Madallena
Members-
Posts
7289 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madallena
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Ale ktora? :):) -
sbd jezeli warunki sa takie, ze nie ma sie do czego przyczepic na posesji nie musi byc ktos. Wystarczy, ze powie, ze raz diennie do psiaka przyjezdza i dooopa. Oczywiscie, ze patrol interwencyjny moze (ale nie musi) sklonic czlowieka do dzialan. Sa dwa wyjscia, albo zacznie sie o niego amrtwic (oby) i leczyc, albo (to gorsze) pozbedzie se go. W jaki sposob? niewadomo...;/ zgoszenie nic nie kosztuje. Oczywsicie, jak najbardziej trzeba to zglosic. Mam tylko nadzieje, ze wyjdzie to psiakowi na dobre. Ad interwencji bez uprawnien - jednoosobowych. Jak sie jedzie do Jeziorka i skreca w lewo (na Ustanow, ostatnie prosta do hotelu), jest sklep. tam sa dwa malutkie psiaki, matka (nazwijmy ja nr 1 i corka nr 2. Corka lubi dziabnac). Wychowuja sie, jak to na wies przystalo, na ulicy. Laza miedzy samochodami i siedza pod sklepem. Zywot psa wiejskiego. Zareagowalam kiedys i zapytalam sie starego babola e sklepu czyje to psy. Powiedziala, ze jej corki. Pytam, dlaczgo narazone sa na niebezpieczenstwo, gdzie maja dostep do wody, jedzenia. Babsztyl zaczal na mnie drzec morde, ze one maja dobrze, ze spai w lozku (coz, ich siersc pozostawiala wiele do zyczenia) ze sa leczone, o tam, w zielonym domu. ze corka dba o nie. Zapytalam o sterylke. Po co? uslyszalam. przeciez ona musi miec szczeniaki. Pytam a po co te szczeniaki? bo ludzie chca, bo one takie malutkie, ze biora ludzie, ze ja prosza zeby miala. No to jaj jej na to, ze na Paluchu jest 2500 zwierzat, ktorym trzeba domy znalezc, niech tam ludzi kieruje. I znowu darla na mnie morde, ze psy maja dobrze :) i co ja sie czepiam. Przyjzalam sie matce, nr 1 i zobaczylam, ze pies drapie sie i ma ubytki na siersci. Wokol szyi miala slad po wrosnietej lince - biedactwo straszne. Pytam sie wiec, skad ma ten slad. A ona, ze one maja dobrze! No to ja, ze skoro jest wlasciciel psow, to ja chce z nim rozmawiac. A ona znowu z morda do mnie, ze one maja dobrze. Wyszedl syn. zaczal wrzeszczec na mnie, ze one maja dobrze, ze co ja sie czepiam :) ze gdzie jest onka, ktora ostatnio zabralam spod sklepu (pod sklepem jakis czas wczesniej koczowala arizona, ktora wzielam do Jeziorka, juz jest w Ds). Mowie, ze pies jest bezpieczny, ze jest tuz obok, ze mozna go odwiedzic, zaadoptowac.\ jak sie spelni odpowiednie warunki i nie bedzie psow traktowac jak oni. Zapytalam sie o rany po lince na szyi u matki. Uslyszalam: co to Pania obchodzi, jak Pani chce, moze mnie Pani do sadu podac. Chce to ma! nastepnym razem juz aparat mialam. Chcialam pstryknac foty tej suni, matce. Niestety, psiaka od tamtej pory juz nie widzialam :( I co zrobic w takim przypadku? corke widuje czasami a oni zawsze jak widza moj samochod szykuja sie na atak na mnie. Kurde, nawet zakupow nie moge tam zrobic!
-
mshume. Niczym :):) :P powietrzem sie dziewczyna zywi :P:P a tak na serio to po karmie husse tak rosna :D Zauwazylyscie, ze te uszy sa inaczej postawione? na poczatku sterczaly tak...tak...cholera, brakuje mi slowa... no tak, ze na pierwszych zdjeciach one stercza tak niespokojnie. Teraz dosc ostro nimi manipuluje. wiecie o co mi chodzi? :D
-
dota. sama pewnie nic nie zdzialasz, skoro pies jest na zamknietej posesji. Porob zdjecia psiaka i poszukaj Fundacji w okolicy, ktora przeprowadzi interwencje. Jezeli pies ma: dlugi lancych, bude, wode, nawet sporadyczne jedzenie,jest pod opieka lekarska, sasiedzi nie sa swiadkami bicia i torturowania a wlasciciel nie chce oddac psiaka - nic sie nie da zrobic :( Jezeli jednak, ktores z tych sugestii jest do dyskusji mozna dac wlascicielowi czas na poprawe warunkow, a pozniej odbierac. - to juz Fundacja. Mozna tez polubownie zalatwiac sprawe, tzn wlasciciel musi sie zrzec psa. Np. Straz dla zwierzat robi takie interwencje (albo inne fundacje). Mail do nich, zdjecia i do roboty! :)
-
DASZA - już w DS, dołaczyła do sfory Andy'ego :)
Madallena replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Dzien dobry Dzaszenko :) sloneczko swieci, u Ciebie tez? :) Bo tu daje ostro po oczach, az mi lzy leca! -
Prześliczne Rudzia i Melka mini - mają wspaniały DS w Wadowicach!
Madallena replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
beda sie o nia bic! zobaczycie :) a telefony jescze dluuugo beda dzwonic. Dlatego trzeba przygotowac serie nastepnych psiakow w jej typie. Marlena! zdawaj relacje z kazdego telefonu, nawet tych popapranych ;) -
No wlasnie. Co ma na celu ukrywanie, ze pies byl u mnie a nie u p. Ewy? Jak juz wczesniej pisalam, bralam go do siebie czasami i oblewal mi wszystko. Bylas? widzialas? nie. To sie Kago zapytaj jak masz jakies watpliwosci. I co to znaczy przejrec [B]MOJ SPOSOB pomagania[/B]? bo nie rozumiem, czym sie rozi MOJ sposob od innych? Latanie po watkach i branie na DT Mikrusow (niealeznie od tego, czy sa na pomorzu czy na slasku) to przestepstwo? Uwierz, ze gdyby bylo schronisko w Honolulu wylacznie dla mini psow, bralabym wszystkie stamtad. Na serio obarczus, nie rozumiem Twoich zarzutow. Odnosze wrazenie, ze masz do mnie pretensje o to, ze pomagam psom. Po to z reszta tu jestem, Nie dal ciebie ale dla psiakow w potrzebie. Tak sama z reszta jak wiekszosc nas...;/ Ad zdjec. A byl ze mna? chcesz mnie na zdjeciach ogladac, p. Ewe czy psa? i zadzwon jeszcze raz, a z reszta to zbyteczne, przeciez przejzalas MOJ sposob pomagania, detektywie... ad Kropki - Ty rowniez latasz po wszystkich watkach, zapisujesz co sie da, wiec pomoz Kropce znalezc dom. Bo nie moge kontynuowac MOJEGO sposobu pomagania i wziecia nastepnej wycofanej kruszyny na DT. Obarczus i napisz prosze o co mas do mnie pretensje. Bo musze strescic ta rozmowe i jak narazie wychodzi mi na to, ze pretensje sa o to, ze biore psy na DT, karmie, opiekuje sie, wyprowadzam na prosta i wyadoptowuje....
-
Kilka jest niestety. kropka to strasznie rucliwa i wstydliwa pannica :) zaczniemy od tego: [URL=http://img146.imageshack.us/i/prezentacja1n.jpg/][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/4402/prezentacja1n.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img209.imageshack.us/i/img5826p.jpg/][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/6821/img5826p.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img405.imageshack.us/i/img5844d.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3587/img5844d.jpg[/IMG][/URL]
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Awit, A gdzie w Centrum? -
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Madallena replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Napisalam przeciez, ze nie bede Ci odbierac tej przyjemnosci! Przeciez Ty to uwielbiasz ! (skacze z radosci w biurze w radosci) -
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Madallena replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
No :) zaczyna sie show :) -
Asko do gory lobuzie...:P
-
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Madallena replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Nie musisz zmniejszac. W imageshack u same sie zmniejszaja! Wklejaj! bo mi sie nie chce :P a Ty wujaszku przeciez uwielbiasz :D -
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Madallena replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
No taubi dawaj niespodzianke! -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
No malutkli to nie jest. Takie cos jak Len, moze tyci mniejszy. Cholrea, ciezko powiedziec, bo nie pamietam... -
[quote name='obraczus87']Dopiero teraz przeczytałam zaległości. Po pierwsze, to wielokrotnie mówiłam i pisałam, że miesiąc marzec jest miesiącem KASTRACJI, a maksymalny koszt kastracji u psa wynosi maxymalnie 120zł!!! Róznica pomiędzy 120zł a 350 jest mega wielka. Nie rozumiem takiego postępowania. Tym bardziej, że kastracja miałą być wykonana po zniżkach.... zniżek chyba nie było. Jeśli były, z miłą chęcia zobaczę info o tym na fakturze. Tak poważna firma jak ta lecznica nie powinna miec problemów z wystawieniem faktury VAT. Ludzie, to nie firma krzak.... POnadto nie chce Ci sie iść na pocztę, ale chyba bedziesz zmuszona. DS Skippera chce miec ORYGINAŁ FAKTURY u siebie i to nie podlega żadnej dyskusji. Jeśli nie Ty pójdziesz na poczte, niech idzie TWOJA SĄSIADKA! [B]O tym już pisałam. Tylko Elwet przyjal mi psa z dnia na dzien. Zadna inna klinika nie chciala tego zrobic. Terminy marcowych sterylek umawiane sa duzo wczesniej. Bez znizek? To zadzwon i zapytaj sie prosze ile kosztuje kastracja wnetra? I zrob to bardzo prosze.Faktury jeszcze nie mam, nie mialam czasu podjechac do Elwetu. [/B] Po drugie, Madallena.... dziwne, że jąder Skiperowi nie ogladałas. Za to, po kastracji z miłą chęcia i jakże nieukrywana radościa robiłaś fotki Jego jądrom ( a raczej brakiem ich) i pokazywałaś na wątku. Po Twoim zachowaniu sądziłyśmy, że wymacałaś psa wzdłuż i wszerz. Wybacz, ale taka jest prawda. [B]Nie wiem czy zauwazylas, ale zrobilam mu zdjecie szwow. Trudno, zebym wyczula wklesle jadro, ktore bylo gdzies, nawet nie wiem gdzie. Poza tym weterynarzem nie jestem. Szwy ogladalam, zeby wiedziec, czy ladnie sie goi i czy nie ma zadnych problemow.[/B] Po trzecie, nie jesteś pępkiem świata i nie jesteś wszechwiedząca. Nie obrażaj ludzi, którzy pomagają psom czy z Klembowa, czy z Szydłowca czy z jakiegokolwiek innego miasta czy schroniska. A teksty w stylu "se" zachowaj dla siebie. Na DGM obowiązuje kultura wyrażania się, jak również poprawnego używania języka polskiego. J[B]Jezeli ktos ma do mnie pretensje o to, ze pomagam psom, od samego poczatku, bede sie bronic. Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie.[/B] Po czwarte, poproszę o kontakt do Twojej sąsiadki, która zajmowała się Bananem. Dziwne, że nie można się bylo do Niej dodzwonić. Ponadto na żądnym zdjęciu nigdzie Jej nie było. Bo Skipper był u Twojej sąsiadki prawda?? [B]To zadzwon do niej jak nie jest w pracy, nie jest na spacerze, w sklepie, czy po prostu nie slyszy. Ile razy do niej dzwonilas? raz?[/B] Tyle na ten temat. Nie będę również z Tobą dyskutować. Siejesz zamęt. Kochasz zmieniać wątki, zabierać psy na DT, ale z żadnym schroniskiem na stałe nie jesteś powiązana. Ciekawe czemu. Każdą z nas ma zdanie na ten temat. [B]Rozumiem, ze Twoim zdaniem to bardzo zle, ze biore psy na DT i pomagam im w calej Piolsce. Nie jestem zwiazana z zadnym schroniskiem i nie bede. Mam czas, checi i pieniadze to pojade nawet na Slask po psa. Nie interesuje mnie schronisko, czy jest tu czy na krancu swiata. Interesuja mnie psy w potrzebie, ktorym staram sie pomagac na miare wlasnych mozliwosci. a ze je mam to pomagam. To chyba zrozumiale.[/B] [B]Ty tez latasz z watku do watku. Czy ktos ma do Ciebie o to pretensje?[/B] Podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem, żeby moja wypowiedź nie była skasowana. Marta Ślubowska[/QUOTE] Skiper siedzial w schronisku. Siedzial i siedzial... Nie bylo Dt, ogloszen, niczego. Pojawil sie na mikropsiakach, pomoglysmy mu. Siedzi teraz w DS i jest szczesliwy. I o to chyba chodzi, zeby pomagac psom. Ale nie! Najlepiej jest miec pretensje i demotywowac. Bardzo dobre podejscie, gratuluje. Tym samym, jezeli znajdzie sie jakis psiak w potrzebie chetnie mu pomoge. Jezeli jednak Wy bedziecie czegos potrzebowac - nie liczcie na mnie.. Im wiecej pomaga sie zwierzakom, tym wieksze sa o to pretensje. To by bylo na tyle.
-
. Watek dotyczy Paucha a nie tego co kto ile i dlaczego.
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Ja przepraszam, odpadam...za duzo mam watkow, nie dam rady. Puszek bedzie potrzebowal duuuuuzo deklaracji bo czeka go dluuuugi pobyt w jakims faaaaajnym hotelu. Macie jakies typy? -
Ozi wyrwany z psiego piekła - krówek jedyny w swoim rodzaju MA DOM!
Madallena replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Dzis wieczorwem cos milego sie na watku pojawi.... :P:P -
Ozi wyrwany z psiego piekła - krówek jedyny w swoim rodzaju MA DOM!
Madallena replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
O to, zeby wiecej osob do niego przyjezdzalo jesli Konstancin jest za daleko. -
jutro wstwie. Kolega przyjechal i pstryjnal jej troche fotencji fajnego aparatu, wiec i fajne, ladne beda :) BNa razie nudne mam te foty. znowu na rózyku albo na kanapie. Ile mozna :P :D