Jump to content
Dogomania

Korciaczki

Members
  • Posts

    1625
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Korciaczki

  1. [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/4333/dju4.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/1583/dju5.jpg[/IMG] .........................
  2. Za Nieśmiałka kciuki!!! i za ogólny całokształt, a Kitkowi gratulujemy domku : )
  3. Za szczeniaka i Kitka......... :thumbs::loveu: [SIZE=1]nasza Dju też ma szansę na domek. przy okazji może ktoś słyszał o transporcie na trasie katowice - gorzów wlk.?[/SIZE]
  4. Na Djunę czeka wspaniały dom w Gorzowie Wlk. Trzymajcie!!! Poszukiwany transport Katowice - Gorzów. Lub chociaż Wrocław - Gorzów (ew. Poznań itp, bo blisko) [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112885&sid=19b278192cb4bc163a27c708b2d1a839&start=825[/URL] - szczegóły, zajrzyjcie : )
  5. Wątek na Miau: [URL="http://tiny.pl/h7vnw"][IMG]http://tiny.pl/h7vnd[/IMG][/URL]<--- klik, Dju zaprasza : ))
  6. :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  7. Cześć koteczko. Wiedziałaś pod którą klatką szukać pomocy...... : )))
  8. [B]Taki pisała o Dju Liwia_ z miau 17 marca:[/B] [QUOTE]Liwia_ Czasami los pisze strasznie smutne historie, spotykamy się zresztą tu, na miau z takimi na codzień. Chcę jednak opowiedzieć o koteczce, której historia jest dla mnie wyjątkowo smutna i poruszająca. Kicia jako małe kociątko została przygarnięta przez pewną Starszą Osobę i wiodła u jej boku spokojne i szczęśliwe życie. Kicia i jej Pani mieszkały tylko we dwójkę, koteczka była ufna, otoczona czułością i troską. Pewnego dnia nastąpiła jednak tragedia. Pani koteczki umarła. Jak to niestety często bywa - spadkobiercy Pani chętnie zajęli się jej mieszkaniem, jednak w niczyim sercu nie znalazł się nawet najmniejszy kącik dla jej podopiecznej, którą przecież Pani tak kochała... Spadkobiercy pozbawieni byli także sumienia, bo przerażoną kicię po prostu wystawili za drzwi. Kotka koczowała pod domem, gdy udawało się jej dostać na klatkę, biegła pod drzwi już nie swojego mieszkania, cały czas nie rozumiejąc, co się stało... Taki stan rzeczy trwał kilka tygodni. Sąsiedzi zmarłej Opiekunki postanowili zawieźć kotkę do najbliższego azylu. Nieszczęśliwie się złożyło, iż azyl ten nie ma odpowiednich dla kotów warunków, a większość kotów w nim przebywających choruje... Wypuszczono kotkę na otwartą kociarnię. Z tej kociarni kotka po jednym dniu zniknęła. Po kolejnych dwóch dniach, pojawiła się tam, gdzie przez całe życie mieszkała - pod swoim dawnym blokiem... Przewędrowała, w zimnie i śniegu ponad 15 kilometrów, pokonując niebezpieczne ulice, zupełnie nieznane sobie, ruchliwe miasto, złe dzielnice... Ciągle nie pojmując, że w jej dawnym domu nie ma już dla niej miejsca. Została ponownie odwieziona do przytuliska. W tej chwili kicia zajmuje jedną z klatek, ale może to potrwać jeszcze tylko kilka dni. Jeżeli znów wyjdzie z azylu - następnej takiej wyprawy może po prostu nie przeżyć, nie wspominając już faktu, że i pod swoim dawnym blokiem może nie dać sobie rady, nikt z mieszkańców nie jest chętny do dokarmiania jej, nie ma gdzie się schronić. [/QUOTE] [B]18 marca Djuna zawitała u nas na dt. Do tej pory szuka domu.[/B] [B]Dju - kot kochany - kto pokocha niezykła kotkę?[/B]
  9. Witamy :loveu: katik, pozdrowienia dla kitka :loveu: ______ [B]Historia Djuny[/B] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/9210/dju2p.jpg[/IMG] [B]Dju - na oko – zwykła. Zaglądając do środka – wyjątkowa.[/B] Przeszłość bowiem napełnia Dju do granic możliwości nieprzeciętnością. Przez historię Dju początkowo przemawia zwyczajność. Kiedy odszedł Ukochany Człowiek Dju, zagubiona kotka- salonówka trafiła do schroniska. Ileż już było takich historii. To normalne. Codzienność. Zwyczajność. Nie bardzo widoczny jest sens rozpatrywania tego, co w Dju się zmieniło, kiedy przekroczyła próg schroniska, tym bardziej, że udało się już ją poukładać w środku. Nie trudno jest sobie wyobrazić, co czuje taki kot, kiedy cztery ściany z obrazami i oknem zamieniają się kafelkowane pomieszczenia przepełnione niepotrzebną kocią miłością. Historia Djuny wraz z każdym dniem napełnia się jednak niecodziennością, i choć ciężko to sobie wyobrazić, jest to prawdą. Gdyby ktoś chciał rozrysować historię Djuny, szczególną uwagę zwróciłby na ucieczkę ze schroniska do domu. Kiedy Dju trzeciego dnia wydostała się bowiem z azylu - kierując się pełnią przekonania, że ukochany dom na nią czeka - ruszyła w długą podróż do domu. Przewędrowała piętnaście kilometrów w zimnie i śniegu, by stanąć pod drzwiami domu. Ten dom nie był już jej domem. Tam nie było już miejsca dla kota. Cenniejsze od życia Dju – dla Dju dom był kwestią bycia lub niebycia – okazało się puste mieszkanie idealne na sprzedaż – odmalowane ściany, wiatr wpychający świeże powietrze przez pootwierane okna, nowe panele. Kiedy Dju po wędrówce stanęła pod drzwiami, szybko ponownie odwieziono ją do schroniska. Djunę, kiedy odszedł Ukochany Człowiek Kota, potraktowano jak zbędny bagaż, który albo drogą ekspresową miał dotrzeć do schroniska albo otrzymać wolność. Dla nieopisanego bagażu przewidywany jest brak powrotu do właściciela. Dla od zawsze domowego, nieprzystosowanego do życia poza domem kota, wolność jest niewiadomą. To nie ważne, że sobie nie poradzi, to naprawdę nieważne, że Dju wolności uczyć ma się, mając siedem lat. To w istocie wysoce nieistotne, że ciężkie życie spotyka kota, który z kanapy dostaje się za kraty schroniska. Postanowiono być łaskawym i wybierając między wolnością, a schroniskiem - postawić na życie Dju w azylu. Przecież poradzi sobie - to silny i twardy kot. Dju – inteligentne i uparte stworzenie – w planach miała kolejną ucieczkę. Niepewny los pukał do drzwi – Dju ponownej podróży mogła niezakończyć. Iluż złych ludzi mogłaby napotkać na drodze, ileż mknących samochodów mijałoby ją nie zawsze szczęśliwie i nieomylnie, ileż to nowych kilometrów do pokonania, ileż mylnych zakrętów i pytań: którędy teraz. [B]Nie było co czekać. Dju wylądowała u nas na tymczasie. Teraz szuka domu stałego.[/B] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/3688/djuu.jpg[/IMG]
  10. Djuna - kot kochany, koci, mądry, niezwykły - szuka domu. Przypominamy filmiki: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=JIcKcBPrae4&feature=related"]http://www.youtube.com/watch?v=JIcKcBPr ... re=related[/URL] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=_bDX4THio6Q&feature=related"]http://www.youtube.com/watch?v=_bDX4THi ... re=related[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=69CxdEh4lOY[/URL]
  11. cześć futrzaki...... : )) Zabrze - trochę daleko niestety, powodzenia na spotkaniu : ))
  12. Coś fantastycznego.......... konie - mmmm........... mieć własnego - marzenie masz super zwierzyniec Vitko : ))) ładne zdjęcia Kremony na miau, w ogóle śliczna kotka : ))
  13. Djunka ma podnad setkę ogłszeń w internecie........................ [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1465/73302756.png[/IMG][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/4096/89820596.png[/IMG][IMG]http://img808.imageshack.us/img808/774/111jr.jpg[/IMG] Djunkooooooooo czy ktoś się poooookochaaaaaaaaaaa???????????????????????????????????
  14. Szczęsliwa Klusia..... wspaniale trafiła........ :loveu: pozdrawiamy domek Klusiu [SIZE=1]gdyby ktoś słyszał o domku dla 7letniej, spokojnej, madrej, kochanej[/SIZE][SIZE=1], wiernej buro-białej kotki Djunki..... jest u nas, nikt jej nie chce....[/SIZE]
  15. Witaj : ) Najsłodsze pingwiniątko świata, wspomniania stronę wcześniej Broszka ma wspaniały domek...... [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/6724/35361741.jpg[/IMG] Teraz czas na Dju...
  16. Lunko powodzenia....................................................... :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  17. Wspaniale! No i znalazł domek. Fajnie. Teraz kciuki wielkie za nowe życie czarnuszka i Twoję znajdkę. Kociakom łatwiej znależć dom, niż dorosłym kotom. Nasza Djunka czeka już 5 miesięcy i nic...
  18. Djunko, czy ktoś Cię pokocha? Djuna ma ponad 60 ogłoszeń stale odnawianych, podwieszona alegratke, allegro, wiele papierówek rozwieszonych w różnych miastach (Katowice, Mikołów, Sosnowiec, Kobiór, Żwaków... chociaż pewnie ponad połowa już pozrywana), jest na stronie Kocich Spraw, raz była w gazecie Metro i przez cały dzień na stronie głównej Gazeta.pl, ma wątek na miau, jej zdjęcie widoczne jest na FotoForum.Gazeta.pl.................. i kompletnie nic. Żadnych nawet głupich zapytań. Czy siedem lat to aż tak dużo? [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/9060/dsc0033ep.jpg[/IMG]
  19. [quote name='halbina']wspieram mentalnie[/QUOTE] i my także wielkie kciuki
  20. Lunko, Ty szczęściaro wielka.............. :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://iwop.wrzuta.pl/sr/d/9gXfA6I6yls/100_0111[/IMG] bardzo się cieszymy, BasiaD :loveu:
  21. Od kiedy jest Djuna u nas - były już trzy koty, teraz czwarty. Gaja, Zojka, Dżo i obecnie Broszka. I niestety Djuna chyba jest niereformowalna. Dju jest jedynaczką, całe życie nią była... A to Broszka ze schroniska, którą kilka dni temu przywiozłyśmy do domu na tymczas. Będzie szukała domku za jakiś czas, narazie "dobrzeje" i dochodzi do siebie. [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/251/84187486.jpg[/IMG] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/451/86811304.jpg[/IMG] BasiuD :loveu: wielkie kciuki za Lunkę, szczęściarę
  22. może gdyby akeptowała koty, miałaby większe szanse..... [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/2817/dsc0162p.jpg[/IMG] czy znajdzie dom?
×
×
  • Create New...