Jump to content
Dogomania

Jerzy

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jerzy

  1. Linka ma się bardzo dobrze. Trochę cwaniakuje i chce robić różne rzeczy po swojemu, ale to nie jest problem, a bardziej uciecha. Ma jeszcze nawyk skakania za samochodami. Wszyscy ją kochają i ona też kocha wszystkich. :loveu:
  2. Linka jest tak kochana, że nie wiem co powiedzieć. Musi być poprzytulana i bardzo tego się domaga. Robi się bardzo mądra i daje łapę, siada, kładzie się i nawet czołga - na komendę. Bawi się, podskakuje i tańczy na dwóch łapkach. Patrzy cały czas w oczy i wszystko rozumie. Kiedyś sąsiad zapytał mnie zgryźliwie co to za rasa. Bez zastanowienia odpowiedziałem, że to jest wymarły pies leśny. Zgłupiał i teraz patrzy z szacunkiem na Linkę :lol:
  3. U Linki wszystko dobrze. Ładnie je i jest bardzo posłuszna. Ma swoje zadawnione lęki, ale jakoś sobie radzimy. Już przyzwyczaiła się do posłanka i śpi sobie bez wchodzenia na łóżko /ale jak wejdzie to nie wyganiam/ Pod blokiem ma już swoje sympatie i poznaje z daleka inne pieski, które różnie traktuje. Na koty w ogóle nie zwraca uwagi, a te widząc to przechodzą pod jej nosem obojętnie. Jednym zdaniem - dobry pies.
  4. Linka pierwszą noc przespała na fotelu i na swoim posłanku. Bardzo ładnie zjada wszystko z miski i jest czyściutka. Nad ranem odezwał się w niej pies stróżujący :lol: Stała pod drzwiami nad ranem i warczała na ludzi idących do pracy - czyli już broni swojego miejsca. Bardzo lubi wchodzić na kolana i przytulać się. Jest OK :loveu:
  5. Już jesteśmy w domu. Była okropna burza w Krakowie i coś się zerwało na torach. Staliśmy ponad dwie godziny i stąd tak długo to trwało. Piesek jest super. Teraz musi się jakoś przyzwyczaić do nowego miejsca. W tej chwili je sobie suchą karmę. Jutro zrobię zdjęcia - muszę naładować akumulatorki.
  6. Za chwilę jadę do Krakowa. Jestem umówiony na godzinę i miejsce odbioru Linki. Po powrocie natychmiast coś napiszę, jakieś pierwsze wrażenia itd. Zdjęcia zrobię i wkleję do tematu. :multi:
  7. Już jestem umówiony na odbiór Linki z krakowskiego dworca PKP. Jutro piesek będzie już w domu. :loveu:
  8. Jak nie będzie wyjścia to dojadę do Krakowa. W przeddzień transportu z Warszawy proszę podać mi namiary na ludzi. Zadzwonię i umówię się gdzieś obok dworca PKP.
  9. tak, zdjecia byly do mnie. prosze o odpowiedz
  10. Jeżeli jest link na Dogo, to podaj mi bo nie wiem jak szukać :)
  11. A coś więcej? Jak jego zdrowie i inne sprawy? Jak się prezentuje na oko - zdrowotnie?
  12. Gdyby ktoś mi dostarczył pieska do Tarnowa, to ja bym się nie zawahał przed adopcją.
  13. Stało się najgorsze. Okazało się, ze to nie są stawy. To były powikłania nerwowe po przebytej nosówce. Podawałem różne leki, zastrzyki i tabletki. Paraliż tylnych łap postępował z dnia na dzień. Od kilku dni już prawie nie stawała na tył i ciągnąła łapki za sobą po ziemi. Dzisiaj poszedłem do weta i uśpiłem. Nie był najmniejszych szans nawet na powstrzymanie choroby, nie mówiąc o jakimkolwiek wyleczeniu. Szkoda bo piesek był bardzo kochany. Nie mogłem patrzeć na to jak się męczy. Niestety psy po schronisku nie mają wypisanej historii swoich chorób i jest to jakaś ruletka. Jednak nie widzę się bez psa i szukam nadal.
  14. Preparat na kleszcze i pchełki jest dawany. Natomiast sterylka jeszcze musi poczekać, bo Korka poważnie zachorowała. Coś się jej stało w tylne nogi. Zaczęła zaplatać łapkami i wywracać się. Potem dostawała jakiś dziwnych przykurczów i przyszedł ból. Piszczała i nie mogła spać. Początkowo weterynarz powiedział ze to samo jej minie, więc poszedłem do innego. Dopiero czwarty z kolei rozeznał się i stwierdził, ze to jest zwyrodnienie stawów. Pies dostaje zastrzyki i powoli wychodzi z tego. Zwyrodnienie już zostaną, natomiast mają przejść stany bólowe. Lekarz powiedział, ze musi wywołać dodatkowe stany zwyrodnienia żeby coś na tych stawach narosło i wyrównało ubytek. Powodem jest niedokarmienie w wieku szczenięcym i brak przyrostu tkanki kostnej. Nagle pies zaczął dostawać dobrze jeść i nawet przytyła do 4.5 kg i to też mogło spowodować reakcję i obciążenia tych stawów. Po świętach zrobię prześwietlenie i będzie wiadomo coś więcej. Może to też być stan po przebytej nosówce, która minęła samoistnie, a teraz tak się to ujawnia. Ogólnie sunia jest kochana. Ma apetyt i nie ma problemów z załatwianiem się. Goni z balkonu gołębie i ma dziwny spryt do wyszukiwania jeżów w trawie. Na koty szczeka i warczy. Tylko te nogi ma takie.
  15. Zrobiłem zdjęcia i poprosiłem Agnieszkę o wklejenie na forum. Jak się pokażą, to coś skrobnę o piesku. :multi:
  16. Suchy nos okazał się zdrowym nosem. Nie ma to żadnego znaczenia jeśli nie ma innych objawów - tak powiedział dr Jakubek. Szczepienie dostała, ale bez wścieklizny - to za dwa tygodnie.
  17. Jutro idziemy do szczepienia. Korka przytyła 1/2 kg. Trochę martwi mnie jej suchy nos, ale jutro zapytam weterynarza. Jest wesoła, przymilna i wiecznie głodna. Z tym głodem jest tak, ze szuka i szuka, ale byle czego nie zje. Czasami pochłania jabłka, ale tylko "lordy", innego nie tknie. Loda zje, ale tylko z Mcdonalda. Dzisiaj będzie kąpana - jak dziewczyna na dawnej wsi przed wizytą u lekarza, albo u księdza :evil_lol:
  18. Zdjęcia zrobiłem i poprosiłem Agnieszkę o wklejenie. Piesa jest niesamowita. Powoli się rozjada, ale grymasi jak małe dziecko. Jest czyściutka i wszystko załatwia na spacerze. Przytula się, ale też potrafi szczekać i pokazuje zęby. Ostatnio porwała strzykawkę z lekarstwem na uszy i pogryzła. To samo robi z ręcznikiem do wycierania łapek. Prowadzi ciekawy tryb życia. Śpi do ok 14, a dopiero potem nabiera wigoru.
  19. Zdjęcia zrobić to żaden problem Gorzej jest z wklejaniem, bo nie potrafię tego problemu rozwiązać. Instrukcja jest po angielsku i chyba nie mam możliwości dodawania załączników. Nie wiem.
  20. Piesek jest niesamowity. Zaczęła jeść. Zjadła pół saszetki kociego, potem kawałek cebuli, jabłka i piętkę chleba. Potem był kawałek mięsa gotowanego. Wszędzie wchodzi, wszystko musi sprawdzić i zobaczyć. Nie zrobiła jeszcze nic w domu, wszystko załatwia na spacerze. Szczeka na obcych. Przytula się jak dziecko i prosi o pieszczoty. Zrobię zdjęcia, może jutro.
  21. Imię zmieniliśmy na Kora. Poprzedni piesek miał Nora i trudno jakoś inaczej wołać. Dzisiaj Sissi jest smutna. Chyba ma stresa, co? Nie chce jeść i tylko śpi. Na spacer wychodzi bardzo chętnie, więc może myśli, że idzie do poprzedniego domu?
  22. Muszę powiedzieć, że piesek jest bardzo dobrze przygotowany do adopcji. Zadbany i odstresowany. Pani z Mielca zrobiła dobrą robotę.
  23. Wczoraj szukała sobie miejsca i wiadomo - pierwszy dzień. Nie zrobiła w domu nic a nic. W nocy spała w łóżku, ale w nogach. Dopiero nad ranem przyszła na poduszkę i przytuliła swój łepek do mojej twarzy i tak spała. Rano ok 8 wyskoczyła i usiadła pod drzwiami. Wiadomo. Wyszła i zrobiła wszystko. Szczeka na obcych i warczy. Na razie, sama radość.
×
×
  • Create New...