silke
Members-
Posts
508 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by silke
-
Slicznoty i pieknisie, a jednak w schronie! domki poszukiwane!
silke replied to wollygator's topic in Już w nowym domu
Bardzo urokliwe psy... Trzymam za nie kciuki! -
Ten pies ma bardzo dużo uroku. Szorstkowłosy, ze srebrzystą kryzą. Z budowy ciała i sierści wygląda, jakby miał domieszkę sznaucera miniatury. Koniec lewego ucha stale oklapnięty. Bardzo ruchliwy i zainteresowany wszystkim naokoło. Ludzie, którzy nas mijali, komentowali "jaki fajny", "wyglada jak lew", etc. Taki sobie cudaczek. Też pomyślę o bazarku.
-
Proszę państwa, oto miś; miś jest bardzo grzeczny dziś... [IMG]http://images49.fotosik.pl/88/8adb5dc8f5286b13.jpg[/IMG] Miki był dziś na spacerze. Dał się głaskać, dotykać po głowie i po uszach. W holu schronu skuczał i ciągnął do wyjścia. Na trawie dostał małpiego rozumu i ciągnął jak mały parowozik. Nie załatwił się - może za krótko, może był za bardzo podekscytowany. Minęli nas na jakies 1,5 metra ludzie z duzym psem na smyczy - Miki popatrzył z zainteresowaniem. Minął nas chłopak z kotem na rękach - to samo. Wielkie zainteresowanie (pies typu "oczy naokoło głowy" i "zrobić 5 rzeczy naraz") i zero agresji ofensywnej czy defensywnej. Do człowieka podchodzi z podkulonym ogonem i na ugiętych łapkach, ale daje się bez problemu pogłaskać. Pracownica powiedziała, że kąsa, gdy się przestraszy. I dlatego, oczywiście, w zadnym wypadku nie może trafić do domu z dziećmi. Oczywiście - gdyby go wzięła jakaś starsza, spokojna osoba.... Słabo znam się na psach, ale myślę, że gdyby ten pies poczuł się bezpiecznie, byłby zwyczajnym "dobrym", kontaktowym psem. Co Wy na to? :cool3: [img]http://images50.fotosik.pl/88/513c2df19482f3aa.jpg[/img] [img]http://images44.fotosik.pl/88/1bf7b2863a2b3aa9.jpg[/img] Pracownica schroniska powiedziała, że nie ma mowy o zabieraniu psa poza schronisko (weterynarz, spacer poza bramę - odpada). Ktoś tam w sekretariacie powiedział mi, ze już nawet do programów TV psów nie wydają (prawda to?).
-
Będę w schronisku dziś 15-16.30, więc będzie czas, żeby się co nieco dowiedzieć. Proszę, niech ktoś z wolontariuszy napisze, czy schronisko zgadza się na zabranie psa na badanie do gabinetu weterynaryjnego poza schronisko. Chcę wiedzieć, czy pytać w ogóle o to pracowników schroniska. Nie żołądkujcie się. :) Napiszę wieczorem.
-
Hmm, to może zgłosić Mikiego do jakiejś krakowskiej fundacji? Nie mam pojęcia, jeszcze nigdy żadnego zwierzęcia nie wyciągałam ze schroniska. Nie ma pojęcia jak to się robi, nie wiem, jak rozmawiać z niektórymi pracownikami; tak jak pisałam, nie zbywają mnie tylko co do "mojego" psa. Uprę się, żeby go jutro zobaczyć. Zobaczymy, co ze spacerem. Ostatnio nie chcieli mi wydać Miłej na spacer, dopiero jak powiedziałam, że to "moja adoptowana", to się zgodzili. :roll: Hmm... jak ktoś coś wymyśli, chętnie będę starała się pomóc.
-
Piccolo/Pompej/Sonar- basset - znów w schronisku!!!
silke replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Wielka szkoda. :shake: Ludzka psychika jest nieodgadniona; może ta pani się przełamie... -
Sochaczew - bokserka SARA - z mieszkania do schroniskowego boksu. ma dom
silke replied to luka1's topic in Już w nowym domu
O cholera. :p A schronisko, jak rozumiem, wyda niesterylizowaną bez obowiązku sterylizacji przez właściciela? -
To może ktoś spoza Krakowa, kto czyta wątek, jest w stanie zapewnić Mikiemu dt? [U]BTW, czy na dogomanii jest jakiś wolontariusz z krakowskiego schroniska?[/U]
-
DT płatny w Krakowie to ponad 400 zł/mc, prawda? Może przez jakieś towarzystwo albo fundację jest taniej, ale ja w żadnej nie działam. W schronisku jestem osobą postronną, nie jestem wolontariuszem - tak jak pisałam, pracownicy rozmawiają ze mną chętnie wyłącznie o psie, którego adoptowałam na odległość. Sama psa teraz nie mogę wziąć, żadnego, nie tylko agresywnego czy "agresywnego". Finansowo też nie pomogę, chyba że niewielkimi regularnymi wpłatami. Nie znam nikogo, kto wziął by psa na dt za darmo. Co mogę: odwiedzić Mikiego przy najbliższej okazji (jutro?) i zobaczyć, jak się zachowuje. Zrobić zdjęcia, jeśli się będzie dało. Dowiedzieć się o nim, ile się da. Jakby kiedyś trzeba było, służę samochodem, w miarę możliwości. Tyle. Jakby ktoś z Krakowa mógł zrobić dla Mikiego więcej, byłoby fajnie. :p Postuluję o brak agresji; ani ja, ani - jak się domyślam - j3nny, nie zajmujemy się "zawodowo" wyciąganiem psów ze schronisk. Coś mi się zdaje, że obie jesteśmy kociary, które z psami większego doświadczenia nie mają (ja mam trzy koty, a psa na razie tylko schroniskowego, na odległość...). Dzięki. :roll:
-
Sochaczew - bokserka SARA - z mieszkania do schroniskowego boksu. ma dom
silke replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że szybko trafi do domu. Jeśli wszystko, co mówiła była właścicielka jest prawdą, to to pies ideał. Koty, dziecko, zostaje w domu... więc dlaczego trafiła do schronu?! :shake: -
[B]Dogo07[/B], dlaczego pytasz? Myślisz o jakimś dt albo hoteliku?! Może uda mi się wyrwać do schroniska już w piątek po południu, wypytam o wszystko, może pokażą mi jego kartę.I może wezmę go na spacer, o ile to będzie możliwe :roll:.
-
Piccolo/Pompej/Sonar- basset - znów w schronisku!!!
silke replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Jaki widok!!! :lol::lol::lol: -
Taka śliczna sunia! Oj, żeby nie trafiła w nieodpowiednie ręce. Autor tego maila nie chce nic wiedzieć o psie i tyle tylko ma do powiedzenia o sobie? :crazyeye:
-
Jaki PIĘKNY pies! :loveu:
-
Będę w schronisku w poniedziałek albo wtorek i zanim wyprowadzę na spacer "swojego" psa, pójdę zobaczyć Mikiego (Niestety mogę bywać w schronie max. 1-2 razy w tygodniu, do tego nie wpuszczają tam przed 10, a ja zaraz po 10.30 muszę pędzić do pracy. :roll:). Cóż, pani udzielała mi chętnie informacji, dopóki myślała, że może go chcę wziąć. Jak wyjaśniłam, że pytam tylko, uciekła do swoich spraw. Nie wiem, czy udzielą pewnych, konkretnych informacji o psie osobie z zewnątrz, która nie jest zainteresowana bezpośrednio adopcją. Ja nie jestem wolontariuszem. Zupełnie inaczej rozmawiają ze mną o psie, którego adoptowałam wirtualnie - może to jest sposób; taka osoba może wypytywać o psa i wychodzić z nim na spacery bez umowy o wolontariacie. Tyle że to 100 zł/mc na schronisko. To już chyba lepiej byłoby go wziąć na jakiś "resocjalizacyjny" DT... Szczerze mówiąc, czarno widzę przyszłość tego dziadeczka. :-( Kurczę, nalażałoby go stamtąd jak najszybciej wyciągnąć :shake: !
-
Piccolo/Pompej/Sonar- basset - znów w schronisku!!!
silke replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
W głowie się nie mieści :shake:. Jak można tak postępować ze zwierzęciem! GoniuP, nie czytałam całego wątku. Dom pewnie sprawdzony - będzie wiadomość, jak się Piccolo odnalazł z nowymi ludźmi? Trzymam kciuki! -
Takiemu ślicznemu kudłaczowi na pewno się uda. Oby się trzymał psychicznie aż go ktoś pokocha.
-
:roll: o rany, nie wiem... Zapytałam o psa "Majki", który miał być w szpitaliku. Pracownica: "chyba "Miki", tak?", czyli skojarzyła - i poszła o niego zapytać wetkę. Powiedziała mi, że jest już w boksach; wysterylizowany. Poleciła zapytać o niego w holu przy komputerze. Znaleźli - Miki, "nasz" staruszek (widziałam zdjęcie), boks C-3. Niestety go nie widziałam na żywo; będę w schronie w weekend, a najpóźniej zaraz po niedzieli. Może pracownicy się "nałożyły" dwa pieski, ale wetkę pytała o Mikiego. Chyba, że wetce pomyliły się psy? Mikiego trzeba zobaczyć, sprawdzić, jak się zachowuje - i tyle. Boks C-3. To jest pewne.
-
Rozmawiałam dziś o Mikim. Nie wygląda to wszystko dobrze. Pracownica schroniska rozmawiała na moją prośbę z wetem - Miki jest po sterylizacji ("wszystko wycięte", jak to określiła). Przeniesiony do boksów ([B]boks C-3[/B]). Podobno niedotykalski, gryzie przy próbie dotyku - niestety nie miałam już czasu, żeby go zobaczyć. "Mały agresor" (cytat z pracownicy schroniska, która widzi w tym ogromny stres). Podobno został przyjęty wraz z suczką, która była bardzo łagodna, a on od początku nerwowy (czyli ktoś oddał dwa psy naraz!?). Widziałam po oczach, że miała nadzieję, że go wezmę. :-( W ewidencji ma wpisane 13 lat.
-
Jeśli będę jutro w schronisku, będę miała max. pół godziny. Chcę w tym czasie wyprowadzić innego psa na spacer, ale mam nadzieję, że uda mi się porozmawiać o Mikim.