Madallena
Members-
Posts
7289 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madallena
-
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
synunio...tez tak nazywam swojego i ....bardzo wysoko stawiam poprzeczke :) Jak sie ma dwa swoje psiaki, zawsze na upartego mozna wziac jeszcze jednego tymczasa :P:P -
[quote name='leni356']Wiem, zdania są podzielone, są i tacy weci którzy w ogóle odradzają kastrację. Koleżanka adoptowała psa za granicą i tam nawet szczeniaki sterylizują. Ja nie jestem wetem, wiem że są zdania podzielone[/QUOTE] Znam tylko jednego weta w Warszawie, ktory sterylizuje szczeniaki. Siedzial 10 lat w Anglii i praktykowal. Tam zaczyna sie od paru miesiecy. W Polsce wiekszosc lekarzy mowi, ze po pierwszej cieczce, bo zabieg sterylki u szczeniora TRZEBA UMIEC zrobic. Nasi nie maja praktyki, dlatego robia po cieczce, z czym ja sie nie zgadzam bo podczas tej pierwszej cieczki rozne rzeczy sie moga zdarzyc...
-
Walkujemy kastracje? :) to juz bylo poruszane na watku szydlowieckim, zeby NIE wydawac psiakow nie kastrowanych. Po pierwsze, Pan nie musi byc pseudohodowca czy rozmnazaczem, ale Borys moze okazac sie rozmnazaczem i nie jedna moze zapylic. Rozmowa z facetem o kastracji to bardzo ciezki orzech do zgryzienia. Lepiej nie uzywac slowa KASTRACJA tylko sterylizacja, co odnosi sie rowniez do samcow. Jako numer 1 postawic wzgledy zdrowotne (rak jader, prostata) pozniej koszty a na koncu cierpienie, na jakioe skazujemy zwierze nie kastrujac go. Nie oddawajcie zwierzakow bez kastracji. Pieniadze na to zawsze sie znajda a wiecej zwierzakow nie chcemy miec. ps. odnosnie kontaktu z ludzmi po adopcji. Myslicie, ze przyznaja sie do tego, ze ich pies zrobil suce sasiada 12 szczeniat? skad! zadzwonia i powiedza, zeby pomoc w adopcji (to w najlepszym wypadku) a w najgorszym pojda nad rzeke, utopia a pozniej skocza na msze niedzielna...:(
-
Mały, niewidomy ma DT dozywotni ale potrzebuje PIENIEDZY! POMOCY!
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[URL=http://img525.imageshack.us/i/img3256s.jpg/][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/379/img3256s.jpg[/IMG][/URL] Sesje ma zrobiona, czas zabrac sie za ogloszenia..chociaz... mam w bloku wspanialych starszych ludzi. Miali jamniorke, ktora wazyla 2 kg. Miala 19 lat i chorowala na nowotwory. Wynosili ja w torbie. Starszy Pan i starsza jamniczka, cos pieknego! Wiedzieli Pyska...podobal im sie, jednak teraz non stop wyjezdzaja. Se na emeryturze kraj i swiat zwiedzaja. Na wiosne maja juz stacjonowac na mijescu... Kto wie...? Nie powiem, mialam odzew z ogloszen. 3 domy! Pysio musi byc jedynym psem w domu, no chyba, ze inny to tez taki dziadek bedzie. Pysio nie biega, Pysio sie nie bawi. Pysio to niepelnosprawny synunio, ktoremu lada dzien zaczne kolysanki na dobranoc spiewac :P:P -
[quote name='E-S']Jakbyście nie wiedziały, to pisze ta, co mi w wątkach, mailach, rozmowach telefonicznych i SMS-ach ciągle wypomina "nie kolekcjonuj psów, oddaj!, im dłużej tymczas u ciebie tym większej liczbie psów w tym czasie nie pomożesz, szybko oddaj!" i tak przy każdym mnie katuje :) Z Bugim ostatnio odpuściła, wiem już dlaczego - przez Gabisię. Madallenka kochana ... Jak ja Ciebie rozumiem ... Ale wiesz jak było ze mną i Lalą, ta springer spanielką z Nowodworu ... przeżyłam. Dzięki Tobie. Ale gdyby na miejscu Lali była taka Balbinka śp. albo moja Zdrapka - nie potrafiłabym oddać. Nawet kosztem rozwodu z mężem ... i on o tym wie. Podaj mi wątek Pusia, bo nie mam. Ewa[/QUOTE] Heh :) mądry Polak po szkodzie :) Ale gdybym każdego chciała zatrzymywac to bym już niezłą kolecję miała :) Wątek Pysia mam...nie krzyczcie, troche go zaniedbałam... tak to właśnie jest jak biorę największe bidy schroniskowe... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/139022-MaA-y-niewidomy-ma-DT-dozywotni-ale-potrzebuje-PIENIEDZY-POMOCY[/URL] Taka metamorfoze przeszedl Pan Pysio :) : [img]http://img155.imageshack.us/img155/6238/36258608.jpg[/img] Tu wyglada jak szczeniak. I tak go ludzie odbierali bo chodzil z chusteczka SZUKAM DOMU. Ale jak mowilam, ze stary i niewidomy to gratulowali, ze go wzielam, tylko tyle :( [img]http://img523.imageshack.us/img523/2124/35097531.jpg[/img] [img]http://img221.imageshack.us/img221/1591/52921775.jpg[/img] [URL=http://img525.imageshack.us/i/img3256s.jpg/][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/379/img3256s.jpg[/IMG][/URL] Tola :) Jaka starowinka tam u Ciebie! ta druga czarno biala to jakas Mikro? ;) Gdybym tylko miala dom.... to bym miala 3 swoje (te co mam wliczajac Gabiske ;) ) i min 5 tymczasowiczow! pogybac mozna, przynajmniej watek podnosimy ;) A Gabisia lezy na kanapie obok mnie i smacznie sobie spi. Tak strasznie wkurza ja ten zielony kaftanik, ze ociera sie o wszystko, zeby tylko go zdjac! dzisiaj nawet samochody wycierala :P
-
Najblizej bedzie w Piasecznie na Szkolnej. Nie znam tej Kliniki. Tylko ze bede msiala poswiecic na to caly dzien. Zawiezc ja rano a wieczorem przewiezc do Beaty albo gdzies, gdzie odpocznie. Zapytajcie sie obowiazkowo czy koszt dla niej jest ten sam. Jezeli przychodnia na ursynowie to dr Mikłsz (na Stryjenskich). Jezeli to Mikłusz od fretek to oddaje do niego Oliwke bez zadnego "ale" :) to bardzo dobry lekarz.
-
PILNE!!!!! Potrzebna osoba z Inowrocławia do wizyty poadopcyjnej!!!
Madallena replied to magdola's topic in Już w nowym domu
Wow, ale informacje. Normalnie mega wyczerpujace! Jakies zdjecia Toffik ma? kastarcje ma na kiedy? Jakis wypis od lekarza sie znajdzie? Ja tez moge podac duzo telefonow... -
No ale w Dt bylaby uczona czystosci. Mialaby spokoj. Dt to co innego niz, nawet najlepsze schronisko czy hotel. Nie wiem czemu nie chcecie oddac jej na Dt (tak wnioskuje)... Co to znaczy z ta nieczystoscia? patrzy sie na CIebie i nagle zaczyna sikac pod siebie? czy tak jak szczeniak, lazi, lazi przygotowuje sie do sikania i bach! siknela! :) Pytam, bo mzoe do kuwety nauczyc ja robic?
-
Wstawialam kiedys szczeniaka kudlatego z Glowna i Tole (bialo ruda sunia) Nie widze ich na stronie Glowna, wiec chyba juz wyadoptowane... mam nadzieje, ze dobrze trafily... zulugula. Ten, ktorego wstawilas, Puszek to nie Len. Puszek jest starszy i niewidomy - najbiedniejszy psiak w Glownie! a Len ma swoj watek, w podpisie zuluguli jest :)
-
oj, rodzice wiem co to znaczy Zamosc...Cho na Paluch, zobaczysz 10 razy tyle psow i koszmar jakiego nie widzialas nawet z Zamosciu! Nawet nie chce ogladac zdjec malenkich suczek, bo chyba bede musiala odchorowac Gabiske. Kurde, pierwszy raz nie chce oddac tymczasa! Cos mi sie popsulo moje rozumowanie!
-
Wiesz co jogi? do niedawna mialam takie samo myslenie: oddawaj psiaki, bo nie bedziesz mogla juz innym pomoc. Cholera, kochalam tak samo Mala Biala, Lolke, Tafinke (oj ta to kochalam), Migotke (troche mniej, przyznaje sie:) ) ale Gabiska... Boze. Jak patrze na nia i mysle o tym, ze kilka pierwszych dni bede mnie bedzie straszne, bo bedzie sie przestawiac to normalnie wszystkiego mi sie odechciewa... Strasznie sie z nia zzylam, jak nigdy. Ona jest jeszcze mocno strachliwa dziewczyna ale sam fakt, ze bojac sie leci do mnie bo czuje sie bezpieczna, nastawia mnie do pozostawienia jej u mnie... Gdybym tylko znalazla dom dla mojego niewidomego tymczasa to nie wahalabym sie ani chwili i napisala: Gabisia zostaje w DT :) ale ją chcą a jego nie, bo on stary i ślepy... Gabiska jest psem moich marzen. Oddana przyjaciolka, niesamowicie wdzieczna istotka, ktorej nagle odmienil sie los i ona to wie. Straszne to uczucie oddac swoje serce :( na zawsze...:( ps. wzmoze ogloszenia mojego Pyska. Moze cud sie zdarzy i znajdzie superowski dom do soboty :) Wtedy Gabiska na zawsze zagrzeje miejsce obok mnie w lozku :P A! namawialam ich dzisiaj chociaz na kanape dla Gabisi. Odpowiedzi nie dostalam, moze jednak wytarguje, ze bedzie mogla sobie tam spac :)
-
BIANCA bolonczyk/pudel toy, księżniczka już śpi na puchu w DS
Madallena replied to mshume's topic in Już w nowym domu
Pytanie tylko czy wet miejscowy nie schrzani operacji... jak go znasz i wiesz, ze robil nie raz tego typu operacje to bierz go! Przy operacji musi byc wiecej niz 1 lekarz. Bianka nie nalezy do najmlodszych (ale serducho ma ok?) narkozy nie mozna przedluzyc. Robilam mojemu staruszkowi tymczasowemu kastracje i kamien. Zabieg trwal 20 minut a lekarzy przy tym moim maluchu bylo 3. Anestezjolog, "kastrator", "czyszczacz kamienia". Fakt, moj Pysiek ma slabe serce... -
moje szczescie :) sie juz zaaklimatyzowalo :):) super! Promuj belka Kubę, bo ostatnimi czasy sie duzo tych benkow narobilo :( oj, duzo...:(
-
ps. Proponowalam im nawet inne psy! Bajke, Hesie i Pysie od malagos, ale oni chca Gabisie :(
-
Gabisia idzie w sobote do domu. Miala isc jutro ale przedluzam...Chyba specjalnie (chociaz nie. Chce zeby doszla do siebie po sterylce).... bo bardzo bardzo bardzo ciezko bedzie mi sie z nia rozstac. Ludzie sa na serio super. Przygotowali juz dla niej poslanie, wzieli wolne, zeby ja siebie uczyc. A mnie serce boli, jak cholera! Wiem, ze musze ja oddac. Jak sie nia "zapcham" przestane brac tymczasy (z 4rema na seior nie dam rady i zupelnie wypadam z obiegu, nawet awaryjnego). Nie wiem co mam robiic. Poradzcie mi ale bierzcie pod uwage, ze kocham ja jak swojego psa i po raz pierwszy tak zwiazalam sie z tymczasowiczem...:(:( rany...
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='qeram']Co to za radca prawny? W/g Kodeksu Cywilnego zagubionego psa można odzyskać po 2 latach , a skradzionego po 3 latach. Tak że nie może rzecz znaleziona po 14 dniach przejść na nowego właściciela. Nie dajcie sobie wciskać ciemnoty. Niestety nasze prawo traktuje psy jak rzeczy. Naprawdę to dopiero po 3 latach można uznać że pies ma nowego właściciela. Do tej pory jest jego tymczasowym opiekunem.[/QUOTE] [B]POWTARZAM! BO TO BARDZO wazne![/B] -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
anita. Nie unos sie i nie koncz tematow bardzo bardzo waznych. MUSIMY uczyc ludzi, edukowac ich i tlumaczyc, ze 180 cm ogrodzenie nie pomoze w bezdomnosci. Czy Ty wiesz jakie przeszkody potrafi pokonac pies, gdy suka ma cieczke? Przyjedziesz kiedys do mnie w podwiedziny i pokaze Ci 80 kg psa moich rodzicow, ktory potrafi staranowac mocne debowe drzwi zamykane na dobry zamek, gdy sucz ma cieczke. Nie wykastrowali go jak byl mlody, teraz zaluja (no, ja 7 lat temu nie bylam taka madra jak teraz). Nie obrazaj sie, tylko dyskutuj i przyjmuj do wiadomosci istotne rzeczy, ktore pozniej sama masz przekazywac w dal. Bo na tym wlasnie wolnotariat polega, przede wszystkim na edukacji. I prosze Cie, zebys wyadoptowujac kazdego nastepnego psiaka, czy to Cywila, czy Benka czy ktoregokolwiek innego, uswiadamiala ludzi o kastracji i obowiazku jej wykonania. -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Moje kochane brzydkie kaczatko :):) Ciesze sie, ze wszystko poszlo ok. Ciesze sie ze Len nie ma juz jajek :P Ciesze sie, ze sa ogloszenia, moze ktos go wypatrzy... PPoniewaz Len nie wyglada jeszcze tak jak wygladac powienien, mam goraco prosbe. Jezeli uslyszycie o ludziach, ktorzy chca pomoc jakiejs bidzie, proponjcie Lena. To dla niego szansa, bo nie wiem czy ktos sie odezwie z ogloszen. Co innego jak Len bedzie juz piekny, obrosniety swoim blĄdem! Wtedy telefony będą się rywać. Ale to jeszcze troszkę potrwa a czasu tyle nie mamy. CHcę obserować jego metamorfozę już z jego nowego domku! :) -
PIĘKNY BUGI - już na wieki (męczy :) DT :-)
Madallena replied to leni356's topic in Już w nowym domu
e tam za male. Lozko masz? duze? no to sie zmiesci :P:P fretki tez przywiezc? :) do syneczka dorzucam jeszcze coreczke tymczasowiczke :P Wynajmuje autokar i jedziemy! -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
a ja mam zgloszenie o unieruchomionym bernardynie lezacym w lesie w Radomiu! wlasnie trwa akcja ratunkowa. Czekamy na niego w Warszawie... Pies nie chce pic, jesc, trzesie sie i nie rusza. Chudy, biedny...ryczec mi sie chce :(:( Co sie dzieje K****mac!! Gdzies grasuje pseudo w Waszych okolicach! i handel kwitnie na maxa!Wysyp benkow w skrajnym mazoweickim!!! -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Anita. Nie wazne czy jest to pies z Szydlowca. Czy jest to pies z Warszawy czy z Rumunii czy od Sołtysa, czy od Paris Hilton. Zasada jest prosta. Wlasciciele musza z nami wspolpracowac. Nie wystarczy wziac psa do DS. Trzeba go wykastrowac bo to jest jeden ze sposobow walki z bezdomnoscia. Trzeba ich edukowac tak jak to robisz, ale byc rowniez konsekwentną. Wsrod wolnotariuuszy panje zasada: pies do adopcji = pies kastrowany przed albo po niej. I naucz sie tego i przekazuj dalej. Nie wymieniaj mi ile chetnych oi propozycji bylo na kazdego z psow, ktore oglaszalas. Mnie to nie interesuje,. Widzisz po Astim, ze ludzie wydaja sie byc idealni, jednak rezygnuja (i dobrze, ze zrezygnowali a nie wywalili go na ulice albo nie oddali po miesiacu). Nie licytuj sie ze mna, bo to bez sensu. Naucz sie tylko, ze podstawowym pytaniem jakie zadajemy przy jakiejkolwiek adopcji jest stosunek do kastracji. I czy ludzie sie na nia zgadzaja czy nie. Uwierz, ze mam zajebiste domy, dla kotrych kastracja to okaleczanie psiaka. I co? Nie trafia do nich, ze to pomaga Nam i psu.I nie oddaje. Bo wole poczekac, na taki dom, ktory to zrozumie,niz za jakis czas dostac informacje, ze potrzebuja pomocy w wyadoptowaniu kolejnych 7 psiakow, ktore wlasnie sie urodzily bo .... bo prosze Pani, to trwalo tak krotko, ze nie zdazylismy...;/ ps. Nie rozumiem Twojego wywodu na temat dzialan Fundacji na terenie Szydlowca. Chyba zle zrozumialam, ale czytam, ze sa jakeis pretensje z Twojej strony? czy zle doczytalam? i kto ppisze o jakichkolwiek wymaganiach? na wymagania jest juz za pozno. Psy zostaly odratowane i chcac nie chcac wspiera je Fundacja...a to ze nie jest to odbierane dobrze to mnie akurat ni ziebi ni grzeje. Naszym celem jest pomaganie zwierzetom w potrzebie. Tak bedezie i tak jest czy to sie komus podoba czy nie. -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Anita. Nie wazne czy jest to pies z Szydlowca. Czy jest to pies z Warszawy czy z Rumunii czy od Sołtysa, czy od Paris Hilton. Zasada jest prosta. Wlasciciele musza z nami wspolpracowac. Nie wystarczy wziac psa do DS. Trzeba go wykastrowac bo to jest jeden ze sposobow walki z bezdomnoscia. Trzeba ich edukowac tak jak to robisz, ale byc rowniez konsekwentną. Wsrod wolnotariuuszy panje zasada: pies do adopcji = pies kastrowany przed albo po niej. I naucz sie tego i przekazuj dalej. Nie wymieniaj mi ile chetnych oi propozycji bylo na kazdego z psow, ktore oglaszalas. Mnie to nie interesuje,. Widzisz po Astim, ze ludzie wydaja sie byc idealni, jednak rezygnuja (i dobrze, ze zrezygnowali a nie wywalili go na ulice albo nie oddali po miesiacu). Nie licytuj sie ze mna, bo to bez sensu. Naucz sie tylko, ze podstawowym pytaniem jakie zadajemy przy jakiejkolwiek adopcji jest stosunek do kastracji. I czy ludzie sie na nia zgadzaja czy nie. Uwierz, ze mam zajebiste domy, dla kotrych kastracja to okaleczanie psiaka. I co? Nie trafia do nich, ze to pomaga Nam i psu.I nie oddaje. Bo wole poczekac, na taki dom, ktory to zrozumie,niz za jakis czas dostac informacje, ze potrzebuja pomocy w wyadoptowaniu kolejnych 7 psiakow, ktore wlasnie sie urodzily bo .... bo prosze Pani, to trwalo tak krotko, ze nie zdazylismy...;/ ps. Nie rozumiem Twojego wywodu na temat dzialan Fundacji na terenie Szydlowca. Chyba zle zrozumialam, ale czytam, ze sa jakeis pretensje z Twojej strony? czy zle doczytalam? i kto ppisze o jakichkolwiek wymaganiach? na wymagania jest juz za pozno. Psy zostaly odratowane i chcac nie chcac wspiera je Fundacja...a to ze nie jest to odbierane dobrze to mnie akurat ni ziebi ni grzeje. Naszym celem jest pomaganie zwierzetom w potrzebie. Tak bedezie i tak jest czy to sie komus podoba czy nie. -
nincia. Widzialas cos? Przechodzilas tamtedy? Kurde, dobrze by bylo, zebyscie jeszcze raz poszly do niej pokojowo nastawione i powiedzialy, ze chcecie pomoc. (gadalam z Anita na ten temat). Podpowiedzcie jej, zeby Nas zaskoczyla. Nich zbuduja im tam zagrode w tej komorce. niech wsadza slome, posprzataja... dadza jesc, odrobacza, zaszczepia, znajda ksiazeczke. Powiedzcie im, ze nie chcecie zeby Fundacja zabrala im psy. Ze chcecie (i my tez) zeby psy zostaly, jednak niech oni pokaza ze na psach im zalezy. Da rade?