Kurcze... moja stworzyca jest tak nieufna do obcych (rodzinkę już zaakceptowała), że zwiewa, albo nawet posikuje ze strachu... Moja też zjada, jakby nic nigdy nie jadła i właśnie nie wiem czemu, ale je dosłownie wszystko łącznie ze swoją wysraną kupą. Nie wiem czy jej czegoś brakuje czy jak, ale dostaje i mięska gotowane i husse i różne inne i nawet te cuchnące żwacze wołowe i nic nie pomaga. Tracę już do niej cierpliwość :mad: może muszę jej coś jeszcze dać sama nie wiem -.-'
Łoo a Syriusz miał być miniaturką xDD no to nieźle waży mu się już :) moja na razie 6,6kg. I normalnie chyba zaczniemy frissbować jak urośnie xD a Ty coś planujesz z Syfiuszkiem? :)