Jerzy
Members-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jerzy
-
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Linka ma się bardzo dobrze. Trochę cwaniakuje i chce robić różne rzeczy po swojemu, ale to nie jest problem, a bardziej uciecha. Ma jeszcze nawyk skakania za samochodami. Wszyscy ją kochają i ona też kocha wszystkich. :loveu: -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Linka jest tak kochana, że nie wiem co powiedzieć. Musi być poprzytulana i bardzo tego się domaga. Robi się bardzo mądra i daje łapę, siada, kładzie się i nawet czołga - na komendę. Bawi się, podskakuje i tańczy na dwóch łapkach. Patrzy cały czas w oczy i wszystko rozumie. Kiedyś sąsiad zapytał mnie zgryźliwie co to za rasa. Bez zastanowienia odpowiedziałem, że to jest wymarły pies leśny. Zgłupiał i teraz patrzy z szacunkiem na Linkę :lol: -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
U Linki wszystko dobrze. Ładnie je i jest bardzo posłuszna. Ma swoje zadawnione lęki, ale jakoś sobie radzimy. Już przyzwyczaiła się do posłanka i śpi sobie bez wchodzenia na łóżko /ale jak wejdzie to nie wyganiam/ Pod blokiem ma już swoje sympatie i poznaje z daleka inne pieski, które różnie traktuje. Na koty w ogóle nie zwraca uwagi, a te widząc to przechodzą pod jej nosem obojętnie. Jednym zdaniem - dobry pies. -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Linka pierwszą noc przespała na fotelu i na swoim posłanku. Bardzo ładnie zjada wszystko z miski i jest czyściutka. Nad ranem odezwał się w niej pies stróżujący :lol: Stała pod drzwiami nad ranem i warczała na ludzi idących do pracy - czyli już broni swojego miejsca. Bardzo lubi wchodzić na kolana i przytulać się. Jest OK :loveu: -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Już jesteśmy w domu. Była okropna burza w Krakowie i coś się zerwało na torach. Staliśmy ponad dwie godziny i stąd tak długo to trwało. Piesek jest super. Teraz musi się jakoś przyzwyczaić do nowego miejsca. W tej chwili je sobie suchą karmę. Jutro zrobię zdjęcia - muszę naładować akumulatorki. -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Za chwilę jadę do Krakowa. Jestem umówiony na godzinę i miejsce odbioru Linki. Po powrocie natychmiast coś napiszę, jakieś pierwsze wrażenia itd. Zdjęcia zrobię i wkleję do tematu. :multi: -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Już jestem umówiony na odbiór Linki z krakowskiego dworca PKP. Jutro piesek będzie już w domu. :loveu: -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jak nie będzie wyjścia to dojadę do Krakowa. W przeddzień transportu z Warszawy proszę podać mi namiary na ludzi. Zadzwonię i umówię się gdzieś obok dworca PKP. -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
tak, zdjecia byly do mnie. prosze o odpowiedz -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeżeli jest link na Dogo, to podaj mi bo nie wiem jak szukać :) -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A coś więcej? Jak jego zdrowie i inne sprawy? Jak się prezentuje na oko - zdrowotnie? -
Prawie ratlerka Linka w wymarzonym domu w Tarnowie!
Jerzy replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Gdyby ktoś mi dostarczył pieska do Tarnowa, to ja bym się nie zawahał przed adopcją. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Stało się najgorsze. Okazało się, ze to nie są stawy. To były powikłania nerwowe po przebytej nosówce. Podawałem różne leki, zastrzyki i tabletki. Paraliż tylnych łap postępował z dnia na dzień. Od kilku dni już prawie nie stawała na tył i ciągnąła łapki za sobą po ziemi. Dzisiaj poszedłem do weta i uśpiłem. Nie był najmniejszych szans nawet na powstrzymanie choroby, nie mówiąc o jakimkolwiek wyleczeniu. Szkoda bo piesek był bardzo kochany. Nie mogłem patrzeć na to jak się męczy. Niestety psy po schronisku nie mają wypisanej historii swoich chorób i jest to jakaś ruletka. Jednak nie widzę się bez psa i szukam nadal. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Preparat na kleszcze i pchełki jest dawany. Natomiast sterylka jeszcze musi poczekać, bo Korka poważnie zachorowała. Coś się jej stało w tylne nogi. Zaczęła zaplatać łapkami i wywracać się. Potem dostawała jakiś dziwnych przykurczów i przyszedł ból. Piszczała i nie mogła spać. Początkowo weterynarz powiedział ze to samo jej minie, więc poszedłem do innego. Dopiero czwarty z kolei rozeznał się i stwierdził, ze to jest zwyrodnienie stawów. Pies dostaje zastrzyki i powoli wychodzi z tego. Zwyrodnienie już zostaną, natomiast mają przejść stany bólowe. Lekarz powiedział, ze musi wywołać dodatkowe stany zwyrodnienia żeby coś na tych stawach narosło i wyrównało ubytek. Powodem jest niedokarmienie w wieku szczenięcym i brak przyrostu tkanki kostnej. Nagle pies zaczął dostawać dobrze jeść i nawet przytyła do 4.5 kg i to też mogło spowodować reakcję i obciążenia tych stawów. Po świętach zrobię prześwietlenie i będzie wiadomo coś więcej. Może to też być stan po przebytej nosówce, która minęła samoistnie, a teraz tak się to ujawnia. Ogólnie sunia jest kochana. Ma apetyt i nie ma problemów z załatwianiem się. Goni z balkonu gołębie i ma dziwny spryt do wyszukiwania jeżów w trawie. Na koty szczeka i warczy. Tylko te nogi ma takie. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chyba się nie udało;) -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zrobiłem zdjęcia i poprosiłem Agnieszkę o wklejenie na forum. Jak się pokażą, to coś skrobnę o piesku. :multi: -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Suchy nos okazał się zdrowym nosem. Nie ma to żadnego znaczenia jeśli nie ma innych objawów - tak powiedział dr Jakubek. Szczepienie dostała, ale bez wścieklizny - to za dwa tygodnie. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro idziemy do szczepienia. Korka przytyła 1/2 kg. Trochę martwi mnie jej suchy nos, ale jutro zapytam weterynarza. Jest wesoła, przymilna i wiecznie głodna. Z tym głodem jest tak, ze szuka i szuka, ale byle czego nie zje. Czasami pochłania jabłka, ale tylko "lordy", innego nie tknie. Loda zje, ale tylko z Mcdonalda. Dzisiaj będzie kąpana - jak dziewczyna na dawnej wsi przed wizytą u lekarza, albo u księdza :evil_lol: -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zdjęcia zrobiłem i poprosiłem Agnieszkę o wklejenie. Piesa jest niesamowita. Powoli się rozjada, ale grymasi jak małe dziecko. Jest czyściutka i wszystko załatwia na spacerze. Przytula się, ale też potrafi szczekać i pokazuje zęby. Ostatnio porwała strzykawkę z lekarstwem na uszy i pogryzła. To samo robi z ręcznikiem do wycierania łapek. Prowadzi ciekawy tryb życia. Śpi do ok 14, a dopiero potem nabiera wigoru. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zdjęcia zrobić to żaden problem Gorzej jest z wklejaniem, bo nie potrafię tego problemu rozwiązać. Instrukcja jest po angielsku i chyba nie mam możliwości dodawania załączników. Nie wiem. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piesek jest niesamowity. Zaczęła jeść. Zjadła pół saszetki kociego, potem kawałek cebuli, jabłka i piętkę chleba. Potem był kawałek mięsa gotowanego. Wszędzie wchodzi, wszystko musi sprawdzić i zobaczyć. Nie zrobiła jeszcze nic w domu, wszystko załatwia na spacerze. Szczeka na obcych. Przytula się jak dziecko i prosi o pieszczoty. Zrobię zdjęcia, może jutro. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Imię zmieniliśmy na Kora. Poprzedni piesek miał Nora i trudno jakoś inaczej wołać. Dzisiaj Sissi jest smutna. Chyba ma stresa, co? Nie chce jeść i tylko śpi. Na spacer wychodzi bardzo chętnie, więc może myśli, że idzie do poprzedniego domu? -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Muszę powiedzieć, że piesek jest bardzo dobrze przygotowany do adopcji. Zadbany i odstresowany. Pani z Mielca zrobiła dobrą robotę. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj szukała sobie miejsca i wiadomo - pierwszy dzień. Nie zrobiła w domu nic a nic. W nocy spała w łóżku, ale w nogach. Dopiero nad ranem przyszła na poduszkę i przytuliła swój łepek do mojej twarzy i tak spała. Rano ok 8 wyskoczyła i usiadła pod drzwiami. Wiadomo. Wyszła i zrobiła wszystko. Szczeka na obcych i warczy. Na razie, sama radość. -
Maleńka Sissi - Kora odeszła, aż nie mogę uwierzyć....[*]
Jerzy replied to agusiazet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pies robi "siad" i podaje łapkę!!!