Jump to content
Dogomania

Korciaczki

Members
  • Posts

    1625
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Korciaczki

  1. Trafiłyśmy na wątek po super banerku. Może uda się przeczytać cały wątek.
  2. Zrobiłśmy na szybko (pozwliłyśmy sobie użyć tekstu z poprzedniego banerka), ale czekamy na banerek od malwi :loveu:
  3. Weszłyśmy, przeczytałyśmy tytuł i w pierwszej chwili myślałyąmy, że pomyliłyśmy wątek... :laugh2_2: upartość teriera i wygląd owczarka
  4. Myszka- panna w różowej obróżce, dama z wyższych sfer- prosi o pomoc, choćby w postaci symbolicznej złotówki. Leki pewnie kosztują bardzo dużo... :loveu::loveu::loveu: A może nowy banerek? Bo... Tary już nie ma...
  5. Tary odeszła. Mija czas, mija, ale wciąż jej brakuje. Myszka, jaka dama w różowej obróżce :loveu:
  6. Joś - i zycie jednak jest piękne... Zapraszamy! [URL]http://www.youtube.com/watch?v=aNtr_teE2WY[/URL] O Josia pyta domek z Warszawy. Rozmawiamy od tygodnia. Pańcia jest studentką psychologii, interesuje się bardzo psychologią zwierząt (stąd m.in zainteresowanie Josiem - strugaczem min i mistrzem w przyjmowaniu póz wszelakich), ukończyła kurs hipoterapii. Tak czuję, że może to jest to. Ewentualny wyjazd (wciąż rozmawiamy) po świetach. Stąd nie bez znaczenia treść piosenki na filmiku: "pukajcie ze mna w niemalowane drewno...". Zobaczymy i pozdrawiamy Warszawę :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  7. [quote name='madcat1981']Przelałam tymczasowiczom Justynki 204,50 zł z bazarku rzeczy od Magenki1. Pięknie się te rzeczy od niej posprzedawały, ja nie mogłam opanować zakupowego szału;) Wdzięczna będę za potwierdzenie wpływu przy najbliższej okazji :)[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu: Jutro ogłosimy Amelkę, Frotkę i może jeszcze kogoś jak starczy czasu.
  8. [quote name='Justa&Zwierzaki'][COLOR=#ff0000]Porzucona na domkach ruda jeszcze zdrowa kotka , nikt jej tam nie może przygarnąc ,a moja koleżanka ktora juz ma ich kilka tez nie moze bo sie jej matka nie zgadza [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG]:(:( U mnie przepełnienie i KK , u P .Lodzi tez jest pełno , na razie jest w garażu ale tam tez nie może zostać [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG]:(:([/COLOR] [COLOR=#ff0000]Błagam powiadomcie kogo sie da.... [/COLOR][/QUOTE] Co będzie z koteczką? Ile ma, jaki jest stan zdrowia, jak wygląda? Na szybko wrzucimy gdzie się da, popytamy. Biedulka... :-( Caragh fajne fotki !
  9. Też się dołączamy- wszystkiego NAJ NAJ :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  10. Shel, dzięki pięknie, śliczne są :loveu: banerek zaraz wleimy (nadal z tym mamy problem):loveu:
  11. To i my się zapiszemy na wątek. Kalinka, którą opiekowała się Budrysek była naszą ulubienicą.
  12. [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/6192/dsc0546o.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9914/dsc0531i.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/9412/dsc0530.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/3396/dsc0559.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/3706/dsc0522.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/397/dsc0574.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4494/dsc0526c.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/1426/dsc0525w.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/4613/dsc0561y.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/4682/dsc0536y.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6772/dsc0563qt.jpg[/IMG] Josiu się prezentuje. Fajny kotek, nie? [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9091/dsc0585.jpg[/IMG]
  13. Josio się prezentuje :D :D [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/7259/79873619.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/3782/dsc1269g.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/2821/dsc1240.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/8030/dsc1241.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/7924/dsc1242j.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/5483/dsc1261q.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/7373/dsc1262.jpg[/IMG]
  14. Korciaczki

    Ares...

    Fotki cudne, odoele również !! Zgubiłyśmy (ach ta nowa dogomania) Twój wątek graficzny, więc poOTujemy Ci tu trochę Możemy się uśmiechnąć o przeróbki np ogłoszeń? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175045-Poznajcie-Yoszko-pingwinka-ktA-ry-chciaA-ZNIKNAE-AE[/URL] :oops:
  15. :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  16. [IMG]http://fotozrzut.pl/zdjecia/afb7557c79.png[/IMG] [B][SIZE=5]Dzień dobry Państwu, Joszko się nazywam i wtorkowo, grzecznie witam...[/SIZE][/B]
  17. [COLOR=#0000bf][B]Wyobraź sobie, że... jesteś Joszkiem...[/B][/COLOR] [LIST] [LIST]Widzisz wyciągniętą do ciebie rękę, ale nie reagujesz. Ktoś porywa cię na kolana, ale ty leżysz obojętnie, jakbyś był nieobecny. Człowiek kładzie cię na kanapie, byś nie leżał na chłodnej podłodze, ale tobie wszystko jedno, gdzie jesteś: czy na zimnej podłodze, czy ciepłej poduszce. Wstajesz, ale zaraz potem upadasz. Wygląda to strasznie. Ty robisz to jednak przez obojętność, robisz to ponieważ poddajesz się zupełnie światu, to tak jakbyś był liściem i kierował tobą wiatr, a który jednoczeście nieumie sam sobą dowodzić. Jakbyś był pacynką, poruszaną przez większego od ciebie, albo maskotką pozbawioną w dużej części osi szkieletu. To tylko pozory, ty jesteś zdrowy ciałem, ale zraniony duszą. To dlatego jesteś taki bezwładny, choć wewnętrznie z tobą wszystko dobrze. To strach, niepewność, brak zaufania do ludzi, przeżycia, historia. Zwykłe czynniki, ale u ciebie wywołują one dziwne zachowania. Nie bawisz się, tylko leżysz zwinięty jak ślimak, skulony, kompletnie pozbawiony jakiej kolwiek chęci do życia. Nie mrukniesz, nie miaukniesz, może tylko weźmiesz od czasu do czasu głęboki oddech. Wyglądasz jak kamień, nawet chyba trochę ci zimno. Zamykasz się we własnym świecie, zdala od ludzi, dla których początkowo nie ma miejsca.To pierwszych kilka dni. Masz pozytywne przebłyski, owszem - czasem usiądziesz w miarę pewnie na stoliku, prosty jak struna, innym razem cichutku i nieśmiało mrukniesz, a twoja łapka zacznie ugniatać.Jednak wciąż jesteś cieniem kota, poruszającym się na ugiętych łapach i wciąż goni cię strach, wołają słowa: Uciekaj. Wciąż przyklejoną masz do swojego futra kartkę, świadectwo kota, który chce zniknąć. Bo ty chcesz, naprawdę chcesz. Żyjesz w krainie podłóżkowych ciemności, unikasz ludzi, chowasz się przed światem. Dodatkowo niechętnie jesz, wybrzydzasz, choć wiesz, że powinieneś jeść- koci szkieletku. [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5046/67358717.jpg[/IMG] Mija czas. Ty, niegdyś chudy pół-kot, pędzi wiatr na widok człowieka, czajnik - kot wiecznie się czający i stale wypatrujący zagrożenia, by wiedzieć kiedy uciekać, Ty- froterowiec kątów i pełzający tchórz - nagle się zmieniasz. Z każdym nowym dniem... Zdejmujesz osłonę obojętności. Zaczynasz powoli rozumieć i przekonywać się, że życie jest piękne. Odkrywasz, że na łóżku fajnie się śpi i że można się po przytulać do poduszki (a przecież to lubisz), albo doskonalić swoje umiejętności akrobatyczne skacząc po materacu. Przekonujesz się, że podłoga nie gryzie, że nie zje cię, kiedy będziesz po niej wesoło hasał i że na dywanie można się świetnie przejechać (wystarczy, że się rozpędzisz i ślizg murowany, tylko uważaj - nie naskakuj na niego zbyt gwałtownie, bo jeszcze dobijesz do ściany). Zaczynasz się cieszyć, widać pogodę w twoich oczach, nawet trochę śmiałości. W twoim miauku jest już odrobina radości, w łapkach nuta pewności siebie. Ogólniej więcej Cię widać, niż nie widać. Zdarza ci się zawołać głosem człowieka, nawet stajesz się trochę marudny i natrętny jak jesteś głodny, a przede wszystkim już się nie czołgasz, a chodzisz. Biegasz, trochę galopujesz, albo kłusujesz, czy stępujesz. Podpatrując Milenkę, kiedy ta nawołuje człowieka, by ten napełnił pustą miseczkę, stwierdzasz, że może ty też tak powinieneś. Poprawia ci się apetyt, zaczyna ci smakować suche jedzonko. Dzisiaj nawet, dosyć wcześnie rano, wrzasnąłeś pełen oburzenia, że jesteś głodny (jeeeść!). Sprawiasz tym samym radość ludziom, którzy widzą, że już przestajesz być cieniem kota. Od kilku dni masz zwyczaj miauczeć na widok miseczki, albo na dźwięk szelestu woreczka z karmą.Ogólnie zmienia się twoje nastawienie do świata. Nie zachowujesz się jakbyś był nieprzytomny, niekontaktujący. Reagujesz na dźwięki, na kroki. Czasem zwiejesz, to fakt, ale czasem również podejdziesz sam od siebie. Dajesz się złapać, nie wiejesz w popłochu na sam widok ludzi. Przekonujesz się, że ucieczka nie jest najważniejsza. Zaczynasz doceniać kolana, lubisz na nie z nienacka wskakiwać i momentalnie wówczas rozpoczynasz swój mru-koncert i baranko-pokaz. Bo mijał czas i mija dalej. Właśnie żywiołowo barankujesz do ręki, energicznie ugniatsz kolano wbijając, jednocześnie swoje obciąte pazurki w spodnie, mruczysz oczywiscie też - rzecz jasna, nawet bardzo donośnie. Nagle postanawiasz zejść z człowieka, zeskakujesz z krzesła i gdzieś tam umykasz. Gdzieś tam pod ścianą przebiegasz, robisz trochę hałasu, tupiesz konkretniej o podłogę. Taki źrebaczek z ciebie. Albo karibu, które cieszy się i hopsa z tego powodu żywo. Albo tupiąc, przemierzasz pokój i znów gdzieś znikasz. Nie ma cię chwilowo, nie słachać. Nawet nie fufasz, choć masz w zwyczaju fufać częściej niż mruczeć. Cisza. Pewnie coś kombinujesz, ostatnio przeciez zrobiłeś się taki ciekawski - wszystko badasz, wąchasz, testujesz ugnaitającymi łapkami (zwłaszcza strony książek). Rzeczywiście coś kombinujesz, coś słychać. Słuchać brzdęk, jesteś na suszarce! Trochę łapki ci się trzęsą, trochę się kołyszesz, nagle wpadasz w szparkę, ale szybko się podnosisz i dalej maszerujesz. Ruszasz na podbój łóżka, widać jak wyraźny masz cel. Stojąc na krańcu metalowego szkliletu na mokre ubrania, przymierzasz się do skoku, do widać. Patrzysz uważnie, może mierzysz wzorkiem odległość. To zdaje się twój pierwszy tego typu wyczyn, bynajmniej pierwszy jaki widzili twoi tymczasowi Duzi, bo może pokryjowu już wcześniej próbowałeś. Hop! - skok. Nie był to wyczyn, mistrzowski skok, medalu byś raczej nie osiągnął, zwłaszcza, że w między czasie zrzuciłeś jedną gazetę, ale osiągnąłeś cel. Jesteś na łóżku, a oto ci chodziło.Dumnie maszerujesz wzdłóż materaca, kroczysz jak ten hrabia, książe. Szukasz miejsca, najfajniejszego skrawka łóżka, gdzie mógłbyś się położyć. Koniec końców, układasz się na poduszce, ale nie na długo. Nad twoją głową jest lampka nocna, pod nią włącznik - długi szmureczek zakończony cypelkiem. Rewelacja, świetnie - coś dla ciebie. Szybko odnajdujesz wspólny język z nowopoznałą zabawką, fajnie się razem bawicie. Twoje łapki trochę skrobią o ścianę, kiedy pionowo się po niej wsinasz. I nagle...Daleki punkt widzenia, ale twoje dobre oczy to dostrzegają. To twój numer jeden, to to co lubisz najbardziej. Miska, z mlekiem i płatkami...Na szafie, schowana na chwilę przed tobą. Najwyraźniej niezbyt dobrze zabezpieczona. Ale odległość dzieląca cię od miski jest duża, a trasa skoplikowana. Koło łóżka jest półka z książkami, dalej półmetrowa przepaść i dalej kolejna szafa. Na końcu tej szafy jest karton, na nim twój cel. Planujesz, obmyślasz plan napadu na niewinną miskę, bardzo ją chcesz. Swoje postanowienia realizujesz w kilka minut, już wkrótce języczkiem froterujesz i pucujesz naczynie, które - ku twojej rozpaczy, okazało się prawie puste. Wylizujesz miskę tak żywiołowo, że aż nią huśtasz. Naczynie coraz bardziej się kołysze, ale ty nie zwracasz na to uwagi. Wkrótce miskę trzeba ratować...Udaje się, cała i zdrowa ląduje w rękach ludzi i po chwili w zmywarce. [/LIST] [/LIST] [B][COLOR=#0000bf]Z Joszkiem jest jak w książce L.Brooke. Z każdym nowym dniem Joś zmienia się niedopoznania....[/COLOR][/B]
  18. Resco, tu na bieżąco piszemu o Josiu [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=103813&start=0[/URL] polecamy poczytać :)
  19. [quote name='Resco']ale slicznosci:) dlugo u was jest?[/QUOTE] Witaj Rosco na watku. Joś jest u nas trochę ponad dwa tygodnie ;)
  20. Zibi jedzie do domku czy go nadal szuka?
×
×
  • Create New...