dziś wspaniały wiosenny spacerek w lesie :multi: dotleniliśmy się :evil_lol: spotkalismy goldenkę i "latającego" teriera z filmu "Maska" :evil_lol:
a wieczorem ulewa i znów kubraczki i kalosze :shake:
futrzaki wymiziane a ja zabieram się za lody kawowe :evil_lol:
ano mam lenia i pogoda nie sprzyja fotkowym spacerkom :razz:
Rufol tak jak Borecki, myte ma łapki, bo inaczej w chałupie była by masakra :evil_lol:
obecnie jestem na etapie sałatki warzywnej i pasztetu :evil_lol:
dziś byliśmy z Rufolem bardzo dzielni, założyliśmy oboje przeciwdeszczowe kubraczki i poszliśmy do lasu :razz: niestety spacer był koszmarny :placz: parę razy prawie wylądowałam na glebie :evil_lol:
ja nie rozumiem jednej rzeczy, jeżeli idzie mały pies (jamnik, york itp.) a właściciel boi się,że nasz "duży" go zaatakuje czemu nie weźmie takiego małego szkraba na ręce?! tylko zawsze się drą: "pani weźmie tego psa!"