Domik
Members-
Posts
181 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Domik
-
To, to potem, najpierw wizyta :) E tam daleko ;p Tylko 5h! ;p Ona jest piękna to ją chcą, a jak! :D
-
Postaram się być w niedzielę, to wtedy mu porobimy zdjęcia, obiecuję. Tak, te same godziny.
-
Dobra, to dla tych, którzy nie wiedzą ;p Ludzie wydają się całkiem ok :) Trzeba tylko wizytę przeadopcyjną załatwić. Ma ktoś znajomych koło Bydgoszczy?
-
Dobra, dobra zakręciłam się :) Jestem i czekam na sforze na pw
-
Widzę, ankieta ok. Ale chciałabym wiedzieć jak odpowiedzieli oni :)
-
Już się zarejstrowałam i co? :)
-
To że została, to nie oznacza, że ma domek ;) Nie, Lana potrzebuje domku najszybciej ze wszystkich husky, potem jest Bella z depresją, potem już jak leci :) A macie więcej domków? :D Caromina, podałabyś mi nr do siebie na pw, bo szefowa schroniska chciałaby pogadać na temat Lany i jej nowego domku?
-
Ok. Super! A jakieś konkrety? :)
-
OK. "Zaklepana". Czyli, że niby my mamy ją zaklepać? Przecież nikt ze schroniska nawet z nimi nie rozmawiał na temat Lany. Faith, hotelik to kasa, a jest dużo więcej psów potrzebujących takiego miejsca niż ona. Jeszcze raz ładnie proszę o kontakt z kimś kto mi powie coś o tej osobie chcącej Lane lu po prostu z tą osobą.
-
Rozmawiałam z szefową schroniska i ona tak jak ja uważa, że hotelik dla Lany nie będzie dobry. Więc szukamy domku stałego!! Czy osoba chcąca Lanę jest ze sfory? Czy oni tylko chcą ją do hoteliku?
-
Po pierwsze, co to za domek? Mogę prosić o jakiś kontakt mailowy? Ja bądź schronisko. Czy ta osoba jest zainteresowana, skąd jest? Po drugie, Lana czuje się świetnie po zabiegu, dzisiaj była na długim spacerze i. Ciągnęła do połowy wolontariuszkę, następnie szła za nią dalszą trasę jakby się jej bała... Potem nagle nawiązała kontakt wzrokowy ;) A przy powrocie znowu ciągnęła. Dziwne, nie uważacie? Po trzecie Lana już została przesłana do Adopcji Malamutów, do Pauliny i do huskowej fundacji do Marty. Po czwarte Lana nie tylko nie chce wejść do klatki. I tu jest problem. Teraz jest w budynku w szpitaliku i tam też nie chce wejść. Dzisiaj ją tam wciągałam... ;/ Myślę, że Lana może mieć też duży problem z wchodzeniem do domku... Potrzebuje [B]BARDZO[/B] odpowiedniego właściciela, znającego się na husky. Acha i co do hoteliku, to nie wiem czy to taki genialny pomysł. Nie żebym była przeciw, bo to super, ALE dla Lany może to być kolejne zamieszanie, znowu będzie u obcych, tu nas zna, no i dwa - kasa. Za co ją tam utrzymamy? Nie lepiej poszukać jej domku, chociażby tymczasowego, tam się bardziej "swoja" poczuje... Takie jest przynajmniej moje zdanie.
-
Faith? :) Zaznacz w tytule, że już nieaktualne.
-
Spajdi, do góry! Postaram się jutro o lepsze zdjęcia!!
-
Dziękujemy! :)
-
Lana jest już [B]wysterylizowana[/B]!
-
Aczkolwiek przechodząc z nią koło boksów nie zauważyłam, żeby się rzucała. Jednak Karolina mówi, że nie lubi ani suk, ani psów... ;/
-
Ja zaraz wrzucę link na schroniskowego fejsa. Eee tam znam ;) Tylko interesuję się husky w schronie, bo dla nich to straszna męczarnia. Trochę współpracuję z huskowo-malamutowymi dziewczynami ;) No i dzięki za zdjęcia :) Póki co te wystarczą, jak będą chciały więcej to cię poproszę!! :) Ja jako pierwsza po pierwszym wyjściu z klatki ją wprowadzałam... Bo wzięły ją młode wolontariuszki, że ją wprowadzą, a ona im się zapierała i wywinęła z obroży, ale szybko ją złapały. Nie uciekała od nich. Od razu założyłam jej szelki i jakieś 15 min. wprowadzałam ją do klatki. Na smaki, bo nie chciałam na siłę, ale kiepsko mi szło... Więc ją trochę za sierść na karku złapałam i warknęła na mnie (!), ale nic nie zrobiła. Nie brałam jej na ręce właśnie dlatego, bo inaczej bym ją wniosła. No, ale jakoś weszłyśmy. Potem inna historia, wyjść nie mogłam... To było moje pierwsze spotkanie z nią... Potem okazało się, że poodginała metalowe pręty ( nie te co na zdjęciu ;) - cieńsze) i wystawiła głowę - wrócić potem nie mogła ;/ Przenieśli ją do klatki jak na zdjęciu to górą próbowała się wydostać. Zacięła się gdzieś w połowie i piszczała jakby ją ze skóry obdzierali, potem nagle się uspokoiła i wszyscy spanikowali, od razu akcja ratunkowa wyjmowania Lany spod dachu... Na szczęście się udało. Zgubiła przy tym tyle sierści, że poduszkę można by było z tego zrobić ;/ Zadzwoniłam od razu do dziewczyny z fundacji malamutów, która pomaga mi już przy Aslanie. Niestety nie znała żadnego domku, który mógłby ją od razu przyjąć do siebie i tak Lana siedzi w schronisku i cierpi :( Słyszałam, że mają ją przenieść do pomieszczeń w budynku, ale to się jeszcze zobaczy... Mała strasznie cierpi... :(
-
Stawiam się na wątku mojej pięknej Lany!! Grażynka, skąd masz zdjęcia?! Ja się doprosić o nie nie mogę!!!! Już od jej przyjścia o nie proszę!! Super, że ją tu umieściłaś, też to miałam zrobić po otrzymaniu zdjęć ;) Lana, warto zaznaczyć nie toleruje innych psów ;/ [B]Taygo[/B], charakterek to typowo huskowy :D
-
Kurczaki, nie dobrze... ;/ Będę zaglądać. Mam nadzieję, że da radę! Śliczny jest!
-
Jeju, jeju :D :D Super, dzięki za powiadomienie, nawet na stronce nie zauważyłam... A Cyprysik znowu sam został :( Biedak szczęścia nie ma... :(
-
A, to rozumiem [B]faith[/B], że teraz bardziej się Tokajem zajmiesz ;> :D
-
Nie znam Vivy za dobrze, ale (!) jest to pies potrzebujący BARDZO (!) konsekwentnego i doświadczonego właściciela. Viva jest bardzo agresywna do psów. Mimo tego jest na prawdę śliczna ;)
-
Grażynka, to jest Zuzanna, która jest w I wiacie z Cyprysem. Ona wcześniej była z tyłu III wiaty, ta mała suczka z myszką Mini co na budzie cały czas leżała i nie chciała podejść. Czarek ją wyniósł i teraz inny pies. Ostatnio chciała sobie podporządkować Cyprysa! :O
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Domik replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Jamnikowate ze schroniska w Zielonej Górze: [url]http://zgora.schronisko.net/adopcja-id-55306.html[/url] [url]http://zgora.schronisko.net/adopcja-id-55241.html[/url] [url]http://zgora.schronisko.net/adopcja-id-61089.html[/url] [url]http://zgora.schronisko.net/adopcja-id-55318.html[/url]