Jump to content
Dogomania

iwoniam

Members
  • Posts

    7087
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwoniam

  1. Tak, póki co czekam do przyszłej soboty i oby wszystko się udało :). zaraz zacznę szykować ogłoszenia dla Tuni i Mikrusa z tym, że będę pisać od razu, że Tunia jest (będzie) do adopcji po operacji oka, która już za 7 dni.
  2. Ściskam Cię Cliff..
  3. Coś o Daisy: Witam, Przedstawię pokrótce jak się sprawy mają: w przypadku, gdyby Daisy znalazła dom to... [...] Są na dogo (i wśród moich znajomych) także inne przekochane, grzeczne, młode, malutkie suczki, które poszukują domu. Jeśli jest ktoś zainteresowany adopcją to istnieje możliwość adopcji także innych, ślicznych maleństw. Wracając jednak do Daisy - o niej samej - Z Daisy na spacerach zasadniczo nie ma problemów, ale psy muszą zawsze mieć na sobie obrożę i smycz, których nie ściągną. Szelki - nie nadają się na spacer dla psa, który mógłby uciec. Mnie psy słuchają, na spacer czasem idę z 3 dużymi, ale zdecydowanie najtrudniej przewidzieć jest ludzi i psy, które mijamy, a nie te, z którymi idziemy. 2 psy na przykład da się opanować - z trzema robi się ciężej. SPACERY: [...] Ogród - w przypadku pogorszenia zdrowia zawsze można tak "wyprowadzić" pieska. Ja czasem, szczególnie w przypadku grypy itp też tak robię, ale minimum jeden spacer poza dom u moich musi być (nie dałyby mi spać) :) Daisy jest ugodowa, nie robiła i nie robi krzywdy innym psom. Nawet na początku nie próbowała atakować moich gdy podchodziły do kilkudniowej Jagody tylko odchodziła od gniazda i odciągała psy od małej. Pozwala się kąpać i pielęgnować, choć tego nie uwielbia. Pazurków nie obcinałam, bo ma krótkie - ściera na spacerach i gdy biega po ogrodzie. Je smakołyki, nie jest łapczywa, zjada powoli. Nigdy się w domu nie załatwiła, do dziś sprząta (wszystko) po Jagodzie jeśli ona się w domu załatwi (w ogrodzie z resztą też), a ja nie zdążę dobiec i tego zebrać. Tylko poza domem nie sprząta już po Jagódce. Daisy je suchą karmę firmy Brit. Jadła także Bento kronen (obecnie versele laga), ale firma Brit jest znacznie lepsza i mimo wszystko tańsza. Na samym początku, gdy karmiła, jadła Royal Canin Mother and BabyDog, ale na tę karmę mnie nie stać. Nie polecam karm hipermarketowych = w nich jest 4 % produktów mięsnych jak ścięgna itp, nie ma mięsa, dużo soi, których pieski nie trawią. Najlepiej jest przyzwyczaić pieska do stałego pokarmu - jelita, i co za tym idzie bakterie w przew.pok. psów, w przeciwieństwie do człowieka, przyzwyczajają się, "uczą się" trawić określony pokarm. Zmiana karmy, podawanie gotowanego, później znów suchego itp powoduje zaparcia lub rozwolnienie, biegunki, a w konsekwencji znacznie gorsze przypadłości. To rozregulowuje przewód pokarmowy. adopcja [...] -> tak = przywiozę Daisy, poproszę prawdopodobnie koleżankę o wizytę przedadopcyjną, a później sama ją przywiozę. Jedyne, o co mogę prosić to choć częściowe pokrycie kosztów paliwa, bo.. niestety ja wszystko finansuję sama. Charakter Daisy - ciut płochliwa, bardzo kochana, bardzo mało szczeka, nie warczy. Ona jest taka..delikatna, troszkę wrażliwa, ale w pozytywnym znaczeniu. Lubi przebywać w ogrodzie. Chętna do zabawy, szybko uczy się komend. Lubi jak się z nią pracuje. Daisy nigdy nie spała na łóżku i uważam, że powinna mieć swoje posłanie na ziemi. Czasem śpi (lubi) wraz z Jagodą w klatce kennelowej. Psy lubią takie miejsca, bo czuja się w nich bezpiecznie, szczególnie, gdy są one czymś z góry przykryte (domek w domu). Najczęściej śpi jednak na swoim wiklinowym posłaniu z poduchą lub na "leże" przy kominku. Moje psy się wymieniają miejscami do spania. Pół mojego mieszkanka to posłania :). [...] Nigdy nie wolno pozwolić, aby pies zaczął nami sterować. Bywają psy o mocnej psychice, ale nie wolno pozwolić, aby nami zawładnęły, bo będziemy z góry przegrani. Każdy pies jako cechę atawistyczną ma chęć do dominacji - nawet ten płochliwy. My jesteśmy przywódcami - nie mamy psa zdominować, mamy z nim współpracować. Wyuczony pies to pies znacznie bardziej szczęśliwy niż ten super rozpieszczony. Jak ktoś ma pytania o Daisy - proszę pisać. a Jagoda - dziś jest jednym, wielkim, grubym serdelkiem - parówką ;))) idę spać..
  4. Ja niestety nie mogę pomóc przy allegro... będziemy jednak działać. [quote name='natalek']u mnie aktualne ma cały czas gumtree i tablicę. ;) allegro by się przydało......[/QUOTE]
  5. wówczas tak ;) [quote name='barb']Do Nowego Sącza jechalabyś juz razem z Jagodą i Daisy? Czyli ogloszenia byłyby tylko dla Mikrusa i Tuni ?[/QUOTE]
  6. nie Szarik tylko Szaki ;) Ja tez mam problem z zapamiętaniem tego imienia ;) Piesek dobrze się miewa, tylko nadal... w DT, niestety nie w DS :(
  7. Nio to ja się tu ciut wtrącę - Dziś Aniakom oddzwoniła do mnie, że przedsylwestrowa sprawa adopcji Daisy i Jagody jest jak najbardziej aktualna. Obie byłyby w jednym miejscu lub w prawie jednym (wszystko zostałoby tak czy inaczej w rodzinie). Ja w ten weekend nie mam możliwości pojechać do Nowego Sącza, choćby ze względów finansowych. Mój wspaniały szef standardowo !! nie wypłacił mi jeszcze grudniowej mikro-pensji. Pewnie będzie w tym zwlekał do 10tego, choć na umowie mam do 1go :(. Taki typ... Mam też kilka zwierzątkowych zobowiązań w ten weekend i nie mogę pojechać. Ania z kolei nie może za bardzo w przyszłym tygodniu, gdy ja akurat miałabym jeden dzień wolny, ale.. co się odwlecze... :) Oby się wszystko udało w przyszły weekend. Pisałam Ziutce o pieskach, przygotuję tekst na mailu wraz ze zdjęciami itp, ale powoli. Właśnie się wstępnie odrobiłam ze zwierzątkami - dziś po raz pierwszy w tym tygodniu wyszłam z domu (poza spacerami z zoo), bo czuję się ciut lepiej. W sobotę rano pewnie dopracuję ogłoszenia dla Tuni i Mikrusa - jutro lub w sobotę będę się widzieć z Aniccą w sprawie tymczasowej opieki dla Mikrusa, któremu może w tym czasie udałoby się domek znaleźć. Dziś się widziałyśmy, jutro lub w sobotę spotkanie z pieskiem ;). Trochę mam biegania i nadal czekam na odpowiedź salibiniki w sprawie sobotniego obcinania piesków, ale chyba coś się tam strasznie skomplikowało, bo nic nie pisze. Zobaczymy. Dobra, czas biec dalej, bo jeszcze na spacer z zoo wyjść trzeba będzie za niedługo. Niedawno się kąpaliśmy, już pieski są suche i zaraz pewnie pęcherze dadzą o sobie znać. czas start ;)
  8. Biedny maluszek... mam nadzieję, że z oczkiem lepiej - ciśnienie w nim chyba nie za fajne..
  9. przypominam tylko: http://www.facebook.com/events/292641230779103/ - [SIZE="5"]aktualne FB Clifforda ten: http://www.facebook.com/events/204213486306198/ już się zakończył..
  10. nowych chyba żadnych nie ma.. trzeba chyba zwrócić się do catAngel .. [quote name='krakowianka.fr']odwiedzam malego... czy sa jakies aktualne ogloszenia czy zrobic pare?[/QUOTE]
  11. dziękuję, ja wysłałam wszystkim, których znam i sporej liczbie osób, które znam tylko np. z dogo :) [quote name='krakowianka.fr']zameldowalam sie rozniez na FB porozsylam troche te wydarzenia[/QUOTE]
  12. Nie jest gorzej niż wczoraj, a to już chyba poprawa na pewno Ci co nieco o FB opowiem - Jeszcze parę dni i będziemy współpracować na 2 polach - Tuniastym i facebookowym ;) [quote name='wojtuś']Tak tak.. i takie ładne opisy Zwierzaków:) Nie mogłem się powstrzymać, by zaatakować FB dla Nich, ale dzięki Iwonii może dam radę się tam znaleść;) Zdrowiej nam Iwonia, proszę pięknie;)[/QUOTE]
  13. zapisało sie 2x, usuwam jedno powtórzenie
  14. Tak ciut ciut mnie dopadło to coś... Jak będziesz coś wiedzieć na temat piesków i strzyżenia to napisz na PW - wstępnie sobota wchodzi w grę - muszę być w schronie, ale na pewno się jakoś dogadamy :) [quote name='salibinka']Ok., odezwę się jutro :). A Ciebie znowu choróbsko dopadło, tak? :(. Zdrowiej szybciutko![/QUOTE]
  15. Nio, dziś spałam do 15ej, z 5 x spacerki z psami, ale poza tym leżenie.. chyba mi powoli schodzi z płuc, ale...świszczęęęęe..... ostro.. płuca i oskrzela czyste - to najważniejsze.. Zoo ma się dobrze, poza staruszkiem moim kochanym - Neronkiem... nie może chodzić, a ja nie mogę go dźwigać.. Daję mu leki, choć w jego wieku to ciężko (ma już 14 lat)..i nie wszystko mogę podać, bo on bierze leki na serduszko, na nerki, wiek swój już ma.. :(
  16. Ma opiekę, szuka domku, będzie dobrze- na pewno - MUSI BYĆ ! [quote name='Maciek6778']Dopiero znalazłem ten temat.. Akurat byłem przy jego "znalezieniu":( Mam nadzieję, że u Szczotka wszystko dobrze...[/QUOTE]
  17. dzięki.. one same w sobie takie słodkie...:)
  18. Jeśli ktoś miałby ochotę wejść na moje pieski na FB to zapraszam: [url]http://www.facebook.com/events/270502933011277/[/url] - Mikrus [url]http://www.facebook.com/events/126680094115637/[/url] - Tunia [url]http://www.facebook.com/events/184513274979697/[/url] - Daisy i Jagoda [url]http://www.facebook.com/events/355964731083843/[/url] - podopieczne szczeniaki :) i 2 inne kochane pieski: [url]http://www.facebook.com/events/213609565389520/[/url] - Rysio [url]http://www.facebook.com/events/164194497021665/[/url] - Romek na resztę już dziś nie mam siły.. wracam do łóżeczka..
  19. Biedna psinka, ale chyba już jest ciut lepiej, cio?
  20. Salibinko - to jak coś się realnego wyklaruje to napisz mi na PW, podjedziemy wówczas jakoś w sobotę i pomożemy piesinkom. dziś już mnie tu nie będzie, bo muszę wracać do łóżeczka, ale będę czekać na wiadomość od Ciebie
  21. [url]http://www.facebook.com/events/270502933011277/[/url] [SIZE="5"]także serdecznie Was zapraszam do udziału ![/SIZE]
  22. [url]http://www.facebook.com/events/184513274979697/?context=create[/url] [SIZE="6"]proszę o ogłaszanie ![/SIZE]
  23. aktualny tekst dziewczyn na FB: Daisy to sunia wielkości jamnika, o nieco, nieznacznie dłuższych nóżkach. Każdy, kto na nią patrzy mówi - skrzyżowanie jamniczki i cocker-spanielki. Cudne, dłuższe uszka, a na nich dłuższe włosy, grubsze poduszki w łapkach jak u spanielki. Ruda, jak przystało na psinkę tych ras. Nawet ogon ktoś jej przyciął w 2/3 długości tak, jak się to dawniej! wykonywało przy spanielach. Suczka przybyła do mnie po tym, jak w poprzednią noc dzieci powiadomiły podkrakowskie przytulisko, iż przy garażu leży suczka ze szczeniętami, które chwilę wcześniej urodziła. Było to w październiku, był mróz, z czterech szczeniąt udało się odratować tylko Jagodę. Musiała urodzić się jako ostatnia, nie zdążyła zamarznąć... :(. Rozmasowaliśmy szczenię, nie było jeszcze zbyt późno.. choć ona jedna przeżyła.. Pozostałe szczenięta niestety były bez szans.. Jagoda jest wspaniała; ma WSZYSTKIE CECHY ZDROWEGO PSA. Sunia DAISY szybko się oswoiła; kocha człowieka i uwielbia być przy nim blisko. Jeszcze zdarza się jej (ze strachu) obszczekać nowo-przybyłego gościa, ale chwilę później lgnie do każdego. Absolutnie nie jest agresywna. Psi przytulak. Daisy zachowuje czystość. Sygnalizuje potrzebę wyjścia na spacer, umie chodzić na smyczy - troszkę ciągnie, ale powoli radzimy sobie z tym zachowaniem. Mieszka ze stadem innych zwierząt - z kotami, z psami, sunią, z innym starszym szczenięciem, którego ktoś uszkodził oczko, z królikami i iinymi gryzoniami. Do żadnego nie wykazuje agresji. Jak czegoś chce... "śpiewa" :) Daisy jest młoda. Prawdopodobnie ma około roku. Została odrobaczona, odpchlona, po podaniu surowicy zaszczepiona. 30.12.2011 przeszła zabieg sterylizacji. Rana świetnie się goi. Daisy waży 9 kg, nie będzie większa. Jagoda jest zaszczepiona i odrobaczona, odpchlona także. Obecnie skończyła 12 tygodni. Jagoda także będzie suczką niewielkich rozmiarów. Mimo, że ma dopiero 3 miesiące większość potrzeb fizjologicznych załatwia już na polu. Nie ma problemu z brudzeniem w mieszkaniu. Jak nie zdąży to i tak biegnie do drzwi i tak załatwia się na szmatkę. Obie suczki czekają na dom. Czy znajdzie się dla nich domek? Taki prawdziwy? Na zawsze? Mnie niestety nie stać na utrzymanie dziewczynek; obecnie mam pod opieką już... kilkanaście różnych, po części chorych zwierząt. kontakt do mnie: 515192985 - Iwonia Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, Pomogę w transporcie w przypadku adopcji.
×
×
  • Create New...