-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania 3m
-
[quote name='wellington']O rany ! Nie bedzie nieprzerwanego ciagu dokumentacji Puniunia :((((((([/QUOTE] na szczęście może uda się jeszcze odzyskać, a w razie czego to było kilka może kilkanaście zdjęć- ale większość do odtworzenia, jeśli PUNIO będzie chciał pozować :)
-
Zdjęć nie udało się odzyskać niestety, ale zrobiłam kilka nowych i wyślę je do Ewy, aby w wolnej chwili wrzuciła. Pozdrawiamy :)
-
Witam ponownie. Proszę o jeszcze trochę cierpliwości , karta w aparacie uległa uszkodzeniu i ciężko będzie odzyskać wszystkie zdjecia Punia z ostatnich miesięcy. Jesli się nie uda, zrobię kilka nowych fotek i wrzucę w ciągu najbliższych dni. Pozdrawiamy wraz z Puniem:loveu:
-
U Punia, wszystko w porządku, w tym tygodniu podeślę nowe zdjęcia do wklejenia. Pozdrowienia dla wszystkich"Puniowych fanów i fanek". Dziękujemy za pamięć. Ania i PUNIO:loveu:
-
[quote name='wellington']Co slychac u wspanialego Punia ? Gdzie spedza wakacje ?[/QUOTE] U Punio wszystko w porządku, byliśmy troszkę na południu Polski w odwiedzinach, a teraz jesteśmy ciągle nad morze, niestety pogoda nie sprzyja spacerom od kilku dni, Punio nie znosi deszczu. Poza tym futerko Punio po czerwcowej wizycie u fryzjera już sporo odrosło, więc w przyszłym tygodniu idziemy ponownie po fajną fryzurkę dla Punia. Przyznaję,że Punio to coraz wiekszy pieszczoch i uwielbia spędzać czas w łóżku (niekoniecznie swoim);) I pomyśleć, że za 3 tygodnie minie już 1,5 roku odkąd go wzieliśmy,a z każdym kolejnym dniem wydaje mi się,że mamy go od"zawsze", tak super się zintegrował z nami i resztą naszych zwierzaków. Zdjęcia nowe Punia za kilka dni wkleimy:lol: Pozdrawiamy z nieco deszczowej Gdyni:) Ania&Punio:loveu:
-
W tej "świątecznej skarpetce" pod choinką były ulubione przysmaki Punia i musiał ją mocno atakować,aby je wszystkie stamtąd powyciągać :p. Ale jak już się udało to jego radość była wieeelka:multi:
-
Witam ponownie, widzę,że już tu nikt nie zagląda. Minęło 5 dni a zdjęcia niestety nie są jeszcze wrzucone, ja sama nie mogę tego zrobić:placz: No rozumiem,że Ewa może jest bardzo zajęta i mam nadzieję,że te zdjęcia się jednak wkrótce pojawią. Pozdrawiam
-
Witam po dłuższej przerwie, Tradycyjnie na maila Ewy wysłałam najnowsze zdjęcia Punia. A co u niego nowego... Przede wszystkim już chyba sierść odrosła zupełnie, ale przed wiosną nie planujemy odwiedzin fryzjera, zaczekamy aż z tym się zrobi lepsza pogoda, na razie jest zimno i troszkę śniegu. Poza tym Punio miał małe problemy z gruczołami doodbytowymi, ale już sytuacja opanowana i chodzimy systematycznie na kontrolę, więc nic złego się nie dzieje. Dodam iż Punio uwielbia śnieg, strasznie szaleje po nim (pewnie przypominają mu się podkarpackie zimy), bo u nas nie ma aż tyle śniegu, jak spadnie to zwykle szybko topnieje. Nadal jest fanem łóżka i szczególnie w takie zimne dni, mógłby leżeć całymi dniami, w połowie lutego znów się wybierzemy do Rzeszowa, więc napewno odwiedzę Kundelka. Pozdrawiamy z lekko zaśnieżonej gdyni Ania i Punio:loveu:
-
Z tymi przyzwyczajeniami to żartowałam;), najważniejsze,że wracamy do siebie, Punia dobrych znajomych i po powrocie wkleimy jakieś nowe fotki, może ze spacerku po plaży. A TE WSZYSTKIE SUPER RZECZY należą się Puniowi za te wszystkie smutne lata, najważniejsze, aby się czuł szczęśliwy i kochany i mam nadzieję, że tak się czuje na codzień. Pozdrawiamy:loveu:
-
No a jak nie będzie sobie "mały książę" moczył łapek i zdzierał pazurków. On woli być noszony, a nie jak reszta piesków ;) Nasz pobyt w Rzeszowie powoli dobiega końca(troszkę zasiedzieliśmy się:loveu: )na weekend już wracamy nad morze. Odwiedziliśmy kilka razy Kundelka- są takie śliczne pieski i kotki, a ilość jest ogromna. Oby jak najwięcej z nich znalazło nowy kochający domek. Przyznam,że rodzice trochę rozpuścili Punia i nie wiem jak on zniesie powrót do dawnych przyzwyczajeń, o których już może nawet zapomniał. Pozdrawiamy Ania i Punio:loveu:
-
[quote name='wellington']Punio znow w Rzeszowie :bigcool: ! Czy Punio woli bardziej isc w Rzeszowie do fryzjera niz w Gdyni ? O poznaniu Punia osobiscie to ja juz dawno marze.....[/quote] Nie wiem czy bardziej woli fryzjera w Gdyni czy w rzeszowie, byliśmy tylko na razie 1 raz końcem czerwca w gdynii tam też znów idziemy za 2 dni. Sprawdzona miła Pani i to najwazniejsze. A jak przypomnę sobię to Punio nie był aż tak bardzo zadowolony, chyba brakowało mu cierpliwości, ale napewno tym razem będzie lepiej.A koniecznie trzeba go przykrócić, bo futerko odrosło i wygląda już tak jak go brałam z Kundelka w lutym, a więc ogonkiem zamiata ziemię. A co do poznania Punia to tym razem jedziemy pociągiem, pierwszego dnia do znajomych do warszawy, tam 24 godzinny odpoczynek, a następnego dnia do rzeszowa przez Kraków,więc nie widzę problemu( co prawda 15 minut będziemy w krakowie na dworcu głównym, ale zawsze). Sądzę ,że te 5 godzin Punio wysiedzi w swojej torbie spokojnie.:loveu:
-
Witam. Chciałam poinformować,że 8 października wieczorem dojedziemy już z Puniem do rzeszowa i sądzę że będziemy tam przebywać prawie do końca października. W planach mamy wizytę w Kundelku (zakładam sobotnie dopołudnia) i spotkanie z kolegą Punia Jaro. W razie chętnych do zobaczenia obciętego Punia (w poniedziałek idziemy na wizytę do fryzjera, aby skrócić futerko)- proszę o kontakt. Pozdrawiamy ze słonecznej, aczkolwiek bardzo wietrznej gdyni Do zobaczenia Ania i Punio:loveu:
-
Witam po dłuższej przerwie. Na maila Ewy zostały wysłane dziś zdjęcia najnowsze Punia, więc z pewnością w niedługim czasie je wklei. Punio "odrasta" coraz bardziej, już zamiata ogonem znów po ziemi. Zastanawiam się nad wizytą u fryzjera, aby troszkę go skrócić."Fryzura letnia" odpada, ale minimalnie można skrócić foterko , zwłaszcza iż Punio ma już kupione ubranko polarowe, a poza tym zimy nad morzem nie są tak mroźne i śnieżne jak w Rzeszowie. No zobaczymy jeszcze, może w październiku wpadniemy na tydzień lub dwa na ziemię podkarpacką z wizytą. Pozdrawiamy znad morza Ania i Punio:loveu: P.s. Dziękujemy za wszystkie pozdrowienia:)
-
[quote name='EVA2406']No tak, a ja w poniedziałek spacerowałam po gdyńskiej plaży i po bulwarze i rozglądałam się za ślicznym Puniem.[/quote] No niestety w poniedziałek do południa Punio był jeszcze na ziemi podkarpackiej, dopiero późnym wieczorkiem dotarliśmy do Gdyni. A prędzej nas spotkać można na bulwarze (koło którego niedaleko mieszkamy) niż na samej plaży;).
-
No i 3 dni temu wróciliśmy z wojaży po Podkarpaciu, Punio był na wycieczce w Bieszczadach. Zaraz prześlę Ewie zdjęcia z tego wyjazdu, aby jak wróci z urlopu wrzuciła je na forum. Podróż bardzo udana, Punio super zniósł trudy jazdy. Co do naszego kolejnego przyjazdu to nie wiem dokładnie, ale z pewnością w tym roku skoczymy jeszcze raz czy dwa na Podkarpacie. Dam znać wcześniej. Pozdrawiamy ze słonecznej Gdyni Ania i Punio:loveu:
-
Witam. Punio już "odrasta" troszkę. Dziś w nocy pakujemy się i jedziemy, a jutro rano będziemy już w Rzeszowie do końca tygodnia. Jakby ktoś chciał zobaczyć Punia, proszę dać znać. Postaram się odwiedzić Kundelka w sobotę. Pozdrowienia z słonecznego 3M Ania i Punio:loveu:
-
Cieszę się, że zdjęcia Punia się podobają, jak troszkę odrośnie futerko prześlę kolejne. Na główce, łapkach i ogonku musiało zostać dłuższe puchate futerko.Sądzę,że mimo iż na zdjeciach Punio nie wygląda na zadowolonego to w rzeczywistości jest, można to zauważyć szczególnie na spacerach, kiedy żwawo biega i tarza się w trawie.Bardzo jestem szczęśliwa,że wzieliśmy go z Kundelka i mogliśmy mu z mężem stworzyć dobry domek, w którym jest naprawdę szczęśliwy. Pozdrowienia dla wszystkich"fanów" Punia
-
Mi też się zaszkliły oczka [B]albiemu... [/B]Masz rację Punio jest wyjątkowy i bardzo dzielny, wczoraj niezwykle spokojnie zniósł tę wizytę u fryzjera, byłam cały czas przy nim i go miziałam, a on patrzył na mnie tymi wiernymi dużymi oczkami. A tak naprawdę to nie lubi się za bardzo czesać, warczy przy tym i gryzie.Tak czy inaczej zachował się super, wykazał się dużą cierpliwością. Jak wracaliśmy kilka osób (dokładnie 4) zaczepiło nas jaka to rasa, takiego jeszcze Punio zainteresowania nie wzbudzał wśród nieznajomych na ulicy. Jestem zadowolona,że już nie ma żadnych kołtunów(miał 3 nie do rozczesania) i za 2-3 miesiące wszystko odrośnie, więc wakacje dla niego będą chłodne i lekkie.;)
-
Witam. Po dłuższej przerwie, po 2 podróżach w ciągu miesiąca do Rzeszowa, gdzie załatwialiśmy mnóstwo spraw- jesteśmy już z Puniem znowu w domku nad morzem. Zrobiło się gorąco, więc zabrałam wczoraj Punia do fryzjera, zdjęcia przesłałam Ewie i mam nadzieję,że niedługo je wstawi. Myślę ,że Puniowi nowy image się podoba, nie jest mu teraz gorąco i napewno wygodniej choćby przy porannej toalecie. Zresztą sami ocenicie. Poza tym u Punia wszystko w porządku, niedawno byliśmy na kontrolnej wizycie u veta i też było dobrze. Pozdrawiamy znad morza:loveu: Ania i Punio
-
Od kilku dni jesteśmy w Rzeszowie u rodziców, byłam też w odwiedzinach w Kundelku. Punio super się zaaklimatyzował w nowym domu i polubił 3 pieski moich rodziców. Zostaniemy tu do końca maja, a potem wracamy nad morze. Wkleję zdjęcia w najbliższym czasie. Pozdrawiamy Ania i Punio
-
[quote name='sleepingbyday']jak bym mogla nie wpaść do punia i nie sprawdzić, jak on sie miewa..... chyba by mi klawiatura uschła....:cool1: Ania, na [B]żadną[/B] plaże nie można wchodzić z psami w sezonie!?!?!? ja w sopocie wlazłam.... :roll: a poza tym wybieram się na openera, ti jak to tak, nigdzie nie podejdę z zośka do morza legalnie? czy to tylko wyznaczone? nie podoba mi się :placz:[/quote] Z tego co wiem to na plażę w Gdynii Śródmieście nie można, są stosowne informacje i tabliczki. A co do reszty plaż to nie wiem, bo ja tylko na tę w mieście chodzę i byłam świadkiem w poprzednich latach jak straż miejska chodziła i zwracała uwagę, prosili o zabranie psa bądź mandat. Trąbią o tym trochę przed sezonem w media i tv, że jest zakaz wprowadzania. Z jednej strony to konieczne, gdyz na plaży jest dużo dzieci i ze smutkiem przyznaje,że turyści nie sprzątają po sobie, a co dopiero po pieskach. Jak będziesz w gdyni na opener to zapraszam do odwiedzin Punia, mieszkamy w centrum, zresztą w razie czego jesteśmy mobilni i możemy dojechać:) W sezonie takie tłumy, że żadna przyjemność iść na plażę. Pozdrawiamy Ania i Punio
-
Dziękujemy i wzajemnie życzymy wesołych świąt wszystkim :loveu: Pozdrawiamy z słonecznego Trójmiasta Ania i Punio:loveu: p.s. Przepraszam,że życzenia troszkę spóźnione;) ale szczere jak najbardziej.
-
Super, że zdjęcia Punia się podobają. Przez ostatnie kilka dni chodzimy na plażę codziennie, trzeba korzystać z ładnej pogody i super wolnej przestrzeni. Do końca kwietnia można z psem na plażę , a później to już zakaz do września. W maju wybieramy się na tydzień czy dwa na południe do Rzeszowa w odwiedziny do moich rodziców.Punio zasługuje na wszystko co najlepsze, trzeba sprawić aby zapomniał o swojej niezbyt szcześliwej przeszłości. Jestem bardzo szczęśliwa,że mogłam stworzyć dobry domek i nigdy nie będę żałować decyzji,że go wzięłam (a wierzcie nie było łatwo). Jest takim słodkim, kochanym pieskiem. Pozdrowienia ze słonecznej Gdynii Ania i Punio:loveu: P.S. Oby jak najwięcej piesków z Kundelka i nie tylko znalazły dobre domki.
-
[quote name='togaa']Ja tez chetnie zeszłabym na psy.....i zamieszkała w Orzeszkowym domku...:evil_lol:[/quote] A co Puniowego domku to mamy na razie komplet: PUNIO, Papuga Żako i Żółw promienisty oraz rybki, ale w razie czego będę pamiętać:evil_lol:
-
Cieszę się, że zdjęcia Punia się podobają. Co do plaży, to faktycznie ostatnie dni były bardzo ciepłe i słoneczne, więc wybraliśmy się z Puniem na plażę. Punio szalał jak nigdy, zaczepiał inne pieski. Widać,że dużą radość sprawiają mu harce na plaży. Trzeba korzystać póki nie ma jeszcze turystów. Pozdrowienia z 3M Ania i Punio:loveu: