Zaczynam stosowac niepodchodzenie do niej podczas odpoczynku i nie patrze nawet w jej strone, ale dzisiaj rano gdy mĄŻ chciaŁ iiŚĆ do toalety ( obok pokoju mojej mamy) a ona leŻaŁa wŁasnie tam a nie u siebie to siadŁa sobie i tak wsciekle pokazywaŁa kŁy . MĄŻ nakazaŁ jej " kira nie wolno " i wszedŁ . Zaraz po tym byŁa pora na spacer i niestety nie przyszŁa na komende :chodŻ idziemy". A jak tylko zbliŻaliŚmy siĘ koŁo pokoju mamy odrazu byŁ warkot. Nadmienie ci tylko , Że od samego poczĄtku moja mama jest przez naszĄ sunie traktowana tak jaknaleŻy ( nigdy na niĄ nie warczy , okazuje jej tak serdecznĄ radoŚĆ, gdy mama wyjdzie z domu to jest straszna rozpacz).jak kupowaliŚmy jĄ to hodowca powiedziaŁ , Że jej matka kiedys podczas karmienia ugryzŁa jĄ w Łebek . Teraz nic juŻ nie widac , ale myslĘ sobie , Że moŻe to miaŁo jakis wpŁyw na to co siĘ teraz z niĄ dzieje . NaprawdĘ nie wiem co z niĄ robiĆ . Jest tak kochana i Śliczna tylko to warczenie. Podczas zabawy jak pokaze zĘby to jej mÓwie stanowczo nie i odsyŁam na miejsce. Po dwudziestu mnutach woŁam do siebie wydaje komende (siad) poczym mÓwie dobry pies daje smakoŁyk i bawimy sie dalej.