Barus nie popisal sie dzisiaj :angryy:
Kiedy Martyna poszla sie wykompac, Barus dorwal sie do swojej zoperowanej lapy, nawet kolnierz mu w tym nie przeszkodzil:placz: rozwalil cale usztywnienie lapy,ale zeby bylo mu za malo to pozrywal sobie szwy :angryy: dziewczyny pojechaly z nim do weta,ktor sam osobiscie mial ochote chlopaka udusic za to....skonczylo sie znow na narkozie i szyciu lapy...na szczescie nie dostal sie glepiej do lapy i nic sobie tam nie uszkodzil