryy: próbuję te myśli od siebie odpędzić :mad:
  7. To może jakiś tekścik nowy?
  8. to Perełka będzie miała zabieg ... w piątek, trzymam kciuki :lol:
  9. Tydzień przerwy w wieściach ... czy Perełka jeszcze jest u Ciebie Pokerku?
  10. Wolałabym jednak dopasować szelki do Moriska ... on taki nietypowy w rozmiarze :loveu:
  11. jak miło, nie sądziłam, że spotkamy się na dogomanii :oops: ... jestem niezmiernie szczęśliwa :loveu::loveu::loveu: pozdrawiam również Ewa
  12. [quote name='dorota k.']Lucynko , będzie dobrze, musi być. Trzymam kciukasy mocno, mocno. Do smyczki i małej wyprawki mogę się dołożyć - pisz.[/QUOTE] Dzięki dorotko, kciukaski wystarczą ... Troszkę pomogę Natalii i będzie ok. Jaki to stres wysyłać piesia do nowego domku ... :-(
  13. ... o dzięki za kciuki kochane, byłyśmy dzisiaj z Natalią i Moriskiem u zainteresowanej nim rodzinki w Brzegu Dolnym. Rodzinka kochająca zwierzaki, mieszkanko na górze domku, na dole teściowa. Państwo mają córeczkę 2,5 letnią. Morisek zachowywał się poprawnie, w samochodzie jechał grzecznie, w mieszkaniu również. Cały czas był radosny, bawił się zabawkami. Jest niezwykle skoczny i potrafi wiele sztuczek. Piesio spodobał się rodzince, w zasadzie cały czas jest ktoś w domu. Zobaczymy co z tego wyniknie, mają się zastanowić (chociaż wygląda, że są zdecydowani) i przyjechać po piesia. Zostawiłam umowę adopcyjną do przejrzenia i czekamy na rozwój sytuacji ... :lol: Morisek to bardzo miły psiak ... jednak z przeszłością i jakieś demony jeszcze w nim siedzą ... :roll: Mamy jeszcze do zakupienia szelki i smyczkę, aby wyposażyć go w podwójne zabezpieczenie w razie, gdyby pojechał do nowej rodzinki :loveu:
  14. Co u Perełki słychać? Może jakiś nowy tekścik i zdjęcia - robimy napad na portale ogłoszeniowe? :evil_lol: Muszę się z nią zapoznać ... koniecznie :lol:
  15. Tak, teraz z długimi spacerkami kłopot. Oby do wiosny ... :lol:
  16. Dzisiaj był znowu telefon w sprawie Moriska, tym razem rodzinka z Brzegu Dolnego. Jak dobrze pójdzie, to pojadę z Natalią na wizytę w niedzielę. Mieli już piesia ze schroniska, tak więc trzymać kciukaski ... :lol:
  17. [quote name='Poker']Czyli oni mieli pojechać do piesia? Nie nazwę ich po imieniu.Chyba ,że coś się złego wydarzyło. oby nie.[/QUOTE] Tak Pokerku, mieli przyjechać zobaczyć Moriska w okolicach 18-19, czyli całe popołudnie zablokowane i zero reakcji na telefon i sms... :angryy:
  18. Chyba za mało kciuki ściskałyśmy ... :-( Państwo się nie zjawili, nie zadzwonili, nie reagują na sms i telefon:angryy:. Umawiali się pomiędzy 18-19. Natalia czekała, była wcześniej i krócej z Moriskiem na spacerze. Chamstwo i tyle.:angryy: Oczywiście nieodpowiedni to ludzie dla naszego piesia ...:p Czekamy dalej :roll:
  19. Dzięki za kciuki, zobaczymy co wyniknie z dzisiejszej wizyty ... dam znać wieczorkiem
  20. Ja też Pokerku ... :loveu: Jak sobie podliczę kwotę pieniążków wydanych :crazyeye: ... nie będę kończyć tego zdania :cool3:
  21. Właśnie się zastanawiam co robić? Mieszkają koło mnie, jeszcze mam czas na rozmowę z Natalią jutro do popołudnia. Jeśli się zdecydują to nie będzie problemu, żeby do nich podjechać, porozmawiać o szczegółach i przekazać piesia w weekend ... :roll: ... pod warunkiem, że zdecydują się na niego. To też jest pod znakiem zapytania. Ale kciukasy zaciskać, wydaje mi się, że domek jest odpowiedni, mieli jamniorka i wiedzą jakie to charakterne psiaki :p pan sam opowiadał o solidnym ogrodzeniu, pytał jaki jest stosunek pieska do dzieci, czy ma charakter jamnika itp.
  22. a ja przesyłam linka z tą stronką do zainteresowanych adopcją jamnika ... którzy nie zdecydują się na Moriska :lol:
  23. Miałam telefon w sprawie Moriska, dom pod Wrocławiem, kilka kilometrów od mojego miejsca zamieszkania. Zawsze ktoś jest w domu, rodzinka z dziećmi, mieli jamnika 14 lat. Gdyby się zdecydowali, to Morisek miałby kolejną szansę. Jutro umówieni są na spotkanie z Moriskiem, trzymajcie kciuki ... :lol: Rozmawiałam długo z Natalią i przekazałam co ma mówić tzn. o wszystkich jego wadach i zaletach, o historii psiaka ... Przestrzegałam również o pilnowaniu, nie spuszczaniu ze smyczy nawet w ogrodzie przez jakiś czas. Natalia pod tym względem jest bardzo świadomą osobą i z pewnością poradzi sobie :roll: tym bardziej, że bardzo kocha psiaka ...
×
×
  • Create New...